Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
174 odpowiedzi w tym temacie

#41 Tadeusz T

Tadeusz T

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2505 postów
  • Na forum od: 01.2008
2035
  • Umiejętności: 7
  • Łódź

Napisano 07 październik 2014 - 21:12

Chyba mam zwidy... Wymyśliłem sobie że porównujesz PRL do PL. Twój tekst "Choć już nie pamiętam jak jeździ się w PL"  odczytałem "...w PRL"... 

I tak powstało nieporozumienie....

Przepraszam :)

Tadek


  • Wujot podziękował za tę wiadomość

#42 JohnyB

JohnyB

    Użytkownik

  • Pip
  • 80 postów
  • Na forum od: 02.2014
13
  • Umiejętności: 5
  • Okolice Wrocławia

Napisano 08 październik 2014 - 06:57

Cześć, 

mój pierwszy wyjazd w Alpy to Livigno w grudniu na ski free. Ogólnie wyjazd się udał, 6 dni lampa non stop. Jednak warunki do jazdy nie powaliły, szczególnie na niektórych trasach po 12.00 można było bardzo często po kamieniach pojeździć.
Pewna Polka w gondoli przyrównała Livigno do Białki. Wychwalała za to dolinę Aosty, nie pamiętam w którym ośrodku była.

Kolejne wyjazdy to będą Włochy.

Pozdrawiam


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#43 moris

moris

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1103 postów
  • Na forum od: 05.2007
957
  • Umiejętności: 1

Napisano 08 październik 2014 - 07:35

Chyba mam zwidy... Wymyśliłem sobie że porównujesz PRL do PL. Twój tekst "Choć już nie pamiętam jak jeździ się w PL"  odczytałem "...w PRL"... 

I tak powstało nieporozumienie....

Przepraszam :)

Tadek

Ależ nie masz za co przepraszać - to tylko dyskusja.

 

Pozdrawiam, :)


.

#44 Kaem

Kaem

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2257 postów
  • Na forum od: 10.2011
942
  • Umiejętności: 6
  • Gromadka :D

Napisano 08 październik 2014 - 09:02

Mój staż alpejski jest bardzo niewielki. 

Pierwszy wyjazd to Ziemia Salzburska / region Lungau.

Stoki Ainecka czy Grossecka śmiało warto polecić wszystkim, zaś rozpoczynającym narciarską przygodę zwłaszcza Fanninberg.

Choć czy to są już właściwe Alpy ??  :huh:


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

Wszelkie moje opinie oparte są na WYJĄTKOWO SUBIEKTYWNYM oglądzie rzeczywistości - proszę nie zapominać :D


#45 p.e.t.e

p.e.t.e

    Użytkownik

  • Pip
  • 90 postów
  • Na forum od: 01.2008
37
  • Umiejętności: 6
  • Lipiny

Napisano 08 październik 2014 - 11:07

Dolomity- Val Gardena

Alpy- Haus 4Skiberge


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

2016/17- Wisła Stok 2; Zieleniec-4; Livigno-6; Czarna Góra/Stronie Śl. -3        2017/18- Zwardoń 4, Istebna/Złoty Groń 1; Pila/Aostatal 6; Pilsko 1

2018/19- Czarna Góra/Stronie 5; Folgaria/Alpe Cimbra 6; Białka 2; Jurgów 1; Rusiń-ski 1; Val di Fassa 6

2019/20- Kreischberg 4; Cerna hora-Pec 7


#46 jag24

jag24

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 742 postów
  • Na forum od: 11.2010
323
  • Umiejętności: 5
  • Pomorze

Napisano 08 październik 2014 - 21:22

Mój staż alpejski jest bardzo niewielki. 

Pierwszy wyjazd to Ziemia Salzburska / region Lungau.

Stoki Ainecka czy Grossecka śmiało warto polecić wszystkim, zaś rozpoczynającym narciarską przygodę zwłaszcza Fanninberg.

