-
Liczba zawartości
17 659 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Sorry Cyniczny ale nie do końca rozumiem ten Twój przelicznik. Z 10km rozumiem ale co do Kreta ni cholery. Limit jest 100h, rekord 66h czyli limit jest bardzo wyśrubowany jak na moje oko tylko, że ja się na bieganiu nie znam i nie biegam ale skąd wziąłeś 25 i 45 h nie ma pojęcia. Po raz kolejny zwracam uwagę na rozróżnienie imprez na ogólnodostępne i kwalifikowane. Te drugie - i do takich należy opisany przez Michała Bieg Kreta w formule Max - są dla wybranych, najlepszych i leszczy się do nich nie dopuszcza bo by trwały miesiącami. Do tego dochodzi charakter trasy - co innego 100km w biegu ulicznym po asfalcie a co innego w terenie a już nie mówię w terenie górskim. To są zupełnie inne imprezy dla innych ludzi. Tak jest w rowerowych i myślę, że w biegowych podobnie. Te pierwsze są praktycznie dla każdego a limity są raczej luzackie i będą luzackie bo imprez porobiło się mnóstwo i zaczną być nierentowne. Pozdrowienia
-
Cześć Beata pisałaś o 35 minutach a nie o 38. Wbrew pozorom to bardzo duża różnica. Na tym poziomie zejście o 10% to już bardzo dużo a pamiętaj, że mówimy o tempie 3.30 na km - mało kto tak biega. Pamiętaj, że jest tak, że jak zaczynasz "trenować" to trzeba przestawić organizm przyzwyczaić do wysiłku pokazać mu na jakim jest etapie. Zazwyczaj trwa to 3-4 miesiące a objawia się tym, że zaczyna być trudno przestać - wiesz o co chodzi. W tym momencie jest jakiś punkt wyjścia, czyli robi się pierwszą życiówkę świadomą i od niej już tak szybko nie idzie. Ja nie znoszę biegania ale sporo na ten temat rozmawiam bo mam dwóch przyjaciół biegających z czego z jednym pracuję dzień w dzień. Natomiast jeżdżę na rowerze i startuję w rowerowych ultra co jest myślę porównywalne w sensie wyzwań psychicznych, wytrzymałościowych itd. Jasne, że nie są to imprezy adresowane do gości z ulicy, którzy znaleźli się tam przypadkiem ale już bycie objeżdżonym pasjonatem - nie trenującym amatorem, bo trening to jakieś planowe działanie zaprogramowane, celowe itd. - w większości wypadków wystarcza. Jasne, że wspomniane imprezy jak ta z tytułu, MRDP rowerowe, Wisła 2400 czy maratony interkontynentalne wymagają przygotowań i są raczej dla wybranych, ale większość tego typu imprez jest dla ludzi. Nasz koleżanka na przykład w zeszłym roku po dwóch latach w miarę regularnego jeżdżenia na rowerze przejechała Pomorską sama w niecałe 62h - 3/4 limitu a ze sportem w ogóle nie ma za dużo wspólnego - a to jest dość trudny ultra z tych średnich dystansów, uznawany za MTB. Oczywiście zmęczenie, brak snu i akceptacja, że cały czas coś Cię boli są oczywiste ale w życiu jest podobnie. Ale też przyzwyczajenie, obycie, technika robią swoje i dystans, który na początku wydaje się kosmosem staje się standardem. Pozdro
-
Cześć A to jakiś Twój kumpel? Trzeba mieć kondychę jak koń. Pozdro
-
Cześć Ale MRDP to wyjątkowa impreza, na którą dostęp jest kwalifikowany, więc raczej nie dla wszystkich. Chodziło mi raczej o to aby pokazać, że chęć udziału w Ultra nie polega na tym, że 10km przebiec jest łatwo a Ultra trudno. To zupełnie inne mechanizmy działają mam wrażenie i bardzo różne. Pozdro
-
Cześć Pytanie Piotra jak zwykle prowokujące i ... bez sensu. Zapewniam Cię, że ludzie, którzy interesują się sportem np. biegami wiedzą wszystko i o tych co na 10 km i o tych co Ultra - znam takich trochę. Czy jest to fascynacja - nie wiem, ale moda z pewnością, tak jak moda na nartę hybrydową obecnie. Nie macie racji natomiast z tą kwestią, że 10 czy 20 km przebiegnie każdy a Ultra nie. To nie ma nic do rzeczy. Przeliczcie sobie czasy i limity - są naprawdę takie, że można dany dystans przejść czy też - z mojej działki - przeprowadzić rower. I tak samo jak na dychę są goście, którzy robią te 35 min (nie zgodzę się, że to czas amatora - jeżeli dobrze rozumiem przekaz Beata, żeby mieć 35m na 10000km to już trzeba ostro trenować.) ale większość ma powyżej 45 min tak w normie na ultra mieści się każdy kto jest wybiegany, wychodzony czy wyjeżdżony ale tylko nieliczne wybitne jednostki siekną dystans w 2/5 albo ćwierć limitu. Sztuką jest nie marnowanie czasu a kluczem psychika. Pozdro
-
Cześć Takie sytuacje są niezwykle frustrujące i nie powinny się zdarzać. Prosty zabieg i taki koniec. Została legenda... Pozdro
-
Cześć Znałeś go? Bo ja miałem okazję poznać na kursie w Betlejemce. Jego analiza wartości radzieckich tytanowych karabinków Irbis była fenomenalna. Do tej pory się śmieję na samo wspomnienie. Wyjątkowo fajny, wesoły i kontaktowy człowiek. No i prawdziwy górman... Pozdro
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Zły rok niestety. Pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Ad. 3 Dziobami do przodu bo wtedy lepiej się wyważają i wystarczy oprzeć rękę z kijkami na deskach - nie trzeba ich trzymać. Pamiętać, żeby dobrze je zestawić skleszczając skistoperami. Dobry sposób na dwie pary to oprzeć je na ramionach, jedną na jednym a drugą na drugim. Narty z tyłu lekko zajdą na siebie i się zazwyczaj jakoś tam lekko skleszczą i wtedy opierasz sobie swobodnie ręce na nich z przodu, można lekko zapleść... Pozdro Pozdro -
Cześć Oj, nie wiem czy to dobry pomysł. Pogodę może i ze sobą wozi ale stwarza wiele innych problemów. Narty zazwyczaj ma niedobrane do warunków, zimą w góry jedzie sportowym kompaktem a nie terenówką na kolcach, cały czas gada i się śmieje... To potrafią wytrzymać tylko najtwardsi. Pozdro
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Super, że zająłeś się dziewczyną. Mogła się czuć zagubiona na takiej górze, no i pewnie narty miała nie takie więc oczywistym jest, że było jej trudno. Prawdziwie narciarskie zachowanie, Brawo! Pozdrowienia serdeczne -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Mechanika ruchów jest praktycznie identyczna ale narta opiera się na całym ślizgu i... nawet lepiej jak jest tępa, bo ciężar musisz dozować delikatnie bo inaczej będzie się wrzynać i zakopywać. Na wyślizganym - tak jak kolega pisze - mechanika identyczna ale nacisk na krawędź musi być duży. Tak mi się to widzi... Dość ciężko chyba o twardy śnieg po świeżym opadzie przy minusach a w ciemno mogę przyjąć, ze tak było w nocy. Pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Świetne warunki częste o tej porze roku. Zazdroszczę ... ale, że siedzę praktycznie cały czas na rowerze to nie bardzo. Dobieranie sprzętu do takich warunków to po prostu wstyd, nawet sama myśl o tym, jak słusznie zauważyłeś. Natomiast jak pojedziesz skrętem ciętym w głębokim czy też głębszym śniegu to chciałbym usłyszeć, zobaczyć... pozdro -
Cześć Panowie o co ten rejwach...? Wiadomo co Master miał na myśli. Ja przez praktycznie całe narciarskie życie używałem nart sportowych, jeżdżę przeciętnie, paszport mam polski a jakoś mnie nie obraził ani nie uraził. A polaczków mam na każdym kroku - zwłaszcza tych drących ryja po pijaku na wyciągu czy sunących bez kontroli między dziećmi. Orły na wyciągniętym T-shircie, Nadzwyczaj Symboliczny znak Polski Walczącej na śmierdzącym olejem złomie czy pomazana Flaga Narodowa na skokach - tym większy polaczek. Tacy po prostu jesteśmy. Pozdro
-
Cześć No wiesz myślę, że przy takich warunkach terenowych i śnieżnych to po prostu daleko od drzew (na tyle na ile się da) i z pewnością nie samemu. Pozdro
-
Cześć Chyba Star zamieścił już ten filmik ale z WP a tu jest oryginał: Dla tych wszystkich, którzy sobie kupują szerokie narty lub dechę i jadą SAMI bez przygotowania i wiedzy w teren. https://www.youtube.com/watch?v=7_Tyxs9Qkjo Pozdro
-
Cześć No właśnie Piotrze..., a Ty jesteś narciarzem bardzo porządnie wyszkolonym i jeżdżącym - jak ja to nazywam dokładnie, czyli z dbałością o szczegóły techniczne i różne niuanse prowadzenia nart w odróżnieniu na przykład ode mnie. I teraz jak gość, który jeździ od 4-5 lat zapoczątkowując głównie przez zamach dupą, wypisuje wyssane z palca oceny bo przejechał się na jakiejś narcie to nawet nie chce mi się tego komentować. Pozdro
-
Cześć Bartek ja się wygłupiam. Bardzo cenię takie wyważone, typowo praktyczne, nacechowane wiedzą - że nic nie można powiedzieć bo się realnie nie da - opinie. Nabijam się z tych dmuchanych testerów od lat i cieszy mnie gdy ktoś z praktyką i jazdą potwierdza oczywistości bo może coś do kogoś trafi. A co sądzisz o tej stabilizacji ręki - to efekt trzymania kija czy też sztuczny efekt wywołany charakterystyką filmu i miejscem zawieszenia kamery. Moim zdaniem trzymasz rękę sztywno po prostu. Trzymaj się.
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Właśnie k..... nie wiem czemu. Jest porządnym wyszkolonym narciarzem i pomimo, że prezydentem jest dla mnie żadnym a opcja polityczna, którą reprezentuje to dla mnie śmietnik, to jednak szanuję go jako narciarza. Jak widać o obiektywizm niektórym trudno. I rzeczywiście ubiór ma skrojony jak należy. Nie chodzi o barwy bo nie jest reprezentantem Polski w narciarstwie więc niech nie robi obciachu ale o porządny krój. Jednym z pierwszych ruchów prezydencika ( jeszcze chyba elekta) było ściągnięcie do pałacyku swojego trenera narciarstwa, jeszcze z AZS UJ, na konsultanta. Jest na tym stanowisku do tej pory, z tego co wiem. Dobry trener i wyjątkowo rozrywkowy gość - mnie też uczył. Pozdro -
Cześć A zwróciłeś uwagę jak Ci pięknie ustabilizowało Twoje bujanie? Popatrz jak stabilna jest ręka w której trzymasz sprzęt a jak lewa dokręca... 😉 a jedziesz symetrycznie swoje. A co do porównań...Jakie dwie nowe narty Bartek? Zobacz ile na forum jest opisów jak to koleś "testował" a dwa tygodnie później tamto i sobie porównuje. Jesteś po prostu słaby, że musisz mieć nowe żeby były porównywalne. 😉 Pozdro serdeczne Pozdro
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Krzychu to wyciąg na Goryczkowej jest ten sam...? To on ma z 50 lat... Pozdro -
Head Vector RS 120 , Head Nexo LYT RS 120
Mitek odpowiedział Tomek55 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Cześć I tu powiem Ci mam ciekawe doświadczenie z tą "lekkością buta". Swego czasu miałem (mam jeszcze ale nie nadają się do użytku) najlepsze buty narciarskie jakie kiedykolwiek w życiu miałem i miał będę - Rossignol KX. I te buty miały bardzo delikatną konstrukcję. W porównaniu z takimi Lange RS to był but cieniutki i lekki. Zwróciłem uwagę, że ta niska waga mi bardzo odpowiada ale już takich butów później nie znalazłem. Logicznie rozumując nie powinno to mieć znaczenia... ale tak było. Pozdrowienia -
"Generalnie najlepsze co można zrobić to znaleźć fajną ekipę i regularnie jeździć z dobrym instruktorem/trenerem. Od nadmiernego zastanawiania się nad angulacjami, triangulacjami i kątami kantów jeszcze nikt nie nauczył się jeździć 😉" ŚWIĘTE SŁOWA!!!
-
Head Vector RS 120 , Head Nexo LYT RS 120
Mitek odpowiedział Tomek55 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Cześć W butach narciarskich istnieje tylko porządna pozycja narciarska do chodzenia, do jeżdżenia. do siedzenia - jedna - w sensie układu stóp i podudzi w bucie, zgięcia kolan itd. Pozdro -
Cześć Ale zajebiste. Zazdroszczę Ci takiego sprzętu. Pozdro
