Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
orczyk na Dolinach
-
Teraz w wielu ośrodkach ceny są ruchome i tańsze przy kupnie on-line, ale gdyby porównać te kupione w kasie, to mamy taki paradoks: - TMR Chopok - 350 zł - TMR Szpindl - 350 zł - Obertauern - 300 zł W tym ostatnim jest ok. 100km tras, a dla mieszkańców Polski zachodniej odległość podobna jak na Chopok. (na Chopoku teraz widzę, że jest jednak niewiele drożej niż w Obertauern - jakiś czas temu wydawało mi się, że sprawdzałem i było więcej).
- Dzisiaj
-
Byłem w Trzech Dolinach kilkanaście razy. Mieszkanie w Orelle to nieporozumienie. Szkoda czasu na dojazdy gondolą. Najlepsza miejscówka na nocleg to les Menuires lub Meribel. W Val Thhorens mieszkaja tłumy początkujacych z całego swiata i nie zawsze jest połaczenie na pozostałe doliny / wiatr, mgła/. Ceny w Les Menuires sa porównywalne lub niewiele wyższe niz w Orelle. Napisz do miejscowej rezerwacji dostaniesz do 20% rabatu na karnet i nocleg w zależności od sezonu
-
Ale oczywiście ja się z tym w pełni zgadzam. Co do tego nie ma wątpliwości. W PL można stawiać pierwsze kroki, ze względu na odległość (ale też nie w każdym przypadku), bardzo dużo jest u nas ośrodków, tzw. rodzinnych z łatwymi trasami. Bardziej ambitne przecież też się znajdą, ale zwykle to 1 krótka trasa. Tych większych ośrodków w PL jest parę ma ogromną rzeszę narciarzy, bo jesteśmy przecież dużym krajem. Można się tu sporo nauczyć, choćby jazdy w tłumie, co też jest sporą umiejętnością. Natomiast taka forma szkolenia jak opisałeś w PL jest praktycznie niedostępna, cenowo zbliżona, a warunki są nieporównywalne in - w PL. pozdro
-
W hotelu prowadzonym przez rodziców. Alta Badia. Całkiem ładnie tam mają. https://www.ustariaposta.it
-
W tym filmiku o instruktorach francuskich, który niedawno zapodałem, pada pytanie o kaski. Czy instruktor francuski musi jeździć w kasku w trakcie szkolenia? Nie, nie ma takiego obowiązku. Ciekaw jestem jak z tym jest w Polsce, BTW. Ale prawie zawsze zakłada. Dlaczego? By dać dobry przykład kursantom i dla własnego bezpieczeństwa bo kursanci wiele mogą... zaszkodzić 🙂 - pada odpowiedź.
-
Dlatego mamy tyle talentów narciarskich, a oni nie. Wystarczy poczytać forum 😅
-
Zgadzam sie w 100 % Wiesz, bo o tym rozmawialiśmy, że u mnie jedynym argumentem do jazdy tutaj jest bliskość tych pagórków i darmowy nocleg w ich okolicy, co daje możliwość jazdy każdego weekendu.
-
bo u nas docenia się dzieci, a w Austryi nie.
-
Tak ! ..tam jest 4 lub 5 ON na jednym karnecie 🤷♂️ nawet nie ma co dyskutować bo PL ceny są chore . Już pisałem o takim Kazimierzu Dolnym gdzie stok z orczykiem bez kanapy bo i po co tam kanapa 🥴 choć na hali jest 🥳 a cena 80zl za dwie godziny czyli np ty z dzieciakiem 160 zł plus żona 240zl za dwie godziny 🤦♂️kosmos cenowy @Marcos73 w Valmalenco gdzie teraz byłem czy u Tadeo w Sappadzie ( szkolenie,mieszkanie i skipass ) są porównywalnie cenowo już pominę czas szkolenia dziennie . Na takie wyjazdy po prostu opłaci się jeździć i tyle w temacie z moje strony. W listopadzie gdzie jadę naszkolnie do AT cena jest wyższa ale tu zakwaterowanie i cena karnetów robi różnicę i jest wyższa -różnica niewielka ale jedna wyższa za tydzień .
-
A czy Zoncolan jest na tym samym karnecie? Nie widze takiej informacji, ale cena karnetów jest taka sama. Od 9 marca ceny karnetów są o połowę niższe niż w Polsce, a noclegi w podobnych cenach. Pilsko karnet dzienny dla rodziny 2+1: 490 zł. Dwie trasy łącznie 2.5 km długości. Bez komentarza.
-
Kontuzji nabawiłem się na tej samej trasie co Vonn.
-
Może ktoś planuje być w niedzielę?
-
niebieska kanapa
-
Uderzyłaś się w głowę, że się tak jąkasz;-) ja ostatnio w Kamiensku też nie miałem bo zapomniałem i nie miałem czasu łazić po wypożyczalniach. Bardzo źle się z tym czułem. Na wszelki wypadek naciągałem kaptur na czapkę w ramach protekcji i żeby mnie nie zwiało. Choć w tym roku na zjazdowych się nie wywaliłem. Na skiturach co innego, ale tam czapka moim standardem.
-
no zobacz, jakie ładne widoki w Białce.
-
Technikę musza jeszcze trochę doszlifować 🙂, ale fantazja i humor dopisuje. Na stoku/trasie luźno, raczej sobie mogą zrobić krzywdę, niż komuś.
-
Na rowerze już ma. Igor Tavella. http://www.cyclingdolomites.com/cycling-dolomites/wp-content/uploads/2014/07/igor-ciclocross.jpg ps. Organizuje także skiturowe wycieczki https://www.holimites.com/en/sport-packages/the-back-country-side-of-the-dolomites-055 a dzieciaki mieszkają w górach ustaria posta inny świat https://www.instagram.com/reel/DHUCrGVtjnj/?igsh=MnJ2eWJnZHEyYXhk
-
Cześć To nie są dzieci szkolone. To są dzieci objeżdżone. Po prostu normlanie jeżdżące chłopaki, ja tu nie widzę nic spektakularnego. Każde dziecko, które będzie jeździło trochę więcej niż w ferie i będzie miało w miarę dobry wzorzec - czyli osobę, która z nimi jeździ - będzie mniej więcej na tym poziomie. Wiesz to jest też kwestia tego co rozumiesz przez: "umiejętności czysto narciarskie" - rozumiem, że tylko i wyłącznie czystość techniczną jazdy w porównaniu z kanonem. Ja oceniam to zupełnie inaczej - np. ważniejsze od tego czy ślad jest idealny czy nie jest to jak się zatrzymuje i gdzie. Pozdro
-
Cześć Dzięki. Startujesz? A... już widzę, że nie. Pozdro
-
Na FISie stoi dzisiaj gigant.
-
I nie ma ka..ka..kaaasku 😉
-
Dodam, że filmujący ma narty skiturowe, skitraby. Fajny filmik.