Choć czy to są już właściwe Alpy ??  :huh:

Jak najbardziej Alpy.Chyba lepiej zaczynać tam niż od wysokiego c-patrz post,który napisał wiesio-Trzy Doliny... i potem wszystkie ośrodki jakby gorsze...



#47 sese

sese

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1565 postów
  • Na forum od: 02.2007
1575
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 08 październik 2014 - 21:35

Lungau to wg mnie całkiem wysokie C. Przez kilka ostatnich sezonów wychodziłem z założenia, że im więcej lub wyżej tym lepiej. To skutkowało ograniczeniem wyjazdów do Zilleratalu, Saalbach, Kitzbuhel, na Stubai itp... W ostatnim sezonie trafiłem natomiast do Lungau i byłem... z a c h w y c o n y.Wszystko było super a Obertauern wpisuje do 5 najlepszych ośrodków, w których byłem. Co ciekawe, właśnie w Obertauern miałem największą frajde z jazdy przytrasowej...


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#48 jag24

jag24

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 742 postów
  • Na forum od: 11.2010
323
  • Umiejętności: 5
  • Pomorze

Napisano 08 październik 2014 - 21:51

Lungau to wg mnie całkiem wysokie C. Przez kilka ostatnich sezonów wychodziłem z założenia, że im więcej lub wyżej tym lepiej. To skutkowało ograniczeniem wyjazdów do Zilleratalu, Saalbach, Kitzbuhel, na Stubai itp... W ostatnim sezonie trafiłem natomiast do Lungau i byłem... z a c h w y c o n y. Wszystko było super a Obertauern wpisuje do 5 najlepszych ośrodków, w których byłem. Co ciekawe, właśnie w Obertauern miałem największą frajde z jazdy przytrasowej...

Ale Kaem miał wątpliwości czy to Alpy-chyba ze względu właśnie na wysokość gór w tym miejscu? I nie wiem,czy dobrze kojarzę,ale coś sobie mętnie przypominam,że robił ten rejon bez Obertauern,który chyba jest tu najwyżej położony?.Ja ten rejon znam tylko z malutkiego wycinka-mianowicie Katschberg (był na sezonówce karynckiej,którą miałam przyjemność objeżdżać w zeszłym sezonie ) i to jeszcze tylko z jednej strony-bo gondola na Aineck nie chodziła.Potem zresztą zamknęli nawet na jakieś 1/2 godziny i pozostałe kanapy ze względu na wiatr-można było jeździć tylko orczykami.

Mam wrażenie,że czytając relacje z Tyrolu czy Mont Blanc można pomyśleć,że te ciut niższe góry to nie Alpy.



#49 Mohikanian

Mohikanian

    Użytkownik

  • PipPip
  • 204 postów
  • Na forum od: 10.2012
96
  • Umiejętności: 6
  • Trzecia planeta od słońca,Wielkopolska

Napisano 08 październik 2014 - 22:12

Stubai Gletscher...daawno..

To słońce i dużo śniegu ehhh

I tak długa trasa z góry "Wilde Grub,n" bajecznie..z kilkusetmetrowych polskich tras przeskok na  ponad 10km trasę..do dzisiaj pamiętam że miała numer 14 :-)

Na górze mgła i wiatrzysko..niżej słońce i puszysty śnieg..Radość dzieciaków z  młych kawałków jazdy poza trasą w puchu ,bezcenne.

Zdziwienie że autobusy dowożą narciarzy z parkingu do gondolki  choć było tam tylko ze 100m ...bezpłatne toalety..brak kolejki do gondolki..i te trasy i ławeczki.

Jak to pierwszy raz.Radość  wielka.

Hihihi w pamięci też mam gebrateneschweineripchen(żeberka) i apfel strudel z sosem waniliowym ,mniam, miło wspominam.

 

 

.


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#50 szila

szila

    Nowy użytkownik

  • 29 postów
  • Na forum od: 01.2012
9
  • Umiejętności: 5
  • zachodniopomorskie

Napisano 08 październik 2014 - 22:37

Ja też zaczynałam na Stubaiu.
  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#51 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14339 postów
  • Na forum od: 11.2007
9263
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 09 październik 2014 - 00:13

Cześć

Czytam i coraz bardziej jestem pewien, że jednak Moris nie ma racji. Nie fascynujecie się nartami a otoczką, widokiem, krzesełkiem, "jazdą dzieciaków poza trasą" itd.

