Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Coś w tym jest bo w sklepie ciężko dobrać nawat jak mają jakiś tor testowy który w żaden sposób nie oddaje tego co jest na zewnątrz- sam jestem wzrostu 181 czyli na granicy M i L . W MTB rama L pozycja ok ale skróciłem mostek do minimum i gra ,w Gravelu od miesiąca jeżdżę i szukam tej idealnej pozycji choć nadal nie ustawiłem ( baran pod ręce spoko przestały boleć,mrowieć itd ale nadal wysokość siodła i tu czuje,że na kompromis chyba będę musiał iść choć nie chcę 🤷♂️ nadal twardo jeżdżę tak jak ustawiłem z myślą,że się jednak przełamie -przyzwyczaję bo na asfalcie jest bajka tu wszystko gra ale zjeżdżasz w teren i czuje ,że siodło jest za wysoko lub baran za daleko i też się zastanawiam czy może mostek na krótszy nie wymienić choć wiem,że na asfalcik jest idealnie tak jak jest. Płacisz monetą ale i tak trzeba kombinować 🤦♂️
-
A jaki wzrost ma żona? O kupowaniu za dużych rowerów dobrze wiem, bo to się powtarza od dawna. Problem nie jest jednoznaczy. O ile w rowerach typu MTB i jeździe, powiedzmy w górkowatym terenie, to fakt. Lepiej kupić mniejszy niż większy, o tyle do dłuższych jazd typu przewaga asfaltu już niekoniecznie. Musiałeś źle trafić, bo jak mniemam byłeś w Centrum Rowerowym w Solvay'u. Ja trafiłem na bardzo kumatego i chętnego do czynów gościa. Córka jeszcze roweru nie kupiła, ale już kupiłem jej laptopa. 🙂
- Dzisiaj
-
Cze @Spiochu Piotrek, dzisiaj Żona była na przymiarce roweru, będzie Lapierre, ale rozmiar chyba L. Już przyjechał, ale nie jest jeszcze złożony. Przymierzała M i wg. niej jest dla niej za mały. Dla mnie ok. i brałbym M. Pomijam obsługę, bo to jak zakupy w Tesco. Beznadzieja. Wiedza zerowa. BTW ostatnio na zakończeniu rozmawiałem z chłopakami mocno zakręconymi rowerowo i padało stwierdzenie "Z rowerami jest jak z butami narciarskimi, większość wybiera zbyt duże ...". Więc dzisiaj mordowałem Żonę na M-ce, ale nic z tego raczej nie będzie. Już samo ustawienie roweru było problematyczne, gość z obsługi nie ma podstawowych kluczy aby fotel ustawić. W karbonie nie ma szybkozamykacza, tylko imbus. Fotel przesunięty na maxa do przodu na sztycy. Chodził pajac tam i siam po narzędzia. Pomijam fakt oczekiwania na kogokolwiek, a ludzi jak na lekarstwo. Stoi dwóch pacanów obok nas i pierdolą głupoty, my oglądamy rowery i zero reakcji. Jakiś dramat. Jak poprosiłem, to podszedł łaskawca, a już już podniesienie sztycy to był foch do kwadratu. No przecież jest podnoszone ..... pozdro
-
Ja V-ki szukałem blisko rok i tak nie jest idealna. Ale podobnie jak Ty roweru, nie chciałem "dojebanej", jednak jakieś wyposażenie użytkowe musiała mieć i tu ma większość, choć nie wszystko. Część zmodernizowałem, a części się nie da, jak np. opuszczane prawe lusterko przy wstecznym, bo nie mam elektrycznie sterowanych foteli. Zostały hamulce, bo ja mogę tym jeździć, ale czasami korzysta z samochodu Żona jeżdżąc na babskie wypady. Generalnie to jest zwalnianie awaryjne, nie hamowanie. Ale już spec zakłada