Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 211
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    276

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Trochę mało moim zdaniem. Brakuje jeszcze sporo typów nart w porównaniu z rekordzistami/kolekcjonerami. Pozdro
  2. Cześć W sprzęcie alpejskim to w ogóle nie ma praktycznie żadnego problemu a pojawiające się, bogato omawiane są po prostu tworzone sztucznie przez producentów/marketingowców mających oparcie w teoretykach/kolekcjonerach. Pozdrowienia
  3. Cześć Trzeba by się zapytać KubyR. Natomiast jest jeszcze kwestia rozróżnienia wypadków taternickich od turystycznych zapchań, choć to zazwyczaj wynika z opisu ale trzeba uwzględnić w statystyce. Pozdrowienia
  4. Mitek

    Kadencja na rowerze

    Cześć Bo kolega Wkg bardzo źle znosi jak ktoś ma inne zdanie w kwestiach rowerowych i jeszcze co najmniej paru innych, a jak już ktoś napisze, że On nic nie wie czy się myli, to wtedy zaczyna używać zdrobnień a później wali. Ale tak naprawdę jest w miarę OK, więc nie ma co się czepiać o parę kurew. Ze mną też nikomu w pewnych tematach narciarskich dyskutować nie pozwolę chyba, że wiem, że jest dobry a to muszę stwierdzić na filmie lub w rzeczywistości. Pozdrowienia
  5. Mitek

    Kadencja na rowerze

    Cześć No właśnie to jest problem. Trochę czytałem opracowań na ten temat i podobno to jest różnica z cyklu 2% a to i tak (dokładnie jak piszesz) przy praktycznie idealnym technicznie pedałowaniu. Ja na szosę się z pewnością nie przerzucę jeszcze długo - choć jazda typowo szosowa sprawia mi również dużo przyjemności - z innych względów, że tak powiem obecnej otoczki. Chyba więc zostanę przy klasycznym pedałku z lekkiego stopu za 40 dychy bo mam takich w domu spory zapas ale jeszcze się waham. Pozdrowienia serdeczne
  6. Cześć Dodam tylko, że swego czasu (chyba początek lat 90, a może trochę wcześniej) jakiś idiota wpadł na pomysł administracyjnego zakazu wspinaczki solowej, jako zbyt niebezpiecznej. Osobiście uważałem i uważam tego typu zakazy za chore bo każdemu wolno zabić się na własny rachunek. Problemy jednak są dwa: - po pierwsze podejmując wyzwanie, któremu nie podołasz możesz doprowadzić do konieczności uruchomiania akcji ratunkowej czy też akcji po ciało a tu ryzykują czy też mogą zginąć ludzie - przy głośnej porażce historia Cię weryfikuje. Jeżeli nie byłeś dość znany, lubiany itd. to dostaniesz łatkę idioty, który bez przygotowania pcha się w poważne góry sam. Każdy najmniejszy błąd czy też niezgodna z kanonami (choćby najlepsza, w danej sytuacji decyzja) zostanie Ci wytknięta i będzie opisywana w literaturze pod hasłem: TAK NIE ROBIĆ!. A jeżeli będziesz dostatecznie wielki to Twoja śmierć będzie bohaterska a powrót - wprawdzie na tarczy - chwalebny, po szaleńczej wyprzedzającej czasy próbie.   Osobiście gdyby nie ptk1 to jestem zdania niech każdy idzie gdzie chce..... ale jest ten punkt pierwszy. Pozdrowienia
  7. Cześć W domu turysty bywałem rzadko i to już czasy studenckie były czyli to 85-86 by pasowało, chyba pasowało. W sumie to pamiętam jeden pobyt dobrze ale chyba oczywiste bo skończyło się sprawą w sądzie wytoczoną niejakiemu Rudemu za zakłócanie porządku i czynna napaść na funkcjonariusza. Ja byłem dość znaczny bo jeździłem już wtedy balet. Jak pamiętasz w tym okresie można było na przykład pojeździć sobie na Gąsienicowej z Tlałkami. Miały Blizzardy Thermo Quattro - moje marzenie w tamtych czasach. Nigdy sobie takich nie kupiłem, stać mnie było tylko na Duo. Po 86 to jeździłem już praktycznie tylko do Szczyrku w okresie świąteczno-sylwestrowym. Pozdrowienia
  8. Cześć Ja tam bym poszedł z kimś dobrym i doświadczonym w te klocki, bo z fajnym to raczej byśmy daleko nie zaszli. Za to zjazd byłby z pewnością zacny. Pozdrowienia
  9. No to mamy czy nie mamy?
  10. Mitek

