Mitek Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 25 minut temu, Marcos73 napisał: Cze Ja tak z ciekawości zerknąłem na stronę, ale nie było wyników za 2025, tylko wcześniejsze. I tak, nasz forumowy kolega Zbyszek dostał półtorej minuty od Christofa Innerhofera. Nie wydaje mi się, żeby zamiana nart mogłaby coś pomóc. Wiadomo - znaczna różnica wieku. Na marginesie różnica między 1 i 3 miejscem była to niecała ..... sekunda, więc 1,5min to wieczność. To impreza integracyjna, gdzie amatorzy mogą wystartować wspólnie z zawodowcami i byłymi mistrzami. Zjazd jest długi i w rzeczywistości, to amatorzy dają z siebie wszystko, a zawodowcy jadą może tylko ambitnie i to zależy od dnia. Rok wcześniej Szafrański dostał 40 sek. od Christiny Ager. Startowali nieomal równocześnie. W 2023 Christian Gedina wlał wszystkim młodszym i starszym od siebie amatorom mając 65 lat. To są levele których czasami nie da się przebić. Jak widzisz wiek ma tutaj mniejsze znaczenie. Oczywiście się zgadzam z Tobą, że potrafimy jeździć na wysokim poziomie w sensie amatorskim. Jest sporo rodaków, którzy w Alpach nie maja się czego wstydzić, wręcz są postrzegani jako b. dobrzy narciarze i ich jazda budzi szacunek. pozdrawiam Cześć Dlatego właśnie rzadziej jeżdżę w Alpy, żeby nie powodować stresu u miejscowych. POzdro 1 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 27 minut temu, Marcos73 napisał: Cze Ja tak z ciekawości zerknąłem na stronę, ale nie było wyników za 2025, tylko wcześniejsze. I tak, nasz forumowy kolega Zbyszek dostał półtorej minuty od Christofa Innerhofera. Nie wydaje mi się, żeby zamiana nart mogłaby coś pomóc. Wiadomo - znaczna różnica wieku. Na marginesie różnica między 1 i 3 miejscem była to niecała ..... sekunda, więc 1,5min to wieczność. To impreza integracyjna, gdzie amatorzy mogą wystartować wspólnie z zawodowcami i byłymi mistrzami. Zjazd jest długi i w rzeczywistości, to amatorzy dają z siebie wszystko, a zawodowcy jadą może tylko ambitnie i to zależy od dnia. Rok wcześniej Szafrański dostał 40 sek. od Christiny Ager. Startowali nieomal równocześnie. W 2023 Christian Gedina wlał wszystkim młodszym i starszym od siebie amatorom mając 65 lat. To są levele których czasami nie da się przebić. Jak widzisz wiek ma tutaj mniejsze znaczenie. Oczywiście się zgadzam z Tobą, że potrafimy jeździć na wysokim poziomie w sensie amatorskim. Jest sporo rodaków, którzy w Alpach nie maja się czego wstydzić, wręcz są postrzegani jako b. dobrzy narciarze i ich jazda budzi szacunek. pozdrawiam Co Ty k… wiesz o wieczności;-) policz proporcje i nie wyjdzie już tak tragicznie - choć oczywiście to inna liga Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 16 minut temu, Marcos73 napisał: @PaVic Paweł, apropos Carpani. Tak realnie, nie to że są tak zajebsite, tylko Ty już je ogarniasz. 2 sezony wstecz, pewnie byś napisał, że na nich się nie dojechać, a za 2 sezony napiszesz, że nie jadą w porównaniu z GS r=25 na którym już jeździsz. I to nie że się zjebały, ale że Twój poziom jazdy jest dużo wyższy. Ale jak pisał Jurek, na dzień dzisiejszy akurat ta narta spełnia wszystkie Twoje potrzeby (elastyczność, taliowanie i chuj wi co tam jeszcze) to ją kup, na pewno pomoże, a nie przeszkodzi Ci w rozwoju. Syn ostatnio jeździł na kumpla nartach (nota bene jego byłych) i stwierdził, że omc go nie zabiły, takie były chujowe. Nic nie trzymały i klepały. Narty były ok, ale jego poziom jazdy wzrósł, że poprzednie były już nie wystarczające na dzień dzisiejszy. 