Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Albo nawet drobne dotyki przy google maps. Np. potwierdzasz lub nie komunikat google, że na drodze jest obiekt. Albo chcesz sobie zmniejszyć skalę mapy. Jak piszesz, patrzysz przez moment na telefon a nie na drogę. W tym ułamku sekundy może się coś poważnego wydarzyć.
-
Tak w Czołpinie. Niestety z głupoty zapomniałem okularów przeciwsłonecznych a tylko przez jedne okulary żony efektu zaćmienia nie było widać. Ale pomógł nam facet podrzucając kilka przyciemnionych szkiełek nałożonych na siebie. Dobrze było widać przechodzącego przez słońce księżyca. Najważniejsze, że wnuki zobaczyły. 🙂 A na koniec ktoś pożyczył maskę spawacza i tu efekt był świetnie widoczny.
-
Zagłosowałem na 8-10 stycznia za większością. @.Beata. - ładna ankieta. Jesteś jak zwykle niezawodna. Młodzi już mają terminy wpisane więc planujemy być w komplecie.
- Dzisiaj
-
Cześć Jeżeli ktoś nie umie porządnie parkować samochodem to po prostu nie umie jeździć i tyle. Pozdro
-
Vonn będzie 2 września w Warszawie: https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/lindsey-vonn-o-presji-sukcesu-i-powrocie-na-szczyt-nigdy-sie-nie-poddalam/lze99qp,2b83378a
-
Oglądaliśmy zaćmienie razem: ja z Gąsek, Wy Czołpino??? Było 80%, było dobrze widać ale nie dało się zrobić zdjęcia telefonem. Efekt był taki jak na Twoim zdjęciu. Nie miałem maski patrzeliśmy przez 2-3 pary okularów przeciwsłonecznych. Nie dało się zrobić zdjęcia telefonem, efekt jak na Twoim zdjęciu. Był Zachód rogalika.
-
Ciekaw jestem ilu ludzi, zwłaszcza kobiet, potrafi porządnie zaparkować na kopertę. 🙂 Moja żona np. nie potrafi albo robi to kiepsko choć od wielu lat jeździ pewnie i bezpiecznie.
-
Średnio biorąc lepiej. Jeżdżą więcej i częściej niż kiedyś a to podnosi ich obycie i umiejętności. Takich jeżdżących wolno trafia się co jakiś czas. Gdy wyprzedzam takiego zawsze pytam żony kto siedzi za kierownicą. Przeważnie młoda dziewczyna lub stary (np. taki jak ja :)) facet. Ale oni tylko denerwują innych i w sumie nie stwarzają zagrożenia poza tym, że moga zdenerwować innych i ci popełnią błąd. 🙂 Tego nigdy nikomu nie wbijesz. Takie som ludzie. No chyba, że sami przeżyją nieszczęście. Bardziej skuteczną metodą są kary i ich nieuchronność. To leży w naszej naturze, gdy grozi nam kara staramy się jej uniknąć. Nie wiem jakie są najczęstsze powody poważnych wypadków. Stawiałbym na brawurę, w tym znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości i jazdę pod wpływem.
-
Cześć Hmm. Ja jestem po prostu konsekwentny. To jest tak samo jak na nartach. W zakładanych przez Ciebie warunkach, czyli w pełnym ruchu narciarskim - nie wolno Ci upaść bo upadek to dowód całkowitej utraty kontroli nad tym co się robi - tak jak wypadek w samochodzie. Dlatego w takich warunkach powinno się jechać bardzo daleko od własnych granic z pełną kontrolą. I tutaj to czy ktoś jedzie uślizgiem czy nie nie ma znaczenia tak samo jak to czy ktoś jedzie ciętym czy ślizgowym. Liczy się to co się umie + realna ocena własnych umiejętności. W przypadku samochodu mamy przepisy, które pomagają okiełznać debili, na nartach niestety nie. Znam kierowców, którzy mogliby jeździć cały czas w uślizgu i 100% bezpiecznie i znam takich, którzy jadąc bardzo wolno znacznie poniżej limitów stwarzają bardzo poważne zagrożenie. Jeżeli ktoś nie umie porządnie parkować samochodem to po prostu nie umie jeździć i tyle tak samo jak kierowca, który nie potrafi się trzymać kierunku czy każdy łuk robi na pięć razy. To tak samo jak tramwajarstwo na nartach czy brak umiejętności jazdy śmigiem - bo to przecież niepotrzebne. Pozdro
-
Wypadki wynikają głównie z lekceważenia, z ego i z braku poważnego podejścia do tego co kierowca ma robić na drodze. Wśród kierowców musi się wbić przeświadczenie, że błąd kierowcy lub celowe łamanie zasad bezpieczeństwa może spowodować śmierć innego człowieka albo śmierć samego siebie i współpasażerów. O tym trzeba mówić i dyskutować.