To piękne i oczywiście indywidualne odczucia. I fajnie, że o tym piszecie.

Zapewniam jednak, że również w Polsce można poczuć fantazję narciarską i absolutnie nie zgadzam się z Morisem. Spędziłem w Alpach sporo czasu ale najpiękniejsze wspomnienia narciarskie mam z Polski.

Nr1 - Szczyrk po całonocnym opadzie gdzie osoby o słabszej wyporności lub technice stawały na Bieńkuli

Nr2 - Korbielów gdzie można było pojechać wszędzie.

Nr3 - Czarny Groń w nocy gdy nie ma nikogo a śniegu świeżego jest jakieś 30-40 cm.

Nr4 - Jurgów - gdzie można było przelecieć całą trasę na jajko... itd.

Alpy szokują wielkością, udogodnieniami, dostępnością i tyle.

Nie mam stamtąd wspomnień. No może z początków...

Świat się zmienia.

Pozdro



#52 MarioJ

MarioJ

    Rajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2263 postów
  • Na forum od: 11.2007
1594
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 09 październik 2014 - 06:51

Mitek, kulturalnie by było jakbyś założył nową wątek: "Najpiękniejsze wspomnienia z Polski",

jestem przekonany że wiele osób też się wypowie. Bardzo fajnie że jesteś patriotą polskich gór,

tutaj jest więcej takich.

Jednak tutaj piszemy o Alpach  :)


>>> SKI.PRIV.PL – skitour / freeride / poradniki / sprzęt <<<

#53 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14339 postów
  • Na forum od: 11.2007
9263
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 09 październik 2014 - 08:10

Cześć

Ten post jest odpowiedzią na stwierdzeniem Moriska, że narty w Alpach to "zupełnie co innego". Uważam, że radość z nartowania można znaleźć wszędzie - trzeba tylko umieć szukać.

Pozdrowienia


  • bubol podziękował za tę wiadomość

#54 moris

moris

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1103 postów
  • Na forum od: 05.2007
957
  • Umiejętności: 1

Napisano 09 październik 2014 - 08:38

Cześć

Czytam i coraz bardziej jestem pewien, że jednak Moris nie ma racji. Nie fascynujecie się nartami a otoczką, widokiem, krzesełkiem, "jazdą dzieciaków poza trasą" itd.

To piękne i oczywiście indywidualne odczucia. I fajnie, że o tym piszecie.

Zapewniam jednak, że również w Polsce można poczuć fantazję narciarską i absolutnie nie zgadzam się z Morisem. Spędziłem w Alpach sporo czasu ale najpiękniejsze wspomnienia narciarskie mam z Polski.

Nr1 - Szczyrk po całonocnym opadzie gdzie osoby o słabszej wyporności lub technice stawały na Bieńkuli

Nr2 - Korbielów gdzie można było pojechać wszędzie.

Nr3 - Czarny Groń w nocy gdy nie ma nikogo a śniegu świeżego jest jakieś 30-40 cm.

Nr4 - Jurgów - gdzie można było przelecieć całą trasę na jajko... itd.

Alpy szokują wielkością, udogodnieniami, dostępnością i tyle.

Nie mam stamtąd wspomnień. No może z początków...

Świat się zmienia.

Pozdro

Cześć

Czuję się zobowiązany odpowiedzieć.

 

Nie wiem, czy mam rację, czy nie. Piszę o swoim odczuciach.

Ale z pewnością nie jadę w Alpy tylko dla otoczki, ale przede wszystkim by się wyszaleć narciarsko.

To właśnie tam mam możliwości pojeździć w bardzo zróżnicowanych warunkach, szczególnie we Francji jazda off piste jest normalnośićą i nie ma żanych ograniczeń (poza miejscami ewedentnie niebezpiecznymi i zamkniętymi - ale i nawet tam nikt ludzi nie przegania - ot tylko napis, że za tą linią kończy się obszar ośrodka i jazda na własnąodpowiedzialność)

Dlaczego tam jadę (poza oczywiście widokami)?