2 sezony wstecz były ok. U Ciebie pewnie tez tak będzie, czego oczywiście Tobie i wszystkim życzę (sobie też 🙂 ). pozdro Zajebistosc nie jest realna i nie ma co od niej tego oczekiwać. Ja miałem dwa odkrycia slalomka sztekle - kręciła jak szalona a także szersza scotta szczególnie po świeżym opadzie także poza trasą ale nie tylko. Master GS w wersji dynastar/rossi też miał swój moment ale na niej jeździłem zawsze no prawie więc zachwyt bardziej umiarkowany. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu A na ilu nartach SL jeździłeś w czasie kiedy się zachłysnąłeś szalonym kręceniem? Ja nie mówię wcześniej czy później tylko mniej więcej w tym czasie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 9 minut temu, star napisał: Co Ty k… wiesz o wieczności;-) policz proporcje i nie wyjdzie już tak tragicznie - choć oczywiście to inna liga Tadek, żonglerka cyferkami. Ważne żeby to przedstawić nie najgorzej, albo z lepszej perspektywy. Bo jakby napisać że chłop skończył, a ktoś ma jeszcze 2 km do mety, a lepiej 2000m - to już tak dobrze nie wygląda jak 30% straty czasowej do najlepszego. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 2 minuty temu, Marcos73 napisał: Tadek, żonglerka cyferkami. Ważne żeby to przedstawić nie najgorzej, albo z lepszej perspektywy. Bo jakby napisać że chłop skończył, a ktoś ma jeszcze 2 km do mety, a lepiej 2000m - to już tak dobrze nie wygląda jak 30% straty czasowej do najlepszego. pozdro Ja pamiętam, że jak jechałem sobie przed zawodami helmissimo to w połowie zorientowałem się, że nie chodzi abym czas zrobił a dojechał:-) pojechałem raz i drugi, tak, że rozumiem z grubsza jakie są problemy przy nieidealnej technice - wszystko dzięki lski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu (edytowane) 9 minut temu, Mitek napisał: A na ilu nartach SL jeździłeś w czasie kiedy się zachłysnąłeś szalonym kręceniem? Ja nie mówię wcześniej czy później tylko mniej więcej w tym czasie? Takie klasyczne volkl, fischer, rossi. Przy czym rossignola posiadam tak jak i wspomniane sztekle więc miałem sporo okazji na nich jeździć w różnych warunkach. PS powrót do nart też zacząłem od jakiegoś przykrótkiego badziewia o charakterystyce SL - na niej spędziłem też z 60 dni może 100, potem przesiadka na przykrótkie damskie master GS polecane na forum i to była dyżurna narta przez kilka sezonów Edytowane 5 godzin temu przez star Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 12 minutes ago, star said: Zajebistosc nie jest realna Jest bardzo realna tyle, że jeszcze bardziej względna. Kupiłem na ten sezon najbardziej zarąbiste narty jakie tylko były: Blizzard Rustler 9s. Potem jednak w trakcie sezonu kupiłem (po sugestiach Mitka i dzięki uprzejmości Brunera) sportowe SL. Zarąbiste narty przestały być aż tak zarąbiste, choć dalej są naprawdę świetne. P.S. Zupełnie nie przeszkadza mi fakt, że inni na tych nartach pojechaliby lepiej 🙂 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 40 minut temu, star napisał: Takie klasyczne volkl, fischer, rossi. Przy czym rossignola posiadam tak jak i wspomniane sztekle więc miałem sporo okazji na nich jeździć w