Skocz do zawartości

mlodzio

Members
  • Liczba zawartości

    884
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    25

Zawartość dodana przez mlodzio

  1. mlodzio

    Sytuacja w UA

    W podziemnych wyrobiskach odbywa się ciągła analiza zawartości gazów (drobny koszt), to zespół innych problemów generuje koszty.
  2. mlodzio

    Sytuacja w UA

    Uzupełniłem swojego wcześniejszego posta. Dodatkowo - w wyrobiskach górniczych występują także wybuchy pyłu węglowego, siła takiego wybuchu jest większa niż dynamitu. Tu także musi zgrać się kilka warunków (proporcje z tlenem, faza rozproszona pyłu, iskra) Ciekawostka - każda substancja organiczna, jeżeli odpowiednio sproszkowana, jeżeli rozproszona w powietrzu w odpowiednich proporcjach, jeżeli zaistnieje iskra, staje się mieszaniną wybuchową (zdarzały się wybuchy w młynach, cukrowniach .. ) Sorry za te "górnicze dygresje" - w tej dziedzinie, jak i w bardzo wielu innych, dobrze jest wiedzieć o czym się pisze aby niechcący nie powtarzać zasłyszanych bzdur. Pozdr.
  3. mlodzio

    Sytuacja w UA

    Pokłady węgla występują w Polsce na różnych głębokościach, czasami nawet wychodzą na powierzchnię. Te zalegające stosunkowo płytko i mające wystarczającą miąższość zostały wyeksploatowane. Trzeba więc sięgać do złóż głębokich, jest duża różnica kosztów przy eksploatacji pokładów np. - 150, - 300, - 500 ... a np. - 1000 lub - 1200m. Nie wiem o co chodzi z wybuchem ?. Jeżeli masz na myśli wybuchy metanu to aby to nastąpiło musi być spełnionych kilka warunków. Tak jak Mitek napisał nie istnieją samoczynne wybuchy metanu w złożach nieeksploatowanych. Metan to gaz który wyłoni się ze złoża tylko wtedy gdy nastąpi różnica ciśnień. Wybucha tylko w odpowiednich proporcjach z powietrzem, do wybuchu potrzebuje zapłonu. Takie warunki powstają gdy złoże jest eksploatowane, czyli są wyrobiska, dostarczane jest powietrze (tlen), gdy powstanie iskra. Bardzo ważne są proporcje, metan można spalać pod ziemią a on nie wybuchnie (tak dawniej robiono). najniebezpieczniejsze są nagłe wyrzuty metanu bo to jest zjawisko nieprzewidziane i nie sposób temu zaradzić.
  4. mlodzio

    Pasje

    100 - robi wrażenie i odbiera chęci jeżeli się wie przed. Na szczęście takie niespodzianki ujawniają się na miejscu gdy już nie ma odwrotu. Pozdrawiam
  5. mlodzio

    Pasje

    Takie przygody zapamiętuje się na długo.
  6. mlodzio

    Sytuacja w UA

    😉 - jeden o geologii drugi o eksploatacji
  7. mlodzio

    Sytuacja w UA

    Drobna korekta : Urobek węglowy (nie węgiel) trafia na podszybie - z podszybia szybem na nadszybie, z nadszybia do działu przeróbki. Tam odbywa się szereg procesów sortowania a potem wzbogacania czyli rozdzielenia urobku węglowego na węgiel i odpady. Procesy te są w większości "mokre" więc bardzo dużo urządzeń wodno-mułowych. Przy dużym zmechanizowaniu urobek zawiera prawie 50 % kamienia więc "na górze" jest z nim trochę roboty. Końcowa jakość zależy też od parametrów węgla w złożu. Po węgiel (kamienny) sięgamy coraz głębiej, to baaardzo zwiększa koszty wydobycia. Rosja natomiast posiada i sięga po węgiel zalegający często w płytkich złożach, niektóre tak płytkie że urabia się je odkrywkowo. Nie dziwmy się zatem ich konkurencyjności cenowej. Węgiel brunatny to insza inszość. UWAGA ! "ekogroszek" to jeden z większych przekrętów. Polskie Normy nie znały tego pojęcia, żadna polska kopalnia nie produkowała sortymentu węgla o tej nazwie. Został wymyślony przez handlarzy.
  8. mlodzio