nowe, większe, bardziej wydajne. Tu się MB nie popisał. Też nie jestem zwolennikiem "tuningu", ale czasami trzeba, chociaż skutek może być różny. Czy gravel? To nie wiem, przy tak długotrwałej jeździe (nie chodzi o dystans, ale o czas jazdy) to ręce będą dostawać w dupę, szczególnie jak będzie sporo jazdy terenowej po słabej jakości nawierzchniach. Będzie być może nieco wolniejszy od gravela, ale też sporo zależy od konfiguracji. Ja osobiście wybrałbym HT. Ale szukałbym ramy alu z osprzętem deore i dobrze by było widelec przód z amortyzatorem gazowym (ale nie podstawowym, tylko lepszym) o skoku nawet 120. Raczej firmy mniej znane, bo tam jest szansa coś wyszukać. Resztę z biegiem czasu można wymienić lub dołożyć, jeśli body będzie relatywnie tanie. Ja w swoim hamulce muszę wymienić, bo już tarczę przód wymieniłem na porządną za pojebane pieniądze i klocki, niestety nic to nie dało. Modulacja jest fajna, ale nie hamują. Ale to podstawowe SRAM-y. pozdro
-
Dzień Dobry,
-
zwał jak zwał, Cannibal Corpse wystąpił w filmie Ace Ventura:
- Wczoraj
-
Nasza dzicz jest lepsza.
-
Czy się podniesie, czy też nie, jedno jest pewne. Będzie bezpieczniej.
-
Na bank nie podniesie się po takiej stracie:
-
Oj tam oj tam. Tylko sobie wyobraź- publiczne powieszenie kierowcy, który spowodował stłuczkę. Od razu będzie bezpieczniej. A jak ktoś spowoduje wypadek, to do wyhustania kierowca plus rodzina. Jak kierowca spowoduje śmiertelny wypadek, to już ładnie dynda kierowca oraz bliższa i dalsza rodzina. Ta propozycja brzmi zacnie i nie ma słabych punktów. Tylko co potem zrobi biedny budżet państwa, kiedy spadną wpływy z mandatów?
-
Cześć Czyli jakby oczekiwania i doświadczenia mamy podobne, tak przynajmniej odczytałem Twój post. Wiesz, samochodu takiego jak chciałem szukałem pół roku aż znalazłem dokładnie taki. to jest samochód, który właśnie ktoś złożył pod siebie bo takiej wersji nigdy nie było oferowanej a w bonusie jest, że cena jest od wersji podstawowej. Wiesz podobnie jak Ty po prostu pewne rzeczy chcę i nie jest to objaw konserwatyzmu tylko oparta na doświadczeniu pewność, że taka rzecz po prostu - dla mnie - pracuje jak trzeba. Czy drugi raz będę miał szczęście, pewnie nie ale tym akurat się nie przejmuję. Wiesz mam teraz do dyspozycji dwa samochody służbowe więc mam spokój. Co do roweru to gdy go kupowałem nie wiedziałem dokładnie nic. Przez te 10 czy 11 lat zdobyłem trochę doświadczenia i mam już konkretne oczekiwania. Wiem co mi się przyda a co będzie zbędne oraz co rozważyć jako przydatną nowość. Napęd 1x12 jest mi doskonale znany bo taki ma Rybelek. Rower jest znacznie dynamiczniejszy i sprawniejszy ale niestety za wolny na przelotach, z tego względu ten pomysł 2x10 czy 2x11. A czy to będzie gravel? Wiesz amortyzacja nie jest tu kluczowa ale geometria była dla mnie zawsze nieco męcząca - widać trzeba będzie inaczej ustawić. Poza tym, będzie pewnie tak jak piszesz. Pojawi się okazja i się kupi coś co będzie akurat w dobrej cenie i się po prostu przyzwyczai i będzie super. Trzymaj się.