różnych warunkach. PS powrót do nart też zacząłem od jakiegoś przykrótkiego badziewia o charakterystyce SL - na niej spędziłem też z 60 dni może 100, potem przesiadka na przykrótkie damskie master GS polecane na forum i to była dyżurna narta przez kilka sezonów to pełny szacun za postęp osiągnięty w ostatnich 9 sezonach 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu (edytowane) 43 minuty temu, star napisał: Takie klasyczne volkl, fischer, rossi. Przy czym rossignola posiadam tak jak i wspomniane sztekle więc miałem sporo okazji na nich jeździć w różnych warunkach. PS powrót do nart też zacząłem od jakiegoś przykrótkiego badziewia o charakterystyce SL - na niej spędziłem też z 60 dni może 100, potem przesiadka na przykrótkie damskie master GS polecane na forum i to była dyżurna narta przez kilka sezonów Pytałem wyłącznie o nartę SL i wyłącznie o okres w którym kupiłeś sztekle. Czyli miałeś dwie maks trzy pary do porównania i do tego narty stare. czy wiesz jak były ostrzone i jak wyglądało ich zużycie? Edytowane 4 godziny temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 25 minut temu, SzymQ napisał: Jest bardzo realna tyle, że jeszcze bardziej względna. Kupiłem na ten sezon najbardziej zarąbiste narty jakie tylko były: Blizzard Rustler 9s. Potem jednak w trakcie sezonu kupiłem (po sugestiach Mitka i dzięki uprzejmości Brunera) sportowe SL. Zarąbiste narty przestały być aż tak zarąbiste, choć dalej są naprawdę świetne. P.S. Zupełnie nie przeszkadza mi fakt, że inni na tych nartach pojechaliby lepiej 🙂 Cześć A czy na podstawie dotychczasowych doświadczeń uważasz, że porównanie nart z innych grup ma jakikolwiek sens? Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu Godzinę temu, lubeckim napisał: Życie jest jedno i szkoda je marnować na głupoty i wychowywanie dzieci 🤣 To co w tym życiu robić by miało dla nas sens zakładając, że piszesz poważnie? Pieniądze? Wiadomo, szczęścia nie dają, choć się przydają. Karierę? Niełatwo ją zrobić, ale nawet jeśli się uda to jest nam z tym lepiej? Nie wiem, kariery nie zrobiłem. Może upajać się swoimi pasjami, typu narty, rower... Samotnie? Z kolegami, znajomymi? Jakoś tego nie widzę na dłuższą metę. Ale załóżmy, że dociągniemy w tym modzie samotności wieku, gdy zaczynamy się pytać co ja takiego w życiu zrobiłem? Co z niego miałem, co mieli inni? Po co ja w ogóle żyłem? I wtedy uspokajają a nawet ratują cię proste odpowiedzi. Wychowałem najlepiej jak umiałem swoje dzieci, starałem się im przekazać to, co mam najlepszego, nigdy ani przez moment nie zastanawiałem się ile to kosztuje pieniędzy ani trudu, np. wtedy gdy zrywasz się w środku nocy do kaszlącego dziecka. Przy okazji zaznałem mnóstwo radości, gdy mogłem z nimi spędzać czas, gdy moje dzieci osiągały swoje małe sukcesy, gdy obserwowałem i obserwuję jak rozwijają się ich dzieci, czyli moje wnuki. Gdybym nie miał dzieci nawet nie dowiedziałbym się ile szczęścia mnie ominęło. Jak barwne i ciekawe może byc życie dzięki nim. Cóż, nie każdy może mieć dzieci. Powody są różne, w tym czysto medyczne. Ale świadome zakładanie, że sie ich nie chce, że one mi przeszkadzają w moim optymalnym wg mnie życiu, to nie tyle brak wyobraźni i wiedzy, ale głupota. Sprowadzanie na siebie kłopotów, gdy będzie nam bliżej do końca niż dalej. Narciarstwo zajazdowe nie jest aktywnościa tanią i nigdy nią nie było. Wyjazd całej rodziny typu 2+2 na narciarski tydzień w Alpy z pełnym szkoleniem to wydatek duży, myślę, że obecnie powyżej 20 tys. zł. Samotnie byłoby dużo taniej. 