 - bo mogę codziennie jechać po innej trasie, innych warunkach, poza trasą,

- bo nie muszę stać w kolejkach

 - bo przeżyłem tam najpięknijszy dzień narciarski w życiu - zjazd z Aguille di Midi wśród szczelin lodowych, bloków lodowych, czterotysięczników... - no i WIDOKÓW :)

- bo mogę w zróżnicowanych warunkach zrobić ponad  100 km dziennie

 - bo ciągle odkrywam nowe trasy i przejazdy off piste, nawet w 3 DOlinach.....w których byłem chyba z pięć razy

 - bo spotykam tak niesamowitych ludzi (pisałem już o gościu 85 obecnie letnim, który bywa w Alpach 5-7 tygodni rocznie na nartach i zawsze malkontentom w autobusie mówi - nie narzekajcie, że długo sie jedzie - popatrzcie GDZIE jedziecie....

- bo to po prostu lubię :D

 - bo mam stamtąd wiele wspomnień (opisana Biała Dolina, zjazd z 3889 - Zermatt, holowanie Francuzów we mgle do Val Thorens, wyścig z czasem buy powrócić do regionu jak stanęła łączące ośrodki gondolka, jazda orczykiem ponad 3 km w Santa Caterina, Widoki na Mont Blank z Les Arc, Contamines czy innych miejsc, trasa Tunel, najdłuższa Sarenne - 16 km, zjazd Z Aguille Rouge 12km, jazda wśród pięknych skałek w Cortinie, nocne Fiacolatty we Włoszech)

 

A z Polski też mam swoje wspomnienia - choćby opisywane udeptywanie trasy gdzie nie było ani ratraka ani wyciągu.., pierwsze zjazdy i nauka narciarstwa córki, pierwsze zawody o Puchar Dziekana, czy Golgota w Szczyrku. Są one jdnak inne, pozostaną w pamięci, ale obecnie stawiam na trochę inne doznania....

 

Nie napiszę nigdy, że narciarstwo w Polsce jest gorsze - jest inne, w obecnej chwili dla mie przeważają znacznie większe możliwości i zróżnicowanie tras w Alpach.

Narciarstwo w Alpach jest inne - ale nie z powodu technicznej jazdy - ona jest taka sama. Inne jest, bo są tam troche inne (większe?) możliwości wynikające z ilości ytras i dostępności off piste w głębokim puchu - jednak jest go tam więcej niż w PL

 

Pozdrawiam, M.

 

Mitku - Twój post zachęcil mnie do spisania wrażeń i wspomnień z wyjazdów - zabieram się za tworzenie bloga.

Jak opanuję jak to zrobić, to podeśle na forum linka


.

#55 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3195 postów
  • Na forum od: 11.2008
4215
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 09 październik 2014 - 09:23

Ale Kaem miał wątpliwości czy to Alpy-chyba ze względu właśnie na wysokość gór w tym miejscu? I nie wiem,czy dobrze kojarzę,ale coś sobie mętnie przypominam,że robił ten rejon bez Obertauern,który chyba jest tu najwyżej położony?.Ja ten rejon znam tylko z malutkiego wycinka-mianowicie Katschberg (był na sezonówce karynckiej,którą miałam przyjemność objeżdżać w zeszłym sezonie ) i to jeszcze tylko z jednej strony-bo gondola na Aineck nie chodziła.Potem zresztą zamknęli nawet na jakieś 1/2 godziny i pozostałe kanapy ze względu na wiatr-można było jeździć tylko orczykami.

Mam wrażenie,że czytając relacje z Tyrolu czy Mont Blanc można pomyśleć,że te ciut niższe góry to nie Alpy.

