Kaem Posted January 5, 2014 Share Posted January 5, 2014 Wczoraj powtórzyłem Cerną Horę, ale warunki szybko się pogarszały : o 9tej podkabiną było świetnie i dość twardo, a w południe w dolnej części trasy w niejtórych miejscach już istne pobojowisko .... na Proteżu jeszcze gorzej jak poprzednio (jesli to możliwe ) a Andel - trasa OK, natomiast dojazd do dolnej stacji orczyka w stanie klinicznie trudnym. Dziś zatem połakomiłem się na Cerny Dul (raptem 6-7 minut jazdy autem) i nie żałowałem - trasy w dużo lepszym stanie jak w Janskich, choćkoło 11,30 zaczęły wymiekać, ale ilość powierzchnia oraz charakter uszkodzeń nawierzchni tras nawet w żaden sposób nie da się porównać z realiami z wczoraj. BYłem do 13tej . Stoki pustawe, pełny luz. Cerny Dul: - w południe na parkingu około 40 samochodów , pól na pół czeskie i polskie rejesteracje - darmowy - 2 kanapy 3osobowe - 1 trasa czerwona około 1 km , 1niebieska ok. 700 m + 2 maluteńskie stoczki typu Kidsacademy (1 z talerzykiem i 1 z taśmą transportową, dla maluchów) - kilka pkt gastro na dole, toalety bezpłatne Sielska familijna atmosfera. Warto było. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
maverick_mk Posted January 6, 2014 Share Posted January 6, 2014 Witam Byl ktos moze dzisiaj na Janskich Lazniach jak warunki wybieramy sie w srode warto tam czy moze rokytnice, spindrlovy lub harrachov ? Z gory dirk Za jakiekolwiek info Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qbekbear Posted January 6, 2014 Share Posted January 6, 2014 Poczytaj wyżej Generalnie nie ma co i wszędzie będzie nie za dobrze. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
maverick_mk Posted January 7, 2014 Share Posted January 7, 2014 Generalnie niestety mam juz wszystko oplacone Wiec bede w tych okolicach przez tydzien I zastanawiam sie gdzie beda najlepsze warunki zdaje sobie sprawe ze ogolnie jest bardzoo slabo ale moze gdzies jest troche lepiej Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
maverick_mk Posted January 8, 2014 Share Posted January 8, 2014 Bylem dzisiaj, troche przeswitow I ciezki mokry snieg ale nie ma tragedii. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kulas9 Posted January 12, 2014 Share Posted January 12, 2014 Ciekawe co nam jeszcze zima w tym roku zaoferuje.. btw. miło patrzeć, że w jańskich coś się powoli ruszyło po kilku sezonach stagnacji... tu nowa trasa, poszerzyli w kilku miejscach tą pod gondolą, nowe krzesło za rok, połączenie z pecem poprzez ratraki.. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jonas Posted January 23, 2014 Share Posted January 23, 2014 Witajcie Wybieram się w sobotę do jańskich i jestem teraz na etapie poszukiwania taniej noclegowni. Pomyślałem, że spytam was czy da się znaleźć w okolicy coś w przedziale 200-250 koron? Im taniej, tym lepiej. Jakiś pokój dla dwóch osób, wyżywienie może być we własnym zakresie. Słyszałem, że niektórzy nocują w polsce - bo taniej, ale jeździć w tą i z powrotem 30 km to się chyba też nie opłaca. Może macie jakieś namiary na tanie miejscówki? Byłbym wdzięczny za info. A z innej beczki - czy są na miejscu polscy instruktorzy? Na stronie skiresortu wypatrzyłem karnety pakietowe: skipas+wypożyczalnia+instruktaż. Byłoby fajnie mieć możliwość porozumiewać się po polsku, co by nieumyślnie Czecha nie obrazić ;-) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jonas Posted January 23, 2014 Share Posted January 23, 2014 Hej - jak chcesz instruktora na sobotę i niedzielę to podaje Ci link http://www.podrozowa..._ogloszenia.php Pozdrawiam Jadę na tydzień i tam znalazłem ofertę szkoleń grupowych 2 x 2h dziennie przez sześć dni za 1900 koron. Gdyby polski instruktor skolił podobnie za taką kwotę byłoby fajnie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... jonas Posted January 23, 2014 Share Posted January 23, 2014 My tylko jeździmy w weekendy z naszymi instruktorami. Zobacz też na Szkołę K+K w Janskich - tam masz powołując się na nas 5 % zniżki. Dzięki, oferta wygląda fajnie, tylko w zakładce "o nas" piszą, że jest czynne tylko w weekendy. Tam uczą polscy instruktorzy? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... skiexpressbus Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Dzięki, oferta wygląda fajnie, tylko w zakładce "o nas" piszą, że jest czynne tylko w weekendy. Tam uczą polscy instruktorzy? To co wiem, to brak polskich instruktorów, ale mówią po Polsku Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 też byłam ostatnio w jańskich i chyba polubiłam to miesjce. byłam z margotravel ale widziałam duzo polskich tablic busów. teraz jest trochę lepiej niż np. 1,5 miesiąca temu także myślę ze wrócę jeszcze! a czy ktoś się orientuje czy są jakieś nocne zjazdy? czy to raczej na takie atrakcjie nie to miejsce? http://www.skiresort...ra.php?lang=7#1 Najdłuższa nocna w Czechach. Jadę za 2 tygodnie do Jańskich Mam nadzieję, że śniegu będzie jeszcze więcej Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... arturoarturo Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 Witam ! Zaliczyliśmy dziś Janskie.Mimo przyjazdu o godzinie 10.00 ,znaleźliśmy miejsce parkingowe.Kolejka do kas zaczynała się na schodach (tych parkingowych).Zdecydowaliśmy się na karnety (od 11),a zaoszczędzone 330 Kcs przeznaczyliśmy na drugie śniadanie. Kolejka do gondoli masakra,na Proteziu trochę lepiej,a na Andelu bardzo przyzwoicie. Pogoda cudowna(lampa),tylko ten mrozik momentami dokuczał,ale czego było się spodziewać,gdy komputer w okolicach Zaćlerza pokazywał -19 st.C . Jeśli chodzi o warunki śniegowe ,to wszystko jest na dobrej drodze.Niestety ostatnia walka lanc i armatek z niesprzyjającą aurą, spowodowała powstanie bardzo wielu pól lodowych,które jazdy nie ułatwiały.Nowe gigantki ochrzczone,ślizgi też...... . Wycinka pod nową kanapę i trasę już wykonana,a pniaki usunięte.W przyszłym sezonie ośrodek zyska na atrakcyjności. Wyjazd był rodzinny i dlatego tylko 28 przejechanych kilometrów,ale skurcze w końcówce mówiły,że wystarczy. pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... krzysiek358 Posted February 1, 2014 Share Posted February 1, 2014 szału nie ma. śnieg sztuczny, mróz był, sporo oblodzeń, mgła i strasznie dużo ludzi. zadowolony z tego wyjazdu nie jestem, kolejka do gondoli sięgała czasami do połowy tego podestu przed wejściem. a to co ludzie robią na stoku to w głowie się nie mieści mgła, oblodzenia, tłok na stoku, a niektórzy to ledwo co na nartach stoją ale muszą być najszybsi na stoku(wiadomo, najszybszy=najlepszy) i wciskają się na milimetry między dwóch, trzech innych narciarzy, masakra, oczy trzeba było mieć w koło głowy żeby nikt ci czasem na plecy nie wjechał... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 2, 2014 Share Posted February 2, 2014 Dzisiaj byłem, zdecydowanie powyżej oczekiwań! Przyjazd po 9, spora kolejka do kas, ale po paru minutach jeszcze się podwoiła! Na to uwaga, starajcie się (chyba) przyjechać jak najwcześniej. Pogoda średnia, dość gęsta mgła, ale za to przyjemny lekki mrozik. Trasy przygotowane bardzo dobrze, biorąc pod uwagę jakość zimy. Armatki ciągle w ruchu, sztucznego śniegu dość i oblodzenia jak najbardziej do bezbolesnego pokonania i/lub ominięcia. Czarna jak zwykle trzyma się najdłużej i była w bardzo dobrym stanie nawet po godzinie 14. Chyba lepiej nigdzie w okolicy nie będzie w najbliższych dniach. Ilość ludzi znośna, kolejka do gondoli zmienna, od braku do jakoś około dziesięciominutowej (tylko trzeba umieć się dobrze 'pozycjonować'). No Proteżu trochę krótsza, różnica jednak niewielka. Na stokach dało się wstrzelić między fale narciarzy/snowboardzistów i fajnie pojeździć, z wyjątkiem krytycznego momentu ok. 12, kiedy po prostu trzeba iść jeść, a potem, gdy większość pójdzie na parka w rohliku - jeździć. Udane otwarcie sezonu....... Niestety, dopiero otwarcie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Jańskie to ośrodek, do którego mam największe zaufanie w 'trudnych czasach'. Tylko tyle mogę napisać. Według mnie tylko kataklizm (czyt. ulewa + temperatury > 5 stopni na szczycie + absolutny brak mrozu w nocy przez długi czas) mogą zabić ten stok na tyle, żeby nie utrzymał się przynajmniej do początku marca. Póki co temperatura w najgorszym wypadku oscyluje w okolicach zera. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 10, 2014 Share Posted February 10, 2014 Dzisiaj od rana piękne słońce. Śnieg zmrożony. Lekki mrozik, nawet na chwilę armatki włączyli. Dobrze wyratrakowane. Jeździłem głównie pod gondolą. Po 12 zaczęły pojawiać się muldy. Niestety jutro ma już być pochmurnie... Załączone miniatury Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 no ale najważniejsze że jest śnieg. Widzę, że wyjazd miałeś w tygodniu - lepiej jest? mniej kolejek? bo wlasnie zauważyłam ze ta firma margotravel ma wyjazd walentynkowy...czyli w piątek. a ja w sumie wolałabym w piątek, tylko czy mniejsza ilość ludu będzie w kolejkach? może jak walentynki to wszyscy będa w restauracjach i kinach siedzieć Jestem od soboty do soboty. W niedzielę to na gondoli kolejka chwilami była na zewnątrz budynku nawet. W tygodniu zdecydowanie mniej. Szczyt jest koło 10-11. Tradycyjnie koło 12 w porze obiadowej pustoszeje. Do wyciagu można iść nawet na bieżąco. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... jarod Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 byłem dzisiaj, i ok 11 kolejka do gondoli sięgala połowy podestu przed wejściem. do kanapy i orczyka tez się stało, po 13 już w zasadzie na bieżąco wszędzie (a do kanapy nawet wcześniej), takze w środku tygodnia też niestety tłumy ludzi. warunki wg mnie bardzo dobre Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... hierro4 Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 Jak wynika z kalendarza ferii czeskich, gdzie mają je podzielone regionami na okresy jednego tygodnia a nie dwóch jak u nas, to w ten tydzień wypadają one min. na rejon Pardubic i Trutnova. http://calendar.zozn...school-plcz.php Zatem w zakresie kolejek wszystko jasne. Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 14, 2014 Share Posted February 14, 2014 Krótka relacja z przedostatniego dnia lyżowania Ludzi mało jak na początek weekendu. Widocznie walentynki zrobiły swoje Od godziny 9 intensywne opady śniegu Po godzinie 11 zaczęło świecić słoneczko Pojawiły się muldy, mokry śnieg i beton i po 12 zabawa skończyła się ... Na szczęście wieczorna jazda i sztruksik spowodował znowu uśmiech na twarzy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... skiexpressbus Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 I jeszcze zdjęcia z wczoraj (g. 15)DSC_0393.jpgDSC_0398.jpg Przetarcia ? Nie byłeś w Zieleńcu Dzięki za zdjęcia. Jutro jedziemy tylko jednym autokarem do Janskich więc tłoczno nie będzie Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Kaem Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 Jestem od poniedziałku. Dziś było pusto, tylko że warunki słabe. Od 10-11 straszne muldy i przetarcia. Wieczorem nie jeżdżę... Wymagający bedą bardzo marudzić, ja staram sie wykorzystać jedyne 5 dni na stoku w roku . Moim zdaniem, najpóźniej jest rozjeżdżana trasa Pod gondolą i tam warto się wyhasać, pod krzesłem zawsze wcześniej stok jest zużywany; ewentualnie gdy pod krzesłem się robi gorzej warto sprawdzić (wyżej) zjazd wzdłuż orczyka, często bywa w lepszym stanie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 10 months later... MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing All Activity Home Katalog ośrodków narciarskich Poza granicami Czechy Czechy - Cerna hora/Janske Lazne × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
