Skocz do zawartości

Drugie narty na trudniejsze warunki


AdrianW

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 27.04.2026 o 20:09, Mitek napisał:

Cześć

Adaś jeżeli to jakieś Twoje zadanie to się wyłączam i sorry. 

Pozdro

Jestem przekonany na granicy pewności, że dziewczyna o której piszemy przyjedzie na Zlot - jak by nie było zrobiła 1000 km aby pojeździć z dziadkami 4h:classic_biggrin:(i całkiem niepotrzebnie zabierze ze sobą @AdrianW). Tam będzie srogie grono cenzorów, sprzętu do wyboru i koloru.....więc się pastwić będzie można. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.04.2026 o 20:52, AdrianW napisał:

Napisałem poemat, ale co tu pier... kocopoły😜 Sezon na 99%😆 zakończony więc oficjalnie Adaś serdeczne dzięki... w sumie za wszystko... ! Dla mnie bajka! Ciśniemy dalej z tematem💪

Pozdro 

Ja już gdzieś wcześniej wspomniałem, że w mojej myśli szkoleniowej zaszły pewne zmiany na które ty się nie załapałeś ale Żaneta a, także Mateusz (nicku nie pamiętam) coś tam. Jazda na nartach (nie tylko ta forma rekreacji ruchowej) wymaga podstaw, zrozumienia fizyki (pogodzenia się z nią), pogodzenia się z własnymi słabościami (tymi fizycznymi jak i psychologicznymi), dostosowania do warunków uprawiania (inaczej biegamy po asfalcie a inaczej na górskiej ścieżce). Prze demną i przed Wami wiele pracy - nie każdy jest jak @Marcos73:classic_biggrin: 

  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Adam ..DUCH napisał:

Jestem przekonany na granicy pewności, że dziewczyna o której piszemy przyjedzie na Zlot - jak by nie było zrobiła 1000 km aby pojeździć z dziadkami 4h:classic_biggrin:(i całkiem niepotrzebnie zabierze ze sobą @AdrianW). Tam będzie srogie grono cenzorów, sprzętu do wyboru i koloru.....więc się pastwić będzie można. 

Cześć

Sprawdzimy ile może wypić a później to już pójdzie.

W mojej myśli szkoleniowej też zaszły spore zmiany, nawet byłeś poniekąd katalizatorem pewnych przemyśleń.

Ekonomia i sensowność ruchu jest kluczowa w moim rozumieniu - do tego prowadzą wszystkie pytania i rozmowy.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, Adam ..DUCH napisał:

Ja już gdzieś wcześniej wspomniałem, że w mojej myśli szkoleniowej zaszły pewne zmiany na które ty się nie załapałeś ale Żaneta a, także Mateusz (nicku nie pamiętam) coś tam. Jazda na nartach (nie tylko ta forma rekreacji ruchowej) wymaga podstaw, zrozumienia fizyki (pogodzenia się z nią), pogodzenia się z własnymi słabościami (tymi fizycznymi jak i psychologicznymi), dostosowania do warunków uprawiania (inaczej biegamy po asfalcie a inaczej na górskiej ścieżce). Prze demną i przed Wami wiele pracy - nie każdy jest jak @Marcos73:classic_biggrin: 

Adam, tak szczerze to pomyśl ile my tych godzin zajęć razem mieliśmy(Ty i ja)....? Dla mnie i tak jest niebo a ziemia jeśli chodzi o postępy . Marcos już w kołysce z nartami leżał i kijki sokał - ma to we krwi 😆 

Taka praca to spełnianie marzeń. Oby zdrowie dopisało, wiele więcej nie potrzeba. 

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, AdrianW napisał:

Adam, tak szczerze to pomyśl ile my tych godzin zajęć razem mieliśmy(Ty i ja)....? Dla mnie i tak jest niebo a ziemia jeśli chodzi o postępy . Marcos już w kołysce z nartami leżał i kijki sokał - ma to we krwi 😆 

Taka praca to spełnianie marzeń. Oby zdrowie dopisało, wiele więcej nie potrzeba. 

Pozdro

Cześć

Narty to przede wszystkim ma być fajna zabawa, każda napinka im szkodzi.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Narty to przede wszystkim ma być fajna zabawa, każda napinka im szkodzi.

