Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
174 odpowiedzi w tym temacie

#1 jag24

jag24

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 742 postów
  • Na forum od: 11.2010
323
  • Umiejętności: 5
  • Pomorze

Napisano 06 październik 2014 - 21:19

Jestem ciekawa,który ośrodek alpejski był dla Was tym pierwszym.Ja jak typowy Polak zaczynałam w Livigno-znajomi się wybierali,zresztą po raz drugi,więc skorzystaliśmy z przetartych szlaków i rozpoczęliśmy Przygodę.Potem już tam nie dotarłam,ciekawa jestem,jakie teraz miałabym wrażenia,ale na razie się tam nie wybieram,może kiedyś.

A Wy?



#2 pytek23

pytek23

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Na forum od: 01.2008
639
  • Swieradow Zdroj oryginalnie

Napisano 06 październik 2014 - 21:32

Soll i bylo szeroookooo.


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#3 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 06 październik 2014 - 21:55

Pierwsze alpejskie jazdy w Val di Fiemme - Alpe Cermis w Cavalese, 2007 r.

Pierwszego dnia ok. 15.00 roztrzaskałem się na czarnej OLIMPII, łamiąc na szczęście tylko nartę (VOLKL AC30 Unlimited).

Następnego byłem już ostrożniejszy na "nowych" ATOMIC'ach SL11.

 

Chciałbym tam kiedyś wrócić, a szczególnym sentymentem darzę Ski Center Latemar.


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#4 juice

juice

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1267 postów
  • Na forum od: 09.2008
413
  • Umiejętności: 7
  • Ziemia Kłodzka

Napisano 06 październik 2014 - 22:59

Po raz pierwszy był Hintertux i wniebowzięcie narciarskie. Więc po raz drugi powtórka z H. Więc kolejnych wile razy już bez Hintertuxa  :D


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#5 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14339 postów
  • Na forum od: 11.2007
9263
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 06 październik 2014 - 23:29

Cześć

A czy w Alpach inaczej się jeździ na nartach??

A co do pytania ... Nie pamiętam ale chyba Presolana.

Pozdro


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#6 juice

juice

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1267 postów
  • Na forum od: 09.2008
413
  • Umiejętności: 7
  • Ziemia Kłodzka

Napisano 07 październik 2014 - 00:04

A czy w Alpach inaczej się jeździ na nartach??

 

Jeździ się tak tak samo, albo prawie "tak samo"  :)

Jednak z założenia powinno być więcej śniegu = lepsze przygotowanie tras, "większa technologia" = jeszcze lepsze przygotowanie tras, lepsza infrastruktura, mniejsza średnia ilość narciarzy na km/2 (choć można się naciąć) i bez kolejek - jak się wie gdzie i kiedy jechać  ;)

Oczywista oczywistość, że są "wyjątki", ale raczej na zasadzie wyjątki od reguły. 

I jednak tam narty 190 cm + zapinam rano swobodnie, bez kombinowania ile będzie ludzi, o której godzinie, w jakim dniu tygodnia (choć znamy tzw. weekendy lokalne alpejskie) etc.

 

Pozdrawiam.



#7 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14339 postów
  • Na forum od: 11.2007
9263
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 07 październik 2014 - 00:28

Jeździ się tak tak samo, albo prawie "tak samo"  :)

Jednak z założenia powinno być więcej śniegu = lepsze przygotowanie tras, "większa technologia" = jeszcze lepsze przygotowanie tras, lepsza infrastruktura, mniejsza średnia ilość narciarzy na km/2 (choć można się naciąć) i bez kolejek - jak się wie gdzie i kiedy jechać  ;)

Oczywista oczywistość, że są "wyjątki", ale raczej na zasadzie wyjątki od reguły. 

I jednak tam narty 190 cm + zapinam rano swobodnie, bez kombinowania ile będzie ludzi, o której godzinie, w jakim dniu tygodnia (choć znamy tzw. weekendy lokalne alpejskie) etc.

 

Pozdrawiam.

Cześć

A kiedy zapiąłeś pierwszy raz narty 190 cm +?

Jeżeli to w ogóle ma jakieś znaczenie?

Pozdro



#8 juice

juice

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1267 postów
  • Na forum od: 09.2008
413
  • Umiejętności: 7
  • Ziemia Kłodzka

Napisano 07 październik 2014 - 00:32

Cześć

A kiedy zapiąłeś pierwszy raz narty 190 cm +?

Jeżeli to w ogóle ma jakieś znaczenie?

Pozdro

 

Marzec 2011 chyba. Wcześniej były 185.

Młody narciarz jestem  :)

Pozdr.



#9 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 14339 postów
  • Na forum od: 11.2007
9263
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 07 październik 2014 - 00:34

Cześć

Żartujesz oczywiście. :) :)

Pozdro serdeczne



#10 juice

juice

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1267 postów
  • Na forum od: 09.2008
413
  • Umiejętności: 7
  • Ziemia Kłodzka

Napisano 07 październik 2014 - 00:38

Cześć

Żartujesz oczywiście. :) :)

Pozdro serdeczne

 

No raczej nie.

Ale, że w której kwestii ?  :)



#11 juice

juice

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1267 postów
  • Na forum od: 09.2008
413
  • Umiejętności: 7
  • Ziemia Kłodzka

Napisano 07 październik 2014 - 00:40

No raczej nie.

Ale, że w której kwestii ?  :)

 

Zapominałem o pozdrowieniach  :)

Dzisiaj już  robię "turn off"  ;)



#12 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7216 postów
  • Na forum od: 02.2008
5894
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 07 październik 2014 - 07:17

BKK, termy miały duże znaczenie w wyborze..... :-)


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#13 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 679 postów
  • Na forum od: 01.2008
645
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 07 październik 2014 - 07:58

Austra - Schladming - 1990

Włochy - Pejo - 1997    o matko....miałem wtedy Dynastary Id o długości 205cm


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

#14 JurekByd

JurekByd

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2091 postów
  • Na forum od: 04.2007
545
  • Umiejętności: 8
  • Bydgoszcz

Napisano 07 październik 2014 - 08:34

03.1999 St Martin am Tennengebirge - potem od razu 30.06 Kaprun latem , a jak w grudniu 1999 pojechałem do Saalbach to miałem wrażenie ,że jestem w raju ( narciarskim)....


  • jag24 podziękował za tę wiadomość
<p> .

#15 Wujot

Wujot

    głosss rozsądku

  • PipPipPipPipPip
  • 3196 postów
  • Na forum od: 11.2008
4215
  • Umiejętności: 1
  • Wrocław

Napisano 07 październik 2014 - 09:13

Ja bardzo mało oryginalnie - Val di Sole (i Marilleva), późnej były wielkie ośrodki francuskie

 

Pozdro

Wiesiek


  • jag24 podziękował za tę wiadomość

Aby było 5 cm śniegu pod nartą, Blogi: fotograficzny i turystyczny


#16 MarioJ

MarioJ

    Rajder

  • PipPipPipPipPip
  • 2263 postów
  • Na forum od: 11.2007
1594
  • Umiejętności: 8
  • Wrocław

Napisano 07 październik 2014 - 09:16

U mnie też polski standard czyli Val di Sole i od razu całość Superskirama.

Mnie tam się podobało i na freeski mógłbym się tam kiedyś jeszcze wybrać  :D

Wrażenie zrobił klimat lodowca, baaaardzo długie gondolki, i słońce chyba przez 5 dni.


  • jag24 podziękował za tę wiadomość
>>> SKI.PRIV.PL – skitour / freeride / poradniki / sprzęt <<<

#17 WLMS

WLMS

    Użytkownik

  • PipPip
  • 204 postów
  • Na forum od: 12.2007
116
  • Umiejętności: 7
  • Mała Polska N

Napisano 07 październik 2014 - 09:58

A czy w Alpach inaczej się jeździ na nartach??

W grudniu 1992r. byliśmy z żoną pierwszy raz w Alpach (Kaprun/Zell am See).

Ponieważ mieliśmy jeszcze parę dni urlopu, zamiast wrócić do domu, pojechaliśmy do Korbielowa, który od trzynastu lat był naszym podstawowym ośrodkiem narciarskim.

Następnego dnia polska rzeczywistość zaskrzeczała... Po odstaniu regulaminowych kolejek do czterech kolejnych orczyków wyjechaliśmy już po 2,5 h na Pilsko. Zziębnięci zjechaliśmy trasą, przy której kartoflisko to autostrada, do schroniska napić się herbaty. Po otwarciu drzwi powitał nas okrzyk: "GDZIE TU WŁAZICIE, TERAZ TU SIĘ SPRZĄTA!!!.

Wyszliśmy, zjechaliśmy między kamieniami do nomen-omen  Kamiennej, spakowaliśmy się, pożegnaliśmy się z zaprzyjaźnionymi przez te lata gospodarzami...

I od tej pory w Polsce jeździmy okazjonalnie.


Pozdrawiam

              Jerzy


#18 Piskoor

Piskoor

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 679 postów
  • Na forum od: 01.2008
645
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 07 październik 2014 - 10:36

 

Następnego dnia polska rzeczywistość zaskrzeczała... 

