Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
U mnie słuch o takich rzeczach zaginął gdzieś w okolicach zmiany ustroju. Natomiast okazało się wtedy, że nauczyciele wobec młodzieży są podobnie bezradni jak policja wobec przestępców. Nie były to spokojne czasy.
-
na lekcjach WF w podstawówce byliśmy regularnie bici przez pana ud WF i to dosyć brutalnie
-
Wybraliśmy się na nocną jazdę😉, córka zachwycona, gorzej że śnieg wpadał wszędzie gdzie się da.
-
To raczej zestawienie kabaretowe, nie czujesz tego jak widzę.
-
Cześć Czyli... Tak jak Paweł, Victor napisał... zaczyna się od rodziców! To rodzice są odpowiedzialni za przygotowanie dzieci od najmłodszych lat w taki sposób aby sobie z tymi kwestiami radziły. Szkoła jest szkołą i ma pomagać w wychowaniu ale przede wszystkim uczyć reszta to sprawa wychowania przez rodziców i oni powinni przygotowywać dzieci na wszystko, oni są za to odpowiedzialni. Demonizowanie czasów obecnych to błąd wynikający ze strachu przed nimi. Pozdro
-
Ludzki mózg na tendencje do wspominania przeszłości w bardziej korzystny sposób niż faktycznie ona wyglądała. https://en.wikipedia.org/wiki/Rosy_retrospection Nie wiem czy u Was faktycznie było tak super, czy tylko Wam się wydaje. Hejt był zawsze, tylko media były inne - osiedlowe legendy też niszczyły ludzi. Wiedzieli o tym już przynajmniej jedno pokolenie przed moim.
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
- Dzisiaj
-
Do czwartku włącznie obowiązuje czerwony alarm.
-
to ile jeszcze dni zostało ?
-
Dość okrutny niestety. Teraz wystarczy cokolwiek w internecie skomentować a możesz zostać zmieszany z błotem i to niekoniecznie z kierunku Petersburga ale nawet własnych znajomych. Takie czasy.
-
Pewnie są i tacy, którzy oszukują, ale podejrzewam, że większość nie musi. Jeżeli dzieciak nie potrafi wykonać prostych ćwiczeń na WF to ma sporo "dysfunkcji" wynikających chociażby z... braku ruchu. Ja nie zachęcam nikogo do zwalniania dziecka z WF, tylko mówię, że rozumiem rodziców, którzy tak robią. Większość nie myśli "jak oszukać system" tylko "jak pomóc dziecku". Nie dlatego, że chcą, aby dziecko się mniej ruszało, tylko chcą oszczędzić mu wstydu i hejtu ze strony rówieśników. Wiem, jakie piekło potrafią dzieciom zgotować rówieśnicy. Wiem, co się dzieje w szkołach i ile dzieci unika szkoły. Myślę, że dla wielu rodziców niechodzenie dziecka na WF to najmniejszy w problemów. Mój syn chodził na wszystkie zajęcia sportowe. Mało tego, on lubił tych trenerów-psychopatów, od których ja uciekałabym jak najdalej. Jego bawiły tzw. "zestawy niećwiczącego" czyli "zrób 100 brzuszków, 100 pompek i 100 przysiadów, a potem możesz odpocząć", ale podejrzewam, że niejedno dziecko stresowało się na samą myśl o kolejnej lekcji z tym panem. Ps. I jeszcze jedno. Dzisiejsze dzieci mają problemy, z którymi, ani Ty, ani ja, się nie mierzyliśmy. Nam nie groził zorganizowany hejt w internecie. Koledzy mogli nas zwyzywać, z koleżankami mogłam się pokłócić, ale gdy zamykałam drzwi do domu wszystko się kończyło. Dzisiaj dzieciaki zakładają strony przeciwko kolegom, organizują całe akcje. Dziecko siedzi w domu, a tam wszyscy o nim piszą jakieś g... A teraz do kompletu wkracza AI. To jest inny świat.
-
Czas na podsumowanie dnia. Pojezdzone uczciwie na Folgaridzie, Marilleva tez zaliczona. Poszedł także kierunek na Madonnę, ale po zjechaniu czerwona 10 zawróciłem w kierunku na Folgaride. Dzis niezmienne dużo słońca i dużo Polaków. Dobra połowa na stoku to rodacy. Przyjeżdżają nie tylko osobówkami/busami, lecz widziane także sporo autokarów na polskich blachach. Warun także bez zmian, do około 1700m n.p.m. miękko z odsypami (na co bardziej stromych fragmentach czerwonych i niebieskich). Powyżej stoki trzymają się zacnie. Zaliczona dziś czarna trasa Little Grizzly, tutaj na największej stromiźnie nawet równo, niżej jeszcze lepiej. Wrzucam jej fotkę wykonaną z dystansu. Wieczorem weszły kalorie, płyny także uzupełnione. Jutro wrócę na stok silniejszy, w planie Madonna.
-
Pełna zgoda. Szkoda R30, żebym je jeszcze jutro tutaj rozyebal. Nech GS FIS kłuje w oczy na Monte Negro.
-
U nich nie ma masła. Jest smalec. Masło to Wersal. Widać ci się na obczyźnie w d… głowie poprzewracało. PS u nas na wsi smarujemy avocado
-
Nie zdecydował się, wyobraź sobie. pozdro
-
I to jest alternatywa!!
-
Mitek, mam znajomego, co się przeprowadził do Austrii i szkoli swoich synów narciarsko. Młodszy zdziwiał, że nie bardzo mu się chce, na co tem mu odparł, że zawsze może wrócić do Polski. pozdro
-
Cze Dokładnie tak samo uważam, Zawodów PŚ jest ograniczona ilość, jak i PE, ale zawodów rangi FIS jest ogrom. FIS punkty doskonale obrazują na jakim poziomie jeździ zawodnik. Tam nie liczy się ilośc startów i ciułanie punktów. Ważne kto w tych zawodach startuje i jaka lokatę zajmuje i gdzie zawodnik się na tej liście znajduje. Nie ma możliwości, aby wszyscy seniorzy startowali np w PE, bo na SL by na raz stanęło 2000 uczestników. A jest ograniczona ilośc dopuszczana. Kraje także maja limity. Przykład Colturi doskonały, związek nie dopuszczał jej do zawodów wyższej rangi, więc zmieniła narodowość i po problemie. Związek nie tyle nie chciał, co nie mógł, bo musiałby z zrezygnować z innej zawodniczki, bo w wyższej rangi zawodach skończoną ilość zawodników. Pretendentów sporo, a słabych tam nie ma. pozdro
-
Cześć Stworzenie odpowiednich alternatyw jest bardzo ważne: Albo zostaniesz w domu i przerobisz semestr matematyki albo... możesz jechać narty - Twój wybór. Pozdro
-
Cześć Boże, przecież tam jest tyle śniegu na poboczu, że można zatrzymać TIRa. Pozdro
-
Z dedykacją dla Mitka…
-
Sens jest mniej więcej taki, jaki sens ma gra Łysicy Bodzentyn w lidze okręgowej różnica jest tylko taka, że nikt Łysicy nie wyśle na Mistrzostwa Świata. Ogólnie rzecz biorąc bardzo mały odsetek wyczynowych narciarzy jeździ w PŚ czy PE, zdecydowana większość startuje w zawodach niższej rangi, problem pojawia się na imprezach rangi mistrzowskiej, na które musimy kogoś wysłać i wysyłamy a jakże "Łysice Bodzentyn".😄 Skutkiem takiego działanie powstaje dysonans miedzy rzeczywistym poziomem zawodnika a rangą imprezy , którego objawy mogliśmy ostatnio obserwować w kwestii kwalifikacji olimpijskich, kiedy tworzy się dziwaczne normy, co by można było wysłać wspomnianą "Łysicę" lub lepiej jakiegoś swojaka. I zaprawdę powiadam wam😄, trener bardzo dokładnie wie na jakim poziomie jest jego podopieczny a mezaliansowe starty na większych imprezach, wspomnianego poziomu nie podniosą. PS Przepraszam Kibiców Łysicy jeśli poczuli się urażeni, nie było to moim celem, mógłby to być każdy inny zespół🙂
-
Patrząc na trasy i możliwości jakie są ( pogoda dzwon,warun obłędny,widoczność perfekt ) plus konkretna narta w stajni ( choć na stojaku) a rocker z wypożyczalni wzięty to zdecydowanie nie gra 🤨. Choć fakt GK/CG to nie Madonna tu trzeba „umić” zdecydowanie więcej więc może faktycznie wszystko gra.
-
No na tym
-
Patrząc na pogodę na bergflex zazdrościłem Ci, że masz słońce, ale widzę, że nie tylko u mnie padało od rana. Jutro zapowiadają lampę i lekki mróz w nocy, powinno być twardawo przynajmniej na górze.