-
W BE jazda po tzw jednym piwie jest dozwolona 🤷♂️ chyba nadal jest 0,5 promila , grzebanie w tel który jest w uchwycie dozwolone ale już tel w ręce uuu tu pajda sroga coś pod 300€ ale dodatkowo 15 dni utrata prawka tylko co to daje kiedy nowe auta wyglądają tak - pierwsze lepsze z netu @kordiankw uważasz że to nie rozprasza? …idąc dalej to rozmowa z pasażerem podczas jazdy też nas będzie rozpraszała co pokazuje test który miałeś do wykonania a więc powinniśmy zakazać mówienia i karać bo przecież karać jest najprościej , trochę się śmieje ale taka jest rzeczywistość. Bo wku.. żona lub odwrotnie w małym opakowaniu to mieszanka wybuchowa 🥳 😏
-
Zgadzam się i wcale nie twierdzę że rozmowa przez telefon w trakcie jazdy jest ok, tylko uważam, że "grzebanie" w telefonie jest znacznie gorsze. No chyba że ktoś mnie wyprowadzi z tego przeświadczenia. Pozdro
-
Jeżeli ktoś myśli, że telefon nie rozprasza, to jest w wielkim błędzie. Pisałem już jakiś czas temu, że na wiosnę brałem udział w kursie doskonalenia jazdy. Jednym z ćwiczeń przygotowanych przez instruktorów był tor przeszkód, nie jakiś specjalnie trudny, ale trzeba było wykonać slalom między pachołkami, nawrót i powrót przez kilka bramek. Za potrącenie każdego pachołka była doliczana sekunda karna. W trakcie jazdy trzeba było rozmawiać przez zestaw głośnomówiący z instruktorem. O ile proste pytania pozwalające na odpowiedź tak/nie jakoś niespecjalnie miały wpływ na jazdę, to już potrzeba skupienia się nad odpowiedzią np. podanie wyniku mnożenia, dzielenia czy przeprowadzenie jakiejś pracy myślowej diametralnie wpływały na jazdę.
-
Cześć Andrzej no to w końcu jeżdżą gorzej czy lepiej? To, że ktoś jedzie wolno i zatrzymuje się co chwilkę to nie znaczy, że jedzie bezpiecznie tylko, że jest przerażony i nie kontroluje co sie dzieje zazwyczaj. Miałem taki przykład dosłownie kilka minut temu. Pozdro
-
Siemka. Chciałem tylko dodać z własnych obserwacji i przykładu, że nagminne jest wiszenie na telefonie podczas jazdy. Teraz gdy ktoś jedzie lekkim wężykiem to raczej nie wina alkoholu tylko gęba w telefonie. Niestety sam święty nie jestem. I to nie chodzi o to że ktoś patrzy na drogę i rozmawia przez telefon tylko po prostu patrzy w telefon a nie na drogę. Uważam, że to jest największe niebezpieczeństwo na drodze w dzisiejszych czasach. Już nie tylko małe dzieci są więźniami telefonów. Sam po pracy potrafię się zawiesić na jakiś czas przed małym ekranem. Człowiek nieświadomie szuka tego telefonu. Niestety też za kierownicą. Strasznie to chujowe.
-
To prawda. Ta technologia, na czele z Google Maps, choć bardzo ułatwia życie, to pociąga też oczywiste skutki negatywne. Ale ja nie o tym. Nie bardzo zgadzam sie z opinią Mitka. Generalnie ludzie jeżdżą lepiej i bezpieczniej niż dawniej. Coś o tym mogę powiedzieć, bo jeżdżę regularnie samochodem od ho, ho lat, dokładnie od 1980 r. Jeżdżą bezpieczniej, ale też, że tak powiem a właściwie napiszę 🙂, kulturalniej. W wielu sytuacjach wpuszczą cię, gdy wyjeżdżasz z podporządkowanej czy poczekają aż skończysz problematyczny manewr. Oczywiście nie zawsze. Jako regularny rowerzysta miejski mogę stwierdzić też, że kierowcy są dla mnie o wiele bardziej "uprzejmi" i bezpieczni. Oczywiście znów są wyjątki. Trzeba pamiętać, że samochodów i ludzi nimi jeżdżących jest o wiele, wiele więcej niż drzewiej. AI podaje, że w 1980 wskaźnik zmotoryzowania w Polsce wynosił 65 samochodów na 1000 mieszkańców a w 2026 r. już 565 samochodów! Dodajmy regularnie użytkownych. Z Mitkiem zgodzę się, że umiejętności dziesiejszych kierowców, zwłaszcza w zakresie parkowania, są kiepskie, choć na szczęście, poza groźby dla stanu lakieru i blachy, nie grozi to nikomu. Ludziom brakuje w tym zakresie umiejętności, ale też wyobraźni jak przemieści się samochód. Dawałem przykład młodej kobiety wyjeżdżajacej tyłem z parkingu. Tak się męczyła, że musiałem podejść i zaproponować pomoc. Oczywiście, są znów dobre wspomagacze typu kamera cofania z liniami cofania samochody, ale to na brak wyobraźni nie pomoże. Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło.
-
A tymczasem Marcisz żywcuje Filar na Kazalnicy z obejściem Wielkiego Okapu. Wow!
-
Wydaje się że to nie wina ludzi tylko czasów wszechobecnej technologii która robi za dużo a przez to ludzie mniej myślą . Kiedyś dawno temu pamiętam jako małolat jechałem na Lazurowe z mapą w ręku znaczy na siedzeniu pasażera i dało radę dojechać - czy dziś wyobrażasz sobie żeby ktokolwiek jechał gdziekolwiek bez nawigacji ? Parkować trzeba było umieć, w takim beneluxie „koperta” to obowiązek dziś auta same parkują , kamery,czujniki itd nawet znaki na monitorach więc po jakiego patrzeć na drogę , zostajemy zwalniani z tego obowiązku 🤷♂️ społeczeństwo jest próżne a zabawki dostępne więc jest jak jest .
-
No tak Polska to bogaty kraj i wszystkim się wylewa z tego portfela 😏 Na zakończenie roku szkolonego mundurowy wykazał sie łapanką pod szkołą syna 💪 podjechał swoim dwuśladem i cykał każdemu fotkę a stało może ze dwadzieścia aut na zakazie z jednej strony szkoły bo kurwa nie ma gdzie na tej ulicy zaparkować chyba że wjeżdżając właścicielom domów pod bramy garażowe. Faktem jest ,że rodzice z premedytacją chwilowo parkują w ten sposób żeby odebrać swoje pociechy nawet nie wysiadając z auta - dostało mi się 58€ czyli jakieś 250 zł do 1000 spora różnica chyba za przejazd na czerwonym jest 250€ co było by 1/1 a raczej bez porównania wykroczenie 🤔
-
Jechanie sportowym autem z wyłączonymi systemami wspomagania po terenie zamieszkanym ze zbyt dużą prędkością jest taką samą zbrodnią jak jechania na nartach gs ze zbyt dużą prędkością na trasie wśród ludzi. Nie wiem czemu tego nie rozumiesz i nie traktujesz tak samo.
-
https://www.facebook.com/share/p/1Ek9KDL9W3/ Ul Górecka 250. Ja nie używam, ale zwykle jest kolejka....
- Wczoraj
-
ja od 05.2012 mam czyste konto mandatowe. w 05.2012 dojeżdżałem codziennie z domu do pracy we Wrocławiu. Akurat tak się złożyło, że budowali wtedy drogę ekspresową S8 przy Wrocławiu. Odkryłem, że można wjechać na teren budowanej S8 i zjechać kilkanaście km dalej, żeby dalej cisnąć do domu. W komfortowych warunkach, bo dwa pasy w jedą stronę, do tego zawsze pusto. Tylko nie było namalowanych oznaczeń na asfalcie. W ten sposób, szczególnie w piątki, kiedy cały ruch szedł przez Wrocław przez stare DK8, omijałem gigantyczne korki, tworzące się na zwężkach w okolicach Długołęki i Bykowa. Gdzie traciłem do 30 minut. Na moje nieszczęście, taki omijających korki i jadących budowaną drogą S8 było więcej. W 05.2012 jadę dzielnie sobie w piątek tą S8, z daleka widzę, że pod wiaduktem stoi kilka aut osobowych. Wtedy nie miałem CB radio, więc dalej cisnę do przodu. Auto które jechało za mną, zatrzymało się i zawróciło. Okazało się, że pod wiaduktem stanęła oznakowana Alfa Romeo, zatrzymując kolejne auta. Policjancji wzywali pomoc z Oleśnicy, bo nie nadążali z wypisywaniem mandatów. Dostałem wtedy ostatni mandacik za nie respektowanie znaku zakazu wjazdu.
-
1000 jest do przyjęcia, lekarze nie będą jojczyć 🤪 ty chyba też nie tyle pracując. Moje konto mandatów i punktów ad lat wynosi zero więc to nie mój problem niech martwią się ci co przeginają.
-
Cześć Ja nie wiem. Nie widziałem - zabił ludzi - powinien iść siedzieć na długo. Prawo jazdy wydaje się byle komu. Ludzie jeżdżą generalnie źle, nie znają podstawowych przepisów, nie mają wpojonych najprostszych zachowań, nie orientują się czasami na drodze w podstawach więc co się dziwić. Natomiast uważam, że trochę czym innym jest spowodowanie wypadku z braku umiejętności a czym innym celowa agresja. Pozdro
-
to jaką nową kwotę mandatu proponujesz?