Przypomina mi się historia kumpla, który po powrocie z Włoch akurat miał szkolenie w Ustroniu....  jakies 5-6 lat temu...

Skończył o 13.00 wiec o 14.00 zameldował się pod Czantorią, patrzy pusto...

Podszedł do okienka i dziarsko zameldował.... karnecik na 10 zjazdów poproszę...

A Pani ...lekko zdziwona ... zadaje mu pytanie...

- Przepraszam że pytam... ale na ile dni Pan tu przyjechał ??

- On mówi...  no dziś... do 16:00 chciałem..

 

No i usłyszał :-)   A...wie Pan co....  bo wyciąg przez te 2 h to Pana najwyżej 3 razy na górę zdąży zawieźć :-)

 

Teraz to już historia bo na Czantorię porządne krzesła są... ale bardzo mnie wtedy tym rozbawił...



#19 sese

sese

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1567 postów
  • Na forum od: 02.2007
1578
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 07 październik 2014 - 11:18

Pierwszy wyjazd alpejski to Kaprun. Okolice 1994 roku. Do dziś pamiętam tamto wrażenie po wyjściu z Alpincenter i pierwszym spojrzeniu na stoki. Po prostu mnie totalnie zamurowało. Wszystko było tak inne, tak fantastyczne i jednocześnie tak irracjonalne - jak z jakiejś bajki. Począwszy od krzeseł i gondoli (dotychczas znałem tylko Zakopane, Szczyrk, Korbielów, Karpacz i Tatrzańską Łomnice), przez sztruks (w Polsce niedostępny) po widoki (choć tutaj szczyt Lomnicy przygotował mnie na podobne doznania)

Najlepsze było to, ze spojrzałem na dolną stację krzesła (chyba był to Gratbahn) i pierwsza myśl jak przyszła mi do głowy była taka - dwa lata oszczędzania żeby tu przyjechać, ponad 25 godzin w autokarze (nie było UE i Schengen) a tu pozamykane wyciągi i z jazdy nici. Ze smutną miną zacząłem już iść z powrotem w stronę budynku ale po obróceniu się w stronę  krzesła okazało się, że jednak ludzie zjeżdżają pod bramki i pewnym krokiem idą w stronę krzesełek. Po chwili się wszystko wyjaśniło - wyciąg był czynny, tylko w głowie mi się nie mieściło, że może on działać bez towarzystwa conajmniej kilkudziesięcioosobowego ogonka ludzi.

Warto dodać, że to wszystko było jeszcze przed katastrofą kreta, co sprawiało że człowiek nagle lądował na 2450 m bez wcześniejszego kontaktu z alpejskim krajobrazem.

 

Włochy - Pejo - 1997    o matko....miałem wtedy Dynastary Id o długości 205cm

 
W garazu wciąż dumnie stoją moje Atomici ATC 5 o długości 211 cm  ;) Teraz bym ich nawet nie zabrał na stok bo trumna ma "tylko" 190 cm 


#20 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7216 postów
  • Na forum od: 02.2008
5894
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 07 październik 2014 - 11:42

Przypomina mi się historia kumpla, który po powrocie z Włoch akurat miał szkolenie w Ustroniu....  jakies 5-6 lat temu...

Skończył o 13.00 wiec o 14.00 zameldował się pod Czantorią, patrzy pusto...

Podszedł do okienka i dziarsko zameldował.... karnecik na 10 zjazdów poproszę...

A Pani ...lekko zdziwona ... zadaje mu pytanie...

- Przepraszam że pytam... ale na ile dni Pan tu przyjechał ??

- On mówi...  no dziś... do 16:00 chciałem..

 

No i usłyszał :-)   A...wie Pan co....  bo wyciąg przez te 2 h to Pana najwyżej 3 razy na górę zdąży zawieźć :-)

 

Teraz to już historia bo na Czantorię porządne krzesła są... ale bardzo mnie wtedy tym rozbawił...

 

To własnie było porządne krzesełko, o parametrach typowych dla takich urządzeń...... a że długośc przyzwoita (ok. 2 km) to jechało, jechało, jechało....... jeszcze w wielu miejscach w Dolomitach takie do dzisiaj działają i mają sie całkiem dobrze.... choc też mozna zasnąc na siedząco..... :lol:

 

Pamietam niedzielne wyjazdy na Czantorię- za cały dzień dało sie zjechac max 4 razy. a kolejka do kolejki zaczynała się tam gdzie teraz kończy sie dolny talezyk....

 

( tak info - kanapa jest tam od 2006, czyli już teraz 8my sezon bedzie - jak ten czas leci....)

 

 

Pozdrawiam

Michał





Podobne tematy Collapse


Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: początek, ośrodki, Alpy

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych