Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
To nie kury. Też myślałem, że to kogut na nartach Rossignol, synowa nawet sugerowała, że ta marka powinna być dominująca w naszej rodzinie. Jednak ostatnio ktoś mnie uświadomił, że to słowik.
-
Pojechałem w lasek, w lodowej rynnie, raczej omijając kamienie. Nikt normalny tam raczej się nie zapuszczał 😉. Wcześniej, ślizg dostał już w tym miejscu, chyba w Szczyrku (pare lat temu). Te narty miały swoje dni i kilometry wyjeżdżone. p.s. Żona mi powiedziała, że jak chciałem wymienić narty, to nie musiałem tak kombinować 😉.
-
Tomek przez lata pracował w turystyce - też nie jest standardowym amatorem. Poza tym... W zeszłym roku gdzieś w Austrii miałem narty, które dostałem prawie 20 lat temu. Do tego obie są wygięte. Nie jeździło się może idealnie na twardym ale wyjazd udany więc te 100 dni to po prostu pieprzenie. Pozdro
-
Nie no, jak celebrujecie płodność to spoko, trzymamy kciuki. PS ja kiedyś ściąłem, ale sadzenie też ok.
-
E tam. Pokaż mi jakąś obowiązującą ustawę w tej kwestii. Tomek napisał "może" i tego się trzymam. poza tym od pewnego czasu był rozrywką jedynie dla kota. Właśnie z Amelką kończymy dematerializować choinkę co w naszym wypadku - pól dnia roboty - na szczęście świerk. Pozdro
-
W Zielu? Jak to się stało?
-
Jakie święta? Choinka ma swoje korzenie w pogańskich obrzędach celebrujacych płodność w okresie zimowym. Ale jesli sie upierasz przy świętach Bożego Narodzenia, to choinka może stać do 2 lutego czyli Matki Boskiej Gromnicznej. Poza tym to drzewko stoi już na tarasie i czeka na wiosnę. Liczę, że uda sie ją zasadzić. A jak już lubisz sie czepiać, to nie mnie, bo ja mam luźne podejście do tradycji i nie przywiązuję do niej wagi. U mnie w górach na domku lampki wiszą cały rok i jak mam ochotę lepiej doświetlić taras, to włączam je latem przy grilu. Mając w d co o tym myślą sąsiedzi.
-
Porównując moje dni w sezonie do Tomka to jestem standardowym amatorem 😉
-
Masz rację - żona mi podpowiada, że do Matki Boskiej Gromnicznej. Posypuję głowę popiołem, shit, to nie to święto.
-
W moich Dynkach, udało mi się ostatnio uszkodzić krawędź. Poszła przy wiązaniu. Będzie trzeba wymienić na coś nowszego (jakby ktoś coś widział w dobrej cenie, 165 FIS SL, będę wdzięczny za namiary). Pewnie też będą to Dynki. Bardzo dobra narta, polecałem ją paru osobom z tego i sąsiedniego forum.
-
Ty nie jesteś standardowym amatorem Pawełku.
-
Nie- święta trwają do 2 lutego.
-
Gdzie kiedyś czytałem może tu na forum albo moze gdzieś oglądałem wypowiedź na YT 🤷♂️ że żywotność narty to około 100dni więc dla amatora takiego jak ja to 5 sezonów czyli wydatek nawet kupując nową nartę jest akceptowalny bo to koszt jednego wyjazdu tygodniowego w Alpy.
-
Ja bym zwrócił uwagę, że święta już minęły.
-
Może też będą mieli. 😀
-
Cze poszukaj w katalogach race malowania, raczej na pewno to starsza narta. pozdro
-
Zakopane i Szczyrk chociaż mam w miarę blisko już dawno odpuściłem. Maluchem to jeździliśmy w czwórkę od 1977r a potem z buta na Stożek w Wiśle. Na szczęście, że zimy były takie śnieżne na dół do parkingu na nartach (prawie 2 km). Był jeszcze Koniaków i Ochodzita z orczykiem. Tego już nie ma a być może kiedyś wróci
-
Tak jak pisałem kilka postów powyżej - na Dynastarze można jeździć bez zmęczenia cały dzień, jest mega elastyczny, przyjemny i przyjazny --> w zasadzie sam skręca czyli odwala całą robotę za narciarza. W Twoim przypadku; po kilku operacjach kolan; niewątpliwie jest to lepszy wybór niż sztywny Head, szczególnie modele 2024/25 i 2025/26. Ten 2023/24 był bardziej elastyczny, ale za to po 80 dniach jazdy do niczego się nie nadawał --> zbyt miękki, delikatny a przez to mało wytrzymały. Dokładnie tego samego obawiam się w przypadku Dynastara - jego przewidywany żywot będzie krótki. Podejrzewam, że ja bym go załatwił w jeden sezon.
-
Czekam na analizę, przypuszczam, że na pierwszy ogień pójdzie barek, albo lacie 😂
-
Ty miałeś 23/24 z Kurami, dobrze pamiętam😀. Na SO w katalogu jest. pozdro
-
Fajny warun choć nieco już rozjeżdżony byle nie beton
-
My wieszamy wszystko na drabinie, pod drabiną stoi grzejnik i sprawa załatwiona.
- Dzisiaj
-
Zwłaszcza w kwestii umieszczania nart w boksie albo w samochodzie. Do malucha wchodziło 210cm i jechaliśmy do Szczyrku. Pozdro
-
Ale to jest warte góra 1.000 zł, ze względu na rocznik oraz użytkowanie przez 3 sezony.
-
No jeszcze dorzucę to tematu wagi nart i również wiązań. Przy zakupie Rossi Master miałem wyboru wiązań na płytę i wybrałem SPX 15 bo były zdecydowanie cięższe i wyglądały solidniej od tych z niższej półki (SPX 12-14 nie pamiętam). W zeszłym roku roku kolega ładował do kosza ski busa moje narty a ja jego (Volkl RTM81) i tylko zaklął brzydko jaki to ciężki sprzęt. Solidna konstrukcja niestety musi ważyć. Dlaczego w sklepach wciskają ludziom krótkie narty tego na forum było już dużo. Ludzie, którzy zaczynali na "ołówkach" czyli długich nartach poradzą sobie w każdych warunkach na dowolnej narcie i to jest kwestia tylko adaptacji.