jonas Posted January 23, 2014 Share Posted January 23, 2014 My tylko jeździmy w weekendy z naszymi instruktorami. Zobacz też na Szkołę K+K w Janskich - tam masz powołując się na nas 5 % zniżki. Dzięki, oferta wygląda fajnie, tylko w zakładce "o nas" piszą, że jest czynne tylko w weekendy. Tam uczą polscy instruktorzy? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... skiexpressbus Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Dzięki, oferta wygląda fajnie, tylko w zakładce "o nas" piszą, że jest czynne tylko w weekendy. Tam uczą polscy instruktorzy? To co wiem, to brak polskich instruktorów, ale mówią po Polsku Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 też byłam ostatnio w jańskich i chyba polubiłam to miesjce. byłam z margotravel ale widziałam duzo polskich tablic busów. teraz jest trochę lepiej niż np. 1,5 miesiąca temu także myślę ze wrócę jeszcze! a czy ktoś się orientuje czy są jakieś nocne zjazdy? czy to raczej na takie atrakcjie nie to miejsce? http://www.skiresort...ra.php?lang=7#1 Najdłuższa nocna w Czechach. Jadę za 2 tygodnie do Jańskich Mam nadzieję, że śniegu będzie jeszcze więcej Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... arturoarturo Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 Witam ! Zaliczyliśmy dziś Janskie.Mimo przyjazdu o godzinie 10.00 ,znaleźliśmy miejsce parkingowe.Kolejka do kas zaczynała się na schodach (tych parkingowych).Zdecydowaliśmy się na karnety (od 11),a zaoszczędzone 330 Kcs przeznaczyliśmy na drugie śniadanie. Kolejka do gondoli masakra,na Proteziu trochę lepiej,a na Andelu bardzo przyzwoicie. Pogoda cudowna(lampa),tylko ten mrozik momentami dokuczał,ale czego było się spodziewać,gdy komputer w okolicach Zaćlerza pokazywał -19 st.C . Jeśli chodzi o warunki śniegowe ,to wszystko jest na dobrej drodze.Niestety ostatnia walka lanc i armatek z niesprzyjającą aurą, spowodowała powstanie bardzo wielu pól lodowych,które jazdy nie ułatwiały.Nowe gigantki ochrzczone,ślizgi też...... . Wycinka pod nową kanapę i trasę już wykonana,a pniaki usunięte.W przyszłym sezonie ośrodek zyska na atrakcyjności. Wyjazd był rodzinny i dlatego tylko 28 przejechanych kilometrów,ale skurcze w końcówce mówiły,że wystarczy. pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... krzysiek358 Posted February 1, 2014 Share Posted February 1, 2014 szału nie ma. śnieg sztuczny, mróz był, sporo oblodzeń, mgła i strasznie dużo ludzi. zadowolony z tego wyjazdu nie jestem, kolejka do gondoli sięgała czasami do połowy tego podestu przed wejściem. a to co ludzie robią na stoku to w głowie się nie mieści mgła, oblodzenia, tłok na stoku, a niektórzy to ledwo co na nartach stoją ale muszą być najszybsi na stoku(wiadomo, najszybszy=najlepszy) i wciskają się na milimetry między dwóch, trzech innych narciarzy, masakra, oczy trzeba było mieć w koło głowy żeby nikt ci czasem na plecy nie wjechał... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 2, 2014 Share Posted February 2, 2014 Dzisiaj byłem, zdecydowanie powyżej oczekiwań! Przyjazd po 9, spora kolejka do kas, ale po paru minutach jeszcze się podwoiła! Na to uwaga, starajcie się (chyba) przyjechać jak najwcześniej. Pogoda średnia, dość gęsta mgła, ale za to przyjemny lekki mrozik. Trasy przygotowane bardzo dobrze, biorąc pod uwagę jakość zimy. Armatki ciągle w ruchu, sztucznego śniegu dość i oblodzenia jak najbardziej do bezbolesnego pokonania i/lub ominięcia. Czarna jak zwykle trzyma się najdłużej i była w bardzo dobrym stanie nawet po godzinie 14. Chyba lepiej nigdzie w okolicy nie będzie w najbliższych dniach. Ilość ludzi znośna, kolejka do gondoli zmienna, od braku do jakoś około dziesięciominutowej (tylko trzeba umieć się dobrze 'pozycjonować'). No Proteżu trochę krótsza, różnica jednak niewielka. Na stokach dało się wstrzelić między fale narciarzy/snowboardzistów i fajnie pojeździć, z wyjątkiem krytycznego momentu ok. 12, kiedy po prostu trzeba iść jeść, a potem, gdy większość pójdzie na parka w rohliku - jeździć. Udane otwarcie sezonu....... Niestety, dopiero otwarcie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Jańskie to ośrodek, do którego mam największe zaufanie w 'trudnych czasach'. Tylko tyle mogę napisać. Według mnie tylko kataklizm (czyt. ulewa + temperatury > 5 stopni na szczycie + absolutny brak mrozu w nocy przez długi czas) mogą zabić ten stok na tyle, żeby nie utrzymał się przynajmniej do początku marca. Póki co temperatura w najgorszym wypadku oscyluje w okolicach zera. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 10, 2014 Share Posted February 10, 2014 Dzisiaj od rana piękne słońce. Śnieg zmrożony. Lekki mrozik, nawet na chwilę armatki włączyli. Dobrze wyratrakowane. Jeździłem głównie pod gondolą. Po 12 zaczęły pojawiać się muldy. Niestety jutro ma już być pochmurnie... Załączone miniatury Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 no ale najważniejsze że jest śnieg. Widzę, że wyjazd miałeś w tygodniu - lepiej jest? mniej kolejek? bo wlasnie zauważyłam ze ta firma margotravel ma wyjazd walentynkowy...czyli w piątek. a ja w sumie wolałabym w piątek, tylko czy mniejsza ilość ludu będzie w kolejkach? może jak walentynki to wszyscy będa w restauracjach i kinach siedzieć Jestem od soboty do soboty. W niedzielę to na gondoli kolejka chwilami była na zewnątrz budynku nawet. W tygodniu zdecydowanie mniej. Szczyt jest koło 10-11. Tradycyjnie koło 12 w porze obiadowej pustoszeje. Do wyciagu można iść nawet na bieżąco. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... jarod Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 byłem dzisiaj, i ok 11 kolejka do gondoli sięgala połowy podestu przed wejściem. do kanapy i orczyka tez się stało, po 13 już w zasadzie na bieżąco wszędzie (a do kanapy nawet wcześniej), takze w środku tygodnia też niestety tłumy ludzi. warunki wg mnie bardzo dobre Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... hierro4 Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 Jak wynika z kalendarza ferii czeskich, gdzie mają je podzielone regionami na okresy jednego tygodnia a nie dwóch jak u nas, to w ten tydzień wypadają one min. na rejon Pardubic i Trutnova. http://calendar.zozn...school-plcz.php Zatem w zakresie kolejek wszystko jasne. Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 14, 2014 Share Posted February 14, 2014 Krótka relacja z przedostatniego dnia lyżowania Ludzi mało jak na początek weekendu. Widocznie walentynki zrobiły swoje Od godziny 9 intensywne opady śniegu Po godzinie 11 zaczęło świecić słoneczko Pojawiły się muldy, mokry śnieg i beton i po 12 zabawa skończyła się ... Na szczęście wieczorna jazda i sztruksik spowodował znowu uśmiech na twarzy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... skiexpressbus Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 I jeszcze zdjęcia z wczoraj (g. 15)DSC_0393.jpgDSC_0398.jpg Przetarcia ? Nie byłeś w Zieleńcu Dzięki za zdjęcia. Jutro jedziemy tylko jednym autokarem do Janskich więc tłoczno nie będzie Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Kaem Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 Jestem od poniedziałku. Dziś było pusto, tylko że warunki słabe. Od 10-11 straszne muldy i przetarcia. Wieczorem nie jeżdżę... Wymagający bedą bardzo marudzić, ja staram sie wykorzystać jedyne 5 dni na stoku w roku . Moim zdaniem, najpóźniej jest rozjeżdżana trasa Pod gondolą i tam warto się wyhasać, pod krzesłem zawsze wcześniej stok jest zużywany; ewentualnie gdy pod krzesłem się robi gorzej warto sprawdzić (wyżej) zjazd wzdłuż orczyka, często bywa w lepszym stanie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 10 months later... MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing All Activity Home Katalog ośrodków narciarskich Poza granicami Czechy Czechy - Cerna hora/Janske Lazne × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
skiexpressbus Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Dzięki, oferta wygląda fajnie, tylko w zakładce "o nas" piszą, że jest czynne tylko w weekendy. Tam uczą polscy instruktorzy? To co wiem, to brak polskich instruktorów, ale mówią po Polsku Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 też byłam ostatnio w jańskich i chyba polubiłam to miesjce. byłam z margotravel ale widziałam duzo polskich tablic busów. teraz jest trochę lepiej niż np. 1,5 miesiąca temu także myślę ze wrócę jeszcze! a czy ktoś się orientuje czy są jakieś nocne zjazdy? czy to raczej na takie atrakcjie nie to miejsce? http://www.skiresort...ra.php?lang=7#1 Najdłuższa nocna w Czechach. Jadę za 2 tygodnie do Jańskich Mam nadzieję, że śniegu będzie jeszcze więcej Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... arturoarturo Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 Witam ! Zaliczyliśmy dziś Janskie.Mimo przyjazdu o godzinie 10.00 ,znaleźliśmy miejsce parkingowe.Kolejka do kas zaczynała się na schodach (tych parkingowych).Zdecydowaliśmy się na karnety (od 11),a zaoszczędzone 330 Kcs przeznaczyliśmy na drugie śniadanie. Kolejka do gondoli masakra,na Proteziu trochę lepiej,a na Andelu bardzo przyzwoicie. Pogoda cudowna(lampa),tylko ten mrozik momentami dokuczał,ale czego było się spodziewać,gdy komputer w okolicach Zaćlerza pokazywał -19 st.C . Jeśli chodzi o warunki śniegowe ,to wszystko jest na dobrej drodze.Niestety ostatnia walka lanc i armatek z niesprzyjającą aurą, spowodowała powstanie bardzo wielu pól lodowych,które jazdy nie ułatwiały.Nowe gigantki ochrzczone,ślizgi też...... . Wycinka pod nową kanapę i trasę już wykonana,a pniaki usunięte.W przyszłym sezonie ośrodek zyska na atrakcyjności. Wyjazd był rodzinny i dlatego tylko 28 przejechanych kilometrów,ale skurcze w końcówce mówiły,że wystarczy. pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... krzysiek358 Posted February 1, 2014 Share Posted February 1, 2014 szału nie ma. śnieg sztuczny, mróz był, sporo oblodzeń, mgła i strasznie dużo ludzi. zadowolony z tego wyjazdu nie jestem, kolejka do gondoli sięgała czasami do połowy tego podestu przed wejściem. a to co ludzie robią na stoku to w głowie się nie mieści mgła, oblodzenia, tłok na stoku, a niektórzy to ledwo co na nartach stoją ale muszą być najszybsi na stoku(wiadomo, najszybszy=najlepszy) i wciskają się na milimetry między dwóch, trzech innych narciarzy, masakra, oczy trzeba było mieć w koło głowy żeby nikt ci czasem na plecy nie wjechał... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 2, 2014 Share Posted February 2, 2014 Dzisiaj byłem, zdecydowanie powyżej oczekiwań! Przyjazd po 9, spora kolejka do kas, ale po paru minutach jeszcze się podwoiła! Na to uwaga, starajcie się (chyba) przyjechać jak najwcześniej. Pogoda średnia, dość gęsta mgła, ale za to przyjemny lekki mrozik. Trasy przygotowane bardzo dobrze, biorąc pod uwagę jakość zimy. Armatki ciągle w ruchu, sztucznego śniegu dość i oblodzenia jak najbardziej do bezbolesnego pokonania i/lub ominięcia. Czarna jak zwykle trzyma się najdłużej i była w bardzo dobrym stanie nawet po godzinie 14. Chyba lepiej nigdzie w okolicy nie będzie w najbliższych dniach. Ilość ludzi znośna, kolejka do gondoli zmienna, od braku do jakoś około dziesięciominutowej (tylko trzeba umieć się dobrze 'pozycjonować'). No Proteżu trochę krótsza, różnica jednak niewielka. Na stokach dało się wstrzelić między fale narciarzy/snowboardzistów i fajnie pojeździć, z wyjątkiem krytycznego momentu ok. 12, kiedy po prostu trzeba iść jeść, a potem, gdy większość pójdzie na parka w rohliku - jeździć. Udane otwarcie sezonu....... Niestety, dopiero otwarcie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Jańskie to ośrodek, do którego mam największe zaufanie w 'trudnych czasach'. Tylko tyle mogę napisać. Według mnie tylko kataklizm (czyt. ulewa + temperatury > 5 stopni na szczycie + absolutny brak mrozu w nocy przez długi czas) mogą zabić ten stok na tyle, żeby nie utrzymał się przynajmniej do początku marca. Póki co temperatura w najgorszym wypadku oscyluje w okolicach zera. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 10, 2014 Share Posted February 10, 2014 Dzisiaj od rana piękne słońce. Śnieg zmrożony. Lekki mrozik, nawet na chwilę armatki włączyli. Dobrze wyratrakowane. Jeździłem głównie pod gondolą. Po 12 zaczęły pojawiać się muldy. Niestety jutro ma już być pochmurnie... Załączone miniatury Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 no ale najważniejsze że jest śnieg. Widzę, że wyjazd miałeś w tygodniu - lepiej jest? mniej kolejek? bo wlasnie zauważyłam ze ta firma margotravel ma wyjazd walentynkowy...czyli w piątek. a ja w sumie wolałabym w piątek, tylko czy mniejsza ilość ludu będzie w kolejkach? może jak walentynki to wszyscy będa w restauracjach i kinach siedzieć Jestem od soboty do soboty. W niedzielę to na gondoli kolejka chwilami była na zewnątrz budynku nawet. W tygodniu zdecydowanie mniej. Szczyt jest koło 10-11. Tradycyjnie koło 12 w porze obiadowej pustoszeje. Do wyciagu można iść nawet na bieżąco. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... jarod Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 byłem dzisiaj, i ok 11 kolejka do gondoli sięgala połowy podestu przed wejściem. do kanapy i orczyka tez się stało, po 13 już w zasadzie na bieżąco wszędzie (a do kanapy nawet wcześniej), takze w środku tygodnia też niestety tłumy ludzi. warunki wg mnie bardzo dobre Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... hierro4 Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 Jak wynika z kalendarza ferii czeskich, gdzie mają je podzielone regionami na okresy jednego tygodnia a nie dwóch jak u nas, to w ten tydzień wypadają one min. na rejon Pardubic i Trutnova. http://calendar.zozn...school-plcz.php Zatem w zakresie kolejek wszystko jasne. Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 14, 2014 Share Posted February 14, 2014 Krótka relacja z przedostatniego dnia lyżowania Ludzi mało jak na początek weekendu. Widocznie walentynki zrobiły swoje Od godziny 9 intensywne opady śniegu Po godzinie 11 zaczęło świecić słoneczko Pojawiły się muldy, mokry śnieg i beton i po 12 zabawa skończyła się ... Na szczęście wieczorna jazda i sztruksik spowodował znowu uśmiech na twarzy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... skiexpressbus Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 I jeszcze zdjęcia z wczoraj (g. 15)DSC_0393.jpgDSC_0398.jpg Przetarcia ? Nie byłeś w Zieleńcu Dzięki za zdjęcia. Jutro jedziemy tylko jednym autokarem do Janskich więc tłoczno nie będzie Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Kaem Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 Jestem od poniedziałku. Dziś było pusto, tylko że warunki słabe. Od 10-11 straszne muldy i przetarcia. Wieczorem nie jeżdżę... Wymagający bedą bardzo marudzić, ja staram sie wykorzystać jedyne 5 dni na stoku w roku . Moim zdaniem, najpóźniej jest rozjeżdżana trasa Pod gondolą i tam warto się wyhasać, pod krzesłem zawsze wcześniej stok jest zużywany; ewentualnie gdy pod krzesłem się robi gorzej warto sprawdzić (wyżej) zjazd wzdłuż orczyka, często bywa w lepszym stanie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 10 months later... MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing All Activity Home Katalog ośrodków narciarskich Poza granicami Czechy Czechy - Cerna hora/Janske Lazne × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
Crash Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 też byłam ostatnio w jańskich i chyba polubiłam to miesjce. byłam z margotravel ale widziałam duzo polskich tablic busów. teraz jest trochę lepiej niż np. 1,5 miesiąca temu także myślę ze wrócę jeszcze! a czy ktoś się orientuje czy są jakieś nocne zjazdy? czy to raczej na takie atrakcjie nie to miejsce? http://www.skiresort...ra.php?lang=7#1 Najdłuższa nocna w Czechach. Jadę za 2 tygodnie do Jańskich Mam nadzieję, że śniegu będzie jeszcze więcej Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... arturoarturo Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 Witam ! Zaliczyliśmy dziś Janskie.Mimo przyjazdu o godzinie 10.00 ,znaleźliśmy miejsce parkingowe.Kolejka do kas zaczynała się na schodach (tych parkingowych).Zdecydowaliśmy się na karnety (od 11),a zaoszczędzone 330 Kcs przeznaczyliśmy na drugie śniadanie. Kolejka do gondoli masakra,na Proteziu trochę lepiej,a na Andelu bardzo przyzwoicie. Pogoda cudowna(lampa),tylko ten mrozik momentami dokuczał,ale czego było się spodziewać,gdy komputer w okolicach Zaćlerza pokazywał -19 st.C . Jeśli chodzi o warunki śniegowe ,to wszystko jest na dobrej drodze.Niestety ostatnia walka lanc i armatek z niesprzyjającą aurą, spowodowała powstanie bardzo wielu pól lodowych,które jazdy nie ułatwiały.Nowe gigantki ochrzczone,ślizgi też...... . Wycinka pod nową kanapę i trasę już wykonana,a pniaki usunięte.W przyszłym sezonie ośrodek zyska na atrakcyjności. Wyjazd był rodzinny i dlatego tylko 28 przejechanych kilometrów,ale skurcze w końcówce mówiły,że wystarczy. pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... krzysiek358 Posted February 1, 2014 Share Posted February 1, 2014 szału nie ma. śnieg sztuczny, mróz był, sporo oblodzeń, mgła i strasznie dużo ludzi. zadowolony z tego wyjazdu nie jestem, kolejka do gondoli sięgała czasami do połowy tego podestu przed wejściem. a to co ludzie robią na stoku to w głowie się nie mieści mgła, oblodzenia, tłok na stoku, a niektórzy to ledwo co na nartach stoją ale muszą być najszybsi na stoku(wiadomo, najszybszy=najlepszy) i wciskają się na milimetry między dwóch, trzech innych narciarzy, masakra, oczy trzeba było mieć w koło głowy żeby nikt ci czasem na plecy nie wjechał... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 2, 2014 Share Posted February 2, 2014 Dzisiaj byłem, zdecydowanie powyżej oczekiwań! Przyjazd po 9, spora kolejka do kas, ale po paru minutach jeszcze się podwoiła! Na to uwaga, starajcie się (chyba) przyjechać jak najwcześniej. Pogoda średnia, dość gęsta mgła, ale za to przyjemny lekki mrozik. Trasy przygotowane bardzo dobrze, biorąc pod uwagę jakość zimy. Armatki ciągle w ruchu, sztucznego śniegu dość i oblodzenia jak najbardziej do bezbolesnego pokonania i/lub ominięcia. Czarna jak zwykle trzyma się najdłużej i była w bardzo dobrym stanie nawet po godzinie 14. Chyba lepiej nigdzie w okolicy nie będzie w najbliższych dniach. Ilość ludzi znośna, kolejka do gondoli zmienna, od braku do jakoś około dziesięciominutowej (tylko trzeba umieć się dobrze 'pozycjonować'). No Proteżu trochę krótsza, różnica jednak niewielka. Na stokach dało się wstrzelić między fale narciarzy/snowboardzistów i fajnie pojeździć, z wyjątkiem krytycznego momentu ok. 12, kiedy po prostu trzeba iść jeść, a potem, gdy większość pójdzie na parka w rohliku - jeździć. Udane otwarcie sezonu....... Niestety, dopiero otwarcie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Qbekbear Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Jańskie to ośrodek, do którego mam największe zaufanie w 'trudnych czasach'. Tylko tyle mogę napisać. Według mnie tylko kataklizm (czyt. ulewa + temperatury > 5 stopni na szczycie + absolutny brak mrozu w nocy przez długi czas) mogą zabić ten stok na tyle, żeby nie utrzymał się przynajmniej do początku marca. Póki co temperatura w najgorszym wypadku oscyluje w okolicach zera. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 10, 2014 Share Posted February 10, 2014 Dzisiaj od rana piękne słońce. Śnieg zmrożony. Lekki mrozik, nawet na chwilę armatki włączyli. Dobrze wyratrakowane. Jeździłem głównie pod gondolą. Po 12 zaczęły pojawiać się muldy. Niestety jutro ma już być pochmurnie... Załączone miniatury Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 no ale najważniejsze że jest śnieg. Widzę, że wyjazd miałeś w tygodniu - lepiej jest? mniej kolejek? bo wlasnie zauważyłam ze ta firma margotravel ma wyjazd walentynkowy...czyli w piątek. a ja w sumie wolałabym w piątek, tylko czy mniejsza ilość ludu będzie w kolejkach? może jak walentynki to wszyscy będa w restauracjach i kinach siedzieć Jestem od soboty do soboty. W niedzielę to na gondoli kolejka chwilami była na zewnątrz budynku nawet. W tygodniu zdecydowanie mniej. Szczyt jest koło 10-11. Tradycyjnie koło 12 w porze obiadowej pustoszeje. Do wyciagu można iść nawet na bieżąco. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... jarod Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 byłem dzisiaj, i ok 11 kolejka do gondoli sięgala połowy podestu przed wejściem. do kanapy i orczyka tez się stało, po 13 już w zasadzie na bieżąco wszędzie (a do kanapy nawet wcześniej), takze w środku tygodnia też niestety tłumy ludzi. warunki wg mnie bardzo dobre Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... hierro4 Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 Jak wynika z kalendarza ferii czeskich, gdzie mają je podzielone regionami na okresy jednego tygodnia a nie dwóch jak u nas, to w ten tydzień wypadają one min. na rejon Pardubic i Trutnova. http://calendar.zozn...school-plcz.php Zatem w zakresie kolejek wszystko jasne. Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 14, 2014 Share Posted February 14, 2014 Krótka relacja z przedostatniego dnia lyżowania Ludzi mało jak na początek weekendu. Widocznie walentynki zrobiły swoje Od godziny 9 intensywne opady śniegu Po godzinie 11 zaczęło świecić słoneczko Pojawiły się muldy, mokry śnieg i beton i po 12 zabawa skończyła się ... Na szczęście wieczorna jazda i sztruksik spowodował znowu uśmiech na twarzy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... skiexpressbus Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 I jeszcze zdjęcia z wczoraj (g. 15)DSC_0393.jpgDSC_0398.jpg Przetarcia ? Nie byłeś w Zieleńcu Dzięki za zdjęcia. Jutro jedziemy tylko jednym autokarem do Janskich więc tłoczno nie będzie Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Kaem Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 Jestem od poniedziałku. Dziś było pusto, tylko że warunki słabe. Od 10-11 straszne muldy i przetarcia. Wieczorem nie jeżdżę... Wymagający bedą bardzo marudzić, ja staram sie wykorzystać jedyne 5 dni na stoku w roku . Moim zdaniem, najpóźniej jest rozjeżdżana trasa Pod gondolą i tam warto się wyhasać, pod krzesłem zawsze wcześniej stok jest zużywany; ewentualnie gdy pod krzesłem się robi gorzej warto sprawdzić (wyżej) zjazd wzdłuż orczyka, często bywa w lepszym stanie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 10 months later... MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing All Activity Home Katalog ośrodków narciarskich Poza granicami Czechy Czechy - Cerna hora/Janske Lazne × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
arturoarturo Posted January 26, 2014 Share Posted January 26, 2014 Witam ! Zaliczyliśmy dziś Janskie.Mimo przyjazdu o godzinie 10.00 ,znaleźliśmy miejsce parkingowe.Kolejka do kas zaczynała się na schodach (tych parkingowych).Zdecydowaliśmy się na karnety (od 11),a zaoszczędzone 330 Kcs przeznaczyliśmy na drugie śniadanie. Kolejka do gondoli masakra,na Proteziu trochę lepiej,a na Andelu bardzo przyzwoicie. Pogoda cudowna(lampa),tylko ten mrozik momentami dokuczał,ale czego było się spodziewać,gdy komputer w okolicach Zaćlerza pokazywał -19 st.C . Jeśli chodzi o warunki śniegowe ,to wszystko jest na dobrej drodze.Niestety ostatnia walka lanc i armatek z niesprzyjającą aurą, spowodowała powstanie bardzo wielu pól lodowych,które jazdy nie ułatwiały.Nowe gigantki ochrzczone,ślizgi też...... . Wycinka pod nową kanapę i trasę już wykonana,a pniaki usunięte.W przyszłym sezonie ośrodek zyska na atrakcyjności. Wyjazd był rodzinny i dlatego tylko 28 przejechanych kilometrów,ale skurcze w końcówce mówiły,że wystarczy. pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiek358 Posted February 1, 2014 Share Posted February 1, 2014 szału nie ma. śnieg sztuczny, mróz był, sporo oblodzeń, mgła i strasznie dużo ludzi. zadowolony z tego wyjazdu nie jestem, kolejka do gondoli sięgała czasami do połowy tego podestu przed wejściem. a to co ludzie robią na stoku to w głowie się nie mieści mgła, oblodzenia, tłok na stoku, a niektórzy to ledwo co na nartach stoją ale muszą być najszybsi na stoku(wiadomo, najszybszy=najlepszy) i wciskają się na milimetry między dwóch, trzech innych narciarzy, masakra, oczy trzeba było mieć w koło głowy żeby nikt ci czasem na plecy nie wjechał... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qbekbear Posted February 2, 2014 Share Posted February 2, 2014 Dzisiaj byłem, zdecydowanie powyżej oczekiwań! Przyjazd po 9, spora kolejka do kas, ale po paru minutach jeszcze się podwoiła! Na to uwaga, starajcie się (chyba) przyjechać jak najwcześniej. Pogoda średnia, dość gęsta mgła, ale za to przyjemny lekki mrozik. Trasy przygotowane bardzo dobrze, biorąc pod uwagę jakość zimy. Armatki ciągle w ruchu, sztucznego śniegu dość i oblodzenia jak najbardziej do bezbolesnego pokonania i/lub ominięcia. Czarna jak zwykle trzyma się najdłużej i była w bardzo dobrym stanie nawet po godzinie 14. Chyba lepiej nigdzie w okolicy nie będzie w najbliższych dniach. Ilość ludzi znośna, kolejka do gondoli zmienna, od braku do jakoś około dziesięciominutowej (tylko trzeba umieć się dobrze 'pozycjonować'). No Proteżu trochę krótsza, różnica jednak niewielka. Na stokach dało się wstrzelić między fale narciarzy/snowboardzistów i fajnie pojeździć, z wyjątkiem krytycznego momentu ok. 12, kiedy po prostu trzeba iść jeść, a potem, gdy większość pójdzie na parka w rohliku - jeździć. Udane otwarcie sezonu....... Niestety, dopiero otwarcie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qbekbear Posted February 7, 2014 Share Posted February 7, 2014 Jańskie to ośrodek, do którego mam największe zaufanie w 'trudnych czasach'. Tylko tyle mogę napisać. Według mnie tylko kataklizm (czyt. ulewa + temperatury > 5 stopni na szczycie + absolutny brak mrozu w nocy przez długi czas) mogą zabić ten stok na tyle, żeby nie utrzymał się przynajmniej do początku marca. Póki co temperatura w najgorszym wypadku oscyluje w okolicach zera. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Crash Posted February 10, 2014 Share Posted February 10, 2014 Dzisiaj od rana piękne słońce. Śnieg zmrożony. Lekki mrozik, nawet na chwilę armatki włączyli. Dobrze wyratrakowane. Jeździłem głównie pod gondolą. Po 12 zaczęły pojawiać się muldy. Niestety jutro ma już być pochmurnie... Załączone miniatury Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Crash Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 no ale najważniejsze że jest śnieg. Widzę, że wyjazd miałeś w tygodniu - lepiej jest? mniej kolejek? bo wlasnie zauważyłam ze ta firma margotravel ma wyjazd walentynkowy...czyli w piątek. a ja w sumie wolałabym w piątek, tylko czy mniejsza ilość ludu będzie w kolejkach? może jak walentynki to wszyscy będa w restauracjach i kinach siedzieć Jestem od soboty do soboty. W niedzielę to na gondoli kolejka chwilami była na zewnątrz budynku nawet. W tygodniu zdecydowanie mniej. Szczyt jest koło 10-11. Tradycyjnie koło 12 w porze obiadowej pustoszeje. Do wyciagu można iść nawet na bieżąco. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... jarod Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 byłem dzisiaj, i ok 11 kolejka do gondoli sięgala połowy podestu przed wejściem. do kanapy i orczyka tez się stało, po 13 już w zasadzie na bieżąco wszędzie (a do kanapy nawet wcześniej), takze w środku tygodnia też niestety tłumy ludzi. warunki wg mnie bardzo dobre Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... hierro4 Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 Jak wynika z kalendarza ferii czeskich, gdzie mają je podzielone regionami na okresy jednego tygodnia a nie dwóch jak u nas, to w ten tydzień wypadają one min. na rejon Pardubic i Trutnova. http://calendar.zozn...school-plcz.php Zatem w zakresie kolejek wszystko jasne. Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Crash Posted February 14, 2014 Share Posted February 14, 2014 Krótka relacja z przedostatniego dnia lyżowania Ludzi mało jak na początek weekendu. Widocznie walentynki zrobiły swoje Od godziny 9 intensywne opady śniegu Po godzinie 11 zaczęło świecić słoneczko Pojawiły się muldy, mokry śnieg i beton i po 12 zabawa skończyła się ... Na szczęście wieczorna jazda i sztruksik spowodował znowu uśmiech na twarzy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... skiexpressbus Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 I jeszcze zdjęcia z wczoraj (g. 15)DSC_0393.jpgDSC_0398.jpg Przetarcia ? Nie byłeś w Zieleńcu Dzięki za zdjęcia. Jutro jedziemy tylko jednym autokarem do Janskich więc tłoczno nie będzie Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Kaem Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 Jestem od poniedziałku. Dziś było pusto, tylko że warunki słabe. Od 10-11 straszne muldy i przetarcia. Wieczorem nie jeżdżę... Wymagający bedą bardzo marudzić, ja staram sie wykorzystać jedyne 5 dni na stoku w roku . Moim zdaniem, najpóźniej jest rozjeżdżana trasa Pod gondolą i tam warto się wyhasać, pod krzesłem zawsze wcześniej stok jest zużywany; ewentualnie gdy pod krzesłem się robi gorzej warto sprawdzić (wyżej) zjazd wzdłuż orczyka, często bywa w lepszym stanie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 10 months later... MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing All Activity Home Katalog ośrodków narciarskich Poza granicami Czechy Czechy - Cerna hora/Janske Lazne × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
jarod Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 byłem dzisiaj, i ok 11 kolejka do gondoli sięgala połowy podestu przed wejściem. do kanapy i orczyka tez się stało, po 13 już w zasadzie na bieżąco wszędzie (a do kanapy nawet wcześniej), takze w środku tygodnia też niestety tłumy ludzi. warunki wg mnie bardzo dobre Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
hierro4 Posted February 12, 2014 Share Posted February 12, 2014 Jak wynika z kalendarza ferii czeskich, gdzie mają je podzielone regionami na okresy jednego tygodnia a nie dwóch jak u nas, to w ten tydzień wypadają one min. na rejon Pardubic i Trutnova. http://calendar.zozn...school-plcz.php Zatem w zakresie kolejek wszystko jasne. Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Crash Posted February 14, 2014 Share Posted February 14, 2014 Krótka relacja z przedostatniego dnia lyżowania Ludzi mało jak na początek weekendu. Widocznie walentynki zrobiły swoje Od godziny 9 intensywne opady śniegu Po godzinie 11 zaczęło świecić słoneczko Pojawiły się muldy, mokry śnieg i beton i po 12 zabawa skończyła się ... Na szczęście wieczorna jazda i sztruksik spowodował znowu uśmiech na twarzy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
skiexpressbus Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 I jeszcze zdjęcia z wczoraj (g. 15)DSC_0393.jpgDSC_0398.jpg Przetarcia ? Nie byłeś w Zieleńcu Dzięki za zdjęcia. Jutro jedziemy tylko jednym autokarem do Janskich więc tłoczno nie będzie Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Kaem Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 Jestem od poniedziałku. Dziś było pusto, tylko że warunki słabe. Od 10-11 straszne muldy i przetarcia. Wieczorem nie jeżdżę... Wymagający bedą bardzo marudzić, ja staram sie wykorzystać jedyne 5 dni na stoku w roku . Moim zdaniem, najpóźniej jest rozjeżdżana trasa Pod gondolą i tam warto się wyhasać, pod krzesłem zawsze wcześniej stok jest zużywany; ewentualnie gdy pod krzesłem się robi gorzej warto sprawdzić (wyżej) zjazd wzdłuż orczyka, często bywa w lepszym stanie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 10 months later... MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing All Activity Home Katalog ośrodków narciarskich Poza granicami Czechy Czechy - Cerna hora/Janske Lazne
Kaem Posted February 19, 2014 Share Posted February 19, 2014 Jestem od poniedziałku. Dziś było pusto, tylko że warunki słabe. Od 10-11 straszne muldy i przetarcia. Wieczorem nie jeżdżę... Wymagający bedą bardzo marudzić, ja staram sie wykorzystać jedyne 5 dni na stoku w roku . Moim zdaniem, najpóźniej jest rozjeżdżana trasa Pod gondolą i tam warto się wyhasać, pod krzesłem zawsze wcześniej stok jest zużywany; ewentualnie gdy pod krzesłem się robi gorzej warto sprawdzić (wyżej) zjazd wzdłuż orczyka, często bywa w lepszym stanie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 10 months later... MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing All Activity Home Katalog ośrodków narciarskich Poza granicami Czechy Czechy - Cerna hora/Janske Lazne
MarioJ Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Niestety jakoś nie mam potrzeby focenia. A Janski maciek dla którego poswiecilam się i ściągnęłam handszuły się nie podoba? Przecież on ma na czole osniezony szczyt. Widziałeś gdzie kiedy takiego? Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1 Go to topic listing
Candy Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Też lubię przytulać kotki. Ale szkoda że nie posadziłaś go na nartach Bo ja się tym kotem zagrzewalam na tym mrozie! Chciałam drugiego na drugie kolano zwabic Ale zeberkaa jasno postawiła sprawę ze dla kota marznac nie będzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
juice Posted December 30, 2014 Share Posted December 30, 2014 Warto jak masz ochotę na relaks i zabawę a nie parcie na zjazdy. Są warunki ale i tłumy dzikie. Wczoraj do tego wiatr i opady śniegu więc warto mieć ciepłe gacie do stania w kolejce. Do tego biała droga dojazdowa i powrotna więc margines czasowy na dojazd większy być musi. Zaczęłyśmy bez rozgrzewki od trasy pod gondolą bo Candy jęczała - obiecaaaaaałaaaaś, po czym okazalo się że to była trasa zamknięta ale warunki na niej chyba najlepsze. Potem zjazdy pzostałymi trasami. Ponieważ kolejki były okrutne to postanowiłyśmy z Candy zażyć przygody. Pal diabli jakieś skibusy, jest Ski Tour. !Ratrak z przyczepką. Startuje ze szczytu pod stacją gondolki co 15 minut/trzeba odbić karnet na bramce/ i wiezie jakieś 300 m. Potem wszyscy wysiadają i się zaczyna. Cieniasy, czyli większość która nie wie o co chodzi, pada na kolana i prosi woźnicę by zawiózł ich z powrotem Reszta czyli my dwie, przypina narty i zjazd scieżką przez las /podobno 3 km/. To działa tylko jak są warunki śniegowe a były wyśmienite a widoki przecudne. Mijamy narciarzy na biegówkach, jakieś ichnie bud y/droga dobrze oznankowana/ aż docieramy do kolejnego przystanku ratraczka. Były odcinki gdzie trzeba było trochę podejść więc ważne by się dobrze rozbujać i iść jak najmniej, Jednak podejście już pod przystanek to z nartami na ramieniu Raratraczek przyjeżdża na przystanek i zabiera nas na szczyt w Pecu, przypinamy sprzęt i wio na dół. Po drodze przecinamy stok na szczycie którego jest Fun Park, zawsze można się skusić, ale my w niewiedzy zjechałyśmy nieco niżej i taśmociągiem /szybciej pieszo ale zabawa to zabawa/ pod Gniady Wierch.I znów kolejka i jazda kanapą do przemarznięcia na wylot, potem z górki /warunki już trudne bo późno/ i do kiosku na stoku. Pod kioskiem odstałyśmy za kiełbasą w kolejce na mrozie 50 minut! Potem zjazd ścieżką na stacje skibusu a przy stacji jeszcze jeden raz orczykiem w górę i fru, coś mnie poniosło i pięknego orła na orczyku wywinęłam. Ale co tam, przygoda jest przygoda. Zjazd na dół i już jest autobus do Janskich ale i dzikie tłumy. Wsiadanie do autobusu przypomniało mi mroczne czasy komuny i autobus MPK linii Świdnica - Wałbrzych. Nikt się w tańcu nie certolił, w środku jak stanąłeś tak stałeś ,brak możliwości zmiany położenia czegokolwiek. Czasem ostre hamowanie i ślizg butów po mokrej posadzce, ratuj się kto może. Autobus miał jechać 35 minut, jechał 50. Na do widzenia zostało oddać karnety w automacie i do widzenia ale chętni zawsze mogą kupić jeszcze wieczorna jazdę. A! zaoszczędziłam na parkingu bo parkingowy z braku miejsc ulokował nas na chodniku przed. Potem ogrzewanie na maxa i powoli do domu. Pozostały tylko wspomnienia i ból gardła. No musiałem takiego małego nocnego OT'a strzelić..... Genialne Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Next Page 15 of 27 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 1
Recommended Posts