Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. brachol

    Sezon 2025/2026

    Niezbyt często zaglądam na SO, ale zmobilizowałeś mnie, fota całkiem, całkiem pozdro
  3. 1) Założyłam, że każdy człowiek z napisem "Instruktor" na plecach potrafi jeździć na nartach i potrafi uczyć jeździć. W każdym razie, kiedy syn zaczynał (wtedy miał 5 lat) - ja nie byłam w stanie tego zweryfikować. 2) Przyglądałam się instruktorom na stoku. Zagadywałam. Musiał być bystry. Musiał ogarniać. Musiał łapać kontakt z moim dzieckiem. Musiał chcieć z nim rozmawiać. No i musiał łapać kontakt z matką 😁. 3) Decydująca była pierwsza lekcja (próbna) i zdanie dziecka. To syn wybrał instruktora, z którym uczył się jeździć. Ten poważny, ale "merytoryczny", który robił masę wykładów i często krytykował - został instruktorem męża. Syn wybrał "luzaka", idola, z którym jeździł po lasach. Ten instruktor potrafił podczas lekcji się opalać, a mój syn ze swoją kuzynką trenowali jazdę na tyczkach, tylko że najpierw kazał im te tyczki... porozstawiać. 🙂 Dokładnie ten sam system stosowałam przez całą edukację syna, kiedy korzystaliśmy z korepetytorów (angielski, przygotowanie do egzaminów, matura, itp.) Ja szukałam kogoś w necie, rozmawiałam telefonicznie, zapraszałam do domu na lekcję (w późniejszych czasach na online), a syn po godzinie zdawał mi relację. Czasem od razu było: "super", a czasem: "mama, ale dziwny człowiek".
  4. Mitek, zaczęłam narciarstwo 7 lat temu. Moje doświadczenia są jeszcze malutkie. Skąd mam wiedzieć, jak powinno wyglądać wkręcenie małych dzieci w narty? Moje miały 10 i 19 lat. Rzuciłam hasło i poszło. Wjechali instruktorzy (marni i fachowcy) i tyle. Nie było wkrętek, podchodów i sprzeciwów. Nie było takiej potrzeby. Mam do czynienia jeszcze z pieluchami, nie z przedszkolakiem. Nie za bardzo wiem, jak do takiego maluszka podejść i przekonać go do zamontowania desek do nóg i założenia kasku. Owszem, posłużę się swoją intuicją i zabawą, ale moja wizja „szkolenia” maluszków nie istnieje. Istnieje wizja mojego szkolenia, dorosłych. Jak będzie starszy, to go pokieruje. Zatem przydadzą się wskazówki, porady, chwyty i myki, jak w ogóle zacząć, w domu, gdzie maluszek zna otoczenie i czuje się bezpieczny. Trzeba wziąć też pod uwagę, że ja jestem babcią, nie mamą i nie na wszystko Niko mi pozwoli.
  5. Ale to chyba nie Jarosław...
  6. Andrzeju to jest problem głównie ludzi z nizin takich przypadkowych osób które chcą dotknąć tematu na wakacjach bo ludzie z gór czy bliskości gór czy tych co jeżdżą już dobrze( byli szkoleni i znają temat) to oni wiedzą doskonale gdzie lub co mają czynić żeby było dobrze . Taki „Kowalski” który nie jeździł na nartach dotąd bo fokus czy życie ułożyło się tak lub inaczej na inne sprawy w takim np.Zębie itp doskonale wie gdzie i w które drzwi pukać żeby jego dziecko było pod dobrą i fachową opieką ..
  7. Mitek

    Sezon 2025/2026

    Aaaa. Janek Kos. To już wiem.
  8. łap swoje popisy wokalne:
  9. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    A jak myślisz jaki Janek??? Ten jedyny, wszechobecny. pozdro
  10. Tak, masz rację. Trochę zależy od wieku początkującego dzieciaka. Dla małych 4-5-latków ma być ktoś miły, ciepły. I to wystarczy na początek. Lepsza pani, ale może być ktoś taki jak ten z francuskiego filmiku. Dla starszych to trochę inna bajka. Tylko jak się dowiedzieć, że ten czy tamten osobnik/osobniczka jest dobrym instruktorem. Metodą prób i błędów? Z internetu, z forum? 🙂 Najczęściej nie masz wpływu na wybór i zdajesz sie na los. Nie ma sensu roztrząsać punkty wartościujące poszczególnych instruktorów bo i tak przeważnie nie wiesz na kogo trafisz. Trochę tak jak nauczyciele w szkole. Oczywiście są lepsi i gorsi, niektórzy nawet fatalni, ale przeważnie nie mamy na to wpływu jako rodzic a tym bardziej uczeń. 🙂 Na szczęście moje wnuki jak dotąd dobrze trafiają. I jeszcze raz powtórzę. Jeśli tylko to możliwe oddajcie swoje dzieci do klubów. To najlepsze dla ich nauki. Instruktorzy + rywalizacja, podgladanie innych, itp. Oczywiście wcześniej warto sprawdzić co to za klub, ale przeważnie nie ma wtopy. A tak zaczynał narciarstwo mój niespełna 3-letni wnuk. Sympatyczny austriacki instruktor. https://photos.app.goo.gl/azoE2ShRJF8tccyt7
  11. Dzisiaj
  12. dla mnie puch jest wtedy gdy w niego wjeżdżam to nie hamuje
  13. bubol.T