    Pasje

    Świt nad Narwią w Surażu ("Bajdarka") - foto Paweł.
  9. mlodzio

    Pasje

    Sosnowiec ? - nawet lubię. Mieszkałem na pograniczu Katowic i Sosnowca czyli granicy dwóch dawnych zaborów. Do Sosnowca chodziłem piechotą, najczęściej na na tzw. Bagry gdzie można się było kąpać. Spacer nad Bagry odbywał się obok starej majestatycznej wieży ciśnień. (fotka znaleziona w sieci) Wtedy także Płomień Milowice miał najlepszych siatkarzy więc oglądałem z przyjemnością. Liwa ? - życzę pięknej pogody i miłych wspomnień.
  10. mlodzio

    Pasje

    Majówka - górna Narew (raz jeszcze) Rok temu po 2 dniach pogoda wygoniła nas z rzeki. Zakończyliśmy w Ploskach, obok ośrodków widmo. W tym roku ciąg dalszy, jak zwykle 100% niezależności: transport, spanie, jedzenie we własnym zakresie. Autor wszystkich zdjęć - Maga. Tuż przed startem Płyniemy Coś co wygląda na niebo ale jest jego wodnym odbiciem "mosty" w Uhowie - 4 sztuki Topilec Waniewo Za chwilę koniec trasy Ostatni biwak Płynęliśmy 3 dni, nocowaliśmy w Surażu, Topilcu, Rzędzianach. Bardzo polecam sery z Suraża: https://www.wrotapodlasia.pl/pl/rolnictwo/wiadomosci/produkt_lokalny/podlaski-produkt-lokalny-sery-z-suraza.html?fbclid=IwAR3uV9eX38FMYDKKu7Iv8HD0XNX7oMoBhYL2gY51SnvhfTOcaSsbStoRLyY Następnego dnia zwiedzanie A - Białegostoku Zwiedzanie B - Supraśla Zwiedzanie C - Grabarki Ogólnie wyjazd bardzo udany. - wszystko nam sprzyjało. Ps. Okazało się że Sosnowców jest kilka - przepływaliśmy obok dwóch mi nieznanych.
  11. mlodzio

    Gdzie planujecie pojechać

    Relacja w dziale "Pasje" - pozdrawiam.
  12. mlodzio

    Pasje

    Na poprzedni weekend zaplanowaliśmy "3 osoby - 3 dni - 3 rzeki". Miały być: Giełczew, Tyśmienica, Bystra, wszystkie w woj. Lubelskim. Niepewność co do spływalności Bystrej spowodowała że jako alternatywę rozważaliśmy Bukową. Pogoda zweryfikowała plany, zamiast 3 rzek były tylko 2 : Giełczew i Tyśmienica, zamiast Bystrej lub Bukowej zrobiliśmy wycieczkę do Poleskiego Parku Narodowego. Bazą wypadową oraz noclegową na czas tych dni stał się Lubartów. Dzień pierwszy (piątek) - Giełczew. Pochmurno, straszyło (i dosięgło) deszczem, chwilami nieźle wiało. Start w Piaskach, meta w Pełczynie, kilka kilometrów dalej Giełczew wpada do Wieprza. (foto: Maga+Paweł). Czy popłynąłbym po raz drugi ? - raczej tak. Dzień drugi (sobota) - Poleski Park Narodowy. Cały dzień jakiś deszcz lub deszczyk. (foto Maga i Paweł) W drugiej części dnia spacer wokół i w rejonie Lubartowskiego pałacu. (foto - Maga) rzeka Wieprz w Lubartowie. Przed wieczorem przygotowania transportowe z myślą o Tyśmienicy. Dzień trzeci (niedziela) - Tyśmienica. Start w Swierżach, meta w Kocku. (foto: Maga i Paweł) Towarzyszący mi : Maga oraz Paweł. Czy popłynąłbym ponownie ? - hmm ?, .. może ale wyłącznie w dzień bezwietrzny.
  13. mlodzio

