Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tak szczerze, nie pocą się w tym jajka?
  3. Dzisiaj
  4. A teraz film z Kaunertalu. Dziadersi górą... 😄 Film_Kaunertal.mp4
  5. Dużo ludzi było, ale wybieraliśmy puste miejsca do zdjęć.
  6. Mi to hasło się bardzo podoba. Chopok jest najlepszy.
  7. Mitek

    rower :)

    Poprosiłem już Amelkę o ładną urenkę i czekam.
  8. Edwin

    rower :)

    Takie same wnioski miałem po niedzielnych nartach 😁😁
  9. Cześć Dlatego napisałem, że "trochę" skręca a nie "bardzo". Pozdro
  10. Jak tam zagęszczenie ludności na Chopoku? Czy jest znośnie pt-sobota? Raz tylko byłem i nie wiem jakie realia są o tej porze sezonu. Poproszę o info.
  11. Lexi

    Sezon 2025/2026

    Łomnica - 7 - warun petarda.. pare przecierek (od jutra ponoć przegląd krzesła)... mulda - kamieni masa.. Wszystko co poniżej to walka w kisielu więc sprzet odpowiedni wymagany
  12. Mitek

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Po prostu wykształciuchy.
  13. Coś w tym jest 😉ale jak się do zawodnika przykleiłem to było na chwilę na okrągło 🤪
  14. Chertan

    rower :)

    415 km i 4500 m chyba by mi się nie chciało na raz, chyba, że fajne widoki, towarzystwo i przespana nocka. No i nie ma szosie. Górala i grawela mam wygodniejszego zdecydowanie
  15. Tomek, tym razem więcej gór niż Twojej facjaty, wreszcie da się oglądać 🤪. Niedługo my też tak będziemy. Załatwiaj pogodę.
  16. No to spoczko, bo trasy wyglądają wyśmienicie, a słoneczko praży. Udanych szusów i pogody życzę. pozdro
  17. Przytoczyłem, jak pisałem wyżej. Za przekroczenie prędkości 1 km/godz wchodzi mandacik. Jest bezpieczniej? Jest. Wchodzi kasa do budżetu państwa? Wchodzi. Wszystko się zgadza.
  18. Polska Akademia Nauk niech żałuje, że nie ma nikogo na Ski Forum. Tu udzielają się autorytety naukowe, z potencjałem na Nagrodę Nobla.
  19. Z Damian trochę jeździłem i paroma osobami także. Praktycznie każdego rozpoznam na stoku, bo jeżdżą charakterystycznie. Damian jeździ bardzo wąskim kanałem, ale szybko i sprawnie. To takie pół skręty, zgodnie z zasada - narty rozpędzają się tylko do pewnej prędkości, a ta jest odpowiednia do jazdy. Natomiast mimo, że szybko to bardzo bezpiecznie i przewidywalnie. Potrafi w każdej chwili przyhamować, czy też zmienić kierunek jazdy. Jazda na okrągło, to nie jego bajka. pozdro
  20. A to zdjęcia z weekendu w Ischgl.
  21. Tak, odśnieżona. Można wjechać bezproblemowo na górę.
  22. Tak Marek, w zależności góra/dół -1 do -8
  23. Marcos73

    Carpani Ski

    Cze Jako że mamy z Marasem malutkie stópki, to tylko między soba możemy się wymieniać nartkami. Niestety nie miałem możliwości popróbować nart kolegów, którzy maja wiązania kręcone do płyty. Ale Maras zakupił Slalomonki - dał mi na Mosornym, ale na chwilkę, ale teraz w niedzielę na 2,5 zjazdu. Poważna decha, komórka 2-ga w w stajni Salomona. Ja jeździłem na ostrych PX-ach, pomny ostatniej gleby na tępych SL, a nadal tępe, bo jak mam czas, to sprzętu do ostrzenia nima, bo młody zbiera całość na swoje wyjazdy, a akurat w sobotę miałem trochę czasu. Świetne dechy, wagę czuć, ale w jeździe znika całkowicie. Generalnie stok się wygładził, wszelkie odsypy zniknęły, na PX-ach jeździło się super, ale nie tak gładko. Ale podobnie jak na Headach - trza jechać, bo takie pitupitu to nie z tymi nartami. Mimo iż się na nich fantastycznie jeździ, to kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że te narty zeżrą mi baterię w 3, max 4h jazdy, takiej jak lubię, a że na tych nartach doskonale to wychodzi, to żal inaczej rzeźbić, żeby tylko rzeźbić. Tak że zostanę przy swoich Kastlach SL, które są odczuwalnie gorsze chyba we wszystkich aspektach, ale nie wysysają energii tak jak Salomony itp. dechy. pozdro
  24. Dupą po śniegu nie pojedzie bo dupą po śniegu to się jeździ na jabłuszku a On wie jak się na nartach jeździ. Wspomniany wcześniej rycerz Damiano z Mikołowa jakoś nie widziałem, żeby dupą po śniegu szorował a delikatnie rzecz ujmując troszkę skręca, Ty też i Jurek i jeszcze znam paru gości... Pozdro
  25. Mitek

    rower :)

    Mnie najbardziej wykończyła Sudovia. To był w sumie zajebisty maraton ale popełniliśmy błąd bo wiedząc o gwałtownej zmianie pogody zatrzymaliśmy się na nocleg a byliśmy już po połowie. Następnego dnia temperatura spadła o 16 stopni i lało non stop przy temperaturze +4. Po 70 km musieliśmy się zatrzymać bo łapało nas wychłodzenie. Całość miała 415 km i 4500 przewyższenia ale nie czuło się tego zbytnio - dopiero jak zaczęło padać to zrobił się horror bo tam są takie lepkie szutry Ale jazda była i tak zajebista. Za to dzisiaj pierwszy raz od zeszłego roku pojechałem na rowerze do pracy i z powrotem co czyniłem pewnie już ze sto i więcej razy i... sprzedaję rower i wszystkie akcesoria, załamka i wstyd. Pozdro
  26. filok

    Sezon 2025/2026

    Jak na poniedziałek bomba 😄 takich poniedziałków Wam Wszystkim życzę bo to od razu lepszy tydzień 😄 Kolejek praktycznie nie było do wyciągów .Może do gondoli w godzinie szczytu maks hmm 5 min Góra była do 12 rewelacyjna , później też coś szło znaleźć a dół jak to dół dla koneserów 😄
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...