Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Marek my sie możemy śmiać, ale u mnie w parafii dosłownie 100 metrów od mojego domu był nijaki ksiadz Kazik. Taki równy gość sie wydawał, przenieśli go z parafii w Godowie, gdzie był proboszczem. Nikt nie wiedział dlaczego. Teraz już wiadomo. Gnój siedzi w pierdlu i ma 16 zarzutów za pedofile. Najgorsze było to, że proboszcz musiał wiedzieć o jego zapędach, a dalej dopuszczał go do pracy z dziećmi. Ja tam uważam, że dzieci lepiej trzymać na dystans od nich. Kiedyś szedłem z synem przez Kalwarię w Panewnikach. Niko zobaczył naszą pokaźną bazylikę i mowi: tata nie wiedzialem , ze mamy taki duży zamek w Katowicach 😅 Był wtedy mały, ale w starym zamku krzywdy mu nikt nie zrobi, a w kościele to już różnie bywa. Tutaj link do sprawy Kazika: https://tvn24.pl/katowice/godow-katowice-byly-proboszcz-ma-16-zarzutow-pedofili-ra950322-ls2303276
-
To cały klucz do sukcesu- znaleźć dobrego fachowca bo cała metodyka szkolenie wszędzie z tego co widzę jest taka sama .
-
Mam nadzieję, że zorganizuje, chociaż kilka siwych włosów przybyło przy organizacji... Fachowiec w każdej dziedzinie kosztuje, gorzej jak trafisz na kiepskiego, który też kosztuje. pozdro
-
A masz konto na google? Typu poczta gmail? Bo jak go masz to automatycznie masz na YT. Możesz też wstawiać zdjęcia i filmiki na google photos. Też wystarczy mieć konto na google by automatycznie mieć dostęp do google photos. Wstawiasz tam filmik a link do niego dajesz na SF.
-
Albo by było tak, że po nauczeniu się radość by była większa i w każdych warunkach... pozdro
-
O ogólne wrażenia. Córka i tak kupi wg swojego uznania, ale chcę jej coś podpowiedzieć.
-
U nas taki jeden wikary lubił oglądać jak dzieci ze szkoły wychodzą...
-
Doradzał kilka lat temu. 🙂 Ale widzę, że obecnie jeździ na Dynastar SL. Podobnie drugi Francuz, Jeremy, choć ten doradza w nowym filmiku: slalomki, bez wymienienia z nazwy na typowe trasy i drugą parę, AM, na jazdę okołotrasową. Też jeździ na Dynastar SL.
-
Ale nie masz co się bronić - to nie boli (przeważnie)... gorzej jakbyś się tak nauczył i z tym został.. jak Himilsbach z angielskim..
-
Wiesz, jakoś skupiłem się na ćwiczeniach w tym filmie. Akurat nigdy nie wtrącam się w czyjeś inicjatywy, jeśli chodzi o kasę. W dzisiejszych czasach wiedza dużo kosztuje 🙂 tanio już było. Fachowcy kosztują. A Gabrikowi życzę żeby zorganizował kolejne szkolenia. Pierwsze koty za płoty ma za soba.
- Dzisiaj
-
Dzięki wielkie za szczegółowe wyjaśnienia, teraz w końcu chyba złapałem jakieś podstawy. Mimo wszystko wydaje mi się, że nie wybrałem najgorzej, bardziej obawiałbym się sytuacji w której wybrałbym nartę zbyt wymagającą i jak to napisał kolega @Chertan "mając dłuższą nartę będziesz musiał jeździć poprawniej" - mogłoby dojść do tego, że po prostu nie mógłbym sobie poradzić i radość z jazdy by się skończyła, ewentualnie musiałbym jakieś lekcje wziąć. Jeszcze raz dzięki. Chyba jednak skłoniliście mnie do tego, żeby coś nagrać 🙂
-
Gardonia mam gdzieś zaobserwowanego, na filmikach pokazuje bardzo dobrą jazdę.