 

To Niskie Taury (z pewnością ALPY) z tą wysokością to bym nie przesadzał, narciarski Grosseck-Speireck ma te 2400 m n.p.m czyli jest wyżej położony jak większość ośrodków Salzburgerlandu i też Obertauern (2300), Aineck ma 2200. Biedy nie ma, podobnie jak Sese uważam, że to bardzo fajny region (karnet Lungau). Dla mnie  lider tego regionu to jednak Grosseck-Speiereck z pięknymi zjazdami off piste.

 

Pozdro

Wiesiek


  • gajowy01 podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#56 Kaem

Kaem

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2257 postów
  • Na forum od: 10.2011
942
  • Umiejętności: 6
  • Gromadka :D

Napisano 09 październik 2014 - 09:39

To Niskie Taury (z pewnością ALPY) z tą wysokością to bym nie przesadzał, narciarski Grosseck-Speireck ma te 2400 m n.p.m czyli jest wyżej położony jak większość ośrodków Salzburgerlandu i też Obertauern (2300), Aineck ma 2200. Biedy nie ma, podobnie jak Sese uważam, że to bardzo fajny region (karnet Lungau). Dla mnie  lider tego regionu to jednak Grosseck-Speiereck z pięknymi zjazdami off piste.

 

Pozdro

Wiesiek

Znaczy jednak Alpy. Hurra!!

Moja wątpliwość bardziej dotyczyła przynależności do łańcucha aniżeli wysokości. W końcu będąc w Alpach można zjeżdżać także z mniejszych górek.

Dla mnie - typowego jeźdźca po ubitym - najfajniejszy był Aineck choć i Katschberg świetny. Oba ośrodki dysponują mocno zróżnicowanymi trasami, z których najmocniej zapamiętałem A1 i Direttissimę (górną część ominąłem ... czy jest tam dużo ,,ostrzej'' aniżeli na Dzikowcu??).

Bardziej relaksowo jeżdżąca część familii upodobała sobie natomiastt Fanninberg, gdzie w dodatku mieliśmy najlepszą pogodę.


Wszelkie moje opinie oparte są na WYJĄTKOWO SUBIEKTYWNYM oglądzie rzeczywistości - proszę nie zapominać :D


#57 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3195 postów
  • Na forum od: 11.2008
4215
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 09 październik 2014 - 10:23

Cześć

Czytam i coraz bardziej jestem pewien, że jednak Moris nie ma racji. Nie fascynujecie się nartami a otoczką, widokiem, krzesełkiem, "jazdą dzieciaków poza trasą" itd.

To piękne i oczywiście indywidualne odczucia. I fajnie, że o tym piszecie.

Zapewniam jednak, że również w Polsce można poczuć fantazję narciarską i absolutnie nie zgadzam się z Morisem. Spędziłem w Alpach sporo czasu ale najpiękniejsze wspomnienia narciarskie mam z Polski.

Nr1 - Szczyrk po całonocnym opadzie gdzie osoby o słabszej wyporności lub technice stawały na Bieńkuli

Nr2 - Korbielów gdzie można było pojechać wszędzie.

Nr3 - Czarny Groń w nocy gdy nie ma nikogo a śniegu świeżego jest jakieś 30-40 cm.

Nr4 - Jurgów - gdzie można było przelecieć całą trasę na jajko... itd.

Alpy szokują wielkością, udogodnieniami, dostępnością i tyle.

Nie mam stamtąd wspomnień. No może z początków...

Świat się zmienia.

Pozdro

 

Mitku!

 

Wydaje mi się, że tworzysz troszkę nieprawdziwy obraz polskich ośrodków narciarskich przecież zdecydowana większość z nich to płaskie ośle łączki w linii gęstego lasu. Wobec tego te co wybrałeś to są te najlepsze z najlepszych. Doskonale rozumiem, że wszędzie są wyzwania i piękne okoliczności ale jeśli zderzymy te Twoje wybrane z tym super przebranymi z Alp to te drugie są po prostu 2x wyższe i monumentalniejsze od Tatr, nie wspominając, że obszarowo są kilkadziesiąt razy większe. I choćby z tego tytułu dają nieporównywalne możliwości. Do tego można tam jeździć cały rok. Tutaj jest parę fot z oficjalnej (dostępnej z wyciągu) wycieczki z Aiquille du Midi.

