Robur82 Napisano Niedziela o 23:40 Udostępnij Napisano Niedziela o 23:40 Poleca ktoś jakiś serwis w Szczyrku? Robimy u Ryśka dawny Mysłajek na przeciw Skrzycznego. jak nastruga krawędzie to narty jeżdżą, nigdy nie roblłem w profesjonalnym serwisie, jako amator nie wiem czy dostrzegł bym różnice. pytanie caly czas tyczy sie , czy w szczyrku jest serwis któremu można powierzyć nowe narty za 3tysie? Jezeli tak to jaki? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnwick Napisano Niedziela o 23:51 Udostępnij Napisano Niedziela o 23:51 Ja pierdole, znowu Deja Vu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnwick Napisano Niedziela o 23:53 Udostępnij Napisano Niedziela o 23:53 (edytowane) Google, masz chłopie koło siebie serwisów "4,9" od groma. Edytowane Poniedziałek o 00:29 przez johnwick Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Poniedziałek o 09:21 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 09:21 9 godzin temu, Robur82 napisał: Poleca ktoś jakiś serwis w Szczyrku? Robimy u Ryśka dawny Mysłajek na przeciw Skrzycznego. jak nastruga krawędzie to narty jeżdżą, nigdy nie roblłem w profesjonalnym serwisie, jako amator nie wiem czy dostrzegł bym różnice. pytanie caly czas tyczy sie , czy w szczyrku jest serwis któremu można powierzyć nowe narty za 3tysie? Jezeli tak to jaki? Sport-rent w Wiśle Malince. Nikt w okolicy nie ma lepszej maszyny. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Poniedziałek o 09:23 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 09:23 9 godzin temu, johnwick napisał: Google, masz chłopie koło siebie serwisów "4,9" od groma. Z czego większość opinii za wypożyczalnie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnwick Napisano Poniedziałek o 19:23 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 19:23 9 godzin temu, Harnaś napisał: Z czego większość opinii za wypożyczalnie. I co z tego, wszystkie są porównywalne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Poniedziałek o 19:38 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 19:38 (edytowane) 19 godzin temu, johnwick napisał: Ja pierdole, znowu Deja Vu. widzę, że się rozkręcasz. Tylko tak dalej i znowu dostaniesz bana. Edytowane Poniedziałek o 19:38 przez Harnaś 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano Poniedziałek o 19:41 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 19:41 2 minuty temu, Harnaś napisał: i znowu dostaniesz bana. a kto tutaj daje bana ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Poniedziałek o 19:42 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 19:42 Teraz, Jan napisał: a kto tutaj daje bana ? Pewnie jakiś administrator, ale ja osobiście nie znam i nie mam na to wpływu. Tylko ostrzegam 😄 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnwick Napisano Poniedziałek o 20:08 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 20:08 29 minut temu, Harnaś napisał: widzę, że się rozkręcasz. Tylko tak dalej i znowu dostaniesz bana. Zapraszam, podkabluj mnie... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Poniedziałek o 20:11 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 20:11 3 minuty temu, johnwick napisał: Zapraszam, podkabluj mnie... czekam na okazję. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano Poniedziałek o 20:12 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 20:12 20 godzin temu, Robur82 napisał: Poleca ktoś jakiś serwis w Szczyrku? Robimy u Ryśka dawny Mysłajek na przeciw Skrzycznego. jak nastruga krawędzie to narty jeżdżą, nigdy nie roblłem w profesjonalnym serwisie, jako amator nie wiem czy dostrzegł bym różnice. pytanie caly czas tyczy sie , czy w szczyrku jest serwis któremu można powierzyć nowe narty za 3tysie? Jezeli tak to jaki? A co to za narta? Surówka jakaś zawodnicza? pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnwick Napisano Poniedziałek o 20:31 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 20:31 18 minut temu, Harnaś napisał: czekam na okazję. HAHA, tak niewiele trzeba, żeby ujawnić komucha... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Robur82 Napisano 5 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 5 godzin temu W dniu 2.02.2026 o 21:12, Marcos73 napisał: A co to za narta? Surówka jakaś zawodnicza? pozdro Jeżdżę na nartach, nie znam się. Zapinam i zapier.... Po 4 dniach jazdy nie trzymają tak na twardym jak świeżo nastrugane, a po 3-ech 4dniowych wyjazdach w Alpy, jazda zaczyna męczyć. Przez Ostatnie 2 lata robiłem w Szczyrku, naprzeciw dużego Skrzycznego w głębi przy dużym parkingi, dawniej Mysłajek, a teraz niejaki Rysiek tam robi, ogólnie nie narzekam na jazdę po jego robocie, teraz jak mi zrobił nawet po 4ech dniach 1xTurraher 2xNassfeld i 1xFlachau (dzienie robię 50-70km wegług ski trakera)wręcz zajebiście trzymały do ostatniego dnia jazdy, przyłożył chłop się do roboty, jak miał zostawiony sprzęt na kilka dni. Post wyżej napisałem, zanim pojechałem teraz pojeździć, a nóż są lepsi, albo ktoś kto zna się, powie chłopie on ci 1/4 krawędzi zeszlifuje. Obecnie główne narty mam heady Magnumy 177, intesywnie szukam porządnej slalomki, nie wykluczam SL FIS. Jestem z centralnej pl, więc jak będę w Szczyrku lub jakiś kolega, to wykorzystam żeby zawiózł lub odebrał sprzęt. Taką lepsza SL chciałbym oddać w pewne ręce. Po rozmowie z Ryśkiem wnioskuję, że jak narta z wyższej półki to on robi ją jakoś ręcznie, tak jak pisałem nie znam się, chcę oddać w dobre ręce, jechać w Alpy jak teraz i być zadowolonym. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Robur82 Napisano 5 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 5 godzin temu Podobne pytanie mam odnośnie serwisów w Białce, nie jeżdżę tam, nie znoszę tej górki, ale co tydzień jakiś znajomy tam jest, wiec nie miałbym logistycznego problemu z dostarczeniem odebraniem nart. Oczywiście cena usługi też ma znaczenie, pewnie 300-400zł jak za polecany serwis w Krakowie nie chciałbym wybulić. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 40 minut temu, Robur82 napisał: Jeżdżę na nartach, nie znam się. Zapinam i zapier.... Po 4 dniach jazdy nie trzymają tak na twardym jak świeżo nastrugane, a po 3-ech 4dniowych wyjazdach w Alpy, jazda zaczyna męczyć. Przez Ostatnie 2 lata robiłem w Szczyrku, naprzeciw dużego Skrzycznego w głębi przy dużym parkingi, dawniej Mysłajek, a teraz niejaki Rysiek tam robi, ogólnie nie narzekam na jazdę po jego robocie, teraz jak mi zrobił nawet po 4ech dniach 1xTurraher 2xNassfeld i 1xFlachau (dzienie robię 50-70km wegług ski trakera)wręcz zajebiście trzymały do ostatniego dnia jazdy, przyłożył chłop się do roboty, jak miał zostawiony sprzęt na kilka dni. Post wyżej napisałem, zanim pojechałem teraz pojeździć, a nóż są lepsi, albo ktoś kto zna się, powie chłopie on ci 1/4 krawędzi zeszlifuje. Obecnie główne narty mam heady Magnumy 177, intesywnie szukam porządnej slalomki, nie wykluczam SL FIS. Jestem z centralnej pl, więc jak będę w Szczyrku lub jakiś kolega, to wykorzystam żeby zawiózł lub odebrał sprzęt. Taką lepsza SL chciałbym oddać w pewne ręce. Po rozmowie z Ryśkiem wnioskuję, że jak narta z wyższej półki to on robi ją jakoś ręcznie, tak jak pisałem nie znam się, chcę oddać w dobre ręce, jechać w Alpy jak teraz i być zadowolonym. Cze Generalnie to wszystko jest tak skomputeryzowane, że większość z obsługi maszyn to operatorzy. Wrzucasz na maszynę i narta sama się robi. Oczywiście są rzeźbiarze, ale to jakieś przygodne serwisy. W centralnej Polsce są przecież serwisy i pewnie dobre. A przecież to nie jest trudne, kątownik kupić, pilnik, diament i jakieś imadło i wozić ze sobą. A narty się tępią, w zależności od śniegu i sposobu jazdy. Raz szybciej - raz wolniej. Dopieszczenie krawędzi też robi robotę - pisał o tym Herbi, który z racji zawodu ma spora wiedzę o metalach. Jest to czasochłonne i pewnie więcej kosztuje. Ja jestem przeciwnikiem przesadyzmu, oczywiście rozumiem Twoje obawy, ale nie róbmy z tego aż takiego problemu. Jak dużo jeździsz, to warto kupić podstawowy sprzęt do ostrzenia i w miarę możliwości robić to we własnym zakresie. Nie jest to trudne, a raczej łatwe i nie aż tak czasochłonne jak choćby smarowanie. Syfu z ostrzenia praktycznie nie ma, można to robić wszędzie. Byle jaki blat wystarczy. pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 48 minutes ago, Robur82 said: Podobne pytanie mam odnośnie serwisów w Białce, nie jeżdżę tam, nie znoszę tej górki, ale co tydzień jakiś znajomy tam jest, wiec nie miałbym logistycznego problemu z dostarczeniem odebraniem nart. Oczywiście cena usługi też ma znaczenie, pewnie 300-400zł jak za polecany serwis w Krakowie nie chciałbym wybulić. O ile się nie mylę, Ty jesteś z okolic Łodzi. Raz oddałem narty do planowania i przewiercenia wiązania do Fabiana. Byłem zadowolony z wykonania i ceny. Może warto spróbować tam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Robur82 Napisano 2 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 2 godziny temu 1 godzinę temu, Marcos73 napisał: Cze Generalnie to wszystko jest tak skomputeryzowane, że większość z obsługi maszyn to operatorzy. Wrzucasz na maszynę i narta sama się robi. Oczywiście są rzeźbiarze, ale to jakieś przygodne serwisy. W centralnej Polsce są przecież serwisy i pewnie dobre. A przecież to nie jest trudne, kątownik kupić, pilnik, diament i jakieś imadło i wozić ze sobą. A narty się tępią, w zależności od śniegu i sposobu jazdy. Raz szybciej - raz wolniej. Dopieszczenie krawędzi też robi robotę - pisał o tym Herbi, który z racji zawodu ma spora wiedzę o metalach. Jest to czasochłonne i pewnie więcej kosztuje. Ja jestem przeciwnikiem przesadyzmu, oczywiście rozumiem Twoje obawy, ale nie róbmy z tego aż takiego problemu. Jak dużo jeździsz, to warto kupić podstawowy sprzęt do ostrzenia i w miarę możliwości robić to we własnym zakresie. Nie jest to trudne, a raczej łatwe i nie aż tak czasochłonne jak choćby smarowanie. Syfu z ostrzenia praktycznie nie ma, można to robić wszędzie. Byle jaki blat wystarczy. pozdro Jak nie zawieziesz na serwis, to wrócisz z nart, zostawisz w garażu i dopiero przypominasz sobie o nich jak na następny wyjazd pakujesz się. Jak jeżdżę w alpy to albo z kolegami, albo z jakąś grupą busami, więc kto wieczorem myśli o struganiu nart. Czasem w niedzielę robimy sobie wycieczkę do Szczyrku lub Korbielowa/Czantorii, jest okazja zrobić serwis, jeździ się tego dnia na innych. Ale zauważyłem, że jak zostawiłem na kilka dni, to zdecydowanie lepiej zrobił niż w niedzielę. Ostrzałki mam w torbie narciarskiej i od 3 lat tylko jeżdżą na wyjazd, robią bałagan i wracają nietknięte. Co do ostrzenia, załóżmy kupuję heady e-sl i na takim profesjonalnym serwisie jak w Kraku lub Wiśle robię 40 serwisów, zanim krawędzie odpadną- nie wiem strzelam. Płacę z wysyłkami 300zł np Wiozę do jakiegoś zwykłego serwisu, mocniej zhebluje krawędzie i tez będzie to jeździć, wytrzyma 15 serwisów- nie wiem strzelam, skasuje 60-80zł Może nie gorzej to wyjdzie niż ten profesjonalny serwis, 2 serwisy rocznie, 6-7 lat wytrzyma- nie wiem też strzelam. Po 6ściu latach, tak naprawdę i tak kupuje się kolejne dechy, bo dotychczasowe znudziły się, a te mają wartość 4stówki wiec może wozić do Ryśka jak dobrze robi i nie zawracać sobie głowy. Ten resurs 40serwisów, 15 serwwisów jest kompletnie wyssany z palca, takie tylko moje strzały nie poparte niczym. Absolutnie nie twierdzę, że po robocie Ryśka narty zużyją się 3 razy szybciej niż po robocie renomowanego serwisu, tak naprawdę pytam doświadczonych znających się kolegów? 1 godzinę temu, SzymQ napisał: O ile się nie mylę, Ty jesteś z okolic Łodzi. Raz oddałem narty do planowania i przewiercenia wiązania do Fabiana. Byłem zadowolony z wykonania i ceny. Może warto spróbować tam. Do Łodzi mam 55km, do Wawy 100km, więc pomiędzy, trzeba by zawieźć, później odebrać. Logistycznie łatwiej w Szczyrku lub nawet Białce, bo zawsze ktoś znajmy będzie. Kiedyś robiłem w Łodzi Gold`sport na Żeromskiego, ale tam to wielka łaska, zawsze jakiś problem i 2 x drożej niż u Ryśka w Szczyrku. Jakoś super krawędzie po robocie w Łodzi nie trzymały. Nie znam Fabiana, możesz podać jakieś namiary, skąd on jest? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 2 minutes ago, Robur82 said: Nie znam Fabiana, możesz podać jakieś namiary https://www.fabiansport.pl/ Na Żeromskiego nie serwisowałem nart, ale kupiłem buty z fachowym doradztwem. Najlepsze podsumowanie jakie mam: następne doradztwo będzie w Ski Fanatic... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 16 minut temu, SzymQ napisał: https://www.fabiansport.pl/ Na Żeromskiego nie serwisowałem nart, ale kupiłem buty z fachowym doradztwem. Najlepsze podsumowanie jakie mam: następne doradztwo będzie w Ski Fanatic... Ja robiłem u Chachulskiego ul Folwarczna 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 16 minut temu, Robur82 napisał: Ostrzałki mam w torbie narciarskiej i od 3 lat tylko jeżdżą na wyjazd, robią bałagan i wracają nietknięte. Cze Znam ten ból, miałem to samo, dopóki miałem zajebisty serwis obok siebie. Woziłem nieużywane sprzęty do ostrzenia w plecaku. Serwis zamknęli i zrobił się problem. Bo wszelkie serwisy, nie dość że daleko ode mnie, to jeszcze słono liczą za usługę, a i jeszcze trzeba o tym pamiętać sporo wcześniej, bo na miejscu nikt Ci tego nie zrobi zwykle. Przeprosiłem się ze sprzętem i teraz przed każdym wyjazdem dłuższym robię sam. Najgorsze smarowanie - bo syf i na to potrzeba trochę czasu. Ale ostrzenie? Pół godziny wystarczy aby podrzeźbić 1 parę nart. Ostatnio w Zwardoniu żeśmy po pijoku ostrzyli w jadalni i się udało bez problemu i to nie byle jakie narty (czyt. drogie dość). Trzeba się przemóc i spróbować. Jest to banalnie prosta sprawa. Raz w roku dasz na maszynę i wystarczy. Wyprowadzą kąty i splanują ślizgi, założą strukturę etc. Kupiłem maszynkę do ostrzenia elektryczną, młody zabrał teraz na obóz, już zarobił 100 jurków ostrząc innym narty 🙂 . Kasuje ich po 10 eur za parę. Samo ostrzenie. Zajmuje mu to jakieś 10 min. Tępe narty to oczywiście dyskomfort, ale akurat temu można szybko i skutecznie zaradzić we własnym zakresie. Wiem - też mi się nie chciało, rozumiem opór. Ale jest to proste i mało czasochłonne. Pół godziny a radości 2-3 dni. pozdro 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Robur82 Napisano 1 godzinę temu Autor Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) Trzeba będzie w takim razie ostrzałki wykorzystać. Edytowane 1 godzinę temu przez Robur82 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 15 minut temu, Robur82 napisał: Trzeba będzie w takim razie ostrzałki wykorzystać. Kup - o ile nie masz fajne imadła (ja mam swix) nie było jakieś drogi i może masz jakeś padliny narty - weź sobie popróbuj na jakichś złomach. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.