-
Liczba zawartości
18 004 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Nie będzie im się chciało tego przygotowywać. Co do butów to próbowałem dojrzeć ten moment ale musisz mi pomóc. Wiesz, myślę, że piszesz trochę o rzeczach oczywistych. Różnica w wielkości skorupy pomiędzy solidnym dobrze dobranym butem amatorskim a robionym na miarę butem wyczynowym nie może być duża jeżeli w ogóle jest bo nie ma za bardzo z czego zabierać. Ilość tworzywa musi być na tyle duża aby but był wytrzymały. Do tego w butach wyczynowych zaczyna się od grubszego odlewu aby było miejsce na frezowanie i dopasowywanie. Każdy w miarę porządnie jeżdżący narciarz bierze buty na miarę i pasuje a jeżeli tak robi to zawsze bierze za małe bo z za małych większe się zrobi a odwrotnie nigdy. Gość może mieć po prostu małą stopę jak dajmy na to taki Ronaldo, może to jest Ronaldo? 😉 Pozdro
-
Cześć Filmików z moją jazdą jest w sieci sporo. Zawody forumowe to był mój pomysł i realizacja i chętnie do tej formuły powrócę. Warunek to zainteresowanie ludzi. Zbadam sprawę i w przyszłym roku fajnie byłoby się w takiej formula spotkać. Ilość osób, które nauczyłem jeździć na nartach idzie pewnie w setki. I to nie umiejąc czyli muszę być naprawdę wyjątkowy - dzięki. Jazda techniką ciętą niczego nie determinuje ani nie udowadnia. Pokaż mi swój śmig a powiem Ci jakim jesteś narciarzem. Jako instruktor znasz chyba tą odwieczną prawdę? Pozdro
-
Cześć Znam osobiście przynajmniej z pięć osób, które spokojnie nagrają taki filmik. Pozdro
-
Cześć Sposób nauczania weryfikuje efekt a nie pierdolenie postronnych. Pojeździj np. z Kacprem, może się czegoś nauczysz. Pozdro
-
Powtórzę pytanie: Jak się przekłada elastyczność przodu na jazdę?
- 92 odpowiedzi
-
A jak się przekłada elastyczność przodu na jazdę? POzdro
- 92 odpowiedzi
-
Cześć Jakbyś pojechał szybko to byś pewnie poczuł. Sklepowa to chyba nawet nie żadna płyta tylko plastikowy szkielet do montażu wiązań tak jak Konect w Rossi. Pozdro
- 92 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Cześć Bo promień to tylko liczba, ważniejsze są inne zmiany konstrukcyjne w stosunku do GS. Pozdro
- 92 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Cześć Piotrek mowa o dwóch różnych rzeczach, nawet dwóch różnych podejściach do nart. Wleczenie kija wewnętrznego to czysta narciarska praktyka, pomaga w wyważeniu, czuciu śniegu, daje informacje o podłożu itd. Dotykanie kijem zewnętrznym to wydumane ćwiczenie na docisk, które zaprzecza normalnej funkcji kija w jeździe na nartach. Pozdrowienia
-
Cześć Ja rozumiem Twój punkt widzenia Piotrek ale... sam mogę nauczyć praktycznie każdego porządnej jazdy amatorskiej - z kolegą też sobie poradzę. Tyczek nie tykam bo trenerem nie jestem. Nie jestem IW i nie będę ale mam oko i uczyć umiem. Podobnie paru kolegów z forum to też nieźli fachowcy z dobrym okiem więc nie nazywaj ich wujkami z forum bo to wysoce obraźliwe, OK? Pozdro
-
Cześć 1. Szerokość pod butem nie ma nic wspólnego ze "zwrotnością" narty, będzie ona jedynie wolniej początkować skręt. 2. GS - choćby z racji długości wcale nieźle spisuje się na rozgrzebanych stokach czy w głębszych śniegach, pod warunkiem że daje się mu jechać. 3. Master to narta o konstrukcji GS ale o zmniejszonym promieniu i mniej sztywnych dziobach i chyba piętkach. 4. Master to narta chcąca być uniwersalną wyrosła z GS. Hybryda to narta chcąca być uniwersalną wyrosła z SL. Pozdro serdeczne
