Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ok. Trzymaj się serdecznie kolego. Ale... Inteligentni, mądrzy ludzie wiedzą o co chodzi.Ty też wiesz więc nie kontynuujmy, ok? Pozdro
-
A gdzie tu przeinaczenie 🤔?
-
Śmieszni kontestatorzy zawsze będą śmieszni choć chcą być wielkimi.
-
Dobreee😆 Trza było sobie liść z rabarbaru podłożyć albo jakiej innej kapusty😜 To w zimę będziecie często na Zwardoniu urzędować skoro tak blisko🙂 Pozdro
- Dzisiaj
-
Kacper to taki w niebieskiej kurtce, gdzieś tam obok mnie jest. A co?
-
Bardzo nie lubię przeinaczania moich twierdzeń. Nawet dla żartu Wtoldzie. Pozdro
-
Co to za jezioro Janek? Płyciutko 🙂
-
Pozdrowienia z Kaszub
-
cze Wczoraj z Maxem kolejny raz próba znalezienia trasy do Swojskich Klimatów na M. Rachowcu którą jechałem z kumplem. Znowu porażka😀. Tylko 24km i 800m up. Powrót PKP, bo taka ulewa była, że głowa mała. Ale są plusy, w pewnym momencie pojawił się drogowskaz „Do Rachowca”. Więc dzida. Jedziemy, znak o konieczności łańcuchów, sugerował, że będzie stromo i qurwa było. Zabawa się skończyła jak się skończył asfalt. Noż kurteczka, jakby ktoś kliniec wysypał ino go zapomniał zagęścić. Na środku bruzda i z prawej na lewą i niekończący się podjazd. Raz stanęliśmy to było wleczone, bo się ruszyć nie dało. Myślałem że się to nie skończy. Nagle jest górna stacja …. Rachowca, ale Dużego😀. No ale po X latach ponownie z Dużego Rachowca zjechałem, ale na rowerze. Dotarliśmy do Swojskich i zaczął się Armagedon. Jak qurwa zaczęło lać, wiać i błyskać. Zjechaliśmy na pociąg. Wysiadka w Milówka Zabawa😉. A te siodełka z dziurą to porażka, tak woda z opon naparzała, że mi w gardle bulgotało, bo mi zwieracze nie wytrzymały naporu wody😀. Podjazd na Rachowiec to 3km i 550m w górę, jakiś szlak 3 Zbójników, raczej pieszy. W sumie prawie 2h jazdy … na elektrykach. Mało nie padłem. Analogowo - tylko dla Kozaków. pozdro
-
Dziewczyno ja bym się tego nie napił 😂 Ktoś mi jakiś czas temu powiedział, że jakby się człowiek napił teraz takiego mleka prawdziwego od krówki co po łące chodzi i trawkę skubie to laksa gwarantowana - ponoć nasz układ pokarmowy przyzwyczaił się do tego dziadostwa z tych fabryk mlecznych.... Ciekawe ile w tym prawdy🤔 Nawet nie ma jak sprawdzić 🫣 Dobrze, że chociaż jajka mamy swoje. Mleka ja Ci nie piję 🙂 Pozdro
-
Możesz zrobić tak. Klikasz w prawym górnym roku w swoją ikonkę - tam wybierasz załączniki, sortujesz po wielkości, wybierając największy klikasz w post edytujesz go i kasujesz krzyżykiem. W ten sposób skasujesz jakiś załączony film np o dużym rozmiarze, oczywiście ze stratą dla wątku. Metoda toporna ale działa. Encyklopedyści będą rwali włosy z głowy.
-
Sam się dość okrutnie wywalił na fuksie ocalał.
-
A takie bez laktozy też płynie? Bo normalnym mnie wzdyma 😉
-
Pozdrowienia z Polski!!! Z kraju mlekiem płynącym 😎
-
Tak , masz rację . Nie widzę opcji aby ja wyczyścić ze starych zdjęć
-
S.p. gen Mariusz Zaruski nie mógł się mylić
-
Jak zjechaliśmy zatankować na Orlenie i zjeść coś na szybko jeszcze w PL, w Maku Swiniaku (okolice Rybnika), to jadąc na te dwie lokalizacje droga była czysta. Ale już wracając 15 min później ta sama droga Yanosik mówi, że jest kontrola drogowa. 1 w nocy. Elegancko wrzuciłem tempomat i jadę sobie spokojnie. Mówię do żony: zobaczysz, zatrzymają mnie do kontroli. Wykrakalem. Byla kontrola trzeźwości, sprawdzenie uprawnień oraz spisanie licznika z auta. Poszlo sprawnie. Kierowca trzeźwy, dokumenty ok.
-
Bardzo dobry pomysł. W końcu pomiary prędkości będą mieć coś wspólnego z metrologią.
-
To pewnie odcinek w DE.
-
Pewno przekroczyłeś quote
-
Bo to cyt stary betonowy blok
-
A te 177.2 to gdzie jest dopuszczalne? 😀
-
Obok Ciebie to Kacper?
-
No i cyk, już na miejscu
-
Na sztuce się nie znasz ? To znana figura baletowa umierający łabędz
