Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
No bez jaj 😆 niezły fikołek Ci wyszedł 👌
-
W artykule podają, że trasa była zamknięta, czyli trochę tak jakby jechał freeride na swoją odpowiedzialność. Niski poziom umiejętności, zbyt wysoko oceniony --> poniósł najwyższą możliwą karę. Szkoda młodego życia, na samym początku drogi. Swoją drogą to kolejny dowód na to, że na Słowację jeździć nie należy. Dopuścić do takiego stanu trasę, po wielodniowych potężnych opadach śniegu zakrawa na kpinę. Ale formalnie zarzutu postawić im nie można, bo trasa była zamknięta.
- Dzisiaj
-
Zawsze kiedy próbowałem jeździć na równomiernie obciążonych nartach kończyło się to źle. Dlatego najszybciej jak się da przechodzę do obciążenia dolnej. Widać jestem szczególnie niezdolny.
-
https://hzs.sk/tragicky-naraz-do-zabran-v-jasnej/ Można by nie oceniać gdyby to był teren ale w tym wypadku warunki doskonale było widać z Funitela czyli lód bez grama śniegu i ludzie bez grama rozsądku zachowujący się jakby byli na Górce Szczęśliwickiej...
-
Jan dobrze godo. Jo żech se wzięła gorola i poszła żech za nim ze Ślonska.
-
Mój czas na forum skończył się już kilka lat temu, teraz w większości czytam.
-
Na olimpiadzie faworyci często zawodzą, pamiętam w 72 liczyliśmy na Andrzeja Bachledę a wygrał Francisco Fernandez Ochoa
-
Cze Już myślałem że czaję, a nie czaję. Uchyl rąbka tajemnicy i nie zmuszaj mnie proszę do czytania książek i teorii narciarskich. Czytałem szereg wpisów Marka i jego promowanej techniki jazdy. Widziałem jego filmy i słyszałem Jego kontrowersyjne wypowiedzi. Można to porównać do boksu i judo. Większość chce być bokserami i napierdalać się w klatce, ale ani nie maja odpowiedniej motoryki i samozaparcia a i mało się biją, no i się boją tej młócki. Marek proponuje judo, dużo mniej efektowne, ale cały urok w tej sztuce, że wykorzystuje się w znacznej mierze siłę przeciwnika. Nie jest to tak spektakularne i nie ma nokautów, ale przeciwnika można równie skutecznie powalić, nie każdego oczywiście. Marek pisał, że jeździł w trampkach, jedynie miał problem ze zmianą krawędzi, stąd wniosek, że buty musza być trwale zespolone z nartą. Mogą być luźne ponieważ nie walczy z nimi, tylko daje im jechać. Jedzie z równym obciążeniem obu nart, centralnie i korzysta z dobrodziejstwa jakie dają narty taliowane. Clou to balans i umiejętność wykorzystania taliowania narty i jej naturalnego promienia. Nie siłuje się z nimi, raczej im nie przeszkadza w jeździe. Jazda płynna, bez fajerwerków. Sprytnymi zabiegami reguluje promień, w ograniczonym zakresie. Łatwa, przyjemna i bezwysiłkowa jazda. Dla kogo? Dla wszystkich zwolenników slow food etc. a także dla tych co śnią o potędze łudząc się że sama przyjdzie mordując się na stoku rzeźbiąc w gównie. Bokserzy - to inna bajka. Chcą