🙂 Trzeba po prostu się postarać by zarobić takie pieniądze. Różnie w moim życiu bywało, czasem było dość biednie. Ale zawsze, nawet wtedy, gdy było bardzo skromnie, musiał być wyjazd na rodzinny narciarski tydzień. Pamiętam jeden taki gdzieś w połowie lat 90. Spaliśmy i jedli tanio w o ośrodku UJ w Zakopanem a jeździli na Gubałówce, w tym najwięcej na Kotelnicy. I było wspaniale. 🙂 8 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 7 minutes ago, Mitek said: Cześć A czy na podstawie dotychczasowych doświadczeń uważasz, że porównanie nart z innych grup ma jakikolwiek sens? Pozdro To chyba podchwytliwe pytanie, ale trudno ;). W sensie obiektywnych odczuć w trakcie jazdy to raczej nie ma, bo te odczucia muszą być inne. Natomiast w sensie własnych uczuć, które towarzyszą tej jeździe, ma jak najbardziej. Jest to jednak sprawa indywidualna i nie ma do tego żadnej uniwersalnej miary. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 3 godziny temu, lubeckim napisał: Uuuuu widzę, że tylna część ciała zabolała. Widzisz, niektórzy uczą się na błędach innych 😄, chodź większość facetów i tak robi to samo, spodziewając się lepszych rezultatów. Ty chcesz podatków na singli, a ja powiem, że jak ktoś chciał mieć bardzo dzieci, to niech teraz siedzi cicho i płaci 😄 Ja po prostu stwierdziłem, że mając za przykład moich znajomych, rozwód to jednak droga impreza tym bardziej, jak potem musisz babę utrzymywać do końca życia i w zasadzie zaczynać od zera, bo ona ma wszystko a ty nic 🤣 Życie jest jedno i szkoda je marnować na głupoty i wychowywanie dzieci 🤣 Hm... Widzę tu sporą zbieżność z tym co pisze Spiochu. Nieudacznictwo w kontaktach męsko-damskich i nieumiejętność wyboru czyli zła ocena i złe priorytety. Do tego negowanie podstawowych zadań ewolucyjnych w imię daleko posuniętego egoizmu. Jeszcze by się przydała jakaś konotacja polityczna i zajebiście jest. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jurek_h Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 8 minut temu, Mitek napisał: Hm... Widzę tu sporą zbieżność z tym co pisze Spiochu. Nieudacznictwo w kontaktach męsko-damskich i nieumiejętność wyboru czyli zła ocena i złe priorytety. Do tego negowanie podstawowych zadań ewolucyjnych w imię daleko posuniętego egoizmu. Jeszcze by się przydała jakaś konotacja polityczna i zajebiście jest. Nie chciałem tego lajkować bo kolega Lubeckim to lotnik i w tym sensie jest mi do niego blisko. Jednak wypowiedź o której mówimy jest mi kategorycznie obca. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 34 minutes ago, Mitek said: Widzę tu sporą zbieżność z tym co pisze Spiochu. Rozumiem, że są tu jakieś forumowe zaszłości (sprzed mojej bytności), które mogą zmieniać Waszą (ogólnie) optykę na osobę Śpiocha. Natomiast nie widziałem u niego wypowiedzi, które mógłbym nazwać mizoginicznymi, a Mateusza takie po prostu są. Do tego można się nie zgodzić z poglądami Spiocha, ale trzeba przyznać, że są nieprzypadkowe i mocno przemyślane. Choć często bliżej mi do ogólnoforumowego światopoglądu, to dobrze mi się czyta jego wypowiedzi. W związku z tym mam prośbę do wszystkich antyśpiochów, że jak już po nim musicie jechać, to go chociaż oznaczcie. Może wtedy wpadnie coś napisać, a ja chętnie zrobię sobie popcorn i poczytam wymianę zdań. I niech jak zwykle wygra merytoryka! 