    Troche optymizmu - Covid19

    Cześć Nie mam pojęcia. Nie oglądam raczej. Pozdrowienia
  11. Cześć Wolę czytać, najlepiej nie dziennikarzy - jeżeli wiesz co mam na myśli. POzdro
  12. Bzdury. Możesz robić za 120.00 pln. Ciekawe czy kolega, który robił potwierdzi.
  13. Cześć Jako, że był okres gdy poważnie podchodziłem do tego sportu (bo był moja pracą) to powiem, że jak pierwszy raz kupiłem NTN w którym były testy (chyba to był po prostu pierwszy NTN) to jebłem go w kąt praktycznie natychmiast po przeczytaniu tekstów typu: szybkie deseczki, sprawne narteczki, oraz paru innych. Pozdrowienia
  14. Mitek

    Kadencja na rowerze

    Cześć Z tego co piszecie (dzięki wszystkim za rady) to najgorsze jest to co pisał Cyniczny: konieczność kupowania, przymierzania itd. NIENAWIDZĘ JAKICHKOLWIEK ZAKUPÓW. Pozdrowienia serdeczne
  15. Mitek

    Kadencja na rowerze

    No to jak Panowie specjaliści, kupować SPD czy nie?? Czeka mnie zmiana całego napędu i tak się zastanawiam. Z mojego punktu widzenia: + - brak możliwości zjechania nogi z pedału - możliwość pociągnięcia - (pisał o tym WKG) gdy już brakuje ub gdy nie ma możliwości depnięcia albo jest za albo siły - prestiż związany z wyglądem bardziej profi   - - konieczność dodatkowych wydatków, niemałych ( zwłaszcza buty) - konieczność zaopatrzenia się w dodatkowe buty na zmianę w pracy - obtarte dłonie, ewentualnie inne kontuzje - mam nadzieję, ze bez złamań - okres nauki - prestiż związany z wyglądem bardziej profi   Czy o czymś zapomniałem lub nie biorę pod uwagę? Pozdrowienia
  16. Cześć Patrząc z punktu widzenia logiki. PO co inwestować w coś co jest bez sensu. Narty masz, przywyciągowy freeride możesz sobie jeździć na wszystkim, podejść też. Chyba, że chcesz uprawiać freeride wtedy pomyśl o śmigłowcu. Nie ma sensu wydawać pieniędzy, chyba, że masz ich dużo i lubisz kolekcjonować. Jak uznasz, że ten pomysł ze skitouringiem wprowadzasz w życie to wtedy kupisz porządny zestaw i różne inne niezbędne rzeczy a jak czytam chłopaków to trochę tych niezbędności jest. Zacznij od kursów i jazdy. Tak myślę. Pozdrowienia
  17. Mniej więcej. Mamy szansę się znać? Pozdrowienia
  18. Zalewasz brachu i tyle. Pozdro
  19. Cześć Możesz trzymać jak chcesz. W pionie, w poziomie (wygodniej się jedzie). A jadąc na jednym ramieniu kotwicy obciążonym zawsze odginasz to ramię i się z niego zsuwasz. Musisz więc się przytrzymywać... prawda? Albo korygować lekko skośnym ustawieniem nart. Pozdrowienia Pozdrowienia
  20. Wyglebić się z tak włożonym orczykiem jest bardzo trudno bo idealnie Cię stabilizuje. Zaufaj... Wyglebienie się na orczyku w ogóle jest rzeczą dość trudną jeżeli ktoś pokaże jak poprawnie jeździć. Swego czasu, jak nie było jeszcze jakichś durnych przepisów nawet ćwiczyłem z ludźmi, wyglebianie się na orczykach i łapanie ich w locie. Nawet syna tego uczyłem w wieku jakichś pięciu/sześciu lat na niskim talerzyku. Swoją drogą też jest to niezła zabawa, podobnie jak rozkręcanie wiązań koledze jak jest nierówny, pomuldzony ślad. Nie ma takich wiązań, które w muldzie by trzymały.   Pozdrowienia
  21. Wbrew pozorom tak jest najbezpieczniej i zdecydowanie najbardziej ekonomicznie - jak umiesz jeździć oczywiście. Jeżeli jeździsz słabiej to wkładasz orczyk pionowo a jeżeli wiesz o co chodzi to obracasz i jedziesz wygodniej jak na krześle. Pozdrowienia
  22. Mitek

    Trochę HUMORU

    Coś tam wspominałem o odstępstwach... Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...