przekraczać granicę. Oni chcą decydować jak ma narta jechać. Mocne zespolenie z nartami poprzez buty daje im możliwość wydobycia ze sprzętu czegoś więcej niż producent oferuje. To oni chcą zarządzać swoją jazdą w brutalny sposób. Robić rzeczy niemożliwe. Zwykle brakuje motywacji, motoryki, cierpliwości, szkoleń, za to jest mnóstwo chciejstwa. I teraz, co to ten skręt cięty, 2 cięte ślady na śniegu? Toż kurwa w Białce 75% to jazda cięta 🙂. Wystarczy się obalać z lewa na prawą i już piękna jazda cięta. A tu dla Ciebie, że najlepsi też szurają dla przypomnienia. pozdro
-
mi też iphone ciągle zmienia coś jak piszę na forum. a co do Maryny to jeździ najlepsze narciarstwo w swojej całej karierze. ale nie wiem czy to nie maks. W Cortinie chyba nie będzie stromego stoku niestety. I martwi mnie to siedzenie na tyłach bo margines błędu jest masakrycznie mały. Natomiast w życiu bym nie pomyślał że będziemy się realnie emocjonować Polką w GS na IO i że jej miejsce w 10stce to coś normalnego. Jest trochę w tym jeszcze takiej sytuacji (co w sumie normalne w narciarstwie), że przez kontuzje nie ma Gut, Basino, Vhlovej, Shiffrin po kontuzji nie jeździ dobrze GS, Brignone dopiero wróciła i to co zrobiła to szok ale też jest tuż po kontuzji więc troche naszej łatwiej. Co oczywiście szacun że potrafi wykorzystać. A słyszeliście wypowiedź Vhlovej że wraca na stok, szykuje się na SL na IO i zadecyduje na 48h przed. Myślę że wystąpi.
-
Ciekaw jestem jak z tym jest obecnie. Tzn. jak długo uczy się początkujacych poszczególnych ewolucji. I czy przechodzi się do kolejnych dopiero po dobrym opanowaniu tych dotychczasowych. I nie mówię o uczeniu dzieci ani nawet tych średnio jeżdżących, ale o dorosłych początkujacych. Może któryś czynny instruktor się wypowie. Za moich instruktorskich czasów, czyli w latach 70', gdy sam uczyłem innych, np. taki pług i ewolucje płuzne zaliczałem szybko. Gdy widziałem, na ogół po 2-3 godzinach, że już jest jako tako, szedłem dalej.
-
Jo marza o Lipinach 😂
-
A tam, pisz i nie pękaj, a nawet filmiki zamieszczaj, na ile poznałem kilkanaście osób z forum, to spektrum jeżdżenia jest wszelakie i co najwyżej się wyzłośliwiamy, bardziej jednak na osobiście poznanych, więc jesteś bezpieczny 😁. Złośliwsze uwagi wielokrotnie dotyczą tych przekonanych o wyższości, a nie szukających porad. Taki Mitek na przykład jeździ średnio widowiskowo (a carving to już mu praktycznie jest obcy) ale za to się nie wywala, ale wszędzie go pełno.
-
I proszę - wybudziłem Andrzeja Seniora z zimowego snu😉 Oficjalne podziękowania za pomoc w zrozumieniu aspektów teoretycznych!👍 Pozdrawiam
-
No wiem, że oni "godoją", ale na razie jestem na etapie stosowania mianowników bez odmiany, jeszcze kilka wyjazdów i będzie git. "Godom" jakoś takie nie na miejscu w wydaniu medalikorza by było.