- 92 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
Cześć Bartek Tyrpoos napisał co i jak więc ja nie będę się już produkował. Pozdrowienia
-
Cześć Segreguję bardzo rzetelnie śmieci i wszelkie odpady, tym bardziej jestem na to uczulony, że na dwóch etatach jestem odpowiedzialny za kontrole właściwości segregacji odpadów. W tym temacie tylko zapytałem, a nic nie twierdziłem. Pozdro
-
Cześć No to jest zdecydowanie gorzej. Jakieś dziwne ruchy ręką zewnętrzną, głowa zaczęła chodzi na boki... Muszę skończyć miesiąc i przysiądę nad Twoim przypadkiem. Pozdrowienia
-
Cześć No na tej klatce przody aż wystają nad śnieg więc ... Wykrok jest ale jesteś nisko więc jeżeli nie możesz - spróbuj - dogonić zewnętrzną to jest po prostu anatomiczny. Zwróć uwagę na Twój tułów i jego nachylenie w stosunku do nachylenia goleni - jest zdecydowanie prosty a te kąty powinny być podobne na tyle na ile to jest anatomicznie możliwe. Tułów ciągnie Cię w tył - ciężar ciała masz zbytnio z tyłu, czyli odchylenie. Bardzo dobrą klatkę wybrałeś. Pamiętaj jednak, że klatka to wyrwana z kontekstu jakiegoś ciągu ruchowego pozycja i analizować je można tylko na kanwie całości filmu. O plecaku nie chciałem pisać bo to oczywiste podobnie jak kije. Musisz się zdecydować na kogo chcesz wyglądać. Pozdro
-
Cześć Zatrzymałem go po chwili na prostej i koleś był po prostu przerażony, przepraszał i mówił, że prawo jazdy ma. Nie pojmuje jak mógł je dostać. Samochodem jeszcze łatwiej zabić niż na nartach... Pozdro
-
Cześć To był raczej odruch. Czyli nie trąbić i nie hamować - walić? Szkoda, mam samochód, który nigdy nie był w żaden sposób uderzony... Pozdro
-
Cześć Nie możemy podesłać tutoriala i... prośba: Mogę z Tobą pogadać o technice bo coś tam wiem ale ostatni raz używamy jakiegoś sieciowego slangu dla leszczy OK? To tyle co dotyczy zasad. Co dotyczy jazdy zaś to piszesz o tym samym co ja tylko nie znasz mechaniki skrętu stąd niezrozumienie - nauka z tutoriali jakichś kosmitów. Ty robisz dokładnie to co napisałeś - zostajesz na krawędzi. To powoduje, że skręt ciągnie się ale się nie zacieśnia - a o tym mówimy. Aby się zacieśniał musisz aktywnie dociążać krawędź poprzez obniżanie pozycji tym szybsze im mniejszy promień chcesz osiągnąć. U Ciebie jest zapoczątkowanie i wejście w ustalony układ .... koniec. Brakuje aktywnego sterowania więc narta skręca tylko na początku a później sunie na promieniu. Kiedyś tam zacieśni ale wcześniej się przestarszysz i wrzucisz w ześlizg. Pozdro
-
Cześć Ja jeżdżąc u nas w mieście samochodem zauważyłem, że ilość samochodów na obcych rejestracjach jest często na jakimś odcinku drogi większa niż "miejscowych". Do tego - nikomu nic nie ujmując - prowadzący te pojazdy kierowcy zazwyczaj zachowują się jakby właśnie po raz pierwszy wsiedli za kierownicę. W sobotę wieczorem pewien gość zajechał mi dwa razy drogę na jednym bardzo dobrze oznakowanym w znaki pionowe i poziome rondzie dwa razy z czego drugi raz po gwałtownym obtrąbieniu. Czy u Was też taka sytuacja ma miejsce? Pozdrowienia
-