Pozdro

Cześć. Mitek wiem - to takie proste a zarazem trudne. Jak się potrafi jeździć to łatwiej się wtedy tym bawić 😉 Czasami zastanawiam się nad sensem tego naszego nartowania... To taki trochę Matrix - wchodzisz w to i się dowiadujesz gorzkiej prawdy ale możesz się rozwijać... Lub nie wchodzisz i się ślizgasz i wydaje Ci się że jest wszystko spoko. Chyba powinienem zmienić nick na "filozof"😂😂😂

Mam taki  charakter że nie lubię robić nic na pół gwizdka. Taka moja wada i zaleta zarazem. 

Pozdro

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Adam ..DUCH napisał:

Ja już gdzieś wcześniej wspomniałem, że w mojej myśli szkoleniowej zaszły pewne zmiany na które ty się nie załapałeś ale Żaneta a, także Mateusz (nicku nie pamiętam) coś tam. Jazda na nartach (nie tylko ta forma rekreacji ruchowej) wymaga podstaw, zrozumienia fizyki (pogodzenia się z nią), pogodzenia się z własnymi słabościami (tymi fizycznymi jak i psychologicznymi), dostosowania do warunków uprawiania (inaczej biegamy po asfalcie a inaczej na górskiej ścieżce). Prze demną i przed Wami wiele pracy - nie każdy jest jak @Marcos73:classic_biggrin: 

Adamsky a co Ty mnie tak atakujesz, no co ja Ci zrobiłem😉? T pewnie za te okulary, coś mi pożyczył, czy za przytulanki z Iwonką😀. Wsio dobrze tylko prawa rączka nie nadąża za ciałem 😉. Kiedyś pierdolnę zdrowo. Ale jeszcze nie teraz i na pewno nie w piątek.

pozdrówki i buziaki dla … Iwonki😉.

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, AdrianW napisał:

Cześć. Mitek wiem - to takie proste a zarazem trudne. Jak się potrafi jeździć to łatwiej się wtedy tym bawić 😉 Czasami zastanawiam się nad sensem tego naszego nartowania... To taki trochę Matrix - wchodzisz w to i się dowiadujesz gorzkiej prawdy ale możesz się rozwijać... Lub nie wchodzisz i się ślizgasz i wydaje Ci się że jest wszystko spoko. Chyba powinienem zmienić nick na "filozof"😂😂😂

Mam taki  charakter że nie lubię robić nic na pół gwizdka. Taka moja wada i zaleta zarazem. 

Pozdro

 

Cześć

Jakieś 12 może 14 lat temu Rybelek zaczął jeździć na rowerze, po roku zacząłem jeździć i ja. Cztery lata temu pojechałem w pierwszym Ultra a później zaczęliśmy jeździć razem. Nie będziemy Gołębiewskimi i nie o to chodzi.

Obserwuję tutaj na forum osoby, które wchodzą w narty i widzę tę napinkę za każdym razem. Dopóki nie dotrze do głowy, że robi się to dla siebie i dla zabawy a nie dla porównań, filmików na YT, kanałów czy innych gówien, zawsze będzie słabo.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Mitek napisał:

Cześć

Jakieś 12 może 14 lat temu Rybelek zaczął jeździć na rowerze, po roku zacząłem jeździć i ja. Cztery lata temu pojechałem w pierwszym Ultra a później zaczęliśmy jeździć razem. Nie będziemy Gołębiewskimi i nie o to chodzi.

Obserwuję tutaj na forum osoby, które wchodzą w narty i widzę tę napinkę za każdym razem. Dopóki nie dotrze do głowy, że robi się to dla siebie i dla zabawy a nie dla porównań, filmików na YT, kanałów czy innych gówien, zawsze będzie słabo.

Pozdro

Ok, czyli mam rozumieć że dla Ciebie ja jestem jedną z takich osób? 

Nie wiem co dla kogo jest zabawą...? Wiesz jakie były pierwsze moje słowa w szpitalu po wypadku 10 lat temu? - "czy będę mógł jeszcze jeździć na nartach?" Ja chyba aż za bardzo robię to dla siebie. Ale czy to zabawa? Nie wiem. Odkąd z powrotem wróciłem do nart to odżyłem. Ja odpoczywam na nartach, regeneruję się. Zawodowcem nie będę i nie chcę być. Ale jak robić postępy nie porównując się? Jak poprawiać błędy nie widząc ich? Jeśli kiedykolwiek przyjdzie taki dzień, że np Adam powie mi - już wystarczy , jest spoko i sam będę czuł się pewnie i swobodnie  to może wtedy odpuszczę. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...