AdrianW Napisano Poniedziałek o 19:21 Autor Udostępnij Napisano Poniedziałek o 19:21 Chyba jedno i drugie plus wiele innych czynników sprzyjających w tamtym momencie... 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano Środa o 17:12 Udostępnij Napisano Środa o 17:12 W dniu 27.04.2026 o 19:29, Jan napisał: to osoba, przedmiot czy technika zjazdowa ? Co było na Rochaczach zostaje na Rochaczach..... 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano Środa o 17:22 Udostępnij Napisano Środa o 17:22 W dniu 27.04.2026 o 20:09, Mitek napisał: Cześć Adaś jeżeli to jakieś Twoje zadanie to się wyłączam i sorry. Pozdro Jestem przekonany na granicy pewności, że dziewczyna o której piszemy przyjedzie na Zlot - jak by nie było zrobiła 1000 km aby pojeździć z dziadkami 4h(i całkiem niepotrzebnie zabierze ze sobą @AdrianW). Tam będzie srogie grono cenzorów, sprzętu do wyboru i koloru.....więc się pastwić będzie można. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano Środa o 17:42 Udostępnij Napisano Środa o 17:42 W dniu 27.04.2026 o 20:52, AdrianW napisał: Napisałem poemat, ale co tu pier... kocopoły😜 Sezon na 99%😆 zakończony więc oficjalnie Adaś serdeczne dzięki... w sumie za wszystko... ! Dla mnie bajka! Ciśniemy dalej z tematem💪 Pozdro Ja już gdzieś wcześniej wspomniałem, że w mojej myśli szkoleniowej zaszły pewne zmiany na które ty się nie załapałeś ale Żaneta a, także Mateusz (nicku nie pamiętam) coś tam. Jazda na nartach (nie tylko ta forma rekreacji ruchowej) wymaga podstaw, zrozumienia fizyki (pogodzenia się z nią), pogodzenia się z własnymi słabościami (tymi fizycznymi jak i psychologicznymi), dostosowania do warunków uprawiania (inaczej biegamy po asfalcie a inaczej na górskiej ścieżce). Prze demną i przed Wami wiele pracy - nie każdy jest jak @Marcos73 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Środa o 18:07 Autor Udostępnij Napisano Środa o 18:07 42 minuty temu, Adam ..DUCH napisał: zrobiła 1000 km aby pojeździć z dziadkami 4h No i nie ma co robić z siebie dziadka , następnym razem to będzie 2 dni po 4h! Zaprosili gości i pojechali w ch... do domu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano Środa o 18:32 Udostępnij Napisano Środa o 18:32 Godzinę temu, Adam ..DUCH napisał: Co było na Rochaczach zostaje na Rochaczach..... to zróbcie sobie zamkniętą grupę albo piszcie na PW Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Środa o 18:38 Udostępnij Napisano Środa o 18:38 Godzinę temu, Adam ..DUCH napisał: Jestem przekonany na granicy pewności, że dziewczyna o której piszemy przyjedzie na Zlot - jak by nie było zrobiła 1000 km aby pojeździć z dziadkami 4h(i całkiem niepotrzebnie zabierze ze sobą @AdrianW). Tam będzie srogie grono cenzorów, sprzętu do wyboru i koloru.....więc się pastwić będzie można. Cześć Sprawdzimy ile może wypić a później to już pójdzie. W mojej myśli szkoleniowej też zaszły spore zmiany, nawet byłeś poniekąd katalizatorem pewnych przemyśleń. Ekonomia i sensowność ruchu jest kluczowa w moim rozumieniu - do tego prowadzą wszystkie pytania i rozmowy. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Środa o 18:40 Udostępnij Napisano Środa o 18:40 6 minut temu, Jan napisał: to zróbcie sobie zamkniętą grupę albo piszcie na PW A co uważasz, że Twoje wynurzenia mają większą wartość? Radzę milcz! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Środa o 18:51 Autor Udostępnij Napisano Środa o 18:51 31 minut temu, Adam ..DUCH napisał: Ja już gdzieś wcześniej wspomniałem, że w mojej myśli szkoleniowej zaszły pewne zmiany na które ty się nie załapałeś ale Żaneta a, także Mateusz (nicku nie pamiętam) coś tam. Jazda na nartach (nie tylko ta forma rekreacji ruchowej) wymaga podstaw, zrozumienia fizyki (pogodzenia się z nią), pogodzenia się z własnymi słabościami (tymi fizycznymi jak i psychologicznymi), dostosowania do warunków uprawiania (inaczej biegamy po asfalcie a inaczej na górskiej ścieżce). Prze demną i przed Wami wiele pracy - nie każdy jest jak @Marcos73 Adam, tak szczerze to pomyśl ile my tych godzin zajęć razem mieliśmy(Ty i ja)....? Dla mnie i tak jest niebo a ziemia jeśli chodzi o postępy . Marcos już w kołysce z nartami leżał i kijki sokał - ma to we krwi 😆 Taka praca to spełnianie marzeń. Oby zdrowie dopisało, wiele więcej nie potrzeba. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Środa o 19:03 Udostępnij Napisano Środa o 19:03 3 minuty temu, AdrianW napisał: Adam, tak szczerze to pomyśl ile my tych godzin zajęć razem mieliśmy(Ty i ja)....? Dla mnie i tak jest niebo a ziemia jeśli chodzi o postępy . Marcos już w kołysce z nartami leżał i kijki sokał - ma to we krwi 😆 Taka praca to spełnianie marzeń. Oby zdrowie dopisało, wiele więcej nie potrzeba. Pozdro Cześć Narty to przede wszystkim ma być fajna zabawa, każda napinka im szkodzi. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Środa o 19:34 Autor Udostępnij Napisano Środa o 19:34 27 minut temu, Mitek napisał: Cześć Narty to przede wszystkim ma być fajna zabawa, każda napinka im szkodzi. Pozdro Cześć. Mitek wiem - to takie proste a zarazem trudne. Jak się potrafi jeździć to łatwiej się wtedy tym bawić 😉 Czasami zastanawiam się nad sensem tego naszego nartowania... To taki trochę Matrix - wchodzisz w to i się dowiadujesz gorzkiej prawdy ale możesz się rozwijać... Lub nie wchodzisz i się ślizgasz i wydaje Ci się że jest wszystko spoko. Chyba powinienem zmienić nick na "filozof"😂😂😂 Mam taki charakter że nie lubię robić nic na pół gwizdka. Taka moja wada i zaleta zarazem. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano Środa o 19:45 Udostępnij Napisano Środa o 19:45 1 godzinę temu, Adam ..DUCH napisał: Ja już gdzieś wcześniej wspomniałem, że w mojej myśli szkoleniowej zaszły pewne zmiany na które ty się nie załapałeś ale Żaneta a, także Mateusz (nicku nie pamiętam) coś tam. Jazda na nartach (nie tylko ta forma rekreacji ruchowej) wymaga podstaw, zrozumienia fizyki (pogodzenia się z nią), pogodzenia się z własnymi słabościami (tymi fizycznymi jak i psychologicznymi), dostosowania do warunków uprawiania (inaczej biegamy po asfalcie a inaczej na górskiej ścieżce). Prze demną i przed Wami wiele pracy - nie każdy jest jak @Marcos73 Adamsky a co Ty mnie tak atakujesz, no co ja Ci zrobiłem😉? T pewnie za te okulary, coś mi pożyczył, czy za przytulanki z Iwonką😀. Wsio dobrze tylko prawa rączka nie nadąża za ciałem 😉. Kiedyś pierdolnę zdrowo. Ale jeszcze nie teraz i na pewno nie w piątek. pozdrówki i buziaki dla … Iwonki😉. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Środa o 20:02 Udostępnij Napisano Środa o 20:02 19 minut temu, AdrianW napisał: Cześć. Mitek wiem - to takie proste a zarazem trudne. Jak się potrafi jeździć to łatwiej się wtedy tym bawić 😉 Czasami zastanawiam się nad sensem tego naszego nartowania... To taki trochę Matrix - wchodzisz w to i się dowiadujesz gorzkiej prawdy ale możesz się rozwijać... Lub nie wchodzisz i się ślizgasz i wydaje Ci się że jest wszystko spoko. Chyba powinienem zmienić nick na "filozof"😂😂😂 Mam taki charakter że nie lubię robić nic na pół gwizdka. Taka moja wada i zaleta zarazem. Pozdro Cześć Jakieś 12 może 14 lat temu Rybelek zaczął jeździć na rowerze, po roku zacząłem jeździć i ja. Cztery lata temu pojechałem w pierwszym Ultra a później zaczęliśmy jeździć razem. Nie będziemy Gołębiewskimi i nie o to chodzi. Obserwuję tutaj na forum osoby, które wchodzą w narty i widzę tę napinkę za każdym razem. Dopóki nie dotrze do głowy, że robi się to dla siebie i dla zabawy a nie dla porównań, filmików na YT, kanałów czy innych gówien, zawsze będzie słabo. Pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Środa o 20:42 Autor Udostępnij Napisano Środa o 20:42 3 minuty temu, Mitek napisał: Cześć Jakieś 12 może 14 lat temu Rybelek zaczął jeździć na rowerze, po roku zacząłem jeździć i ja. Cztery lata temu pojechałem w pierwszym Ultra a później zaczęliśmy jeździć razem. Nie będziemy