Cześć Wydłużenie skrętu będzie raczej zwiększało prędkość. Myślę, że chodziło Ci o zmniejszenie promienia skrętu tzw. podkręcenie, bo to jest rzeczywiście element kontroli prędkości w długim skręcie. No to u Ciebie tego nie widać. /w skręcie jesteś dość statyczny. Przyjmujesz dość szybko układ jaki sobie wymyśliłeś jako fajny (zaznaczam, że ten układ wcale nie jest zły) i statycznie w nim pozostajesz do momentu przekrawędziowania. Nie ma aktywnego podkręcenia czyli aktywnej fazy sterowania. To zresztą rzecz niełatwa - nie wiem czy nie najtrudniejsza we współczesnej technice. Pozdro
-
Cześć A dlaczego nie? Ja jeżdżę naprawdę miękko w sensie stania nad nartą i nie wywierania zbędnych sił - uważam, że to umiem i mogę zjechać na nastawach dla dzieci - no powiedzmy spróbować zjechać ale na 6 to jadę bez problemu przy wadze 95kg nago. Ale już jakbym na przykład miał jechać jakiś zawody, powiedzmy GS i miłą traktować to poważnie to bym skręcił na 9 może 10 a jak dziury to i więcej. Myślę, że działałbyś tak samo bo to jest po prostu logika a nie tabelki. Pozdro Grimson pisał o kuzynie w kwestii wiązań. Koleś zerwał ACL bo jest po prostu nieruchawy (określił go jako sportowe beztalencie) i to jest powód zerwania a nie taki czy inny nastaw. ACL można zerwać w czasie jazdy nawet nie upadając i do końca tego nie czując. Omawiane w temacie Materiały... ćwiczenie Filipa jest znakomite to takiego właśnie zerwania. ACL były nagminnie zrywane "bezodczuciowo" niemalże w dobie funcarvingu. Osoby początkujące czy też jeżdżące wolno z dużym elementem rotacji powinny mieć nieco inaczej działające wiązania bo tu przy upadkach czy też w sytuacjach kontuzjogennych nie występuje uderzenie czy szarpnięcie ale (zazwyczaj powolny) ruch skręcający, więc nie tyle niskie nastawy ale wiązanie dostosowane elastycznością do takiej jazdy. Pozdro
-
Cześć A widzieliście jak wygląda długi skręt na filmach wybitnych demonstratorów... 😉 POzdro
-
Cześć Nie wiem co to jest technika "flexed release" więc mówię pass. Kolana są ugięte zawsze, patrząc na Ciebie - objeżdżony gość - myślę, że nie ma co się nad tym skupiać. Ręka dolna prowadzona nisko blisko śniegu - rozumiem, że tak miało być, łuk równomierny, kontrolowany. Jedziesz frontalnie stabilnie co jest fajne. Co mi się nie podoba - jazda sprawia wrażenie wymuszonej, brakuje swobody tak jakbyś był spięty - to się aż czuje. Pozdro
-
Cześć Bo to jest Szymek kolejny temat gdzie tabelka się nie sprawdza tak jak mm pod butem czy cm w talii są tylko i wyłącznie jakimś tam parametrem. Dopiero jak całość - narty łącznie z konstrukcją, sztywnością, zróżnicowaniem sztywności itd daje właściwą całość, tak wiązanie daje możliwość nastawu z narciarzem, na danych nartach w danych warunkach itd. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Spoko, nie chodzi mi o jakieś pretensje czy coś w tym stylu. Po prostu uważam, że trochę zbyt dużą wagę przywiązujesz do tego wyboru, kierując się często różnymi dziwnymi materiałami z testów, opiniami z katalogów itd. W konstrukcji nart - tych porządniejszych - nic nie wymyślono od z górą 30-35 lat. Nam - użytkownikom próbuje się wmówić wszystkimi możliwymi kanałami, że jest inaczej, a... nie jest bo być za bardzo nie może. Pozdro
- 92 odpowiedzi
