Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.03.2024 w Odpowiedzi

  1. Dzięki, dzięki i jeszcze raz dziękuję....ja wiem że wielu z Was ma wiele narciarskich (alpejskich) wielkich doznań ale może właśnie taka "dupówa" zostawia duże "narciarskie" piętno w pamięci. Spotkaliśmy się "forumowo" ale także rodzinnie, spędziliśmy fajny czas na rozmowach i analizach. Wyjazd był bardziej apres niż ski ale może właśnie to "apres" jest ważniejsze. Co mnie bardzo cieszy - bardzo wysoki poziom wyszkolenia narciarskiego - @Chertan to co wadzi w technikach ciętych (znalazłem film) jest zaletą w technice klasycznej - piękna jazda w stylu francuskim, @Lexi oj brachu gdzie jest stary @Lexi i co z nim zrobiłeś, Rybelek - jak włącza "impet" no to sory @Mitek ale jesteś "hamulcowy". Ten zlot to bardziej przygoda a nie połykanie kilometrów, były narty, wędrówki, rowerki i spacery i było to co chyba jest najważniejsze INTEGRACJA. Dziękuję i to bardzo wszystkim którzy byli ale także tym którzy wspierali nas w tym wydarzeniu i mam głęboką nadzieję spotykać się częściej w tej czy innej lokalizacji. PS @Agat W imieniu wszystkich uczestników zlotu bardzo dziękuję za gościnę a dodatkowo Kamilowi za cierpliwość przy barowych rozmowach.
    9 punktów
  2. Na pociechę dołoze moje narciarskie, by nie trzeba było mnie szukać...
    6 punktów
  3. Nie ma mnie na fotkach.... ale jeśli rozpoznales mnie z avatara... to hmmm... muszę się nad sobą zastanowić... 😉
    6 punktów
  4. Trudno właściwie powiedzieć jak jeździ Damian....na Pilsku jakoś koło mnie przejechał i sobie wtedy przypomniałem mecz Janowicza z Melzerem w Wimbledonie.. Janowicz zaserwował asa a Melzer kompletnie nie zauważył serwisu...
    4 punkty
  5. Ale na filmie jesteś nie do pobicia, nawet Mitek wymiękł. pozdro
    4 punkty
  6. Jeszcze podczas trwania poprzedniego obozu u konesera skrętu krótkiego, znanego wszystkim instruktora Tadeusza Skowrońskiego @Tadeozacząłem odczuwać pewien niedosyt pomieszany ze stłumionym niepewnością ukontentowaniem z własnych umiejętnościami. Narciarskie rozdwojenie jaźni wpędzające cały czas w ten sam dylemat. Wziąć się w końcu do pracy i klepać w tą klawiaturę, czy może jednak wziąć się za własne nartowanie? Moja szklanka jest w połowie pusta a skręt cięty NW ledwo majaczy gdzieś tam na horyzoncie, o śmigu nawet nie mówię. Myślę, myślę i nic mi z tego nie wychodzi. W pewnym momencie już nie myślę o tej Sappadzie, gdyż myślę za dużo i to myślenie nie pozwala mi myśleć o niczym innym. Jak widzicie to skomplikowane.... Bardzo.... No dobra. W końcu nałóg wziął górę nad zdrowym rozsądkiem 😍 Nie bez wpływu był tutaj @Adam ..DUCHi jego SL9. Dzięki Adamowi (i jego nartom) w końcu zrozumiałem, że skręt cięty to nie jest lądowanie na księżycu. Przy okazji zastanawiałem się ile czasu zmarnowałem nie zmieniając moich nart na coś cokolwiek jeżdzącego. No to teraz normalnie Sappada będzie moja. Może i nie udało się dorwać SL9 ale za to ostały się komuś jeszcze starsze Beta SL9.12 Pierwszą reakcją mojego pewnego kolegi było pytanie, czy muzeum techniki w Innsbrucku nie robiło wyprzedaży ekspozycji 😊 W międzyczasie, w Polsce sezon zakończył się już w lutym 😞 . Chodź niestety termin wyjazdu pokrywał się ze Zjazdem Twardzieli we Zwardoniu, tak przynajmniej byłem uspokojony, że w zasadzie nic narciarsko nie tracę. Na miejscu w Sappadzie normalnie bajka 🤩😍 Skoro to tutaj zima się wyprowadziła, tak teraz kolej na mnie. Jeszcze tydzień przed rozpoczęciem naszego wyjazdu w Dolomity nadeszła strefa silnych opadów śniegu i ochłodzenia poniżej zera stopni 🙂 Wprawdzie teraz jest lekki plus (a w momencie gdy to piszę, pewnie jeszcze pada deszcz) ale przynajmniej mamy bardzo solidną podstawę i dużo śniegu na