 

gallery_168102_608_80715.jpg

 

gallery_168102_608_126075.jpg

 

gallery_168102_608_38477.jpg

 

gallery_168102_608_57138.jpg

 

gallery_168102_608_225962.jpg

 

Zdjęcia są z końca czerwca dlatego śniegu nie było dużo ale dojechaliśmy praktycznie pod drabiny. Aiquille to rzeczywiście jedno z najbardziej spektakularnych, wyjątkowych miejsc dostępnych z wyciągu ale mógłbym podać kilkanaście lokalizacji gdzie z typowego karnetu narciarskiego masz fantastyczne zjazdy po 800 m w pionie i możesz taki zjazd robić raz za razem aż padniesz. To czy będziesz miał na off piste 10 czy 15 km w pionie zależy tylko od Twojej wydolności. Banan mi wykwita na gębie jak pomyślę o zjazdach w Ischglu pod E4, w Soelden z Geislachtkogla, Na Grosseck - na północ i południe, z Schonjocha w SFL i całej masie innych bo praktycznie wszędzie wykombinujesz zjazdy o jakich w Polsce możesz pomarzyć. Każdy z tych zjazdów jest fantastyczny i dostępny bez dochodzenia. A jeśli mamy mówić o narciarstwie wysokogórskim to w ogóle nie ma czego porównywać - długich zjazdów z wysokości powyżej >4000 m.n.p.m. o takich stromiznach u nas nie znajdziesz (co nie oznacza, że w Tatrach nie ma ekstremalnie trudnych linii).

 

Jak jeżdżę w Polsce to cieszę się z każdej chwili na białym i nie mam stresu, że to nie Alpy. Jednak mówienie że narciarstwo tu i tu ma ten sam wymiar wydaje mi się przesadą.

 

Pozdro

Wiesiek

 

 

 

czy jest tam dużo ,,ostrzej'' aniżeli na Dzikowcu??)

 

Na Ainecku jest 100 % i zjazd jest pewnie parę razy dłuższy niż ten na Dzikowcu. Jak podchodziłem pod Dzikowiec to w górnej części oceniłem go na 35 stopni (70 %) (radcom pewnie wie dokładnie).

 

Pozdro

Wiesiek


Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#58 MarioJ

MarioJ

    Rajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2263 postów
  • Na forum od: 11.2007
1594
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 09 październik 2014 - 11:16

Cześć

Czytam i coraz bardziej jestem pewien, że jednak Moris nie ma racji. Nie fascynujecie się nartami a otoczką, widokiem, krzesełkiem, "jazdą dzieciaków poza trasą" itd.

To piękne i oczywiście indywidualne odczucia. I fajnie, że o tym piszecie.

Zapewniam jednak, że również w Polsce można poczuć fantazję narciarską i absolutnie nie zgadzam się z Morisem. Spędziłem w Alpach sporo czasu ale najpiękniejsze wspomnienia narciarskie mam z Polski.

Nr1 - Szczyrk po całonocnym opadzie gdzie osoby o słabszej wyporności lub technice stawały na Bieńkuli

Nr2 - Korbielów gdzie można było pojechać wszędzie.

Nr3 - Czarny Groń w nocy gdy nie ma nikogo a śniegu świeżego jest jakieś 30-40 cm.

Nr4 - Jurgów - gdzie można było przelecieć całą trasę na jajko... itd.

Alpy szokują wielkością, udogodnieniami, dostępnością i tyle.

Nie mam stamtąd wspomnień. No może z początków...

Świat się zmienia.

Pozdro

 

 

 

Cześć

Ten post jest odpowiedzią na stwierdzeniem Moriska, że narty w Alpach to "zupełnie co innego". Uważam, że radość z nartowania można znaleźć wszędzie - trzeba tylko umieć szukać.

