Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cze Pojeżdżone? Ja pojechałem w piątek w Beskidy, ale wyjazd z Krakowa to kurwa dramat. Niby 120 km mam oto 2,5h jazdy z czego chyba z 1h to wyjazd z miasta. Później to jakoś idzie. Wyjechałem o 15.00 a na miejscu byłem o 17.30. Szybko skosiłem i wymieniłem regulator ciśnienia wody w przyczepie, bo się rozleciał i mega się z niego lało. Przy okazji wywiozłem elektryczny czołg w góry, wlazł do samochodu bez problemu. Rano w sobotę miałem trochę czasu, bo rodzinka dumała w Krakowie czy jechać, w Beskidach lampa, a w Krakowie ulewa. Na szybko pętla jakaś z netu ściągnięta 30km i 600m przewyższenia, bo planowanie trasy na komórce jest niemożliwe, a kompa nie miałem. Taka na 2h. To a'propos elektryka w góry. Początek ścieżka rowerowa parę km na rozgrzewkę, rano przyjemnie bo noc była chłodna. W sumie w lesie temperatura bardzo ok. Jak już wjechałem na podjazd, to rzekłbym stromo dość, nawet w chuj stromo. Ale w sumie na eco da rade wszystko podjechać, chociaż bardzo ciężko, na analogu byłoby wleczone. W Krakowie to mam podjazdy ale dużo bardziej łagodne i zdecydowanie krótsze. W lesie zero ludzi. Spotkałem tylko 1 na rowerze (e-bike enduro, chyba jeździł jakieś single lokalne, bo ujebany i w pełnym rynsztunku) i 2 pieszych na szlaku. Wleczone było, bo się wjebałem na pieszy szlak. Połowę wyjechałem, a połowy już nie. Stromo, wąsko i klasyczna "rąbanka beskidzka", głazy poprzeplatane z korzeniami, schody i jak nie wybierałem trasy, to zawsze chujowo. Brakło umiejętności podjeżdżania stopni następujących jeden po drugim. Trudno było potem wystartować. Także wleczone było, w sumie to "walk" dobrze ze był, ale i tak się ujebałem mocno. Góra super i nawet singiel się trafił, bo szczytami, zjazd początkowo bardzo stromy, wiec na hamulcu, potem praktycznie do końca bez pedałowania zjechałem ale to już asfaltem. Zajęło mi to 2h całość. Przy okazji budowy S-ki sporo fajnych technicznych dróg o świetnej nawierzchni. Natomiast fragment miałem z takimi przetokami dla wody w poprzek drogi, o ile były drewniane to ok, ale pare było z C-ownika i to takiego dużego, ze miałem obawy po nich przejeżdżać, czy nie pierdolnę jak mnie przytrzyma przez kierę 😉 . Bateria - prawie nic nie zużyłem, 1 kreskę z pięciu. Nie wiem czy też była w 100% naładowana. Na mecie komputer pokazał mi jakiś pojebany zasięg, ale chyba był to efekt końcowego zjazdu i jazdy z prędkością pow. 30km/h praktycznie na 5 ostatnich km. Zobaczę w przyszłym tyg. jak ten słabszy silnik i ja poradzimy sobie na tej trasie. Czy eko wystarczy na podjazdach. Ma dojechać do mnie środa/czwartek. pozdro
- Dzisiaj
-
Czyżby jakiś letni zlot w Wadowicach??? (sami wiecie u kogo)
-
a pamiętasz jeszcze w którym roku to było ? @Edwin
-
W końcu koniec z jazdą skibusami:)
-
Takie zachowanie dotyczy wszystkich kopaczy z każdego kraju (przecież piłkarze z WZP grają w ligach po całym świecie a nie u siebie). I każdemu sodówa uderza. Tylko że jedni nadal gryzą, a inni... no cóż... tylko wydaje im się że są zajebiści.
-
Przez moment zastanawiałem sie, czy te drony nad stadionem latają legalnie. Wychodzi, że tak 😉
-
Ja kibicuję w tym mundialu Wyspom Zielonego Przylądka oraz Iranowi. Oba zespoły pokazują, jak to bez super gwiazd i znanych nazwisk można grać jak równy z równym z znacznie silniejszymi drużynami. To pokazuje piękno gry zespołowej, jak się gryzie trawę do ostatniego gwizdka, to wyniki same przychodzą. Nie to, co naszi kopacze piłki szmacianej, którzy koncentrują się na tym, jakby tu zadać szyku, przylatując na zgrupowanie kadry helikopterem czy najnowszym SUVem od R&R.
- Wczoraj
-
Może tak być, jak napisałeś. Każda drużyna oczywiście jest inna. Jednak te, które wymieniłem kojarzą mi się ze świetnym wyszkoleniem technicznym, dużą przewagą w posiadaniu piłki względem przeciwnika.
-
Cześć No to mnie się wydaje, że każda wymieniona przez Ciebie drużyna ma inną charakterystykę, a już np. Hiszpania i Holandia to skrajności. Niemców bardziej zbliżałbym do Holandii. Zobaczymy co będzie ale Niemcy to drużyna typowo turniejowa o mocnej psychice więc początkowa słabość może być zwiastunem późniejszej siły. Pozdro
-
Szybkie mówię: sprawdzam na Ski Arenie. Z daleka FIS pięknie prezentuje się na zielono, kolejka do Puchatka jak w sezonie zimowym. Ratraki schowane do hangarów, na zewnątrz stoją armatki. Karkonosz Express uśpiony, czeka na opady śniegu.
-
Dzień doberek! Z rana już 28 i paruje także sauna. Idealnie 😎
-
Bo.... to Niemcy😆 Uważam, że brak im charakteru na tych mistrzostwach. Ciekaw jestem jak wyglądaliby przeciwko drużynie o podobnej charakterystyce np Hiszpanii, Francji czy Holandii. Bo z mocnymi fizycznie im średnio idzie. Ale jak to Niemcy - na farcie wygrywają. Szkoda Ivoryjczyków, mieli dużo szans w polu karnym, które niestety zmarnowali. Też zawsze lubiłem piękną grę, dużo podań, "wchodzenie z piłką do bramki". Ale w wykonaniu Niemców i Hiszpanów jak na razie jest to nudne. Choć ciężko o czary jak przeciwnik cały mecz broni się praktycznie we własnym polu karnym. Jednak wczoraj tego nie było, WKS grało otwartą piłkę. Wiadomo, że technicznie byli słabsi dlatego musieli więcej walczyć. Chętnie obejrzał bym właśnie Brazylię czy Argentynę. Jutro będzie szansa. Maroka jakoś nigdy nie śledziłem. Naszym nie da się kibicować. Ja często kibicuję przeciwnikowi jak widzę że nasze kopacze nic sobą nie reprezentują. A w większości przypadków żałuję że zmarnowałem czas na oglądanie ich. Kiedyś Brazylia to było coś - jogo bonito 😉 Złośliwe to to😜
-
Wczoraj wróg praktycznie nie istniał w I połowie. W drugiej WKS padło kondycyjnie od 60 min i mecz niestety przegrało.
-
To jest głupek, nie ogarnia podstaw. Pozdro serdeczne,
-
no to jednak słabo kibicowałeś 😁
- Ostatni tydzień
-
Nie za bardzo rozumiem?
-
Mitku, a jakie duże zbiorniki są w okolicy?
-
Byłem kiedyś w Amsterdamie ale patrząc po vlogach z Tajlandii to chyba jednak nie ta liga. W Pattaya nie byłem nigdy i raczej się nie wybieram.
-
A dlaczego Niemcy maja przegrać jak grają fair i dobrze? Ja nie lubię afrykańskiej piłki - zbyt dużo fizyczności. Ale takie np Maroko gra od lat znakomicie i intensywnie. Osobiście zawsze kibicowałem Brazylii, nawet jak grała Polska i tak jest nadal. Pozdro
-
Mogę to zrozumieć dwuznacznie. Może jakaś podpowiedź ?
-
Żartujesz. OK. Napisz coś rozsądnego czy wolisz lecieć grimsonem?
-
Oglądamy!😉 Niech wygra lepszy... niech przegrają Niemcy!😆 Fajnie grają reprezentacje afrykańskie. Może brakuje tam dokładności i techniki ale nie zaangażowania. Kibicuję im.
-
Póki co podsumowałbym te mistrzostwa jednym zdjęciem
