Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Hej. Obejrzałem zjazd z samej góry i tym bardziej przestałem się napalać..🙂 Nie wiem czy lęk wysokości by mi pozwolił na zjazd. Mi z reguły on znika jak zakładam narty, Żanecie się pojawia. Nie wiem czym to się ma... A już samo zastanawianie się - zjechać czy nie? - jest najgorsze. Tylko druga połowa zaczyna się w lutym czyli okres ferii... A ten rejon chyba jest lubiany przez Polaków 🙂 Pozdro
-
Cześć Tak masz rację. w górach znajomość topografii i orientacja w terenie to sprawa podstawowa. Centra narciarskie jednak bardziej kojarzą się z formą zorganizowanego parku zabudowanego knajpami i infrastrukturą przeróżnego typu. Wszystkie są w sumie do siebie podobne i we wszystkich realizujesz się w podobny sposób jak w parku po alejkach. Pozdro
-
Cześć Byłem tam chyba kilkanaście razy w terminach od listopada do maja i Presena zawsze jeździła ale może warunki ogólne na lodowcu się zmieniły. Początek sezonu to rzeczywiście loteria dlatego też znacznie lepiej zostawić sobie zapasy wolnego czasu na drugą połowę sezonu niż napinać się w ciemno na początek. Większość doświadczonych narciarzy tak robi i to słuszna koncepcja jest. Pozdro
-
Zdolna bestia 👍
- Dzisiaj
-
Miała instruktora na Czarnej Górze, parę godzin lekcji.
-
Cześć Verdu to mistrz i jeździ niezwykle efektownie zawsze z solidnymi kątami. Jeden z moich ulubionych zawodników. Pozdro
-
Tak wracając do świetnej jazdy 😉 https://www.instagram.com/reel/DcB6-KjNhkC/?igsh=a2I1c25lb2hqYnF0&igsi=a2I1c25lb2hqYnF0
- Wczoraj
-
To nie kwestia pompki, ale dętki.
-
no właśnie o ten filmik mi chodziło, była w szkółce czy sam szkoliłeś ?
-
Prawie każda nowa mała pompka ma dwa otwory na oba standardy, po co wymyślać świat na nowo 🤔
-
Jak ktoś przekracza prędkość, to powinien ponieść konsekwencje. Mi chodzi o to, żeby każdy pomiar prędkości był uczciwy oraz realny. Niestety w polskich realiach pomiary prędkości z nieoznakowanego to jest bardziej farsa niż rzetelny pomiar. Piszesz o pomiarze na 100m. W krajach EU dystans pomiaru to minimum kilkaset metrów, zdarza się kilometr i więcej. Robi się to po to, żeby pomiar był rzetelny i bardziej dokładny. Dodatkowo policja w tych krajach od wyniku odejmuje błąd pomiaru. W naszych realiach niestety wygląda to słabo: - pomiar na 100m - policjanci nie są w stanie zachować idealnie takiego samego dystansu między nieoznakowanym a samochodem mierzonym - od wyniku nie odejmują błędu pomiaru Odnośnie instrukcji do Videorapid 2A, używanego w polskich nieoznakowanych. Tutaj można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy: Videorapid 2A
-
Nie napalaj się za bardzo, w grudniu często Presena nie jest jeszcze przygotowana w 100% np. dwa lata temu te górne odcinki były zamknięte (o dziwo), otwarta tylko czarna trasa w dół (petarda). Warto tam jechać MZ tylko jak będą solidne opady śniegu wcześniej, bo jeśli nie to dużo tras w Tonale i Ponte di Legno ma znacząco gorsze warunki niż w głównym ośrodku Folgarida-Marilleva-Madonna-Pinzolo (sztuczny śnieg, wyślizgane pola, wywiane fragmenty itp.) No i nie wszystko jest otwarte.
-
Tak, moja pomyłka, ograniczenie było na 100km/h. Głupie są propozycje tych redaktorów aby wydłużać odcinek pomiaru. Bo to zwiększa niebezpieczeństwo. Dłuższy odcinek, dłuższa jazda z dużą prędkością. Skoro prawo pozwala na pomiar 100m to tak policjanci robią. Istotą sprawy jest to że kierowca znacząco przekrozył dozwoloną prędkość. A reszta to gównoburza.
-
na presenie teraz są tylko gondolki, na górskich wycieczkach dosyć mylące może być używanie takich pojęć jak "lewo, prawo", Warto jednak przed wyjazdem a także w opisach po używać nazw topograficznych.
-
Na mapie bergfexa właśnie są krzesełka. Presena wygląda zachęcająco. Ogólnie Tonale leży na 1800+/- więc wysoko. W sieci raczej ma opinię "dużej Białki" pewnie za sprawą licznych wyciągów i tras po prawej stronie ale ta lewa strona z Preseną sztos. Zaraz obczaję na filmach 😉 Pozdro
-
To element doskonalenia. Poza tym nie darowałbym sobie nie przejechać takiej trasy w Leogang. Ja też wolę dobre flow traile. Niestety akurat w Leogang większość band ma tarki bo zbyt wiele osób robi na nich mocne dohamowania. Ale już w Saalbach czy Hinterglemm trasy są inne i nie trzeba tyle rąbać. Może później zmontuję taką trasę i wrzucę.
-
Cześć Tak oczywiście masz rację, odwróciłem mapę w głowie. Nie byłem tam sporo czasu i tak naprawdę to wszystko mi się miesza bo tak naprawdę wszędzie - w sensie w każdym ośrodku jest mniej więcej tak samo. Pozdro
-
Jadąc z Folgaridy Presena jest po lewej. To pole z wyciagami jest po prawej, długie trasy wyżej nie są już puste. No i z Tonale jedzie się gondolą do Ponte di Legno, bo najpierw dojedziesz do Tonale.
-
Trochę szkoda poszerzać. 2 mm szerzej. Chyba, że przechodzimy na dętki z wentylem samochodowym. BTW zawracanie głowy z tymi różnymi wentylkami. Rozumiem presta (ten wąski) w szosówkach, może gravelach i crossach, ale w MTB z szerokimi oponami? Na swoje usprawiedliwienie dodam, że z żoną przeważnie jeździłem crossem, gdzie w podsiodłówce trzymam zapasową dętkę z wentylem presta, bo w crossie też takie mam. Z zamianą kół. I b. dobrze, bo bylibyśmy w kłopocie. Żona od kilku dni cierpi na lumbago i chodzenie dla niej jest męką. A na rowerze całkiem, całkiem.
-
tam były krzesła i 2 orczyki, jakieś 10 lat temu wymieniono na gondolki
-
Mitek - super wskazówki - dziękuję 👍 Ale wtopa, nie sprawdziłem znaczenia słowa orograficznie, sorki najmocniej. Czekam na CD! Ale to nie jest napierdalanka tylko armwrestling!😆 Nosz ku... jaki uparty że nawet nie spojrzy 🙃 A ten "set" to mistrzostwo świata nawet dla kowalskiego... PS. Pisz jak Ci pasuje. Chodziło mi tylko o to że nie można oglądać czegoś na siłę. Tak samo jak już jakiś czas temu padł temat o muzyce - dla mnie kto co lubi... W sumie o polityce też ale to wolałbym na razie przemilczeć.... Pozdrowionka
-
Cześć Orograficznie tzn. z biegiem rzeki czyli patrząc a dół doliny. Tak piszę o rejonie Madonny, to się nazywa chyba Groste. Tu niestety jestem nędznym doradcą bo nie pamiętam nazw ani numerków. Opinie staram się wystawiać obiektywne raczej pod kogoś. Powracając do Tonale to jadąc od strony Val di Sole po wjeździe na przełęcz po prawej stronie masz gondolę na Presenę - to jest taki minilodowiec niestety zanikający. To właśnie tam musisz wjechać jak chcesz zjechać najdłuższym zjazdem w rejonie. Gondolą, a później krzesłem albo dwoma, dostajesz się na jakieś 3000m npm. pod skały i stamtąd już tylko w dół. Z ciekawostek to gdyby udać się z tego miejsca w dół tej wewnętrznej doliny z odchyleniem na jej lewe zbocze to jest tam stara trasa - obecnie ten zjazd nie jest utrzymywany ani wytyczony ale jest dość popularny - która prowadzi przez wykuty w skale tunel i daje możliwość zjazdu do Tonale od drugiej strony - świetna sprawa ale raczej dla wprawnych. - To po prawej. Po lewej stronie masz szerokie pola z mnóstwem wyciągów. Warto skorzystać z tych dłuższych wyprowadzających Cię wyżej do takich zawieszonych dolin gdzie są naprawdę fajne i puste trasy. Przy oglądaniu i orientowaniu się w ternie warto korzystać z mapek Bergfexu bo mają chyba najfajniejsze i klarowne wizualizacje ale trzeba uwzględniać, że to są panoramiczne szkice, które nie zachowują żadnej podstawowej stałej tak jak mapa ale dają pojęcie o całości. Tak, że trasa, która na mapce wygląda jako bardzo długa jest krótka i odwrotnie. Oczywiście nie musisz dojeżdżać do samego Tonale - kawałek stromych serpentyn tam jest. Wystarczy dojechać do Ponte di Legno i posłużyć się gondolą. Samo Ponte i Temu nie jest mi dobrze znane, byłem może ze dwa razy, tak żeby zerknąć więc nie wiem jak to teraz wygląda. Trasy w lesie w większości dość strome z tego co pamiętam. Bormio to solidna stacja narciarska - 2000 metrów przewyższenia i wiele możliwości jazdy ale...bardzo specyficzny śnieg. W okolicy masz Isolacia - świetny mały kameralny ośrodek w tygodniu zupełnie pusty, St Catarina - bardzo piękny widokowo ośrodek nastawiony sportowo ale naprawdę wart poświęcenia dnia, no i Livigno (wszystko na tym samym karnecie) o którym nie ma co pisać. Warto będąc w Livigno czy Bormio zrobić wycieczkę do St Moritz ale trzeba trafić na pogodę bo to już za granią główną Alp. Co do napierdalanek to wybacz ale nie rozumiem tego i koniec. Połowa programów sportowych daje jakieś walki i jest to dla mnie bardzo słaby temat przy mnogości innych superciekawych sportów. Wiesz moje dzieci trenowały karate wiele lat ze znaczącymi sukcesami więc sporty walki nie są mi obce ale ich nie lubię i uważam za wątpliwej jakość atrakcję najniższych lotów. Po prostu, takie mam zdanie i tyle. Nic osobistego oczywiście. Wiesz ja piszę dość bezpośrednio tak mam więc jeżeli zbyt bezpośrednio to przepraszam. CDN.
-
Po prostu kamulce, korzenie i cały czas na hamulcu to nie moja bajka. Swego czasu coś tam skakałem na hopach i nawet kilka tricków umiałem, ale to dawne dzieje ;)
-
Janek mógłby się długo uczyć… jedno rzeczowe lecisz… na koniec pozytywne podsumowanie pięknie. Git! A nie jak Janek pohukuje na te biedne wnuczki przy każdym skręcie. Czego się Jaś nie nauczył tego Jan nie umi.
-
Nie szkoli, bo uczennica już przerosła mistrza. Zwykłe nagranie z niebieskiej trasy nr 60:
