Skocz do zawartości

Carpani Ski


PaVic

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, johnwick napisał:

Przynajmniej nauczyłeś się pisać z wielkich liter...

To nie ja. To AI poprawiła. Dla mnie szacunek nie mierzy się wielkością liter. Po co komu wielkie litery, jak obok inwektywy?

Edytowane przez star
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, johnwick napisał:

Mhm, gratuluję, że AI musi po Tobie poprawiać, skoro sam nie umiesz pisać poprawnie.

Piszę do Ciebie z wielkiej litery. Nie z sentymentu, lecz czystej maniery. Bo choć charakter Twój całkiem jest mały, to formy grzecznościowe tak mi kazały.

Edytowane przez star
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, johnwick napisał:

Piękny wierszyk wzruszyłem się. Ale zaprzeczasz w nim sam sobie, gratuluję.

To nie ja, to AI wzorowana na Sztaudyngerze. Mi by się nie chciało dla Ciebie wiersza pisać. Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny. Teraz Waligórski...

System wyważeń

Dostał kiedyś Dreptak dyrektywę dziwną,
By spłodził satyrę, ale pozytywną.
Usiadł więc przy biurku, napił się koniaku
I machnął satyrę na Resort Dreptaków.
Zrobiła się chryja, Dreptaka wezwali:
- Przeczytajcie głośno, coście napisali!
Zapoznał ich Dreptak z tym swoim kawałkiem:
- Resort jest do kitu, atoli nie całkiem!
Odezwał się pewien działacz starej daty:
- Cóż, jest tu pozytyw, choć jest i negatyw!
- Owszem - dodał drugi - też mam takie zdanie,
Gryząca ironia, a przy tym uznanie!
Wtem wyskoczył trzeci, pozbawiony taktu:
- To nie jest satyra, lecz stwierdzenie faktu!
Natomiast w satyrze pisać by musiało,
Że, nieprawdaż, Resort... (tutaj go zatkało),
Redaktor naczelny przeciął problem łatwo:
- Satyra to dobra, ale nie zanadto,
Jej autor jest zdolny, ale nie nadmiernie,
Oddał treść prawdziwie, chociaż niezbyt wiernie,
Więc stosując system ostrożnych wyważeń,
Czekajmy z satyrą na rozwój wydarzeń!
Co rzekłszy, dał rozkaz zamknięcia narady,
Był bowiem odważny. Ale bez przesady.

Edytowane przez star
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, star napisał:

To nie ja, to AI wzorowana na Sztaudyngerze. Mi by się nie chciało dla Ciebie wiersza pisać. Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny. Teraz Waligórski...

 

System wyważeń

Dostał kiedyś Dreptak dyrektywę dziwną,
By spłodził satyrę, ale pozytywną.
Usiadł więc przy biurku, napił się koniaku
I machnął satyrę na Resort Dreptaków.
Zrobiła się chryja, Dreptaka wezwali:
- Przeczytajcie głośno, coście napisali!
Zapoznał ich Dreptak z tym swoim kawałkiem:
- Resort jest do kitu, atoli nie całkiem!
Odezwał się pewien działacz starej daty:
- Cóż, jest tu pozytyw, choć jest i negatyw!
- Owszem - dodał drugi - też mam takie zdanie,
Gryząca ironia, a przy tym uznanie!
Wtem wyskoczył trzeci, pozbawiony taktu:
- To nie jest satyra, lecz stwierdzenie faktu!
Natomiast w satyrze pisać by musiało,
Że, nieprawdaż, Resort... (tutaj go zatkało),
Redaktor naczelny przeciął problem łatwo:
- Satyra to dobra, ale nie zanadto,
Jej autor jest zdolny, ale nie nadmiernie,
Oddał treść prawdziwie, chociaż niezbyt wiernie,
Więc stosując system ostrożnych wyważeń,
Czekajmy z satyrą na rozwój wydarzeń!
Co rzekłszy, dał rozkaz zamknięcia narady,
Był bowiem odważny. Ale bez przesady.

Ja jebie. Chyba każdy lubi coś wartościowego poczytać, ale nie w takiej konwencji nudziarza.

 Inwokację jak wrzucę to polakujesz? - to jest Twój tok rozumowania.

Nie wiem, dla jakich nawiedzeńców to wrzucasz. Piłuj się dalej z tymi Twoimi tekstami.

 

 

 

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, johnwick napisał:

Ja jebie. Chyba każdy lubi coś wartościowego poczytać, ale nie w takiej konwencji nudziarza.

 Inwokację jak wrzucę to polakujesz? - to jest Twój tok rozumowania.

Nie wiem, dla jakich nawiedzeńców to wrzucasz. Piłuj się dalej z tymi Twoimi tekstami.

 

 

 

Tylko dla ciebie, dla nikogo innego. A teksty cudze. Sam bym tego lepiej nie wymyślił. PS. A tymczasem bierę złom i jadę na narty na nasz kamieński lodowiec, czego tobie i mitkewi też życzę... oczywiście nie na czterech parach nart bo przecież się nie rozdwoicie. No chyba, że z tym piłowaniem jakaś akcja? AI nie poprawiła?

