Jump to content

Francja - Trois Vallées


SkiForum
 Share

Recommended Posts

5 minut temu, Jan napisał:

Kassel ???  - kolega będzie nocował w Görlitz

Tak dopiero co jechałem i brak jakichkolwiek remontów a wszystko szło bardzo sprawnie choć pokazywała remonty czyli tu bym odbił w str Kassel a następnie Frankfurt. IMG_7493.thumb.jpeg.ce0ba5b8bcc778614e11c24e0355ed94.jpeg

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, PaVic napisał:

Tak dopiero co jechałem i brak jakichkolwiek remontów a wszystko szło bardzo sprawnie choć pokazywała remonty czyli tu bym odbił w str Kassel a następnie Frankfurt. IMG_7493.thumb.jpeg.ce0ba5b8bcc778614e11c24e0355ed94.jpeg

ale to jest prawie 100 km dalej 😳

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Jan napisał:

ale to jest prawie 100 km dalej 😳

Cóż to jest te niecałe 100km kiedy na 10 km można X godzin stracić 🙃 tak czy siak chłopaki będą jechali dzień wcześniej więc będzie miał informację z pierwszej ręki . 

Link to comment
Share on other sites

no próbowałem szczerze z tego korzystać, w sensie dokładnie to z tego linku - https://www.autoroutes.fr/en/key-rates.htm ale poległem. Gdzies na końcu otwiera się pdf z dokładnymi taryfami, ale niestety cos w ogóle nie jestem w stanie znaleźć interesujacego mnie odcinka. Jedynie znalazłem kawałek Annecy - Chambery (5,8 euro)

Edited by cyniczny
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Maciej S napisał:

Przez ten nasz "wspólny tydzień" zrypałem narty jak nigdy. Na stromszych odcinkach pojawiały się kamienie. 

Chyba w grudniu to w 3V kamienie często się zdarzają i rzeczywiście bardziej je w okolicach VT widywałam niż niżej (może niżej równiejsze podłoże jest?) i też kończyłam po wyjeździe na grubym serwisie z deskami. W marcu za to kamieni praktycznie nie było -  nie wygenerowałam żadnych znaczących rys na ślizgach 🙂

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, cyniczny napisał:

no próbowałem szczerze z tego korzystać, w sensie dokładnie to z tego linku - https://www.autoroutes.fr/en/key-rates.htm ale poległem. Gdzies na końcu otwiera się pdf z dokładnymi taryfami, ale niestety cos w ogóle nie jestem w stanie znaleźć interesujacego mnie odcinka. Jedynie znalazłem kawałek Annecy - Chambery (5,8 euro)

Ogólnie tam są jakieś centy 3,60 Twoje znalezione 5.80 itp ale wjeżdżając do Swiss macie 40 franków rocznej winiety jeżeli nie podrożała ale tu już pytaj Jana bo pewnie zna obecne stawki . 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

ok, dzięki.

Choc tak patrzę ogólnie na kilometry to wychodzi ponad 120 km po Francji po autostradzie (jadąc z Annecy naokoło). I takie odległości to wychodzą po ponad 20 jurków. No nic, w niedziele będę wiedział dokładnie:-)

Co do winiety w Szwajcarii to jasne, roczna za 40 franków

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, cyniczny napisał:

ok, dzięki.

Choc tak patrzę ogólnie na kilometry to wychodzi ponad 120 km po Francji po autostradzie (jadąc z Annecy naokoło). I takie odległości to wychodzą po ponad 20 jurków. No nic, w niedziele będę wiedział dokładnie:-)

kilka razy jechałem autostradą naokoło i zysk czasowy jest minimalny a zdarzyło się stracić pół godziny na bramkach w Chamberry. Przez Annecy nad jeziorem jedziesz wolniej ale jedziesz. Ostatnio nawet wyczaiłem "skróta" omijającego miasto. Autostradę A41 opuszczam na pierwszym zjeździe Annecy NORD i kieruję się na THONES D 1203,  i dalej D16, po lewej mijamy doskonały sklep z miejscowymi serami La Laiterie of Annecy-le-Vieux,  kilka kilometrów dalej we wsi Alex skrącam w prawo na D 909 i docieram do Talloires nad wschodnim brzegiem jeziora Annecy, dalej na Ugine i Albertville

Opłata za autostradę naokoło przez Chambery wynosi 21 Euro a jak zjedziesz na Annecy Nord to 9,20

2 godziny temu, cyniczny napisał:

Co do winiety w Szwajcarii to jasne, roczna za 40 franków

jeśli masz jeszcze miniete na rok 2025 to jest ona ważna do końca stycznia 2026

Edited by Jan
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Monika napisał:

Chyba w grudniu to w 3V kamienie często się zdarzają i rzeczywiście bardziej je w okolicach VT widywałam niż niżej (może niżej równiejsze podłoże jest?) i też kończyłam po wyjeździe na grubym serwisie z deskami. W marcu za to kamieni praktycznie nie było -  nie wygenerowałam żadnych znaczących rys na ślizgach 🙂

Od jutra do poniedziałku codzienna dostawa śniegu około 130...150 cm według bergfex 😁

Screenshot_2026-01-07-16-55-45-02_40deb401b9ffe8e1df2f1cc5ba480b12.jpg

Edited by Mikoski
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Jan napisał:

kilka razy jechałem autostradą naokoło i zysk czasowy jest minimalny a zdarzyło się stracić pół godziny na bramkach w Chamberry. Przez Annecy nad jeziorem jedziesz wolniej ale jedziesz.