Pozdrowienia

 

 

 

Mitku, dla mnie to co przedstawiasz bym interpretował tak że Alpy Cię przytłoczyły, że są dla Ciebie za duże,

może miejsca Ci nie odpowiadały. Nie rozumiem tego czemu w Alpach, tak jak w Polsce, nie udało Ci się uzyskać radości z nartowania ? Przecież tu i tam jest śnieg, tu i tam są trasy.

 

Ja mam tak, że radość nartowania znajduję i tu i tam. Przykładowo Bieńkula, wspaniały naturalny śnieg, brak kolejki do wyciągu,

przez pół dnia mogę jeździć na jednej trasie i mam ogromną frajdę. Kontra to trasy 4 i 5 w Ischgl, gdzie mam bardzo porównywalne odczucia i też tam mogę jeździć przez pół dnia. Ale w Szczyrku mam orczyk, a w Ischgl mam gondolkę. Wolisz orczyk - jeździsz w Polsce, wolę gondolkę - jeżdżę w Alpy. Są jeszcze inne różnice, które dla wielu mają znaczenie (np. ilość tras, różnorodność, wyciągi linowe bez kolejek), a może dla innych nie.


>>> SKI.PRIV.PL – skitour / freeride / poradniki / sprzęt <<<

#59 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14339 postów
  • Na forum od: 11.2007
9263
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 09 październik 2014 - 12:57

 

 
 

 

 

Mitku, dla mnie to co przedstawiasz bym interpretował tak że Alpy Cię przytłoczyły, że są dla Ciebie za duże,

może miejsca Ci nie odpowiadały. Nie rozumiem tego czemu w Alpach, tak jak w Polsce, nie udało Ci się uzyskać radości z nartowania ? Przecież tu i tam jest śnieg, tu i tam są trasy.

 

Ja mam tak, że radość nartowania znajduję i tu i tam. Przykładowo Bieńkula, wspaniały naturalny śnieg, brak kolejki do wyciągu,

przez pół dnia mogę jeździć na jednej trasie i mam ogromną frajdę. Kontra to trasy 4 i 5 w Ischgl, gdzie mam bardzo porównywalne odczucia i też tam mogę jeździć przez pół dnia. Ale w Szczyrku mam orczyk, a w Ischgl mam gondolkę. Wolisz orczyk - jeździsz w Polsce, wolę gondolkę - jeżdżę w Alpy. Są jeszcze inne różnice, które dla wielu mają znaczenie (np. ilość tras, różnorodność, wyciągi linowe bez kolejek), a może dla innych nie.

 

Cześć

Być może wynika to z tego, że pracowałem dość długo w Alpach i miałem momenty gdy rzygałem nartami i śniegiem. Coś w tym może być.

Jednoznacznie jednak jakichś mega wspomnień z alpejskich tras nie mam. Po prostu zjeżdżanie i tyle.

Były świetniejsze jazdy:

Presena przy -30 śnieg nieporównywalny z niczym.

St Moritz i mgła z widocznością niecałe 2 metry.

Zjazdy żlebami do Tonale i gwałtowna zmiana konsystencji śniegu na która nikt z ekipy - a było paru naprawdę doświadczonych narciarzy - nie potrafił zareagować i wszyscy trzaskali takie gleby...malinka

Zgubiona droga w czasie oczywistego dość zjazdu z Piz Pordoi itd.

Ale te wspomnienia są takie wyblakłe i nijak się maja do zmiany skarpetek na grani Kasprowego przy wietrze który w poprzek stawiał kijki.

Nuda.

Pozdro

 

Wujot nie masz co próbować mnie przekonywać za dużo czasu spędziłem w Alpach i w ogóle na nartach żeby nie wiedzieć co pisze.

Pozdro



#60 MarioJ

MarioJ

    Rajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2263 postów
  • Na forum od: 11.2007
1594
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 09 październik 2014 - 22:05

Zaczynamy chyba rozumieć Twój narciarski fenomen niekochania Alp ...  ;)


>>> SKI.PRIV.PL – skitour / freeride / poradniki / sprzęt <<<



Podobne tematy Collapse


Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: początek, ośrodki, Alpy

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych