Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Całkiem ładnie gdyby decydenci jeszcze takie rozwiązanie wprowadzili przy pracach remontowych nawierzchni przez dodanie farby po obu stronach oczywiście poprawiając fragment chodnika z prawej strony bo to kpina i było by zajebiście 😏
-
I kanapa na Julianach, ta akurat by się przydała, odciążyłaby kanapy z Solistka. Szkoda, bo jest tam kilka wariantów niewykorzystanych z braku naśnieżania. Przez ostatnie 10 lat dziewiątkami jeździłem chyba tylko jeden sezon wspólnie z @moruniek
-
Podobno łysy będzie finał gwizdał 😤jeszcze chwila i się okaże jak to sobie wydrukowali 😂
- Dzisiaj
-
W Mikołowie 😜 dzielnica zwana Abisynia baraki socjalne jako dziecko strach było tam iść dzisiaj jest ok.
-
Zgadniecie gdzie to? AI podpowiada, ale dużo tych podpowiedzi.
-
dziś prawdziwych Rybelków już nie ma
-
Cześć Oczywiście robię sobie jaja bo TMR nie ma żadnego interesu żeby te trasy przygotować bo obecna klientela w 95% tam nie zjedzie Pozdro
-
Cześć A nie wiem czy wiesz ale Rybelek będąc pierwszy dzień w życiu na nartach zjechał właśnie Golgotą. To był chyba jej trzeci albo czwarty zjazd w życiu, więc jeździć tam może każdy. Pozdro
-
Tak samo jak zapowiadana wiele lat temu szersza Golgota o ślad orczyka i dzielący ja lasek. Zresztą kto by tam jeździł 🤪
-
Zgadza się. Wygląda na to, że tak szumnie zapowiadana kanapa w śladzie tych orczyków oraz trasa rodzinna przecinająca Bieńkule nie powstaną.
-
Jestem ciekaw jakie wytyczne od łysego dostali drukarze na ostatnie mecze 🤔
-
a jest teraz w Polsce śnieg ?
-
Tak w śladzie bieńkulowych, jak mi się wydaje.
-
Czy to jest w śladzie orczyka zrobione?
-
Uuu to koniecznie musisz się dopocząć . Wbijacie na Poznań? Się zorganizujemy jakoś
-
no my zastanawialiśmy się czy gdzieś nie lecieć, ale w tym roku raczej w Polskę :) Szczególnie, ze w góry mamy blisko (jakies 2h autem tak więc nie ma dramatu).
-
Ja wiosłowałem w sobotę na Męskim Graniu.... https://www.facebook.com/share/v/1BtwdWZR8L/
-
Wzięli do detalingu... pozdro
-
Może defekt 🙂 ? pozdro
-
Ja nie jestem raczej odpowiednią osobą żeby coś doradzić w tym temacie ale... Patrząc z mojej perspektywy to bezpiecznie jest jak się siedzi w domu - teoretycznie 😉 Dwa dni aktywnie i były niebezpieczne sytuacje np: - ja i kolega na rowerach złapaliśmy pobocza bo podczas jazdy się obejrzeliśmy do tyłu i ledwo się uratowaliśmy . U mnie by był krawężnik a u niego łąka i mocny spadek w dół - mnie BMW X5 mocno nastraszyło gdy jechałem chodnikiem po lewej stronie po wyznaczonym pasie . Kierowca się chyba zagapił na lekkim łuku i przytarł kołem o krawężnik, jeśli by go nie było to by mnie wziął na maskę. - w pontonie syn kolegi(10 lat) nie wsadził jednej stopy w pasek na dnie pontonu . Bujnęło go do tyłu i mocno się wystraszył. Dwa lata temu podobna sytuacja z siostrą. Wystające kamienie na Dunajcu z tego co zauważyłem nie są ostre. A ciężko uniknąć sytuacji żeby o nie nie przytrzeć. Ba, jak nie osiądziesz gdzieś na mieliźnie to będzie sukces🙂 Najlepiej namierzyć flisaków i płynąć za nimi. Pozdro
-
Cześć No ja po prostu nie pływałem na jednostkach dmuchanych poza dużymi pontonami raftingowymi ze sztywnym dnem więc wolę się nie wypowiadać. Generalnie jak masz solidne buty kask i kamizelkę to nie ma się czego bać przy normalnej wodzie bo tam nie ma progów. Wystarczy się trzymać w nurcie i dobrze bawić. Nie wiem jak w dmuchańcu nie wypaść jak nie ma siatki (pisał o tym Adrian). Wiesz, widziałem dmuchańce na przełomowych odcinkach Drawy a nawet Welu więc Dunajec wydaje się przy tym spoko bo nie ma drewna. Wszystko zależy od wody. Jak woda jest normalna to jest w miarę płytko to z głęboczka Cię wysra w moment i problemem jest utrzymanie się w nurcie żeby nie zawisnąć ale przy większej wodzie wszędzie może być bardzo niebezpiecznie a delikatny błąd kończy się wydobywaniem zwłok z odwoju. Pozdro
- Wczoraj
-
Tak wiem półśrodki itd. 😄 Ale te ich pontony też są dmuchane. No i czego bym się bał, to przecięcie, rozerwanie na kamienicach, korzeniach etc.
-
Cześć Całkiem bezpieczny, jak się umie pływać. Co do jednostek dmuchanych to się nie wypowiadam. Pozdro
-
Tomku, wpisz Port Pieniny. Korzystaliśmy z ich usług już drugi raz . W 24r pięć dorosłych osób, dzisiaj 4 dorosłe, 2 dzieci. My wzięliśmy od nich rowery w Szczawnicy i ruszyliśmy trasą rowerową wzdłuż Dunajca. Kończysz w Niedzicy przy restauracji Dwór Niedzica. I stamtąd spływasz pontonem z powrotem do Szczawnicy. Czy jest to bezpieczne? To jest tak, dają Ci wiosła i kapoki, wsiadasz na ponton i do przodu 🙂 Najgorsza sytuacja jest gdy zawiesisz się pontonem na płyciźnie na kamieniach, ciężko się czasami wypiąć. Trzeba pamiętać żeby stopy mieć włożone w paski zamocowane do spodu pontona. I to chyba najważniejsza kwestia jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Wiesz , my amatorzy. Jeśli siedzisz na "burcie" dupą i Cię machnie do tyłu to nogami się trzymasz. Nie umiem Ci jednoznacznie napisać czy coś jest 100% bezpieczne ale po drodze widzieliśmy ludzi którzy spływali swoimi pontonami i to z dzieciakami. A dzisiaj chyba najniebezpieczniejszą była pogoda bo z butów wodę wylewaliśmy. Pozdro
-
Adrian płynęliście na własną rękę, czy jakis zorganizowany rafting? My wiosłowaliśmy, ale po Jeziorze Żywieckim. Jestem absolutnie zakochany w Pieninach. Przeszliśmy je wzdłuż i wszerz , przejechaliśmy trasy rowerowe, ale czy spływ własnym kajakiem dmuchanym, lub pontonem jest bezpieczny? Ma ktoś doswiadczenie ze spływu Dunajcem nie licząc nudziarzy i bajkopisarzy flisaków ?