🙂 1 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jurek_h Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu (edytowane) 17 minut temu, SzymQ napisał: a ja chętnie zrobię sobie popcorn Jak ja nie lubię tego pitolenia. Dla mnie to przekaz typu: No ludki , jestem gość ( zrobie sobie popcorn) a wy pierdolcie sobie dyrdymały. Przekaz zawiera w sobie dziwną, nieuzasadnioną wyższość. Brrrrrr. Edytowane 2 godziny temu przez jurek_h 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 19 minut temu, SzymQ napisał: Rozumiem, że są tu jakieś forumowe zaszłości (sprzed mojej bytności), które mogą zmieniać Waszą (ogólnie) optykę na osobę Śpiocha. Natomiast nie widziałem u niego wypowiedzi, które mógłbym nazwać mizoginicznymi, a Mateusza takie po prostu są. Do tego można się nie zgodzić z poglądami Spiocha, ale trzeba przyznać, że są nieprzypadkowe i mocno przemyślane. Choć często bliżej mi do ogólnoforumowego światopoglądu, to dobrze mi się czyta jego wypowiedzi. W związku z tym mam prośbę do wszystkich antyśpiochów, że jak już po nim musicie jechać, to go chociaż oznaczcie. Może wtedy wpadnie coś napisać, a ja chętnie zrobię sobie popcorn i poczytam wymianę zdań. I niech jak zwykle wygra merytoryka! 🙂 Cześć Żadne zaszłości Spiochu w bardzo podobny sposób wypowiadał się o związkach i o damach, również wykazuje pewne cechy nieprzystosowania, wszystko wie lepiej i ocenia sprawniej więc powiązanie jest oczywiste. Obu Panów miałem okazje poznać osobiście i jawili się całkiem fajnymi normalnymi ludźmi ale... ewoluowali jakoś dziwnie. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnwick Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 11 godzin temu, Bruner79 napisał: Widzę że zawsze znajdą się Miszczowie, którzy spierdolą ciekawy wątek. Dzięki za uznanie. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lubeckim Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu To, dlaczego macie mnie za zjeba polega na tym, że wszyscy z Was (oprócz Szymka) macie 50 lat++. Nie możecie zrozumieć, że wśród ludzi w moim wieku, a zwłaszcza młodszych istnieje nie mała i coraz rosnąca grupa ludzi, która ma w poważaniu konserwatywne konwenanse, w których wy byliście chowani 🙂 2 hours ago, a_senior said: Samotnie? Z kolegami, znajomymi? Tak, dokładnie tak jak piszesz 🙂 Są młodzi ludzie, i jak wspomniałem jest ich więcej niż Ci się wydaje, którzy tak jak ja chcą spędzać życie samemu. I to nie jest narcyzm, ani egoizm tylko świadomy wybór. Mam wielu znajomych, którzy żyją, jak by się to 20 lat temu powiedziało "na kocią łapę". Nie mają ślubu i nie chcą mieć. Nie mają dzieci, bo chcą mieć czas i pieniądze dla siebie. Opinie własnych rodzin mają w poważaniu. Jak przyjdzie kryzys i stwierdzą, że to jednak nie to, to po prostu jak dorośli ludzie rozejdą się. Każde w swoją stronę, a nie udawanie: najpierw, że ojojoj jak my się bardzo kochamy, potem ojojoj zrobimy sobie dzieci, ojojoj jednak się nie kochamy i będziemy sobie skakać do gardeł i używać własnych dzieci jako karty przetargowej 😄 Wy nazywacie mnie zjebem i mizoginem, a ja was nazywam boomerami wychowanymi w