-
Takie cuś mi się nawinęło 😜
-
A jak juz zeszło na temat Śląska, to polecam świetny spektakl. https://vod.tvp.pl/teatr-telewizji,202/mianujom-mie-hanka,1867758
-
Przypomniał mi sie stary YT P. Lorenza o przeniesieniu obciążenia, do którego dorobiłem polskie napisy. Od pewnego czasu Paul dołożył tłumaczenie głosowe AI (ścieżka głosowa, trzeba wyklikać), m.in. po polsku. Z ciekawości porównałem moje tłumaczenie (też trzeba wyklikać) do tego głosowego AI. Nie jest najgorsze, ale AI zanotowała kilka wpadek. Chyba więcej niż ja. 🙂 https://youtu.be/VO-zVbD-RZs?si=-OLS9qZqnwMnbGbS
-
Co ja sie naoglądalem w Zwardoniu w sobotę. Ferie sie zaczęły a wraz z nimi cyrk. Były kaski na czapkach. Był Pan na desce w krotkim rękawku z rękawiczkami powieszonymi na nadgarstkach. Mogę domniemywać, ze chciał sie pochwalić tatuażami na rękach i dłoniach, ale czemu na stoku, nie na basenie? Ale gość niegroźny, jeździł spokojnie. Za to jego kobita szła na krechę jak dzik w sosny. Kosiła wszystkich łacznie z instruktorką i kursantem. W końcu sie odbiła ode mnie. Był też pan z torebką na ramieniu, taką niby męska, no powiedzmy pedałówką 😅 Poza tym jeszcze z ciekawszych, to gogle powieszone z tyłu kasku, a na oczach zaparowane okulary. Na głowie jokejka a na niej gogle, gogle na kapturze, gogle na gołej głowie założone do tyłu. Rozpięte kurtki, dresy, jeansy, deski jadące same w dół stoku i mnóstwo wypadków. Sam zwoziłem sprzęt pani ze Słowacji, której dziecko uszkodziło bark. Na koniec dnia samochody na letnich oponach zablokowały parking na dobre pół godziny. Rozmawialiśmy trochę z ludźmi na wyciągach, spotkaliśmy znajomą mojej żony, która bywała tam wcześniej. Wszyscy mówili, że dostępność komunikacyjna Zwardonia wpłynęła na ten stan rzeczy i wcześniej takich cudów nie było. Może Adam coś napisze na ten temat.
-
Cześć, jakoś nie mam zwyczaju pisać o swoich umiejętnościach narciarskich, zwłaszcza na forach, gdzie znajdzie się "tysiące" osób mających uwagi do tego co przeczytają. Ogólnie polecam szkolenie - pewnie jeden wyciągnie z niego więcej, inny mniej. Dla mnie też jest ważna dobra atmosfera podczas, choć może to wynikało również z faktu, że Marka znam od ponad 20 lat. Nie wiem, jak ktoś ciekawy niech sam spróbuje, a jak twierdzi, że to nie ma sensu niech jeździ tak jak dotychczas.
-
Kluczem do bezpieczeństwa na stoku po etapie łuków w pozycji kątowej jest umiejętność zapoczątkowania efektywnego skrętu poprzez rotację stóp. Dlatego nauczamy NW. Potem dużo później można przejść do WN. Można zrealizować fazę przejścia wyłącznie krawędziami tak jak to robi Marek. Tylko jeśli ktoś tylko to potrafi to prędzej czy później walnie w kogoś lub coś. Pojęci kompensacja jest używane wbrew dotychczasowym zwyczajom i opisom w literaturze narciarskiej. Prowadzenie nart to kolejna sprawa niekoniecznie wynikająca z tego jak wykonamy przejście. Wykonanie przejścia krawędziami i dalej jazda carvingowa nie jest niczym rewolucyjnym.
-
Tak powinno być, ale najczęściej uczy się haratania nartami więc nie ściemniaj, bo efekty widać na stokach. Mają opanowane różne techniki i ćwiczą dalej. To nie ma nic do nauki początkujących. Ktoś mi kiedyś udowodnił, że nie potrafię dobrze skręcać pługiem, ale nie potrafił mnie tego nauczyć. Nauczyłem się skręcać pługiem dopiero jak zrozumiałem na czym polega skręt cięty. No właśnie, dwa sezony piłowanie technik kątowych. Strata czasu, bo najprawdopodobniej kursant łatwiej wyczuje jak narta ma jeździć jeśli będzie próbował nadać jej naturalny ruch po łuku. Chyba, że jest słaby fizycznie, albo ma jakieś deficyty w koordynacji ruchowej. Tylko musi mieć narty o mały promieniu skrętu, bo inaczej będzie dużo trudniej.
-
Pomiyszało Ci się w gowie zrozumiołeś tyn wpis na opak Estka mo chopa ze ślonska i bez toż chyto dobrze nasza godka.
-
Bo my godomy 💪
-
to sie nazywo GOROL
