Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Byliśmy na Malcie w Lutym. Spodobało nam się i mamy już kupione bilety na Wielkanoc. Tym razem jedziemy z rodzicami i siostrą. Miłego urlopu
- Dzisiaj
-
Piotrek, z większością z Tobą się zgadzam, ale są pewne niedomówienia. Trzeba obciąć przede wszystkim zbędne wydatki, a nie dopierdalać nowe podatki. Reforma emerytalna to kolos i na to trzeba mieć bardzo duży zapas w budżecie. Nie da się tego odciąć grubą kreską. A system obecny, niewydolny i zły, jest bardzo trudny i kosztowny do zmiany. Raczej trzeba reformować to co się da dość małym kosztem, a taki ogromny system zostawić na deser, jak już większość innych mniejszych się ogarnie. Co do szkół publicznych, to także się zgadzam, nie ma sensu produkować osób, których wykształcenie (kierunek i specjalizacja) jest zupełnie zbędne. Co do podatków od majątku, to zupełnie się nie zgadzam. Jeśli majątek zdobyłeś w sposób uczciwy, jesteś w stanie to udowodnić, to nie rozumiem dlaczego ma być powtórnie opodatkowany? Bo? Pracuję więcej i mam więcej? To trzeba następny podatek od pracy dojebać? Jestem za tym, i to co Cie najbardziej mierzi, mieszkalnictwo, powinien być nałożony podatek od dochodu, ale tak jak w każdej firmie. Czyli kupujesz mieszkanie na cele inwestycyjne, masz go te 5 lat i go sprzedajesz. Płacisz podatek od dochodu. Różnica w cenie zakupu i sprzedaży - to dochód. Powiem więcej. Możesz ten dochód zaniżyć w oparciu o koszty np przygotowania mieszkania do użytkowania. Będą 2 +, opodatkuje się sam zysk z dochodu oraz w dużej mierze zlikwiduje się szarą strefę w budowlance. Bo każdy będzie chciał mieć papier na każda robotę, bo jak go nie będzie miał, to zapłaci w chuj więcej podatku przy sprzedaży. Oczywiście można ten należny podatek przerzucić tylko i wyłącznie, jeśli się zaspokaja swoje potrzeby mieszkaniowe, czyli. np sprzedajesz mniejsze, a kupujesz większe, sprzedajesz i budujesz dom etc. Korporacje - pewnie, transferują zyski do własnych krajów, ale my tak samo robimy w innych krajach. Ciekawostka, to rozliczanie podatku dochodowego z takich firm, a wpływy do budżetu miasta z tego tytułu. To dość ciekawa konstrukcja, bo taki lidl, liczy globalny zysk i odprowadza do poszczególnych gmin/miast podatek dochodowy nie w oparciu o obrót w danym sklepie, a liczbę pracowników. I pewnie w miastach, gdzie obrót jest większy niż na wsiach, tak de facto to mogą do ich budżetów wpłacać tyle samo. Tak dziwnie to działa. pozdro
-
Fajnie, woda mocno słona? Ja muszę niestety dotrwać w pracy do grudniowego wyjazdu na narty - będzie trudno.
-
Marsalforn.
-
a gdzie to takie bloki pobudowali ?
-
Wrzucę tu 🤷♂️ Uważajcie na siebie 😉
-
Dzień Dobry,
-
Czyli te dziesiątki coffeeshopów które widziałem jak również siedzących jarających turystów i nie tylko przed nimi będąc w tym kurwidolku zwiedzając wyspę to sfera mojej nieograniczonej wyobraźni 🤣
- Wczoraj
-
Jeszcze przed chwilą myślałeś, że wszystko w pełni legalne. A teraz piszesz kolejne bzdury. Jak siedziałeś tylko w kurwidołku dla turystów to zmian mogłeś nie zauważyć, ale one następują całkiem szybko. https://asianews.network/over-7000-cannabis-shops-in-thailand-close-due-to-stricter-regulations-and-new-law/ Turystyka oparta na jaraniu to też średni interes dla kraju. Tajlandia ma wiele innych atutów do zaoferowania.
-
Chcesz zabłysnąć bo coś tam w necie przeczytałeś ale nie byłeś i nie widziałeś . Wiec, dekret podpisany przed Króla to jedno a rzeczywistość to drugie i pomiędzy tym jest przepaść . Podobnie jest w Holandii gdzie możesz kupić i palić w miejscu do tego przeznaczonym czyli coffeeshopy lub w domu a w rzeczywistości wszyscy palą w parkach czy na ulicy co więcej gdy podejdziesz do policjanta z blantem w ręku i zapytasz o drogę do Rijksmuseum czy opery to wskaże Ci drogę chyba, że jesteś niemcem to wskaże przeciwny kierunek 🤣 W Tajlandii dziś dzieje się dokładnie to samo - w lokalu powinien być personel medyczny z lekarzem który wystawi ci receptę ale tak nie jest . Bo gdyby chcieli twardo respektować prawo to było by po turystyce tak samo jak w Holandii spadła by do minimum i każdy ma tego pełną świadomość ale,że są tacy nazwijmy to bohaterowie sytemu którym ciągle coś przeszkadza to prawo trzeba zmieniać choć nikt tego prawa nie respektuje. Do tego gdybyś czytał uważnie to co pisze i dzielę się z forumowiczami to przeczytałbyś, że policja jest tam „podobno” totalnie skorumpowana i pewnie dzieli się zyskami co dla mnie jest oczywiste i logiczne dla ciebie nie musi .Dlatego nadal po dziś dzień- wróciłem wczoraj - wszystko kręci się jak dawniej choć wcześniej tam nie byłem ale znam z opowieści osób które tam nie raz czy dwa były . A w necie znajdziesz całkiem sporo filmów z tego roku 2026 gdzie osoby pokazują, że w tym temacie nic się nie zmieniło choć dekret wszedł w życie .
-
Tajlandia - wady. System publiczny: Edukacja w szkołach państwowych cierpi na przestarzałe programy nauczania, nacisk na memoryzację i hierarchiczność zamiast krytycznego myślenia oraz niskie wyniki w międzynarodowych badaniach PISA (poniżej średniej OECD). Edukacja prywatna/międzynarodowa: Kraj posiada silny sektor prywatnych i międzynarodowych szkół (International Schools), które reprezentują poziom europejski lub amerykański, jednak są one dostępne wyłącznie dla elit finansowych i ekspatów. W Tajlandii istnieje głęboka przepaść edukacyjna zależna do statusu majątkowego rodzin. Indeks Demokracji (EIU) klasyfikuje Tajlandię jako „wadliwą demokrację” lub reżim hybrydowy. Organa sądownicze i Senat ograniczały realny wpływ wyborów na formułowanie rządu, unieważniając mandat partii reformatorskich wygrywających wybory powszechne. Wolność słowa i prasy jest istotnie ograniczona przepisami o bezpieczeństwie cyfrowym i obrazie majestatu. Dynamika polityczna: System charakteryzuje się cyklicznymi zamachami stanu (13 udanych przewrotów od 1932 r.), delegalizacją głównych partii opozycyjnych (np. Move Forward Party w 2024 r.) oraz silnym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego chroniącym status quo. Duże nierówności społeczne (jeden z najmniej równomiernych podziałów majątku w Azji), powracający problem zanieczyszczenia powietrza (pyły PM2.5 na północy i w Bangkoku) oraz brak zabezpieczeń socjalnych na starość dla osób pracujących poza sektorem formalnym.
-
Nie osmieszaj sie. To jest azja, to ze cos ma miejsce nie oznacza ze jest legalne. https://www.deevanahotels.com/blog/thailand-cannabis-law/
-
Hans ma tak najebane w papierach SF i innych że nigdy nie przyjedzie najlepiej pluć z boku.,no chyba że ma jaja.
-
Ty mi się tu nie wykręcaj, bo odsetki zaczną rosnąć i do końca życia będziesz stawiał bombardinio!
-
To jak @Jan jedziesz ? po drodze mogę skręcić pod drzwi na wskazany adres 🤣to na bank sam teraz potwierdzę przyjazd bo odwrotu już nie będzie a tak to niewiadoma do samego końca jezeli lot gawronem 🤣
-
Cześć Pawel, to cena postępu. Nie chcesz - nie musisz. Mnie wielokrotnie to pisano w kwestii nart czy rowerów, więc jak nie chce, to nie muszę. Pozdro
-
A moja sucha się zmieści?
-
Co ty opowiadasz za głupoty. Są normalne coffeeshopy gdzie kupujesz w barze następnie siadasz na ogródku tarasowym przy stoliku i na legalu jarasz jak masz na to ochotę .
-
Tak ale to nie jest legalne jak w NL
-
Jest to samo co w Holandii wchodzisz kupujesz i jarasz gdzie chcesz . Araby jarają nawet leżąc na plazy chyba, że są dzieci to też mają na tyle kultury że odchodzą w miejsce postronne . Przy B masz AM a to jest 50cc na legalu które bez problemu wynajmiesz Przy 160 A musisz już mieć a1 to 125cc. A i jeszcze jedno co stwierdził mój kumpel który był i w Wietnamu i teraz w Tajlandii. Wietnam to dzicz na drogach klakson jest wszędzie brak zasad -Tajlandia pełna kultura i bez klaksonów. Jazda płynna .
-
Co oznaczaja te liczby 10, 8, 5? Tajlandia jest ciut drozsza od Wietnamu ale to nie sa duze roznice. Chiny tez drozsze. Nie istnieje kraj swiata 3x tabszy od Tajlandii
-
Zgadza się że te ceny są wyższe dla białego ale jak z nimi negocjujesz to są też szczere odp i mówią -nie zejdę poniżej tej bo to mój koszt ale daj tą 100 więcej i piątka . Mają Chiny Wietnam blisko gdzie produkcja wszystkiego jest olbrzymia .