Też zwykle wybieram trasę przez Annecy. Jest tam trochę patatajni wzdłuż jeziora, ale też okolica całkiem ładna.

Jak ktoś z południa PL jedzie, to może też rozważyć trasę przez Ostrawę, Brno, Pragę, Pilzno, na Norymbergę. Dystans wychodzi bardzo podobny (możliwe, że jest nawet ciut bliżej) jak klasycznie przez Zgorzelec. Potrzeba dodatkowej winiety na Czechy za ok 50zł... ale paliwo tańsze niż w DE, w moim przypadku zysk był większy niż koszt winiety. A sama trasa przez Czechy bardzo dobra - z ostatniego przejazdu w grudniu kojarzę tylko jedno punktowe zwężenie przy węźle w Brnie. Ostatni, brakujący odcinek D1 (koło Przerowa) jest otwarty od 19 grudnia.

  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, faf500 napisał:

Też zwykle wybieram trasę przez Annecy. Jest tam trochę patatajni wzdłuż jeziora, ale też okolica całkiem ładna.

jak masz chwilkę czasu to można zrobić skróta jadąc w CH nie na Genewę tylko Martigny i piękną widokową drogą przez Col de la Forclaz, Vallorcine, Argentiere, Chamonix, Megeve, Praz sur Arly do Albertville

Edited by Jan
Link to comment
Share on other sites

W dniu 7.01.2026 o 14:22, Monika napisał:

Chyba w grudniu to w 3V kamienie często się zdarzają i rzeczywiście bardziej je w okolicach VT widywałam niż niżej (może niżej równiejsze podłoże jest?) i też kończyłam po wyjeździe na grubym serwisie z deskami. W marcu za to kamieni praktycznie nie było -  nie wygenerowałam żadnych znaczących rys na ślizgach 🙂

Niżej jest przetopiony śnieg, twarda trasa i odporna, na samym dole sztucznego dość,   nad  VT naturalny i sypki do samej gleby. Rok temu, koniec stycznia było już dość śniegu w tym na off piste.  Ale blizny z Cime Caron nie bolą.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Ja miałam wrażenie, że w wielu miejscach w grudniu wywiewało naturalny śnieg w wyższych partiach. Bo niżej też wtedy był naturalny ale w dobrym stanie, a na górze były fragmenty mniej zaśnieżone i kamole wyłaziły (ale moze to kwestia pogody w tych latach kiedy tam byłam). Przenieśliśmy się z wyjazdami na marzec i kamienie zniknęły (ale ciapa rok temu w Les Meriunes straszliwa była - po kałużach koło wyciągów się jeździło).  W tym roku w końcu gondola z VT na Cime Caron ruszyła - przejazd przez dolinkę Orele mnie mnie zachwycał. Zawsze kolejka do gondolek na szczyt była. Ja z tych zjazdów blizn bojowych nie mam, ale na off-piste się nie zapuszczam - takie doświadczenia nie na mój skill i nie na moja awersje do ryzyka.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Monika napisał:

Ja miałam wrażenie, że w wielu miejscach w grudniu wywiewało naturalny śnieg w wyższych partiach. Bo niżej też wtedy był naturalny ale w dobrym stanie, a na górze były fragmenty mniej zaśnieżone i kamole wyłaziły (ale moze to kwestia pogody w tych latach kiedy tam byłam). Przenieśliśmy się z wyjazdami na marzec i kamienie zniknęły (ale ciapa rok temu w Les Meriunes straszliwa była - po kałużach koło wyciągów się jeździło).  W tym roku w końcu gondola z VT na Cime Caron ruszyła - przejazd przez dolinkę Orele mnie mnie zachwycał. Zawsze kolejka do gondolek na szczyt była. Ja z tych zjazdów blizn bojowych nie mam, ale na off-piste się nie zapuszczam - takie doświadczenia nie na mój skill i nie na moja awersje do ryzyka.

no Ty @Monikato chyba masz pecha w grudniu kamole w marcu ciapa a zjazd z Cime Caron na południe wcale nie jest taki straszny a wręcz odwrotnie

Link to comment
Share on other sites

Nie narzekam - 4 dni lampy zapewniło mi dostateczne poczucie szczęścia. Ale przy tej lampie w dzień było +10 stopni na  szczytach miedzy dolinami. Do kompletu pierwszy dzień pobytu uroczył nas taka mgłą , ze męża 5m przede mna nie widziałam (nawet jego zarysu), ostatniego zaś przyszła wichura tak zacna, że mało co chodziło a jak sie człowiek wyprostował to na niebieskiej trasie pod górę tyłem jechał 🙂 Przynajmniej niskiej pozycji trzeba było pilnować.  A Cime Caron - no cóż u mnie już zdrowy rozsądek górą - nie pcham się tam gdzie może mi się krzywda stać. Choć widoki ze szczytu oraz zjazd w strone VT cudne były. Po trasie do Orelle też bym zjechała gdyby nie te kolejki w dolinie - nie wiem czemu masa ludzi tam siedzi zamiast na stronę VT i dalej się przebić (to jedno z nielicznych miejsc gdzie kolejki przez cały dzień na wiecej niz 15 minut były).

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Monika napisał:

Po trasie do Orelle też bym zjechała

ale przecież do Orelle wcale nie ma trasy i zazwyczaj też nie ma śniegu - zwłaszcza wiosną.

Da się zjechać na Plan Bouchet 2350 m, chyba zawsze mam szczęście bo nigdy w żadnej kolejce nie stałem,

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...