Cześć
Większość standardowych rowerów ma nośność 120kg, niezależnie od wagi sprzętu. Ta z kolei ma znaczenie, czy też zaczyna mieć znaczenie przy długich przelotach albo przy tempie wyścigowym - ale wtedy ma znacznie wszystko.
Co do śrubowania własnych możliwości zaś to oczywiście wspomniane przez Gabrika parametry i ich pomiar maja znaczenie jeżeli ma być to TRENING - czyli rozpisane na cykle długofalowe działanie dostosowane do jednostki itd.
Zauważyłem, że jeżeli chodzi o amatorów to kluczowy jest jeden element - konsekwencja. Reszta nie ma znaczenia. Znam sporo osób powiedzmy jeżdżących, czy też mieniących się rowerzystami i niestety im większa gadżetologia, tym gorsze wyniki. Radek Gołębiewski - niekwestionowany król ultramaratonów terenowych na pytanie jak trenuje odpowiadał:
"Do pracy mam 28 km, jeżdżę codziennie" - i koniec.
Ja dwa lata temu zmieniłem pracę i teraz mam dokładnie 28km, niestety nie jeżdżę codziennie i w tym cały szkopuł, jestem po prostu nędzny i dlatego moge przytrzymać średnią 25km/h pod wiatr 5 przez 30, może 40 km na w miarę dobrej nawierzchni a On przez 500-600km w terenie mocno mieszanym
Pozdro
PS, Paweł zobacz w jakim kolorze Radek miał rower... 🙂
Z tego co kojarzę Radek miał jeden rower i robił/robi - takie rzeczy:
https://www.polityka.pl/podkasty/rowerowy/2338203,1,radzilla-czyli-jak-sie-hartuja-50-latki-oto-polak-ktory-ukonczyl-morderczy-ultrawyscig.read