-
Cze Jestem totalnym amatorem, jeszcze większym niż Ty. Ale zadałeś pytanie (teraz wiem, że retoryczne), akurat jestem w trakcie zakupu roweru, wiec jako takie rozeznanie mam, przedstawiam Ci rzeczywisty obraz zakupów w dzisiejszych czasach, ale do Ciebie to nie dociera, bo jestem Marek nie Tadej ewentualnie Radek. Polo miało manualną skrzynie, bo taka chciałem. Jeślibym kupował samochód rok później, to nikt by mi takiego samochodu nie sprzedał, bo był już wycofany z produkcji z manualną skrzynią biegów. Co tez Ci usilnie tłumaczę, że to co chcesz (lub nie) jest mało istotne, bo ważne jest to co możesz kupić. To na zasadzie - chcę samochód bez klimy, bo nie używam, ale dzisiaj KAŻDY ma w serii klimę. Napęd który wybrałeś - to dobra opcja dla Ciebie, bo na pewno jest lepiej zestopniowany niż każdy z 1 blatem z przodu, jest tylko jeden problem, w HT tego nie uświadczysz. Bo te średniaki HT zastąpiły grawele, w serii są jednoblatowe napędy w MTB, i albo znajdziesz padlinę z 2-ma blatami, albo z 1 dojebane na maksa. Tu masz katalog Scott i szukaj. Nawet jak coś znajdziesz, to tego nie kupisz. Sprzedają, co mają na stanie, jak już nie ma - to nie będzie. https://www.scott.pl/produkty/1983 Mam taki rower ja Ty masz obecnie i mam nowy o całkiej innej geometrii i amortyzacji, napędzie i kołach. W nowym mam 1x12 i jest dużo gorzej zestopniowany niż stary 3x11. Natomiast łatwość użytkowania jest nieporównywalna. Amortyzator przedni, no tu to kosmiczna różnica. W starym go praktycznie nie ma. Ale ja mam bardzo dobry z przodu. Ogólnie dzięki kołom bezdętkowym amortyzacja całości jest dużo lepsza (mam pełną amortyzację, ale o małym skoku). Widziałem jak film, jak Maks na nim jeździł, to się dziwię, że to przetrwał. To był ostatni raz jak mu pożyczyłem rower 🙂. Geometria i pozycja na rowerze jest całkiem inna. Początkowo sprawiało mi to trudność, ale się przyzwyczaiłem, pozycja jest bardzo wygodna. W zeszłym sezonie jechałem chwilę na swoim starym, tak się nie da jeździć i dziwię się że tak mogłem jeździć. Głupia regulowana sztyca, to znaczne ułatwienie, przede wszystkim na stromych zjazdach. W ruchu miejskim także, bo nie trzeba na każdych światłach schodzić z roweru. Już uprzedzam odpowiedź, stójkę zrobię na chwilę, a już w towarzystwie pieszych jest to trudne, przynajmniej dla mnie. Wbrew pozorom to mój nowoczesny rower nie wymaga jakiejś szczególnej uwagi. Nie wiem ile ma przejechane, pewnie sporo mniej jeżdżę niż Ty, ale jeszcze w serwisie nie był, moim zdaniem nie ma potrzeby, bo wszystko działa. Trochę przerzutki dawały w dupę, ale wyregulowałem je we własnym zakresie i jest ok. Możesz z tego skorzystać, lub nie. Jest mało istotne co Ty chcesz, a czego nie. Kupisz to co akurat będzie, a nie to co byś chciał. Będzie to kompromis, a w tym przypadku bardzo duży. Jak kupujesz rower na długi okres, to warto to przemyśleć, jak coś dostaniesz extra w gratisie - to trzeba brać, ważne, żeby kupić to co chcesz kupić, a nie kupić co sprzedawca chce Ci sprzedać. W tym przypadku tak będzie. Narty - cóż, ma do nich słabość, ale ... na nich jeżdżę. Rower mam 1. Reszta to eksponaty muzealne. pozdro
-
Pewno które w jajko wlazło i ot cały raban ...
-
Na forum też 🤣, to daje do myślenia 🤔.
-
Grimson, po co rozmawiasz z idiotą?? Podstawowa zasada - nie karmić.
-
Dzień Dobry, pogoda butelkowa, to trzeba było się czymś zająć. 7 par nart naostrzonych i nasmarowanych. Zimo przybywaj 🎿⛷️❄️🌧️😉
-
Cze Moim zdaniem to specyfika jazdy azjatyckiej, która osobiście mnie się nie podoba. Nie wiem czy to dobry przykład do naśladowania. Azjaci maja swój swoisty styl jazdy, to i ćwiczenia są wykonywane w specyficzny sposób. Jazda bardzo mechaniczna z charakterystyczną szybkością w nogach. pozdro
-
To chyba ten sam klub co się nie poznał na pewnym Egipcianine. Jeszcze znalazłoby się więcej takich, np klub z Łodzi Polska myśl dzkoleniowa zawsze żywa
-
Oby nie do dziczy arabskiej 🤪
-
AdrianW obserwuje zawartość → Adam ..DUCH
-
Co by nie było, to było jego marzenie. Ciężko jest z tego zrezygnować. Mogę się tylko domyślić co chłop teraz czuje. Można go nie lubić, ale swoje zrobił, 119 goli o czymś świadczy. Oglądając szpaler i jego przemówienie, no nic - Łezka się w oku kręci.
-
Na filmie to "powyginane" nie rzuca się tak w oczy. Dopiero na stopklatce jest wyraźne. Jak porównać to z moją stopklatką to jestem sztywny jak kołek 🫤 A kolo na filmie nie robi przecież akrobacji cyrkowych... Odnośnie 3 wymienionych pojęć - angulacja - czyli wygięcie w przysłowiowy "banan"? Separacja - oddzielenie góry ciała od dołu? Kontrrotacja - czyli ruch góry ciała przeciwny do kierunku prowadzenia nart/stóp? Czy jeśli dobrze pojmuję to kontrrotacja jest składową separacji ? Kontrrotacja jest wyraźna przy śmigu i krótkim skręcie? A jak to wygląda w długim skręcie? Wybacz @Adam ..DUCH niefachowe nazewnictwo. Zwracam uwagę na znaki zapytania i na to, że to moje rozumowanie bez sprawdzania pojęć w sieci. Jeśli jest mylne proszę o poprawę.
-
Cześć Zapytam córki. Czy to jednorazowy rejs czy raczej sztormiak będzie dalej użytkowany żeglarsko? Napisz może do Mig'a. On jest chyba najbardziej zorientowany żeglarsko tutaj. Amelak na pierwszy rejs po Bałtyku w tym sezonie rusza za dwa tygodnie ale małą jednostką. Pozdro
-
ja bym zaproponował przywrócenie kary śmierci.
-
Jak tanio i dobrze to szukaj Bundeswehr Flecktarn z demobilu - to goretex najwyższej jakości .. kup mu najlepiej komplet - opcjonalnie można wpinać pikowane ocieplenie zarówno w spodnie jak i w kurtkę - wtedy sprawdzi się nawet w grudniu na wodzie. Jak nie jest zbyt zleżały wytrzyma kilka lat... testowałem nawet po kilka dni z rzędu w deszcz od świtu do zmroku na wodzie.
-
Cześć, Jest kilku żeglarzy na forum i chciałbym zapytać o sztormiak. Syn w sierpniu wybiera się na rejs po Bałtyku "Pogorią" i szuka jakiegoś sensownego i w dobrej cenie sztormiaka (nie ma wśród znajomych nikogo kto pływał po morzu). Poza tym jednym rejsem reszta na jeziorach latem gdzie mówi, że mu niepotrzebny jest jakiś dodatkowy sztormiak wystarcza kurtka membranowa. Wystarczy coś z Decathlonu, czy raczej szukać czegoś innego? pozdro