prawicowym, konserwatywnym konwenansie 🙂 Tzn. ja tego nie rozpatruje w kategorii czy jest to źle, czy dobrze. Zawsze tak jest, że starsi nie rozumieją perspektywy młodszych i eta wsio. Po prostu ja się w kontaktach, że tak powiem damsko-męskich bardzo poważnie spażyłem, w moim środowisku wiele lepiej też nie jest. Po prostu szkoda mi czasu i zawracania sobie dupy na jakieś pierdoły, typu związki uczuciowe xD Na 100 małżeństw, mamy obecnie 42 rozwody. Szansa na trafienie kulą w płot, mówiąc wprost, na zaburzoną emocjonalnie siksę jest bardzo duża. Poza tym zdecydowana większość rodzin i tak ma jakieś pochowane głęboko patologię, które się przykrywa na zewnątrz szerokim uśmiechem. Albo bo wstyd, albo bo nie wypada albo ciul wie co... Zresztą o czym ja to tutaj. Po postu jak mam z kimś współpracować, to wolę współpracować z facetem a nie kobietą. Do jaskini wolę pójść z facetem. W knajpie wole jak nie ma dzieciaków, żeby nie musieć słuchać wrzasków, oraz żeby potem ktoś mi truł rzyć, że a to opowiadam niepoprawne dowcipy, a to klnę, a to coś powiedziałem itp. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lubeckim Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu Że nie wspomnę o kilku byłych paralotniarzach, którzy właśnie przestali latać na skutek presji swojej żony. A bo się zabijesz, a bo jak ja potem będę żyła, a za co (!!) ja będę żyła. A bo pomyśl o mnie, a bo pomyśl o dzieciach itp itd. Zawsze mnie to bawi i się pytam co koleś robi ze swoim życiem. Jak małżeństwo i miłość polega na tym, że jedno drugiemu rozkazuje, to WTF? Z drugiej strony paralotniarze dzielą się również tych, którzy są przed rozwodem i po rozwodzie. W tej grupie sportów lotniczych współczynnik rozbitych małżeństw jest wyraźnie większy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 3 minutes ago, lubeckim said: To, dlaczego macie mnie za zjeba polega na tym, że wszyscy z Was (oprócz Szymka) macie 50 lat++. Nie możecie zrozumieć, że wśród ludzi w moim wieku, a zwłaszcza młodszych istnieje nie mała i coraz rosnąca grupa ludzi, która ma w poważaniu konserwatywne konwenanse, w których wy byliście chowani 🙂 Tak, dokładnie tak jak piszesz 🙂 Są młodzi ludzie, i jak wspomniałem jest ich więcej niż Ci się wydaje, którzy tak jak ja chcą spędzać życie samemu. I to nie jest narcyzm, ani egoizm tylko świadomy wybór. Mam wielu znajomych, którzy żyją, jak by się to 20 lat temu powiedziało "na kocią łapę". Nie mają ślubu i nie chcą mieć. Nie mają dzieci, bo chcą mieć czas i pieniądze dla siebie. Opinie własnych rodzin mają w poważaniu. Jak przyjdzie kryzys i stwierdzą, że to jednak nie to, to po prostu jak dorośli ludzie rozejdą się. Każde w swoją stronę, a nie udawanie: najpierw, że ojojoj jak my się bardzo kochamy, potem ojojoj zrobimy sobie dzieci, ojojoj jednak się nie kochamy i będziemy sobie skakać do gardeł i używać własnych dzieci jako karty przetargowej 😄 Wy nazywacie mnie zjebem i mizoginem, a ja was nazywam boomerami wychowanymi w prawicowym, konserwatywnym konwenansie 🙂 Tzn. ja tego nie rozpatruje w kategorii czy jest to źle, czy dobrze. Zawsze tak jest, że starsi nie rozumieją perspektywy młodszych i eta wsio. Po prostu ja się w kontaktach, że tak powiem damsko-męskich bardzo poważnie spażyłem, w moim środowisku wiele lepiej też nie jest. Po prostu szkoda mi czasu i zawracania