trasach i poza nimi. Ekscytacja sięgła zenitu, gdy w końcu mogłem objeździć moje stare-nowe-kolejne Atomic Beta SL9.12 Rezultat testów mógł być tylko jeden. O matko, jakie to wspaniałe. O jeju jak to zajebiście skręca. O jprdl jak to wchodzi na krawędź. Po raz kolejny zacząłem się zastanawiać dlaczego nie zmieniłem nart wcześniej 🙂 Ile to można mieć radości za jakieś tam 300pln na OLX i 140pln za serwis u Szafrańskich 🙂 Z Tadeuszem nie ma jednak tak łatwo. Żodyn tam skręt cięty i inne tego typu fanaberię. Oranie pół-pługów, javelin turn i skrętu krótkiego do skutku. Jedynym warunkiem wyjścia z tej pętli while(); jest poprawna technika narciarska i nie ma tam w środku żadnego innego break; Jest za to mnóstwo continue; tu i ówdzie. Wspominałem o tym w poście ze stycznia i napiszę to tym razem bez żadnej wysublimowanej stylistyki. Szkolenie u Tadeusza Skowrońskiego opiera się na wykonywaniu bardzo dużej ilości różnych ćwiczeń. Oczywiście, w dalszym toku nauki więcej jest sekcji "follow the leader", czyli jazdą gęsiego za Tadeuszem. Podstawą są jednak zawsze ćwiczenia, które czasami bywają naprawdę fizycznie meczące. Tym razem mam duże szczęście, bo przez większość czasu jestem z Tadeuszem sam. Po 2 do 3 godzinach treningu sam na sam z instruktorem człowiek jest dosłownie padnięty. Żeby jednak oprócz zakwasów mieć jeszcze cukierka, postanowiłem wyjść dzisiaj na wyciąg wyjątkowo wcześnie. W nocy był mróz, niebo bezchmurne, czyli jest szansa na twardą trasę. No cóż, chyba się domyślacie do czego dąże. Na chwilę obecną moje rekordy wyglądają następująco: Maksymalna prędkość chwilowa: 87 km/h Maksymalna prędkośc średnia: 44km/h na odcinku 2.43 km I tak. Oczywiście zgadzam się, że jazda z prędkościami pod 90km/h może być już nieco niebezpieczna. Przyznaje się otwarcie, że przy tej prędkości było to już nieco na granicy mojego panowania nad kierunkiem jazdy, zdolnością i siłą do wykonywania manewrów itp. Jechałem jednak na pustej trasie, na której nie było nikogo innego. W sytuacji bum nie zderzył bym się z nikim i nikomu nie zrobił krzywdy. Fakt, że problemem było by, kto miałby wezwać pomoc, lecz po prostu chciałem sprawdzić siebie i narty. Przynajmniej było fajnie 🤩 Ogólnie jeżdze raczej nie szybciej niż 70km/h i obecnie staram się utrzymywać jak najlepszą średnią a nie gonić na zabój. Przy takiej prędkości jest całkiem fajnie, ja panuje nad wszystkim i jestem w stanie się awaryjnie zatrzymać. Pogoda jest tutaj nieco gorsza niż w styczniu. Dużo cieplej, często pochmurnie. Pierwszego dnia gęsta mgła znacznie ograniczająca widoczność i utrudniająca jazdę. Dzisiaj rano, jak wspomniałem piękne słońce i bezchmurne niebo. Po godzinie 12 wzrost zachmurzenia do 4/8 oktana a następnie do pełnych 8/8. Przelotny opad lodowej kaszy a potem deszczu. Jutro, niestety tragedia 😞 Rano ulewny deszcz, który ma zanikać dopiero około południa 😞 Wracamy dopiero w sobotę ale już mogę stwierdzić, że ten sezon to dla mnie przełom niemalże kopernikański. Moja technika z końca listopada a obecnie, to przepaść tak wielka, że w zasadzie nie znajdująca metryki do jakiegokolwiek porównania. Plany szkoleniowe na przyszły sezon są nie mniej ambitne i oczywiście Tadeusz jest ich elementem. Poniżej trochę zdjęć z dzisiaj i wczoraj. Jest też film nagrany przez @Tadeoz moich ćwiczeń skrętu długiego /// ///// ////// ///// ////// ////// ////// ////// ///// //////
    3 punkty
  7. Wiosna zbliża się wielkimi krokami. To co jeszcze tydzień temu było pokryte półmetrową warstwą śniegu wygląda obecnie tak jak na dwóch pierwszych zdjęciach. Hitem sezonu pozostaje bez wątpienia Nauders. Wolne od zadęcia SFL oraz ischglowej dyskoteki oferuje genialnie przygotowane trasy a przy okazji bardzo malownicze widoki.