Gołębiewskimi i nie o to chodzi. Obserwuję tutaj na forum osoby, które wchodzą w narty i widzę tę napinkę za każdym razem. Dopóki nie dotrze do głowy, że robi się to dla siebie i dla zabawy a nie dla porównań, filmików na YT, kanałów czy innych gówien, zawsze będzie słabo. Pozdro Ok, czyli mam rozumieć że dla Ciebie ja jestem jedną z takich osób? Nie wiem co dla kogo jest zabawą...? Wiesz jakie były pierwsze moje słowa w szpitalu po wypadku 10 lat temu? - "czy będę mógł jeszcze jeździć na nartach?" Ja chyba aż za bardzo robię to dla siebie. Ale czy to zabawa? Nie wiem. Odkąd z powrotem wróciłem do nart to odżyłem. Ja odpoczywam na nartach, regeneruję się. Zawodowcem nie będę i nie chcę być. Ale jak robić postępy nie porównując się? Jak poprawiać błędy nie widząc ich? Jeśli kiedykolwiek przyjdzie taki dzień, że np Adam powie mi - już wystarczy , jest spoko i sam będę czuł się pewnie i swobodnie to może wtedy odpuszczę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano wczoraj o 05:03 Udostępnij Napisano wczoraj o 05:03 8 godzin temu, AdrianW napisał: Ok, czyli mam rozumieć że dla Ciebie ja jestem jedną z takich osób? Nie wiem co dla kogo jest zabawą...? Wiesz jakie były pierwsze moje słowa w szpitalu po wypadku 10 lat temu? - "czy będę mógł jeszcze jeździć na nartach?" Ja chyba aż za bardzo robię to dla siebie. Ale czy to zabawa? Nie wiem. Odkąd z powrotem wróciłem do nart to odżyłem. Ja odpoczywam na nartach, regeneruję się. Zawodowcem nie będę i nie chcę być. Ale jak robić postępy nie porównując się? Jak poprawiać błędy nie widząc ich? Jeśli kiedykolwiek przyjdzie taki dzień, że np Adam powie mi - już wystarczy , jest spoko i sam będę czuł się pewnie i swobodnie to może wtedy odpuszczę. Cześć Nie wiem. Odnoszę takie wrażenie a wiem, że tego typu nastawienie psychiczne, nawet podświadome, bardzo utrudnia postępy i usztywnia. Próbuję to sugerować zawsze, że swobodne podejście do tematu czyni cuda. Rybelek zawsze mawia - walnij sobie piwko wyluzujesz się i będzie zupełnie inna jazda. Nie jest to może polecany typ edukacji ale coś jest w tym przekazie. Np. gdyby Żaneta nie była na ostatnim filmiku taka usztywniona (to wbijanie kijków się solidnie do tego dokłada) to by była inna jazda, chyba już o tym pisaliśmy. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano wczoraj o 06:50 Udostępnij Napisano wczoraj o 06:50 Godzinę temu, Mitek napisał: Nie wiem. Odnoszę takie wrażenie Błąd w założeniu -Żaneta nie była zestresowana warunkami (nastromieniem czy muldami) tylko tym że Adrian był już daleko i mógł jej zniknąć z oczu - "com one"mówimy o dziewczęciu które zjechało bez problemu z 3 na Chopoku (tej której nie ma - nawet Adam się tam wyjeb...).. oraz z 7 pod Łomnicą (za Adamem )- więc jakieś wiejskie górki nie robią na niej wrażenia.. Żancia jest twarda jak skała. Wiesz Mitek.. Adrian i Żaneta są w wieku moich dzieci więc obserwuje uważnie - mają na serio dobrze poukładane pod deklem - wiem. Tak czy siak - stawiasz piwo w Zwardoniu skoro się tyle naklepałem w klawisze. 😉 1 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 17 godzin temu Udostępnij Napisano 17 godzin temu Cześć Czyżbyś nawet Ty Marku mnie źle rozumiał? Na filmiku "Żaneta jest twarda jak skała" dosłownie. A gdyby była tylko w przenośni jazda byłaby super (poza małymi niuansami). A piwo stawiam Wam wszystkim z przyjemnością wielką i naprawdę żałujemy a Wam zazdrościmy. Jak Adriany stwierdzili, że jadą na te Rohace to mnie aż ściskało ale Rybelek nie mógł. Pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 7 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 7 godzin temu 23 godziny temu, Mitek napisał: Cześć Nie wiem. Odnoszę takie wrażenie a wiem, że tego typu nastawienie psychiczne, nawet podświadome, bardzo utrudnia postępy i usztywnia. Próbuję to sugerować zawsze, że swobodne podejście do tematu czyni cuda. Rybelek zawsze mawia - walnij sobie piwko wyluzujesz się i będzie zupełnie inna