Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Moje dwie cery nie godajom ale wnuki choć majom po 6 miesięcy już poleku szykuja by godali 😄 a najlepszo kołysanka dlo nich to Obalili halba 😄
-
Batory dobrze mi się kojarzy bo moj ujek miyszkoł na krzyżoku kole mostu przy samyj bance i łon mnie zaraził Ruchem zawsze broł mje na szpil w sobota.
-
Słowo raub to po niemiecku rabunek i tak się u nas mówiło na wizytę u sąsiada 😜, moje córki niechętnie mówią gwarą tak że chyba na mnie się to skończy 😕ale mam tajny plan, w lipcu mam zostać dziadkiem i mam mocne postanowienie nauczyć wnuka naszyj godki żeby gwara przetrwała 😁
-
Dobrze że jo je z Chorzowa Batorego 🙂 ze starego osiedla ,ale u nos tyż sie łaziło na chaby
-
Zapomniołech że ty z centrum Katowic tam mjyszkoł najgorszy oms i niy było ogrodów.
-
U nas na "szaber" pozdro
- Dzisiaj
-
Zostawiam jako ciekawostkę :) 224 zł niby działa, sam nie mam, więc gwarancji nie daje. https://www.youtube.com/watch?v=ECpgMaZwRqE
-
Last chance 😉 1599 pln za pięknego dynastara 🙂 kendo 177cm też na sprzedaż. Osobiście wyjmowałem z folii, potem spędziły ze mną 3 godz na stoku. Sprzedaje ponieważ jednak wolę węższe deski. Kendo jak nowe z tyrolia attack 14 - również 1599.
-
Od urodzenia w Bydgoszczy, Poznań to od jakiś 10 lat z hakiem.
-
U nas fonetycznie - na raps... w miare podobnie i niezależnie czy to sliwki czy czeresnie.... 😉
-
Myślałam, że Ty rojber poznański jesteś
-
Eeee... i brak miliarda w budzecie. To sabotaż byłby. Juz predzej obowiazkowy tachometr co sam kabluje online. I blokuje odpalenie silnika w razie braku zaplaty...
-
Pachta to regionalne określenie (szczególnie na Pomorzu, w Borach Tucholskich) oznaczające drobną, dziecięcą kradzież owoców lub warzyw z cudzego sadu, ogrodu czy działki, np. podbieranie jabłek czy truskawek. Często używane w kontekście "iść na pachtę" lub "być na pachcie".
-
A nie na juchtę? - nie słyszałam o pachcie
-
a kaptur doczepiony do skorzanej minikurteczki+ czapeczka z dużym pomponem, i piankowe spodnioleginsy wchodzace do butow.... zlotopromienny usmiech do kpl. Ale mozna czasem zdziwić sie....
-
Ja tam pamiętam, że szło się na "pachte"
-
To je po ślonsku chyba. Też znam to określenie, ale że moja dzielnica Kato była raczej "gorolska", to się nie godało.
-
A kto za mnie jajka pomaluje i poświęci w domu na te święta, he? - tylko nie piszcie, że jajek jest pełno 😉
-
Znowu wydaje się, że mówicie o różnych szkoleniach https://kwalifikacje.gov.pl/wyszukiwarka-kwalifikacji/kwalifikacje/Nauczanie-narciarstwa-alpejskiego-na-poziomie-rekreacyjnym-ze-szczególnym-uwzględnieniem-dzieci,13954
-
On od dziecka pilnował cudzych ogrodów. PS. U nas się mówiło i szło na grandę.
-
Coś się ruszyło w łączeniu z Pitztalem?
-
nie
-
Wiesz, jednak różnimy się poziomami jazdy i doświadczeniem. Szczerze mówiąc, to nie do końca jestem pewna, czy aby na pewno moje narty są ostre tak jak być powinny, i póki co wszystko zwalam na brak umiejętności. Miałeś pecha trafiając do nich, a oni, że trafili na Ciebie. Nie dam nart do serwisu w Przemyślu 😉
-
Nie licząc wysyłek - i tak taniej niż w Wiśle 😉
-
Nie, ale gdybym usłyszała, to pomyślałabym, że to cud i trafiłam do mega serwisu...