    Gdzie planujecie pojechać

    Piękne te widoki ale drażnią mnie bo na narty mam za daleko i nie mam z kim. Jeszcze w niedzielę. Dzisiaj - na wodę mam bliżej więc gotowi do drogi. Od jutra przez 3 dni, w 3 osoby, po 3 rzekach: Giełczew, Tyśmienica, Bystra.
  14. Ten kto się chwilę zastanowi zauważy że narta w trakcie jazdy ugina się, jej realna praca odbywa się więc nie w 2 ale w 3 płaszczyznach. Fabryczny wykrój (R narty) jest tylko jednym z kilku czynników wpływających na efektywny promień skrętu. Tylko całkowicie sztywna narta, na idealnie równym podłożu, identycznie statycznie obciążona, identycznie statycznie zakrawędziowana, .. pojedzie identycznym promieniem jak R fabryczne. Jazda na nartach jednak nie jest działaniem statycznym i nie odbywa się w laboratorium. Na szczęście można o powyższym nie wiedzieć i mimo to świetnie na różnych nartach jeździć. 🙂
  15. Gabrik - jeździj jak najwięcej ale na jednej parze nart .. na tym etapie nie gmeraj w nartach. Piszę to co najmniej drugi już raz. Odrzuć fiksację sprzętową.
  16. mlodzio

    Gdzie planujecie pojechać

    Po nocy, woj. mazowieckie, śniegu 40 cm.
  17. mlodzio

    Gdzie planujecie pojechać

    U mnie (Siedlce) w ciągu dnia napadało 30 cm, sprzęt mam ale górki w pobliżu brak. Tak wyglądało u mnie z rana :
  18. mlodzio

    Pasje

    To chyba prawda. W ubiegłym roku zbyt szybko przepłynęliśmy Bzurę, w ten sposób wygospodarowaliśmy parę chwil na Rawkę. Odcinek od Rudy do Bud Grabskich, woda dość wysoka, na wodzie kilka utrudnień. (foto Łysy) Mieliśmy spory niedosyt dlatego w tym roku Rawka ponownie ale już na parę dni. Wrzucam jako "zaczyn" na nowy sezon.
  19. mlodzio

    filmy fajnie zrobione

    Cześć. Łączyliście kajaki z narciarstwem ?. Mnie zdarzyło się kilka lat temu, w bardzo gorącym sierpniu pojechałem do Druskiennik na Litwie (hala), potem kajakowałem na Czarnej Hańczy. Można też pływanie zaplanować od razu na Litwie. W obecnej chwili zazdroszczę Wam możliwości jazdy na nartach. Uciekły mi ostatnie planowane zjazdy więc trochę wkurzony obudziłem dzisiaj moje canoe z zimowego snu. Lada dzień mam zamiar zrzucić je gdzieś na wodę. Za tydzień (a może dwa) planuję ze znajomymi spłynięcie do Wieprza lubelską Bystrzycą.
  20. mlodzio

    Mam konto na forum skion...

    Byłem króciutko na "KochamNarty", szybko przestałem gdy poszatkowano mi posta tak że stał się bezsensowny. Byłem też na "skionline", tam udzielałem się wyłącznie kajakowo, czasem zaglądam dla informacji sprzętowych. Z przyjemnością powitałem odrodzenie "skiforum", brak moderacji to wielki walor oraz dowód że jednak można.
  21. Refleksja - łapię się na tym, że kolejny raz, w kolejnym wątku, tworzę post i kasuję .. bo to nic wartościowego.
  22. O! .. tu jeszcze jeden aspekt - na płaskim łatwo nauczyć się oparcia na jednej narcie.
  23. Nawiązując do balansu - nie chciałbym zaśmiecić wątku ale muszę podzielić się spostrzeżeniem. Pewne rzeczy są tak oczywiste że albo się je pomija albo marginalizuje. Bardzo wielu początkujących ma problem z przemieszczaniem się po terenie płaskim. Nie wiedzą że balans całego ciała w przód wytwarza siłę umożliwiającą ruch (poślizg) a dodatkowe wsparcie się na kijach bardzo ten efekt wzmacnia. Często w okolicach wyciągów widać jak wielu męczy się niepotrzebnie.
  24. Dyskusja pouczająca ale jaki wniosek ma wyciągnąć Gabrik ?. Czy znów ma szukać kolejnych nart ?.
  25. Nie mieszajmy już Gabrik-owi w głowie. 😏 👍
×
×
  • Dodaj nową pozycję...