jazda. Nie jest to może polecany typ edukacji ale coś jest w tym przekazie. Np. gdyby Żaneta nie była na ostatnim filmiku taka usztywniona (to wbijanie kijków się solidnie do tego dokłada) to by była inna jazda, chyba już o tym pisaliśmy. Pozdro Cześć. Mitek, cenię sobie Twoje zdanie. Dużo mi pomogłeś i otworzyłeś oczy na wiele spraw. Ale nie zawsze Cię mogę rozkminić. Może różnica charakterów... Trochę wychodzę na narciarskiego pozera w Twoich oczach. Bo nagrywam filmy, wrzucam na YT, porównuję się itd. A powiem Ci że niejednokrotnie wracałem z nart i myślałem sobie - "ku... zjeździłem całe dnie jak wariat i nawet fotki nie zrobiłem". Bo mi się nigdy nie chciało , ważniejsze było tu i teraz. Ale patrząc z drugiej strony to od ost Rohacy praktycznie co dziennie oglądam nagrane filmiki jak jeździliśmy z chłopakami. Kurwa no zajebista pamiątka. Im też przesłałem . Wrzucam filmy też tu na forum z tego względu, że to forum nas narciarsko poniekąd wychowało i dalej to robi. Czuję się zobowiązany żeby pokazać jak nam idzie. Jeśli pojawi się chociaż jeden głos żeby zaprzestać i nie robić lipy to tak zrobię. Czy Twój jest taki? Co do sztywności w jeździe - tak, Żaneta jest sztywna i ja tak samo. Może jeszcze za mało nartogodzin🙂 Jesteśmy świadomi. Jestem przeciwny rozluźnianiu piwkiem choć rozumiem zasadę działania hehe. Robiliśmy wcześniej zawsze wino grzane do termosa ale nie dawało to wielkich efektów. Mówimy o konkretnym filmie i Żaneta jest "twarda jak skała". Ale zobacz poprzedni strona 71 - czy są różnice? Moim celem było nauczyć ją ustawiać się bardziej frontalnie do spadku stoku i starać się oddzielić górę od dołu choć minimalnie. Myślę, że troszkę się udało. Ale ja nie jestem ekspertem żeby to oceniać. 9 godzin temu, Mitek napisał: A piwo stawiam Wam wszystkim z przyjemnością wielką i naprawdę żałujemy a Wam zazdrościmy. Jak Adriany stwierdzili, że jadą na te Rohace to mnie aż ściskało ale Rybelek nie mógł. Miałem Ci napisać żebyście jechali z nami. Ale wiem jak jest...😔 A fajnie byłoby się poznać w realu bo dużo literek tu między sobą wyklikaliśmy. Zdrówka dla Was! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 7 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 7 godzin temu (edytowane) W dniu 30.04.2026 o 08:50, Lexi napisał: Błąd w założeniu -Żaneta nie była zestresowana warunkami (nastromieniem czy muldami) tylko tym że Adrian był już daleko i mógł jej zniknąć z oczu - "com one"mówimy o dziewczęciu które zjechało bez problemu z 3 na Chopoku (tej której nie ma - nawet Adam się tam wyjeb...).. oraz z 7 pod Łomnicą (za Adamem )- więc jakieś wiejskie górki nie robią na niej wrażenia.. Żancia jest twarda jak skała. Wiesz Mitek.. Adrian i Żaneta są w wieku moich dzieci więc obserwuje uważnie - mają na serio dobrze poukładane pod deklem - wiem. Tak czy siak - stawiasz piwo w Zwardoniu skoro się tyle naklepałem w klawisze. 😉 Marunia, Żaneta jest mocno zdystansowaną, wycofaną osobą jeśli chodzi o obcych ludzi. Ale też od razu rozróżnia tych dobrych. Tak jest z moim chrzestnym Markiem, ale on nie jeździ na nartach także chyba przejąłeś rolę Wuja Marka hehe😆😆 Ale z tym deklem to u mnie nie jest tak do końca dobrze - potrafi wystrzelić...🥴🤣 Pozdro PS. Foty z dzisiejszych Rohaczy poproszę!😉 Edytowane 6 godzin temu przez AdrianW Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
rulez Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 5 godzin temu, AdrianW napisał: Im też przesłałem Ciekawe czy sie zalapalem z ostatniego wyjazdu na jakims 🙂 ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 2 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 2 godziny temu (edytowane) @rulezdaj tel na priv Edytowane 1 godzinę temu przez AdrianW Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
rulez Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 36 minut temu, AdrianW napisał: @rulezdaj tel na priv poszło 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.