MarioJ
Members-
Liczba zawartości
2 572 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Zawartość dodana przez MarioJ
-
To się nazywa wybory samorządowe. U nas (we Wrocławiu) różni prawicowcy i typki pokroju Muska startują w tych wyborach i jakoś przegrywają. Takich przykładów co walczą z buspasami i startują bez powodzenia do Rady Miasta, u nas jest wiele. Dzisiaj MPK ogłosił program zakupu 160 nowych tramwajów. Będzie mniej kasy na nowe drogi, super.
-
Bardzo mocno się mylisz. Uważasz tak jak Musk, że jego poglądy wszyscy inni podzielają. Jesteś egocentrykiem w Mercedesie AMG 400KM, który jeździ niezgodnie z przepisami po buspasach. To że powstają buspasy, albo auta są wyrzucane z torowiska, to jest funkcja DEMOKRACJI. Musisz się z tym pogodzić, że duża część mieszkańców miasta ma gdzieś nowoczesność skóry i tabletka w twoim AMG. Więc ta twoja erozja systemu to jest naciągactwo intelektualne. Nigdzie w sądzie tego nie obronisz. Mamy tutaj do czynienia z POLARYZACJĄ. Gdzie jakaś część ludzi jest przeciwna priorytetowi dla zbiorkomu, a znaczna część (ta rozsądna i ta która jeździ tym zbiorkomem) jest ZA. I jest to jakiś problem demokracji.
-
Oczywiście że podróżne pieszych się liczą. To są dojścia do pracy, pójście do sklepu. Mój sąsiada na kilometr jedzie autem do sklepu, a ja idę na pieszo. Razem samochód ma 40% podróży, jak te wszystkie słupki tam się policzy. Ty manipulujesz po swojemu.
-
To jest jego biologiczne wkurwienie, którego nawet świadomie nie kontroluje.
-
To publicznie przyznajesz że łamiesz przepis prawa. Kiedyś ta patologia ci się odbije w życiu.
-
Chopok. Rest strachan koło lucky Jest świetna. Family Strachan Demänovská Dolina 200, 03101 Demänovská Dolina, Slovakia
-
Buspasy w Krakowie są świetnie skonstruowane. To jest bardzo dobra rzecz. Właśnie jadę tramwajem do centrum Wrocławia. Jest 16:30 a tramwaj jest pełen do centrum. Nie każdy lubi jeździć autem po mieście i się stresować. 60% podróży we Wrocławiu odbywa się innymi środkami niż osobisty samochód. To są wybory i decyzje tych ludzi. @Spiochu
-
To jest 15 tys ze 150 tys. Nie wiem do końca jakie są nastroje ludzi w tym temacie. Ale raczej powinna być polaryzacja.
-
Nie dasz rady zebrać tych podpisów. Jest to raczej zadanie trudne. Robiłeś dotychczas jakieś społeczne akcje?
-
Masz wybór. Mieszkasz blisko granicy Śląska, więc przeprowadź się ostatecznie na Śląsk i będziesz miał swoją stolicę w centrum autostradowego świata. Śląsk to prawie Dubaj. Jesteś zamożny, więc dla ciebie wszystko jest możliwe. A Kraków układa swój transport inaczej niż Dubaj. I nie licz na żadne tutaj zmiany, które tobie miałaby ułatwić jeżdżenie po city. Mam dla ciebie podpowiedź: emeryci mają takie torby na kółkach na zakupy. Świetne rozwiązanie, tam się dużo mieści. Dobry biznesmen wykorzystuje szanse, elastycznie dostosowuje się do warunków i nie walczy z przeciwnościami, których nie jest w stanie zmienić. 🙂 Ty się przecież świetnie umiesz dostosowywać, do Krakowa wysyłasz swoich współpracowników. PA
-
Fajnie to nagrali.
-
Nie musisz mi nic polecać. Zapamiętaj sobie w swoim małym mózgu: 60% podróży po Wrocławiu jest wykonywanych inaczej niż samochodem osobowym. W Krakowie jest zapewne podobnie. Samochody osobowe to mniejszość w dużym mieście.
-
AMG i wentylowane tarcze. To wszystko o tobie mówi.
-
Teraz jest demokracja. Jak kierowcy poproszę swój samorząd, to oni taką zmianę wprowadzą. We Wrocławiu jest trochę takich ulic i skrzyżowań.
-
Koleś sam napisał: „zadymiło z wentylowanych tarcz” Wiesz kto zakłada wentylowane tarcze? Ci co jeżdżą 100 po mieście. „Dobrze i bezpiecznie”.
-
A skąd masz dane że przemieszczanie się samochodem po dużym mieście to większość? Znowu Twoja marna intuicja czy w przedszkolu tak cię nauczyli?
-
Jakby ten gość nie miał tych automatów, to przy takiej skali jeżdżenia, już by nie żył. Statystyka i szybkość jest nieubłagana. Błędy ze zmęczenia popełnia każdy.
-
Wg mnie na drogach dwujezdniowych (wszystkie przejścia z sygnalizacją) w mieście to może być 70. Na drogach zbiorczych, głównych etc to 50. Na drogach osiedlowych wszędzie 30 i równorzędne skrzyżowania. 10 to wyjąłeś sobie z Twojego małego rozumku wy, egocentrycy w puszkach, nigdy nie bierzecie pod uwagę ludzi, którzy wogóle nie używają auta. Dzieci i starsi mają problem z rozpoznaniem dużej prędkości auta. Patrzą na odległość od auta.
-
Wogóle nie bierzesz pod uwagę argumentów, np. tych dotyczących ograniczeń przestrzeni w Kraków city. Napisaliśmy ileś tam treściwych zdań, a Ty swoje: ma być autostrada do rynku. To co piszesz, kwalifikuje Cię jako BETONOWY KLOC nie podlegający żadnej chęci zmiany. Bez odzewu.
-
Jaka jest długość trasy i vertical ?
- 3 odpowiedzi
-
- narty w hali
- dubai
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To się jeszcze dostosuj i wyprowadź się do Dubaju, tam będziesz sobie cały czas jeździł autkiem. Ale dzięki za podesłanie przypadku. Opisz coś więcej o tym Dubaju, gdzie i jak tam się parkuje? Jak wygląda pozyczenie auta? Ja tam się raczej nie wybiorę. Nic ciekawego dla mnie tam nie ma.
-
Przestałem używać wobec Ciebie epitetów. Więc jak jesteś jakimś prezesem to zachowaj podstawową kulturę tutaj i skończ z tymi małostkowymi emocjami.
-
Wszystko się sprowadza do jednej prostej konstatacji: WSZYSTKIE AUTA, które chciałyby wjechać do CITY, NIE ZMIESZCZĄ SIĘ.
-
Czas całkowity cyklu? Tak. Na dużych skrzyżowaniach są przesiadki między liniami. Więc jest też kwestia ile czasu trwa przejście z jednego przystanku na drugi. We Wrocławiu np. przebudowano całkowicie skrzyżowanie Plac Grunwaldzki, aby wszystkie (prawie) przystanki dać na środek, a skrzyżowanie ma teraz kształt elipsy. Na środku są dwa albo trzy perony komunikacji publicznej i pasażer przechodzi między peronami bez chodzenia po pasach dla aut i bez wchodzenia do tunelu. Co dla niego jest krótsze i super komfortowe. Nad peronami są dachy, cała przestrzeń piesza jest osłonięte przed deszczem. Akurat ta przebudowa nie zepsuła bardzo życie samochodom, nie zmniejszono liczby pasów. Porównaj to sobie z przesiadkami tramwajowymi na Rondzie Dmowskiego w Warszawie.
-
To jest całkowicie inna skala niż gdziekolwiek u nas i jak widać inne rozwiązania. Tokio ma 10 mln mieszkańców, a aglomeracja ponad 35 mln. Właśnie niedawno się zastanawiałem jak oni kierują rozwojem miasta, remontami, przebudową ulic, etc.