Edytowane przez star
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, star napisał:

Tylko dla ciebie, dla nikogo innego. A teksty cudze. Sam bym tego lepiej nie wymyślił. PS. A tymczasem bierę złom i jadę na narty na nasz kamieński lodowiec, czego tobie i mitkewi też życzę... oczywiście nie na czterech parach nart bo przecież się nie rozdwoicie. No chyba, że z tym piłowaniem jakaś akcja? AI nie poprawiła?

No, widać nie poprawiła, skoro dalej nie jesteś w stanie poprawnie napisać Ty nasz ukochany Mickiewiczu.

Edytowane przez johnwick
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wracając do głównego tematu.

Carpani.

Kolejne niszowe narty wykonywane w najlepszej znanej technologii i ze znakomitych materiałów.

Idzie za tym oczywiście relatywnie wysoka cena.

Czy są w jakiś sposób wybitne na tle innych?

Nie,  bo takich nart na Ziemi nie ma.

Od wielu lat w produkcji nart nie zaszła żadna rewolucja która dawała by znaczącą przewagę nad konkurentami.

Jednocześnie to mało wyszukana technologia którą dysponują wszyscy.

Czy w takim razie nie są warte swojej ceny ?

Dla jednych tak a innych nie i wszyscy mają "rację"

Jeśli taka decha komuś "siądzie" do wagi, stylu jazdy, trafi w cechy które są dla niego ważniejsze od innych i  wypełni nutkę wyjątkowości,  może być doskonałym wyborem.

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

50 minutes ago, jurek_h said:

Czy są w jakiś sposób wybitne na tle innych?

W moim przypadku, w zasadzie głównym argumentem był fakt, że nie biorę kota w worku, tylko coś na czym jeździłem. Kupując jakiekolwiek nowe narty (pomijam tanie marketówki, ale tego i tak bym nie brał), ciężko było by mi wydać jakiekolwiek większe pieniądze nie wiedząc co biorę. Używki to inna sprawa, bo do tysiąca złotych to w razie czego machnę ręką. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Jurku możesz sobie pisać ile chcesz. Tu to wiesz, z doświadczenia konstruktora producenta i narciarza wieloletniego. Ja również to wiem z doświadczeń jazdy na setkach różnych nart ale...

Ludzie tego nie akceptują i koniec. Sami wiedzą lepiej i koniec. Nie jesteś w żaden sposób autorytetem tylko upierdliwym dziadkiem z forum.  Ja podobnie na dodatek jeszcze chamskim bo często piszę wprost prawdę a nie to co chcą usłyszeć.

Jeździłem na Duelu np. - to bardzo podobna narta do Carpani w sensie idei, rodowodu firmy itd. W jeździe ta narta nie różniła się niczym od innych porównywalnych modeli.

Sorry ale wnerwia mnie to pozowanie na znawstwo ze szczegółowymi opisami jak dana narta chodzi i jaka jest znakomita labo nie  bo wiem, że wystarczy zmienić smar, nie mówiąc o ostrzeniu albo pojechać w innych warunkach i już będzie zupełnie inna ocena.

Jeżeli chcę sobie coś kupić bo jest fajne to należy to zrobić, żeby sobie zrobić przyjemność ale dobudowywanie do tego wyższej nieprawdziwej ideologii jest śmieszne.

Mnie się osobiście Carpani nie podoba po prostu ale swego czasu chorowałem na OLIN i gdybym miał dostęp to bym kupił za każdą cenę ale...wiem, że na każdej innej porównywalnej narcie jeździłoby się tak samo.

Pozdro

  • Confused 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Mitek napisał:

Mnie się osobiście Carpani nie podoba po prostu

Mnie też nie, ale z kategorii "widzimisia" to bym sobie zamówiła Forszty z zającem 🙃 tymczasem jednak aspekt ekonomiczny przemawia za kolejnym wyjazdem na narty z nartami które mam 😉

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, jurek_h napisał:

Wracając do głównego tematu.

Carpani.

Kolejne niszowe narty wykonywane w najlepszej znanej technologii i ze znakomitych materiałów.

Idzie za tym oczywiście relatywnie wysoka cena.

Czy są w jakiś sposób wybitne na tle innych?

Nie,  bo takich nart na Ziemi nie ma.

Od wielu lat w produkcji nart nie zaszła żadna rewolucja która dawała by znaczącą przewagę nad konkurentami.

Jednocześnie to mało wyszukana technologia którą dysponują wszyscy.

Czy w takim razie nie są warte swojej ceny ?

Dla jednych tak a innych nie i wszyscy mają "rację"

Jeśli taka decha komuś "siądzie" do wagi, stylu jazdy, trafi w cechy które są dla niego ważniejsze od innych i  wypełni nutkę wyjątkowości,  może być doskonałym wyborem.

 

 

 

 

 

 

 

W ramach ciekawostki. Mój przyjaciel jakiś czas temu zafascynowany tą marką pojechał właśnie do fabryki carpani. W planach miał zabawić się w dystrybucje. Zobaczył cały proces produkcyjny, poznał właścicieli, kupił nawet na miejscu jedną parę - która mało brakowało a sam bym od niego wziął 😉 Natomiast odpuścił temat - bo ceny już wtedy znał i niestety mimo, że narty zacne to produkt niszowy i drogi. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...