Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    17 701
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    266

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Oczywiście, i dlatego na forum możesz jedynie polecieć ogólnikiem - trzeba się wyluzować. Natomiast jak to zrobić to - tak jak pisałem powyżej i jak Ty piszesz powyżej - to trzeba się spotkać na stoku, pogadać, przejechać się razem, zdiagnozować problem. Czasami to bardzo trudne przypadki, często zupełnie nie związane z nartami jako takimi - o tym również pisałem. Ale statystycznie to doprowadzenie do wyluzowania nie jest wcale takie trudne. nie możemy koncentrować się na jakimś jednym najtrudniejszym przypadku. Kiedyś opisze jakie kurioza miałem i to była bardzo ciężka praca, bo w perspektywie nie chodzi o to żeby ktoś jeździł ciętym tak czy inaczej - to nie ma żadnego znaczenia. Chodzi o to aby - gdy zostanie sam poradził sobie, był bezpieczny, nie panikował itd. Pozdro
  2. Cześć Wystarczy wyjść na stok w ekipie i się i dobrze bawić i luz zjawia się sam, zresztą pisałem o tym wiele razy jak, np iść na tor z przeszkodami dla dzieci a przede wszystkim wyrzucić z głowy nic nie znaczące detale - pisze o tym Jurek, pisał nie raz Marek - to kwestia psychiki i w niektórych skrajnych przypadkach robota dla psychologa. Pozdro
  3. Kolega jak zawsze wie lepiej i tego się trzymajmy a rady wsadźmy sobie w d...ę - taki jest przekaz, szkoda. Luz nie jest pustym sloganem bo mam dziesiątki dowodów na to jak ten element pracuje kiedy i jak się pojawia, jak go osiągnąć. A Ty pracuj nad nic nie znaczącymi niuansami - Twój wybór, ale nie neguj czyichś doświadczeń i faktów z łaski swojej, jeżeli można prosić. Pierwszym z brzegu dowodem na to jak działa luz jest nasz kolega Krzysiek - sorry Krzysiu, że tak sobie pozwalam woja osobę uprzedmiotowić ale to w imię ważnej idei obrony zabawy przed siermięgą. Pozdro
  4. Cześć Widać po łyżwie, dalej nie trzeba oglądać. A co do luzu w jeździe - piszę o tym od zawsze Jurek i Ty piszesz i jeszcze wielu doświadczonych narciarzy i co z tego? Pozdro
  5. Cześć Hmm to ciekawe co piszesz bo... Ja byłem uczony wąskiego rozstawu od początku gdy świadomie jeździłem, taka wtedy panowała moda i kanon. Dodam wysoce nienaturalny ale łatwiejszy do opanowania na ówczesnych nartach. Jazda wąska na nartach taliowanych nie jest łatwa bo narty są znacznie bardziej nerwowe, bardzo szybko łapią krawędź i muszą być prowadzone bardzo dokładnie. Na nartach nietaliowanych kontrola w tej mikro skali była znacznie łatwiejsza bo narty prowadzone był cały czas w ślizgu, ześlizgu. Naturalnym rozstawem jest rozstaw na szerokość bioder - tak jak chodzimy. Sztukę jest - i takie ćwiczenia polecam - zmiana rozstawu w czasie rytmicznej jazdy w cyklach wąski - szeroki - naturalny itd. albo w innym następstwie. Ważne, żeby robić to bez załamania rytmu jazdy. Mnie osobiście im szybsza jazda (myślę o jeździe w skręcie oczywiście) tym bardziej narty się zjeżdżają do rozstawu wąskiego. I co z tym zrobić? Pozdro
  6. I tylko dlatego tak Ci się dobrze kojarzy. Jurek zastanów się ... Viper jak słaby film o superbohaterach. Jeszcze buty Dalbello (podpaski) i wiązania Vist (dla początkujących brydżystów). 🙂 Pozdro PS A poważniej... to był okres gdy Rossignol robił wyjątkowo brzydkie narty niestety, niestety. Pozdro
  7. He he . Wszystkie te narty znam i na nich jeździłem,,,baaa miałem, oczywiście nie Vipera - bo to był syf... 🙂
  8. No wiem. I to jest bardzo duża różnica. Pozdro
  9. Kto późno wstaje temu się nie udaje - ale wszystko przed tobą.
  10. Cześć Dobrze, że opatrzyłeś to sugestią żartu Jurek. A Syn chyba trochę wcześniej był na śniegu... Pozdro
  11. No to dąż do jego spełnienia, z całego serce życzę sukcesu. Pozdro
  12. Ty raczej nie bierz bo się zabijesz. O nie sorry weź szerokie - każdy kto wziął szerokie - każdy kto wziął szerokie jest zafascynowany tym jak nie umiejąc jeździć umie jeździć. Pozdro
  13. To nie zaczepiaj, bo mnie twoje ilości dni na nartach też nie interesują zupełnie. Zapraszam na jeden, wspólny ale - jak wynika z twojej pisaniny - zbyt mało honorne górki objeżdżam. Ale może dasz radę zjechać z malej górki też... 😉 Pozdro
  14. Cześć Zgadzam się z Jurkiem (nie patrzę z pozycji trenera jeżeli chodzi o niuanse jazdy sportowej - raczej lepiej zorientowanego kibica). Zwróćmy uwagę np. na rozstaw. Wąski rozstaw będący swego czasy synonimem jazdy w starym stylu/starą techniką obecnie jest uznawany za symbol nowoczesnej jazdy. Pozdro
  15. Cześc Hm.. Technika narciarska ewoluuje stale ale (podkreślam celowo) jest to ewolucja a nie rewolucja. Jak każdy proces ewolucyjny nie jest jednostajna w czasie i (odnosząc to do ewolucji świata żywego) mamy do czynienia z okresami stazy oraz impulsami przyspieszonego różnicowania się wywołanego różnymi czynnikami. Myślę, że w wypadku narciarstwa czynnik sprzętowy jest dość decydujący - krawędzie w nartach, sztywne wiązania, elastyczność nart, sztywne wysokie buty, taliowanie itd. - to elementy umożliwiające pewne modyfikacje techniki ale: - zdobycze techniki narciarskiej z dawniejszych czasów nie tracą na aktualności i są wykorzystywane w jeździe sytuacyjnej, powiem więcej, bez nich w pewnych warunkach sobie nie poradzimy. -
  16. Cześć Dlaczego nie. Wspólnie z Czechami i Słowakami na przykład. Pozdro
  17. Cześć Nie. Próbuję uświadomić kolegom, że igrzyska to jakby przeciwieństwo olimpiady... Pozdro
  18. Olimpiada trwa przypominam. Czekamy na Igrzyska mistrzowie.
  19. Wiesz..., na polskich stokach, na stokach w ogóle, nie tylko polskich, umie jeździć mniej niż 5 % ludzi. Kolega Herbi jest w tych 2-3% ludzi, którzy umieją jeździć lepiej. Pozdro
  20. Cześć Podsumowując: Kolega Peter zna się na nartach i narciarstwie i warto poczytać a spieranie się ze Smokiem - autorytet znakomity, nie jest zabronione tym bardziej, że tu mamy raczej do czynienie z próbą ujednolicenia terminów i opisów i koniec. Pozdro
  21. Mitek

    Sezon 2024/2025

    Cześć No to szczerze zazdroszczę Drogi Kolego. Można jeździć wszędzie i to jest super! Pozdro
  22. Cześć Ja wprawdzie 70 lat jeszcze nie mam, nawet do 60 jeszcze parę miesięcy ale: - wstaje z ziemi z dowolnej pozycji bez podparcia rąk - ostatnio na jakichś badaniach Pani zapytała czy wejdę bez zadyszki na 2 piętro (na 2 mieszkam). Zapytałem w ile sekund? - hm. W pracy często trzeba pomóc kolegom z transportu i zdarza się iść z dwoma beczkami 30l - każda waży jakieś 36-37 kg. Ale to jest nic - jak Rybelek zarządzi zakupy to siaty ważą konkretnie.... 🙂 - no jeszcze zjadę na jednej narcie kawałek choć w tym roku Szymek uświadomił mi, że w tej materii się cofam - trzeba poprawcować - a te 5 rzeczy jest (i zawsze było) absolutnie niewykonalne - tak jak u Ciebie. I to nie ma żadnej korelacji z wiekiem. Wręcz bym powiedział, że dzięki treningowi (bardzo lubię np. sudoku) jest coraz lepiej bo bez kartki 3 w jednym sklepie jestem w stanie (no bo jak w dwóch to już gorzej...) Pozdro
  23. Cześć Pisałem wielokrotnie, że moje zainteresowania sportowe są wielorakie - narty nie są moją zasadniczą aktywnością. A ile Ty przejechałeś km na rowerze w zeszłym roku? Albo ile km przepłynąłeś kajakiem? Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...