MarioJ
Members-
Liczba zawartości
2 612 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Zawartość dodana przez MarioJ
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 91
-
To jest po prostu idiotyczne rozwiązanie. Nie można opierać się że rower pojedzie na tym że musisz mieć apkę przy sobie.
-
Video wypadku z Barda. Duża prędkość na starym mieście. Tuż po tragedii pojawiły się nieoficjalne informacje, że 52‑latek mógł doznać ataku choroby, np. padaczki, co mogło doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem. Śledczy podkreślają jednak, że są to na razie jedynie robocze hipotezy, które muszą zostać potwierdzone lub wykluczone przez lekarzy specjalistów i biegłych. Badanie alkomatem wykazało, że w chwili zdarzenia mężczyzna był trzeźwy. Pojawiają się też informacje o problemach neurologicznych i zakazie prowadzenia pojazdów od lekarza. https://x.com/montewhu/status/2065807230314623413?s=61&t=drdr_w7dNyoY3oijwYUfRA
-
Mamy w końcu w Młynie realizację planów. Stawiają nowe krzesło i kończą nową trasę. W grudniu ma to ruszyć. Gondola ma być w przyszłym roku zbudowana i wtedy domknie się połączenie dwóch części Młyna. https://www.skiareal.cz/informace/o-nas/projekt-propojeni
-
Mogę sobie stanąć na wiadukcie pieszym nad Legnicką i rzucić siekierą w szybę twojego auta i też spowoduję poważne zagrożenie mimo że nie jestem autem. Można podawać różne dziwne przykłady.
-
Czyli widzicie prawo działa, rowerzysta pójdzie pod sąd.
-
Rowerzysta który zginął w wyniku omijania pijanego pieszego, sam nie zachował wystarczającej ostrożności. Bardzo szkoda tego człowieka. Nikt nie zginął w aucie. Podaj przykład że pieszy powoduje wypadek i ginie pasażer pojazdu silnikowego. NIE PODAŁEŚ DOTYCHCZAS TAKIEGO PRZYADKU.
-
Ale nikt w puszcze nie zginął. Praprzyczyną był pijany pieszy, musisz przyznać że to patologia. Drugi wypadek, młody rowerzysta, oczywiście winny. Nikt w puszcze nie zginął. Czyli chodzi o to że jest wypadek z winy pieszego albo rowerzysta, ale pasażerowie w puszkach żyją. Podaj lepszy przykład na wasze hipotezy. Ostatnio miałem coś podobnego na ulicy. Droga krajowa, jechałem autem ze sporą prędkością, może 70-90 km/h. Na poboczu był wyznaczony wąski pas ddr. Jeden rowerzysta w pewnym momencie wyprzedził drugiego rowerzystę, przejechał linię ciągłą i wjechał na pas dla pojazdów bez żadnej sygnalizacji ręką. Widziałem z daleka rowerzystów i to przewidywałem że coś się może takiego stać. Zwolniłem, zachowałem ostrożność. Rowerzysta powinien być opierdolony, ale nie chciało mi się zatrzymywać. Jak bym nie zachował ostrożności, to bym potrącił rowerzystę np. lusterkiem.
-
Nie będziesz mi dyktował co ja robię na ulicy. Możesz sobie tylko wychowywać swoje dzieci, jeśli masz.
-
Nie miałem okazji korzystać z woreczków. Staram się czynność robić w toaletach jeszcze na dole albo w schronisku. Byłem wiosną na skiturach, ale chyba tylko na Słowacji.
-
Nie wychodzę przed auto debilu tylko widzę z daleka że jedzie szybko i go blokuje. Robię to tak aby nie spowodować wypadku. Jak sobie tego nie umiesz wyobrazić to świadczy o twoim ograniczonym mózgu.
-
To trzeba zapisać i przypominać
-
Jak auto jedzie 80 km.h to później musi hamować z piskiem opon. Debilom trzeba pokazywać kto ma pierwszeństwo.
-
Dwóch kolegów tutaj próbują wymyślać fantastyczne historie że pieszy może nagle wejść pod autobus i ten wpada w poślizg i robi się wypadek, gdzie giną pasażerowie autobusu. Nigdy nie podali realnego przypadku ale wymyślają sztuczne historie. Tymczasem realia są takie że to kierowca zabił pieszych na chodniku. Ojciec i syn zginęli podczas zwiedzania Barda. Kierowca wjechał w nich autem, kiedy szli chodnikiem. Ze ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 52-letni kierowca Toyoty, mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, nagle zjechał z jezdni i wjechał na chodnik w centrum Barda. Auto uderzyło w 48-letniego mężczyznę i jego syna, a następnie odbiło się od muru i zderzyło z jadącą z przeciwka Toyotą kierowaną przez 41-latka z powiatu kłodzkiego. Do zdarzenia doszło w środę 10 czerwca 2026 przed godziną 17 na ul. Głównej w Bardzie.
-
Brawo dla policji. Nikt Cię nie zmusił do przekroczenia prędkości o 50km/h. Sam jechałeś zbyt szybko, sam naciskasz gaz. To jest Twoja odpowiedzialność i słuszna kara.
-
Kolega złamał ostro przepisy i go jeszcze żałujecie. Co to ma być? Powinniśmy się wszyscy cieszyć z tego że kolega za przekroczenie prędkości o 50km/h został ukarany. Bardzo dobrze, brawo dla policji. 3 miesiące utrata? to krótko.
-
Jak jestem pieszym i widzę że auto nie chce się zatrzymać przed przejściem, to podnoszę do góry rękę na zasadzie sygnału … stop. Zawsze to działa, nagle kierowca więcej widzi i się zatrzymuje. czasami z piskiem opon 😁 oczywiscie nie wchodzę prosto pod karoserię
-
95 km/h to jest jazda w ramach tolerancji błędu prędkościomierza. prędkościomierz zwykle zawyża prędkość, więc faktycznie jechałem 90-92 😁 to jest akceptowalna tolerancja 🙂
-
A dlaczego nie należy przestrzegać ograniczenia prędkości, co wynika z prawa? Jak jadę 95 km/h drogą nr 401 w kierunku Nysy, to 90% kierowców mnie wyprzedza. To jest droga prosta, z poboczami. Dlaczego tam można nie przestrzegać prawa? A dlaczego pieszy nie może chodzić na czerwonym jak dookoła jest pusto?
-
Nie, to nie jest to samo. Potrafisz to sam zrozumieć, tylko manipulujesz. Natomiast jeśli kogoś atakujesz za chodzenie po czerwonym, to dlaczego sam nie przestrzegasz wszystkich przepisów. Przyznałeś że jeździsz szybciej niż 90 km/h (po drodze jednojezdniowej) bo tak jest bezpiecznie w pewnych warunkach. Dlaczego tutaj sobie interpretujesz przepisy dla swojej wygody szybszego podróżowania i te przepisy łamiesz?
-
Napisz pod przysięgą że na drogach jednojezdniowych nigdy nie przekraczasz ograniczenia prędkości 90 km/h w terenie niezabudowanym. Napisz pod przysięgą że na drogach dwujezdniowych nigdy nie przekraczasz ograniczenia prędkości 50 km/h w terenie zabudowanym.
-
Omijanie rowerzysty w tym samym kierunku to jest całkiem coś innego niż krzyżowanie się dróg. Jesteś zbyt chamski i zbyt płytki.
-
Zostań sobie przy tym swoim zacofanym zdaniu. Jako pieszy chodzę na czerwonym świetle, pod pewnymi warunkami. Dopisz sobie jakimi. Jako pieszy, mam lepszą widoczność na drodze niż kierowca, który ma słupki w swoim pudełku. W Norwegii i UK to jest dozwolone prawnie. Jaki kierowca auta, nie jeżdżę na czerwonym. W tym wątku było o moim aucie. Poszukaj sobie, masz ćwiczenie.
-
Znajdź dane szczegółowe jednego konkretnego przypadku, skoro ich było tysiące. Ważne są szczegóły, prędkość auta, geometria drogi etc. Nie było ich tysiące, to bzdury piszesz. Rocznie jest u nas do 2000 ofiar śmiertelnych. Znajdź dane, podaj konkrety. Jak jadę autem, to często antycypuję błędy innych kierowców, dzięki temu jeszcze żyję. Ja intuicyjnie hamuję jak wpada mi człowiek czy zwierzę. Jak zmniejszę prędkość do 20-30 to człowiek nie zginie przy uderzeniu. Nie pasuje Ci moja odpowiedź, bo nie wpadłem w Twoje sidła. Omijanie pieska przy dużej prędkości jazdy, nagłym zwrotem to jest głupota do potęgi.
-
Samochód jest bardziej niebezpieczny bo szybciej jeździ i ma większą masę. Czy Twój przykład jest realny, albo chociaż zbliżony do realnego ? Jeśli rowerzysta wjedzie mi prosto pod maskę, to ja bym hamował i patrzył w boczne lusterka, czy mogę zmienić pas. Nagła zmiana pasa bez sprawdzenia może spowodować jeszcze większą kolizję, bo inne auto we mnie wjedzie. Kiedyś biegnący pieszy wpadł mi pod maskę na moim zielonym, zdążyłem zahamować. Ale widziałem jak on już biegnie na chodniku i wpada na pasy. Jeśli jedziesz w terenie zabudowanym i zwalniasz przed przejazdami/przejściami, to zwykle zdążysz zwolnić. Na tym polega ostrożna jazda, którą wymaga KDr.
-
Szkoda że nie rozumiesz przekazu. Może kiedyś to do Ciebie dotrze. Ja jestem za tym że każdy ma jeździć zgodnie z przepisami i uważać na innych.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 91
