Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Wczoraj
-
Co do pizd na nizinach, to na pewno jedno jest prawdą, w górach na nartach jeździ się lepiej niż na nizinach. Po płaskim na góralu jechać 30 to już wyraźny wysiłek, da się, ale popracować trzeba na dłuższym dystansie. Na szosie to w sumie taka lajtowa jazda, im większa prędkość tym różnica między MTB i szosą będzie większa. Powiedzmy że 40 przez kilka, może kilkanaście minut daję radę. Ale wysiłek duży. A te 32-33 po płaskim solo również bez problemu do pojechania. Takich podjazdów w okolicy nie mam, to przykładowe wyliczenia ale takie do 200 m już są. Zdarzają się podjazdy po 15-17%. Krótsze. Z najbliższych, to najmniej przyjemny jaki jechałem to https://climbfinder.com/pl/podjazdy/makowska-gora-jachowka.
-
Mógłbyś rozwinąć tę myśl w wolnej chwili? 😁 bardziej "petarda" czy "wystarczająca"? Jakie macie temperatury?
-
Piszesz jak grimson. Nie idź tą drogą. 🙃
-
Czasami przekraczamy, ale nie płaczemy nad mandatami jak małe dziecko.
-
Warszawiaki ,to fajne chłopaki. Takie powiedzenie. Tak że spoko. Pozdro.
-
Mi to już czasem samochodem nie chce się jechać 128 km 😀😀pozdrowionka
-
Jeżeli dobrze kojarzę i coś nie mylę faktów i osób to ojca i córkę poznałem na Kaunertalu dwa sezony temu, w listopadzie ubiegłego roku też trenowali , szkółka z Tignes Apex2100 . Co dzieciaki jeździli to głowę urywało . Chyba nawet o tym kiedyś tu na forum pisałem i o tej szkole . Ojciec z tego co pamiętam to też był niesamowity talent ale jakaś kontuzja pokrzyżowała karierę później wyjazd do USA , PZN też coś nawalił oj działo się u niego . Brawo dla nich za konsekwencje 👏 i oczywiście za podwójne zwycięstwo 🥇 👏
-
1) Niedziela, Belpiano, relatywnie sporo osób, ale i tak nie więcej jak 2-5 minut do wyciągów. Pogoda jak dzwon, godzę wdrażanie wskazówek szkoleniowych, z pomocą znajomym i urlopowym podejściem. Niestety na koniec dnia zbiłem piszczel podczas układania nart i jutro może być boleśnie i problemowo, mam banię wielkości dużej śliwki. Co do ośrodka, dla mnie wystarczająca petarda, jutro Nauders.
-
Cześć Wiadomo, że w górach mieszkają goście w na nizinach - zwłaszcza w Warszawie - zwykłe pizdy. To zostało mi uświadomione już dawno w kwestii nart, rowerów, samochodów itd. 🙂 5 kilometrów i 10% to jest 500 metrów w pionie masz tam takie podjazdy - konkret. Każda średnia powyżej 30 to jest kosmos. Znaczy nie wiem jak to się przekłada na szosę bo nie jeżdżę a Ty Piotrek jak sądzisz jaka to jest różnica MTB szosa w sensie średniej na asfalcie na przykład, jak oceniasz? Dzisiaj jechałem za takim młodym chłopakiem na gravelu ale na dość szerokiej gumie no i jak jechał 30-31km.h było względnie spoko ale jak dołożył do 32-33km/h to już się zacząłem gotować. Pod górę zazwyczaj mi się dobrze jeździ i fajnie byłoby się spotkać na rowerki... Zobaczymy, teraz wszystko jest pod znakiem zapytania... Trzymajcie się
-
ja też w tym roku 53, ale znam swoje miejsce w szeregu plus ograniczenia zdrowotne, pewnych granic już nie przekraczam. Jeszcze dodatkiem jest jazda w grupie, na podjazdach mniej istotna, choć jest to jednak doping, natomiast na płaskim daje niesamowite korzyści.
-
No trochę młodszy,bo 51 na karku. Tak jak mówisz, właśnie skończyłem rozmowę z nim ,dzisiaj walił po górkach i średnia bardzo spadła, choć też km nawalił. Wróć,weryfikacja 53 lata, szybko to mija😀
-
Tak
-
tam spokojnie przekroczysz 100 km/h
-
Mitek, przyjedź, pojedziemy tę pętelkę, zobaczysz jak wyjdziesz na zero w sensie średniej. Tylko, żeby potem nie było wielkiego zdziwka. Jakoś wszystkich jeżdżących po nizinach góry weryfikują. Wielu po prostu zdycha na podjeździe. Dam mniej więcej z głowy takie liczby. Podjazd 10% może zrobię z 10 km/h (12 km/h to już przy mocnym wysiłku), zjazd powiedzmy z 50 km/h, masz 5 km wjazdu i 5 km zjazdu, wjeżdżasz w 30 min, zjeżdżasz 6, średnia wychodzi niecałe 17. I to są dla mnie dość realne czasy na takiej górce. Średnia zależy od tempa podjazdu. Szybciej się podjeżdża mniejsze nachylenia, a tylko nieco wolniej je zjeżdża, więc wtedy średnia wychodzi lepsza, stąd moje 23-24. Są osoby jeżdżące mocniej, tak jak cytowany wyżej chłopak, ale nawet na tej trasie zrobić 30,5 to dla mnie niemożliwe. To są goście młodsi albo od początku mocniejsi i mocno wyjeżdżeni. Dobry zawodnik amator z mojej okolicy na Strade Bianche zrobił średnią niecałe 34 i to już jest kosmos dla niezawodnika.
-
oto co daje pobyt we FRA od 2 lat. znajomy też tam pojechał ze swoimi dzieciakami, niestety konkurencja z krajów alpejskich i możliwość codziennego trenowania na ostrych trasach zrobiła swoje.
-
wczoraj na początku relacji w Eurosport, redaktorzy właśnie o tym mówili.
-
Jak ta żaba 🐸 z dowcipu 🤣
-
No sorry Witek .. nie rozpierdo.. się a chciałbym bardzo….
-
Mały zapierdalacz 😁😁
-
Mi wczoraj kumpel z którym na biegówkach byłem też wysłał statystyki z rozpoczęcia sezonu,ale to twardziel.
-
u wnusi ok. ?
-
Łączę się z wami w bólu 🤣
-
Cześć Na równinie też można się zmęczyć ale... jazda w jakichkolwiek górach jest po prostu przyjemna i ciekawsza. Zmiennych wpływających na średnią są dziesiątki Witoldzie i obaj o nich wiemy, wiatr, nawierzchnia, zakręty, elementy wyhamowujące itd. Ja mam na przykład taka pętelkę, którą często jeżdżę i pierwsze 15 km jest w większości w ternie a później autostrada. Jak jadę odwrotnie nigdy nie uzyskałem jeszcze porównywalnej średniej choć jadąc odwrotnie mam w ternie więcej z górki. Pozdro
-
Dzięki za Slalomonki, no … zbieram😀. pozdro
-
Bardzo nam przykro, od środy jesteśmy w Łomnicy, ale zapraszamy😉. pozdro