    3 punkty
  8. Jestem uzależniony od siły która mnie wciska w skręcie a jak się wiozę powoli co czasami się zdarza 🤪 brakuje mi tego. Nawet na rozjechanych trasach są dwie zasady wolniutko gdzie się umęczysz lub szybko gdzie to przetniesz a że jestem leniwy 😜
    3 punkty
  9. No dobra.. ale j.w. MIGa nie ma na ŻADNYM zdjęciu.. 🙂
    3 punkty
  10. To lecimy dalej ….czerwony kombinezon nie trudny do odgadnięcia,Marek-Lexi i Adama poznałem osobiście,Mitek gogle+brak kasku, więc zostało dwóch … MiG miłośnik mazurskich jezior,gdzieś kiedyś czytałem o dorosłych dzieciach a że moja żonka z Mazur i połowa panów z jej strony to marynarze,więc nie trudno zapamiętać szwagier pływa takimi łódkami a wujki już poważnymi jednostkami … ..został Mikoski i pani w środeczku ale tu szybko rozwiązał sprawę Lexi kolejnym zdjęciem a fota przy stole tylko potwierdziła chociaż brakuje ciągle jednej osoby 🤔
    3 punkty
  11. Mitek śnieg Ci przeszkadzał bo jeździłeś na za dobrych nartach 😜 ja na moich zepsutych szerokich laczkach nie zakopałem się ani razu 😁
    3 punkty
  12. Nie no, mistrzem pierdyliona skrętów był Adaś i Mitek
    2 punkty
  13. Piotruś, jak montowałem film - to Ciebie musiałem przyśpieszyć 🙂, tylko 10%. Damian zrobił 4 skręty, a Ty 44 na tym samym odcinku. Tyle czasu antenowego Ci nie przysługuje. pozdro
    2 punkty
  14. Stoi w szeregu u góry 🤣 bo ten na dole młodzieńczo się trzyma gdyż to rocznik mojego brata 🤪 chyba ,że źle trafione 🤷‍♂️w co wątpię bo kolejne zdjecie przy stole potwierdza moje przypuszczenia 😉
    2 punkty
  15. Cześć A gdzie ten filmik? Czy przypadkiem przyspieszając jazdę Piotra nie odzierasz go z tej elegancji, którą się zachwycaliśmy? Pozdro
    1 punkt
  16. ja to ino mam nadzieję, że techniki cięte też odpowiednio wyewolułowały od tamtego filmu, który widziałeś. A na pewno ewoluują stale. Dzięki za info, a raczej merci.
    1 punkt
  17. Czyli klops z mojej układanki ? 🤦‍♂️ cóż 🤷‍♂️czyli to Kaem nie MiG aaaaaaa w ten klimat 🫣👌
    1 punkt
  18. MIGa nie ma na ŻADNYM zdjęciu.. Którego słowa w powyższym tekście Pawełek nie "rozumi" ?.. 😂
    1 punkt
  19. Ty już sobie nie cukruj bo 5 z przodu 😜
    1 punkt
  20. Cześć Gogle goglami a kask gdzie ?! pozdro
    1 punkt
  21. wracając do peca, to parking przy polskiej ścianie, potem modry dul... jak zawsze... studicni hora... poniżej https://www.skionline.pl/forum/topic/41926-w-góry-na-skitury-20232024/?do=findComment&comment=400697
    1 punkt
  22. Takie właśnie 😍 Tyle że dwa i pół klocka to ja mogę dać za szkolenie a nie za narty. Na SL się dość dobrze czuję bo one nie potrzebują tak wielkiej prędkości do pracy. Więc jak już, to po taniości … na razie przynajmniej.
    1 punkt
  23. 1 punkt
  24. Po pożarze odpowiedział na maile z adresu [email protected] - jak w info 'startowym' na str głównej.
    1 punkt
  25. Wiesz, coś w tym jest. Przed ostatnim już podjazdem chyba usłyszałem "no chyba go pojebało".
    1 punkt
  26. Tam od razu mówi.... Może klnie na czym świat stoi po prostu.
    1 punkt
  27. Hej, dzięki wielkie za super wyjazd. Jak tak pomyślę, to czas spędzony przy piwie i innych trunkach znacznie przekraczał czas na nartach, ale w sumie nie po to się na narty jedzie. Nawet nie przypuszczałem, że na Pilsku się będę tak dobrze bawić, fakt, że śnieg aż tak potrzebny niekiedy nie był. I wiecie, w tej ekipie to szczerze się ściskało i było wyściskanym. Co do lata, to podejmuję się zaplanować trasy rowerowe, skoro młody dał radę na elektryku bez baterii, to wszyscy dadzą radę szybciej lub wolniej. Choć faktem jest, że są to góry, więc lekko się nie da. Wariantów na pewno jest sporo na różne nogi. Natomiast z Damianem się mocno zastanawiliśmy, do kogo młody mówi jadąc na rowerze, jak nikogo wokół nie ma. Jakiś niewidzialny towarzysz?
    1 punkt
  28. Pionowego Ci nie wysyłałem żebyś nie jęczał😛…
    1 punkt
  29. Cóż... kiedyś myślałem, że są jakieś granice glupoty... ale to było dawno.
    1 punkt
  30. 1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...