-
Ano są. Ale stawki, miewają mało konkurencyjne za taki wyjazd. A potem poleci fama, że @Gabrikdrogie wyjazdy robi, bo w Tyliczu taniej płużyć uczą...
-
Cześć Wiesz to jest gruby temat ale jednocześnie proste zasady: - narta SL - krótka sztywna mocno taliowana narta sportowa - 165 cm to właściwie max dłuższe są bez sensu a krótsze np. w sporcie ograniczają przepisy co oczywiście nie znaczy, ze jako amator nie możesz powiedzmy jeździć na SL 155 cm możesz i nie będzie to dobór bezsensowny zwłaszcza dla osoby lekkiej. - narta GS - dłuższa sztywna narta o promieniu powyżej 25 metrów - powyżej wzrostu i to czasami +10 cm Pomiędzy ty łapią się wszystkie narty amatorskie ale zasada jest taka: - im większy promień skrętu - narta dłuższa, im narta szersza tym dłuższa, im narta o słabszej konstrukcji tym dłuższa Teraz wchodzą umiejętności: - dla początkujących stosuje się często dobór krótki - wzrost -15cm nawet -20 cm niezależnie od narty bo tu chodzi o zapoznanie z tym o co w ogóle chodzi z tzw. długą stopą. - ale już jak osoba jeździ samodzielnie dobór powinien być w miarę sensowny czyli w/g powyższych reguł. Generalnie jak jest to narta w miarę dobrej konstrukcji to powiedzmy w granicach wzrost -10 -5 cm. Krótsza raczej będzie się spisywać gorzej przy szybszej jeździe - niestabilność telepanie itd. 2-3 cm nie ma żadnego znaczenia. Dobory krótkie są preferowane ze względu na to, że większość ludzi jeździ nietechnicznie i taką nartę łatwo jest siłowo obrócić co stwarza iluzję odczucia panowania nad nartami. To jest bardzo skrótowo i w uproszczeniu. Jakby co pytaj oczywiście. Trzymaj się serdecznie
-
Wrzucam mega moim zdaniem ciekawy filmik - pokazujący kilka ciwiczen do doskonalenia jazdy. Jak widać na rodzimych stokach - również są konkretni fachowcy 😎 https://www.facebook.com/share/r/1HcynkTCPG/?mibextid=wwXIfr
-
Wszyscy co mamy, sobie chwalimy (ja, Damian, Paweł, Grzegorz [on miewał]), niektórzy nie mają i też chwalą (Tomek). Kiedyś nawet Veteran zakupił i zadowolony był, a wszystko po poleceniach Yossa.
-
Narta 165 cm dla wysokiego faceta ma sens w przypadku slalomek i chęci jazdy krótkim skrętem (zwłaszcza z dużą dozą ciętego), bo do tego służą (ale to nie są miękkie popierdółki, tylko konkretna konstrukcja), a w kwestii kolan, to przy takiej jeździe najbardziej dostają w dupę, bo rotujesz nogi w udach ze znacznie większą częstością, a powiedzmy że i zakrawędziowanie bywa większe. To że facet sprzedaje narty do 170 cm to nie jest wykładnik poprawnego doboru tylko trendu zakupowego, skoro każdemu wciska się nartę krótką, to jakie będą ostatecznie kupowane. W sumie spoko, bo długą można często wtedy kupić taniej. W Alpach krótką nartę owszem i spotkasz, ale większość osób jeździ na narcie dłuższej, wielokrotnie niewiele poniżej wzrostu, sami instruktorzy też rzadko na SL. Natomiast ucząc się poprawnej techniki wszechstronnej, mając nartę dłuższą będziesz musiał jechać poprawniej, bo jej siłą np. barków nie zrotujesz, więc skręty będą musiały wynikać z poprawnej pracy stóp i reszty ciała, balansu, manewrowania środkiem ciężkości. Natomiast dłuższa narta odwdzięczy się stabilnością (szczególnie przy większych prędkościach), dobrym podparciem dłuższej krawędzi np. na stoku stromszym czy oblodzonym. I niewątpliwie będzie taka jazda mniej męcząca przez cały dzień.
