-
Liczba zawartości
1 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Zawartość dodana przez sese
-
Są sprzeczne dane - z jednej strony jest oświadczenie Merca z maja bądź czerwca 2019, że nie będą kontynuować linii X (nawet w Wiki napisali, że produkcja zakończyła się w 2019 i tym samym klasa X to najkrócej produkowana linia Merca - od 2017 do 2019), a z drugiej motor1,com opublikował testy X w wersji long i są w necie rendery wersji poliftowej. Co ciekawe klasa X nigdy nie była sprzedawana w ojczyźnie pickupów...
-
To spójrz na "zwykłego" Mercedesa X 350d - w serii 258 KM, 550 Nm, 4x4 i 7,9 sekund do 100 km/h. Przy rabatach udzielanych w Mercedesie do wzięcia za mniej niż 200.000 zł czyli za równowartość wszystkomającego Hiluxa Gdy przy najbliższym faceliftingu dostanie środek z aktualnej linii Mercedesa (dwa 10 calowe ekrany, MBUX itd) będzie to moje wymarzone auto. Wiem że ma 5.3 metra długości, ale to tylko 15 cm więcej od BMW 7, Mercedesa S czy Panamery
-
Chyba ma pecha. Od 2011 roku zacząłem kupować nówki z salonu, bo miałem serdecznie dość spędzania czasu w serwisach i wracania z Austrii na lawecie. Uznałem, że taniej mnie będzie kosztować kredyt na nowe auto niż np. wydanie w ciągu roku 11.000 zł na naprawy 7 letniego Opla Signuma, którego miałem w 2010 roku. Przez 8 lat miałem trzy downsizingowe turbobenzyny pochodzące od różnych producentów. Wszystkie miały się niby rozsypać od razu po wyjeździe z salonu. Dziwnym trafem przez 3,5 roku użytkowania Seata i 3,5 roku użytkowania Opla i zrobieniem każdym z nich po 50.000 - 60.000 km ani razu nie byłem w serwisie (poza corocznymi przeglądami)
-
Jest taka opcja jak kupujesz sezonówkę za październikową cenę... Ktoś wie może jak dokupić rozszerzenie na Moltka do wiosennej sprytnej sezonówki. Zalogowałem się w gopassie i nie widzę takiej opcji
-
Pure Powder Tour 2019 - KINO
sese odpowiedział MarioJ → na temat → Freeride / Freeskiing / Heliskiing
Kupione -
edit
-
Samemu sobie wszystko konfigurujesz. Ja wziąłem klasyczne ubezpieczenie na życie bo zrezygnowałem z takowego przy kredycie hipotecznym, a nie chcę obciążać kogokolwiek długami. Fundusz inwestycyjny też jest ale jako opcja - ja nie brałem. Nie wiem czy się coś nie zmieniło, bo umowę podpisywałem jakieś 4 lata temu.
-
Nie tylko. Są też indywidualne polisy dotyczące pokrycia kosztów leczenia. Ja np. mam Allianz Plan Pełnej Ochrony (3 pakiety w tym Allianz Best Doctors) Cały plan ochrony składa się z polisy na życie i 18 pakietów, które można dowolnie konfigurować w zależności od potrzeb. Tanio nie jest - około 400 zł miesięcznie, ale mam prawo do odszkodowania w następujących przypadkach: - w razie konieczności przeprowadzenia jednej z 700 operacji (w tym wszystkie operacje "narciarskie", "rowerowe" i "sportowe"). Odszkodowanie dostaje się niezależnie od tego czy operacja była w PL czy zagranicą, na NFZ czy prywatnie - w przypadku zachorowania na 36 chorób wymienionych w polisie m.in. nowotwory, udary, SM, AIDS, Parkinson, Alzheimer, cukrzyca itd - w przypadku zachorowania na 5 najgroźniejszych z punktu widzenia umieralności schorzeń (nowotwory, choroba wieńcowa, wymiana zastawki, niemal wszystkie zabiegi neurochirurgiczne i wszystkie przeszczepy od żywych dawców) mam prawo do natychmiastowego leczenia w niemal dowolnej placówce na świecie do kwoty 2.000.000 Euro To co wyżej opisałem to tylko 3 pakiety, a jest ich 18 do wyboru. Można ubezpieczyć rehabilitację, całodobową opiekę pielęgniarki, pomoc dla bliskich w razie śmierci, leczenie dziecka, leczenie szpitalne itd
-
Artykuł 5 Kodeksu cywilnego: "Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony" Od kilkudziesięciu lat budzi bardzo wiele wątpliwości interpretacyjnych PS Uzupełniam od razu, że 51 k.w. to artykuł 51 Kodeksu wykroczeń: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny" czyli popularne zakłócenie ciszy (nie tylko nocnej). Tutaj problem jest w pojęciu "wywołać zgorszenie", co również od lat budzi wątpliwości...
-
Zieloną książeczkę ostatni raz miałem w ręce jakieś 10 lat temu. Od tego czasu jestem wierny czerwieni Im dłużej obcuje z czerwoną książeczką i im częściej muszę czytać, słuchać lub pisać o art 51 k.w. to tym częściej dochodzę do wniosku, że można z absolutną pewnością określić co wywołuje zgorszenie, a co nie. I to w sensie uniwersalnym, obiektywnym a nie indywidualnym .
-
Ja bym jednak starał się odróżnić to, czy wygląd danej osoby mnie brzydzi (sprawa subiektywna i ocenna), od tego czy wygląd ten jest odrażający (w tym przypadku chyba można pokusić się o sformułowanie obiektywnych kryteriów "bycia odrażającym", tak jak można moim zdaniem obiektywnie zdefiniować pojęcie rzeczy, osoby lub zachowania która "wywołuje zgorszenie") Co strojów "podtogowych" to pewien znajomy togę założył na: białą koszulkę na ramiączkach i hawajskie bermudy. Na nogach crocsy... O tempora, o mores !
-
Taki mały offtopic w ramach próby poszerzenia światopoglądu Co najmniej dwie z Prokuratorek pracujących w jednej z wrocławskich Prokuratur Rejonowych posiadają wytatuowane niemal całe ręce - od nadgarstków po ramiona. Część tatuaży jednej z Nich jest kolorowa, więc niewątpliwie "rzuca" się w oczy. Prywatnie takie ozdoby nie mieszczą się w moich kanonach piękna, ale nigdy nie podważałbym kompetencji lub wiedzy tych Pań tylko na podstawie tego, że tatuaże mi się nie podobają. Wśród przedstawicielek i przedstawicieli wrocławskiej Palestry jest jeszcze lepiej: - jedna z Adwokatek ma "ćwieki" w uszach, nosie i brwiach - inna Pani Mecenas ma wytatuowane całe ręce - kolejna Adwokatka ma kolczyki w brwiach oraz bardzo widoczne tatuaże na zewnętrznej części dłoni, na szyi i w dolnej części policzka - jeden z Panów Radców Prawnych ma nie tylko kolczyki, ale dwucentymetrowe tunele w obu uszach Znajoma Pani Notariusz ma, o ile się nie mylę, jedenaście kolczyków w jednym uchu. Czy to dodaje tym osobom piękna? - sprawa ocenna Czy posiadanie powyższych ozdób powoduje, że te wygląd tych osób należy uznać za: "kontrowersyjny" - być może; "prowokacyjny" - raczej nie - żadna z tych osób nie dąży do prowokowania ani buntowania kogokolwiek, "odrażający" - nie, nie i jeszcze raz nie. Czy posiadanie powyższych ozdób przeszkadza tym osobom w wykonywaniu niewątpliwie prestiżowych zawodów prawniczych - z pewnością nie. Tezy o "biednej na ciele i duszy dziewczynie" już nawet nie skomentuje.