sobie dupy na jakieś pierdoły, typu związki uczuciowe xD Na 100 małżeństw, mamy obecnie 42 rozwody. Szansa na trafienie kulą w płot, mówiąc wprost, na zaburzoną emocjonalnie siksę jest bardzo duża. Poza tym zdecydowana większość rodzin i tak ma jakieś pochowane głęboko patologię, które się przykrywa na zewnątrz szerokim uśmiechem. Albo bo wstyd, albo bo nie wypada albo ciul wie co... Zresztą o czym ja to tutaj. Po postu jak mam z kimś współpracować, to wolę współpracować z facetem a nie kobietą. Do jaskini wolę pójść z facetem. W knajpie wole jak nie ma dzieciaków, żeby nie musieć słuchać wrzasków, oraz żeby potem ktoś mi truł rzyć, że a to opowiadam niepoprawne dowcipy, a to klnę, a to coś powiedziałem itp. Wybacz, ale nigdzie nie nazwałem Cię, tak jak to streściłeś. Nigdy też nie zachęcałem nikogo do związku i dzieci na siłę. Nie podoba mi się natomiast pogardliwe wypowiadanie o wszystkich kobietach. Będę to nazywał mizoginią. Nie oczekuję, że się z tym zgodzisz. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) Siedzę teraz z Amelką i Rybelkiem i w przerwie oglądania łyżew bawimy się świetnie przy sztampowym opisie własnych fobii i strachów oraz patologicznej ocenie świata- dawaj dalej, brachu. Nie oceniasz, nie to, że rozpatrujesz w kategorii, źle czy dobrze ale... jesteś starszy niż my wszyscy razem wzięci. A ja Szymku nie będę tego nazywał mizoginią tylko... rzuciła cię dziewczyna bo mądra była. z]Z chujami się żyć nie da. Proste. Brak szacunku dla kobiet to dla mnie jedna z absolutnie dyskwalifikujących cech. Edytowane 1 godzinę temu przez Mitek 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) 3 godziny temu, Mitek napisał: Pytałem wyłącznie o nartę SL i wyłącznie o okres w którym kupiłeś sztekle. Czyli miałeś dwie maks trzy pary do porównania i do tego narty stare. czy wiesz jak były ostrzone i jak wyglądało ich zużycie? Jak ty liczysz chłopie? Kto ci powiedział, że stare? Widzisz masz powbijane do głowy przekonania i uprzedzenia z którymi ciężko walczyć - to walka jak z wiatrakami, a ja na Don Kichota zwyczajnie się nie nadaję. Wiesz swoje i tak pozostanie. Amen. Edytowane 1 godzinę temu przez star Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lubeckim Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) 16 minutes ago, Mitek said: Brak szacunku dla kobiet to dla mnie jedna z absolutnie dyskwalifikujących cech. Nazwałeś mnie swego czasu publicznie faszystą. Opinia twoja i twojej rodziny na mój temat obchodzi mnie tyle, co opinia dresa z BMW, który mnie strąbił i zbłyskał długimi -> Uzupełnię: jest mi ona obojętna. 18 minutes ago, SzymQ said: Nie podoba mi się natomiast pogardliwe wypowiadanie o wszystkich kobietach. Będę to nazywał mizoginią. Nieco tendencyjna definicja Mizogini: >>Słowniki definiują mizoginizm jako „nienawiść do kobiet”[8][9] oraz jako „nienawiść, niechęć lub nieufność wobec kobiet”[10].<<. Tak owszem, jestem nieufny i niechętny wobec kobiet. Nie lubię spędzać czasu z kobietami. Ale to jest jakiś problem? PS. Nie, nie jestem gejem. PSS. Bardziej identyfikuje się z czymś takim: https://pl.wikipedia.org/wiki/MGTOW No ale dla osób konserwatywnie wychowanych, to w dalszym ciągu przejawy mizoginii albo co najmniej egoizmu. Edytowane 1 godzinę temu przez lubeckim Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.