-
Facet w sklepie wyłożył Ci średnią sprzedażową 😉 ogólnie mało jest ludzi, którzy są na poważnie zainteresowani jeżdżeniem i podnoszeniem umiejętności. To ma być miłe spędzenie czasu. Później na stoku - rozjeżdżonym czy zmuldzonum robią się problemy. Druga sprawa - polecanie krótszych nart - bo szkoda kolan. Bzdura hiper turbo wyssana z palca. To właśnie krótsza narta bardziej męczy kolana bo musisz ją cisnąć żeby trzymała - w zależności od sposobu jazdy. Długa narta to jak cadillac. Jedzie sama. Ty jej pomagasz. Sam Ci proponowałem dłuższa dechę. Nie wiem - jaką długość wziąłeś?
-
Wiesz to wynika pewnie z tego, że obejrzałem kilka filmów o doborze nart, takich nagranych przez rzekomych fachowców, ale ostatecznie i tak są mega rozbieżności. Dlatego chciałem poznać jakieś ogólne zasady. W sumie to najbardziej ciekawi mnie skąd się bierze taka różnica w kwestii długości nart, większość z Was proponowała mi raczej 175 i nawet więcej, podczas gdy facet w sklepie (taki topowy sklep w moim mieście) twierdzi, że nart powyżej 170cm to on praktycznie wogóle nie sprzedaje, a sam jako narciarz i trener jeździ na nartach 163cm - facet mojego wzrostu. Rozmawiałem wczoraj też z trenerem co uczy moje córki, facet już bliżej 60tki i też całe życie trenuje dzieciaki i i sam ma 165cm, bo mówi że szkoda w tym wieku kolan. Ciekawi mnie skąd się biorą te rozbieżności - oczywiście mówimy o nartach uniwersalnych.
-
Spodnie ocieplające pod spodnie gore tex
KrzysiekK odpowiedział filok → na temat → Ubrania i akcesoria
Miałem dermizax 20 000 na spodniach od 4F i przemaka na tyłku od siedzenia na mokrym krześle. Helly tech proffesional przemaka w takich warunkach tak samo. Jak na razie gore tex mi nie przemokło. -
Ja mam też Dynki SL FIS właśnie 157cm tylko sprzed ładnych paru sezonów. Pytanie o co pytasz. Ja sobie chwalę bardzo 🙂
-
może jednak założysz sobie to konto na Google i wrzucisz filmiki - lubię oglądać jak dzieci zasuwają na nartach
-
nie ma jak to coś fajnego napisać o sobie
-
Ja bym tego nie liczył w sezonach. Miał 3 lata i 3 miesiące jak go postawiliśmy na narty. Jezdził pługiem na oślich łączkach. Kolejny sezon byl stracony, byłem chyba dwa razy na nartach i przyszedł covid, który mnie tak sponiewierał, ze straciliśmy cały sezon. Kolejny rok w grudniu zmieniałem robotę i trzeba było się ogarnąć w nowym miejscu. Wzięliśmy urlop dopiero w drugiej połowie lutego. Śniegu nie było juz prawie wcale, dosłownie kilka dni na Czarnym Groniu jazdy w wodzie. Na Pilsko wchodziliśmy pieszo. Z resztą pamiętasz, bo byliście wtedy w Zwardoniu i śniegu nie było. No i tak na poważnie to w zeszłym roku zaczynał wszystko od początku, bo niewiele pamiętał. Ale poprzedni i obecny sezon jeździmy do oporu ile sie da. A że mamy wolne weekendy, to jeździmy co tydzień i całą przerwę świąteczną. Teraz dopiero widzę efekty i postęp. Jeździmy w Zwardoniu, albo na Buczynce, Nikodem jest dla nas równorzędnym narciarzem i co najważniejsze bardzo to lubi.