    Sezon 2025/2026

    Okazało się, że wczoraj jeździliśmy z @AdrianW w Zwardoniu w tym samym czasie. Ale w tym gąszczu otwartych tras się mijaliśmy nie wiedząc o tym. Jednak magia Zwadonia działa i ta górka ma coraz wiecej zwolenników.
  14. mlesik

    PS 2025/2026

    nic nie widać, ustawili trudny slalom bo górka płaska więc wszyscy lecą... trochę słabe to
  15. Mitek

    Sezon 2025/2026

    Cześć Hehe. Marionen to narciarski wariat więc jak poczułby krew to mógłby nawet wpaść na taki irracjonalny pomysł. My pozdrawiamy zawsze i wszędzie wszystkich tak, że bardzo dobrze zrobiłeś. A jaki Janek??? Pozdro
  16. Samby dziś nie będzie.
  17. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Nie Mario nie był, ale za pośrednictwem SO się dowiedział, że byłeś. Sorka za wykorzystanie zdjęcia, ale nie mogłem się oprzeć. Pozdrowiłem wszystkich w Twoim imieniu (mam nadzieję że nie będziesz miał z tym problemu), w dość humorystyczny sposób włącznie z Adminem 🙂. Mimo że się tam już nie udzielasz z wiadomych powodów, masz nadal zwolenników jak i zagorzałych przeciwników. Marionen poprosił, więc przekazuję. Marionen musiałby na głowę upaść, żeby do Białki przyjechać na narty. Nie oczekuj rzeczy niemożliwych. pozdro ps. Janek Cię nie rozpoznał, czyli są znamiona wskazujące na delikatną demencję.
  18. Przedszkolanka to dziewczynka uczęszczająca do przedszkola. Personel to nauczyciel lub pomoc nauczyciela 😄.
  19. Mitek

    Sezon 2025/2026

    Marku również dzięki, że chciało ci się wstać i przyjechać do tego narciarskiego Mordoru aby chwilę pogadać. Pozdrowienia serdeczne dla Twoich! Mariusza tak dawno nie widziałem, był w Białce? Pozdro
  20. Cześć Ja czytam dokładnie i ze zrozumieniem Pawełku. Wczorajszy dzień spędziłem w Białce i między innymi zerknąłem sobie na cenniki szkoły Stok - bardzo dobrej i renomowanej szkoły wiodącej w Białce. Tam pakiety dla dzieci to jakieś tysiące PLN gdzie szkolenie na nartach to jest 10-12h a reszta to są np. animacje. Zadałem pytanie czego oczekują osoby, które są narciarzami (nawet z wieloletnim doświadczeniem) i wypowiadają się o szkoleniu. To ludzie, którzy powinni mieć jakąś wizję szkolenia więc postawiłem pytanie. Rozumiem, że oczekiwana jest miła opieka na stoku a reszta ma znaczenie marginalne. Hm... Jako, że dużo czasu spędziłem na stoku szkoląc właśnie dzieci w różnym wieku w grupach i indywidualnie w kraju i za granicą mam jakiś w miarę skrystalizowany pogląd co daje efekty długotrwałe a co nie ale skoro wystarczy w miarę dobra przedszkolanka to ok. I jeszcze: Wczoraj byłem świadkiem takiej sceny: Mama w butach narciarskich czekała na dole i zjechała Instruktorka z jej synem. to był już duży chłopak - może 10 lat. Zjechali. Instruktorka podjechała do mamy i zaczęła odpowiadać na wiele szczegółowych pytań. Chłopiec stanął obok i zaczął wołać: Mamo, odepnij mi narty. Bez odzewu ani ze strony Pani instruktorki ani mamy. Czy to była dobra instruktorka? Pozdro
  21. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    @Mitek dzięki za wczorejsze spotkanie, szkoda że tak krótko, buziaki dla Ewci i gratki dla Amelki. Masz pozdrowienia od Marionena. pozdro
  22. Masz rację teraz puch to marzenie 🙂 ale czasami warto sobie pomarzyć 😄
  23. Czytaj ze zrozumieniem bo widzę że czepiasz się bez sensu. Rozumie że rodzice oddający pierwszy raz swoje pociechy pod Twoje skrzydła egzaminowały Cię z wiedzy i oczywiście sprawdzały Twoją jazdę z slalomu i giganta?! oke można i tak 👍 Mi ta wiedza na początkowym etapie była totalnie zbędna . W innym wątku Andrzej wstawił film o trzech instruktorach francuskich-jeden prowadzi zajęcia z najmłodszymi i taki instruktor ( pedagig) jest dla mnie wystarczający na takim etapie który ma empatię -wczuwa się w emocje jest uśmiechnięty, miły , ciepły i sympatyczny . Dziecko będzie mu ufało a nie będzie się go bało . To wystarczy . Później szukamy jeżeli dziecko złapie bakcyla i chce więcej fachowca . Wydaje mi się że to oczywista droga .
  24. Hmmm. ciekawe. Znam dziesiątki osób spełniających te kryteria. Niestety o nartach i narciarstwie maja pojęcie takie jak ja o rachunku różniczkowym - Ci najlepiej zorientowani. Bycie miłym nie wystarczy aby być fachowcem niestety ale aby pozalewać, że się jest znakomicie działa.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...