-
I z całego serca życzę Ci, a przede wszystkim Twojej Córce żeby nigdy nie zawiodła Twoich oczekiwań. Ps. Nie wydaje mi się czy "zostanie LGBT" to kwestia chcenia czy nie chcenia
-
Ludwiczku już czas przyznać się przed forumowiczami, a przede wszystkim przed sobą, że zdrowo przegiąłeś... Jeszcze lepiej będzie jak sobie uświadomisz swój totalny brak tolerancji i swoje zapędy do dyskryminacji innych osób ze względu na wygląd czy orientacje seksualną. Myślałeś, że będzie śmiesznie jak zarzucisz tekst o jadącej pociągiem zakolczykowanej dziewczynie z tęczową torbą. Nie było... Myślałeś, że będzie jeszcze śmieszniej jak napiszesz "Siedziała na przeciwko mnie i zwiała szybko na inne miejsce jak badawczo lustrowałem jej śmieszną torbę" Niestety nadal nikt się nie zaśmiał. Myślałeś, że ubaw po pachy będzie wówczas gdy dodasz: "Już wystarczy że prawie całą gębę śrutem miała podziurawioną - wyglądała jak po postrzale z Mossberga" Wciąż jednak nie słychać było śmiechu. Potem w to brnąłeś i brnąłeś, a bagno Cię coraz głębiej wciągało. I wszyscy już myśleli że utopiłeś się w tym bagnie, ale kilkanaście minut temu znów wypłynąłeś i zaczynasz się usprawiedliwiać. Mam do ciebie jedno ale za to przydługie pytanie: co zrobisz jak za około 15 lat przyjdzie do Ciebie twoja osiemnastoletnia wówczas córka i mimochodem zobaczysz, że ma ona na twarzy jeszcze więcej kolczyków niż to dziewczę z pociągu? A może dojrzysz jeszcze jakiś mały tatuaż? A jeśli do tego ukochana córka powie Ci w sekrecie, że zakochała się w czarnoskórej koleżance i że razem z nią wyjeżdża do Tybetu, bo coś czuje w kościach że tak naprawdę jest Buddystką? Co zrobisz: a ) zabijesz córkę b ) zabijesz siebie c ) będziesz starał się zamknąć córkę w szpitalu psychiatrycznym bo przecież "homoseksualizm to choroba" d ) uznasz, że nie masz córki i nigdy nie miałeś e ) będziesz nadal "badawczo lustrować" tęczową torbę córki i przyglądać się jej kolczykom w "języku, brwiach, uszach i nie wiadomo gdzie jeszcze" Wszystkim osobom czującym wstręt do LGBT polecam zadać sobie pytanie: co zrobiłbym gdyby ktoś z moich bliskich zaraził się tym paskudztwem. tak a propos: https://demotywatory...za-takie-kartki
-
Mając w głowie tegoroczny pobyt w Dachstein West, z ciekawości zajrzałem na reklamowaną wyżej stronę do zakładki traktującej o "kurorcie" St. Martin Opis brzmi nader kusząco: "Ciesz się przestronnymi stokami i kolejkami linowymi o dużej pojemności w ośrodku narciarskim St. Martin (Dachstein West / Lammertal, Austria) którego sława wykracza daleko poza granice tego kraju" (https://www.vlna.pl/...-west-lammertal) W rzeczywistości te koleje linowe o dużej pojemności okazują się być 4 (słownie: czterema) orczykami, z których najdłuższy ma 400 metrów (https://www.skiresor...ge/liftebahnen/) Hmmm... Skoro sława takiego St. Martin wykracza daleko poza granicę Austrii to taki Dzikowiec musi cieszyć się renomą wręcz międzygalaktyczną
-
I tu się mylisz... Konstytucja jest dla mnie jedną z największych świętości... Prawa i wolności obywatelskie również... Jesteśmy po tej samej stronie barykady. Różnica w tym, że moim zdaniem cel nie zawsze uświęca środki. Walka z dyskryminacją, patologią czy chamstwem nie musi się odbywać w sposób ordynarny i wulgarny... Odpowiadając w tym samym tonie i stylu co agresor zniżamy się do jego poziomu. Użycie sformułowań typu "Śmieć zawsze będzie śmieciem " w odpowiedzi na "A to gej oszust jeden" wcale nie załatwia problemu. Agresja rodzi agresje. Nienawiść rodzi nienawiść.
-
Raczej tak, bo drugie i trzecie zdjęcie w galerii hotelu Astra na booking.com jest okraszone wielkim napisem: Lanovki zdarma
-
Po wybraniu kurortu wyświetlały mi się tylko normalne ceny (bez dopłat punktami), ale po kliknięciu na "centrum zniżek" na gopass.cz w końcu dostałem to o czym pisał Kordian Tak przy okazji: śpiąc w wybranych hotelach w Spindlu ma się teraz karnet na 2 krzesełka (Plan i Medvedin) za darmo dla wszystkich nocujących: http://www.skiareal....ytovani-zdarma/ Może komuś się przyda
-
Dzięki wielkie. Do dodanej przez Ciebie strony z rabatami dotarłem. Niestety są tam tylko Słowackie oferty. Myślałem, że gdzieś są zakamuflowane jakieś zniżki lub rabaty do Spindla. Pozdrawiam PS Teraz zobaczyłem 2 posta. Ja wejść w te Spindlowskie oferty?
-
Sorki za zawracanie tyłka w środku lata, ale wole się zapytać mądrzejszych niż samemu szukać informacji na dosyć mało przejrzystej stronie gopass. Kupiłem dwie sprytne sezonówki i mam na koncie 458 pkt. Pytania: 1) kiedy dostanę pocztą kartę GOPASS? 2) czy przyznane mi punkty mogę jakoś wykorzystać latem w Spindlu i czy mogę to zrobić nie mając fizycznie karty? Z góry dzięki
-
Sezonówka za 333 Euro - Dachstein West i okolice
sese odpowiedział sese → na temat → Wyjazdy zagraniczne
Do napisania tego posta zbierałem się od kwietnia... Sezon okazał się być wyjątkowo skąpy - wstyd się przyznać ale z różnych powodów skończyło się na zaledwie 11 dniach na nartach, z tego 9 dni zaliczyłem podczas dwóch wyjazdów do Dachstein West. Są jednak rzeczy ważne i ważniejsze i czasami nawet narty trzeba było poświęcić. Nie żałuję takiego obrotu sprawy bowiem pierwszy - styczniowy wyjazd do Russbach doprowadził w efekcie do bardzo dobrych zmian w moim życiu. Co do drugiego wyjazdu mam dwa spostrzeżenia. Pierwsze bardzo negatywne - jakiś austriacki wielbiciel cudzej własności, poruszający się najnowszym modelem Skody Superb (czarne kombi, wersja L&K) przywłaszczył sobie moje piękne karbonowe kije Komperdell Pure Carbon. Nie ma mowy o pomyłce - kije stały oparte o budynek gondoli w Ramsau i były rączkami spięte ze zwykłymi - aluminiowymi kijkami mojej współtowarzyszki. Po powrocie z WC nie było już ani Skody, ani moich kijków, a druga para naszych kijów była odrzucona o parę metrów do rowu znajdującego się około 1 metr od miejsca w którym jeszcze 2 minuty wcześniej był bagażnik Skody. Jak widać, wbrew stereotypom, w Austrii nie tylko Polacy kradną, Co ciekawe kierowca Skody nie wyglądał na biednego i na dodatek był z dziećmi i żoną/partnerką. W pobliskim sklepie usłyszałem dobrą radę - pod żadnym pozorem nie zostawiać niczego bez opieki na parkingu. Karbonowe kije są ponoć bardzo samoprzylepne bo nie rzucają się w oczy jak druga para nart i nikt nie zwraca uwagi na to ile par kijów ładuje się do samochodu. Teraz czas na pozytywy, a raczej pozytyw. Jeden pozytyw. Jedno słowo: WERFENWENG Ośrodek cudo. Zaledwie 50 km od Salzburga, niby niski jak na Austrię bo szczyt jest na 1834 mnpm ale z drugiej strony ponad 900 metrów przewyższenia. Szybka gondola i jeszcze szybsza czerwonoczarna trasa nr 1 - 1A. Byłem tam jeden dzień 27 marca, zrobiłem 9 albo 10 zjazdów (skiline zapisał tylko połowę bo od południa wpuszczali poza bramką) W całym ośrodku naliczyłem tylko 20 narciarzy. Ten dzień wynagrodził mi cały mizerny sezon. Trasa nr 1 mi się tak spodobała, że kiedyś na pewno dla niej przyjadę na 3-4 dniówkę tylko na Werfenweng. To taka A1 z Ainecka, ale szybsza, szersza i stromsza. Dla tej trasy kupię sobie GS... Polecam PS na Werfenwengu są jeszcze 2 orczyki i 2 krzesła, ale nie warto nawet na nie spoglądać. PS2. z racji kradzieży moich kijów musiałem na Werfenwengu skorzystać z wypożyczalni. W wypożyczalni mieli tylko jeden model kijów... Komperdell Pure Carbon ( przypadek? nie sądze ) Wypożyczyli mi je za darmo, a przy zwrocie pytam czy by ich nie sprzedali i opowiadam o kradzieży z Dachsteinu... Pytają ile mogę za nie dać i wspominają o cenie katalogowej 130 Euro... Ja mówię że właśnie wracam już do Polski i zostało mi zaledwie 11,80 Euro w gotówce. Odpowiedź: DEAL Tak więc, jak w przyszłym sezonie zobaczycie mnie z kijkami oblepionymi logiem SPORT 2000 to nie patrzcie na mnie jak na złodzieja. Ja nie ukradłem. Ja kupiłem -
Co sądzicie o Saalbach ? Warto tam się wybrać ?
sese odpowiedział Arek1982 → na temat → Wyjazdy zagraniczne
Nie wiem jak było w tym sezonie (2018), ale dwa (2016) i trzy sezony temu (2015) rozpoczynałem jazdę właśnie w Saalbach i mimo że był to początek grudnia, działały wszystkie trasy aż do samego dołu. Trzeba przyznać że w S-H bardzo dbają o przygotowanie podłoża (trawa dosłownie jak na polu golfowym, brak kamieni, brak skał) i wystarcza im 15 cm śniegu żeby otworzyć dany stok. Dodatkowo właśnie w Saalbach byłem świadkiem tego o czym pisał wyżej Wujot - gdby było za ciepło na armatki to produkowali śnieg w namiocie na parkingu i rozwozili go ciężarówkami na stok. Moim zdaniem staną na głowie żeby cały ośrodek działał na święta. -
Ja ciągle bije się z myślami czy kupować Magic Pass'a po obecnej stawce. Niby dobrze, niby tanio, ale jak przypomnę sobie 16 godzinne dojazdy do Saas - Fee i ceny na szwajcarskich stokach to trochę mi się odechciewa. Alternatywa dla Helwetów jest taka: - grudzień 2019 roku - powitanie sezonu w SFL po zwykle małych pieniądzach - w granicach 100 E (nie było mnie tam już chyba 5-6 lat) - kwiecień - maj 2020 roku - zakończenie sezonu w Ischgl za 150 E - pomiędzy grudniem a kwietniem sprytna sezonówka na Szpindl, Szczyrk, Chopok i Łomnice za 229 E. Na Łomnicy byłem ostatni raz jakieś 25 lat temu w Szczyrku jakieś 22 lata temu. Chętnie zobaczę co się pozmieniało i czy na lepsze Chopok będę miał szansę odwiedzić pierwszy raz w życiu.
-
Południe wybiło cena skoczyła do 429 franiów
-
Promocyjna cena za Magic Pass (399 franków) jest ważna tylko do jutra (w sumie do dzisiaj) do 12:00 Ktoś się zdecydował?
