Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Zdrowych Świąt!
-
Z tego co czasem pisałeś wnioskuję, może błędnie, że czasem jeździsz przy trasowo?
-
W drodze na koniec sezonu ⛷️alpejskiego 😩 w środku skręca bo po drodze śniegu masa a ścieżka w Swiss A3 i kolejna A13 powaliły mnie na łopatki robiąc piekny dzień - krajobrazowo droga coś w klimat nart przy ścianach w Jungfrau ale jadąc autem- polecam wyborna trasa !!! póki co luźny dzionek w 😉 pozdro od jutra narty 🥳
-
Dziękuję. Nie wiem jaka narta bo to nie ja niestety na fotce - o narciarskim zajączku mogę póki co pomarzyć, poza tym nie jeżdżę bez kijków 😉
- Dzisiaj
-
Tobie również Tereniu.... jaka narta?
-
Właśnie się zastanawiam nad Poniedziałkiem aby wyskoczyć z dzieciakami.
-
i tu zgoda. do tego dochodzi zwykłe wyczucie odległości, oraz znajomość możliwości pojazdu. dziś rano jechałem do pracy, prosta poza zabudowanym, na DK11. z naprzeciwka widzę, że jedzie TIR, za nim 2 osobówki. gdzie ta ostatnia to stary Renault Scenic, kierowana, jak się potem okazało, przez pana w mocno zaawansowanym wieku. przede mną, na moim pasie jedzie sobie spokojnie osobówka. z daleka widzę, że Renault daje migacz i wyprzedza osobówkę przed sobą. byłem pewien, że schowa się przed TIRem, ale nie. Renault dalej na lewym pasie, na kursie kolizyjnym z osobówką przede mną. pan z Renault Scenic wracając na swój pas, na lusterka minął osobówkę przede mną. mina tego kierowcy, jak spojrzałem, całkowicie bez emocji. więc albo to były kierowca rajdowy, albo gość dziś oszukał przeznaczenie i Święta spędzi z rodziną. ja noga na hamulec już znacznie wcześniej, bo widziałem oczami wyobraźni, że będzie grubo. btw wczoraj przy 3 cyfrach na blacie mocne hamowanie i odbicie przy pustej drodze w lewo, bo samiec bażanta, wychodząc z krzaków, postanowił przeprawić się na druga stronę drogi. ptak także będzie miał Święta, i co ważne, nie na stole.
-
Dzisiaj wolny od pracy dzień i ludzi najechało z dolin
-
Z okazji zbliżającej się szybkimi szusami Wielkanocy, życzę Wszystkim narciarskiego Zajączka ☺️
-
Czy to wada 🙂 no nie wiem bo można nimi się upajać bez końca .Choć nie powiem widokowo Valuga ,Obergurgl oraz Zurs w mojej czołówce
-
Wadą Saas Fee są te same widoki 3.04 2026 Wielki Piątek
-
Holandia to już skraj absurdu, 100/h na autostradzie, niech pozaminieją je na leszówki, będzie super bezpiecznie. Cytując klasyka - nie idźmy w tym kierunku.
-
Nosisz pipsa?
-
Tobie i Marasowi spasował Wingman a mnie niezbyt - ale to wina warunków bardziej .. żałuje że nie wpadłem na pomysł w ostatni dzień żeby z Marasem się "pamieniać"... .. natomiast nas łączy tęcza ... brzmi pedalsko mocno - wiem .. ale co poradzisz :D.. Mikołaj też już przepadł raczej..
-
Jeszcze chwilka i stoki dla tej sympatycznej dziewczyny nie będą miały znaczenia. Jest wysoka i zapewne dość szczupła a więc jest jej trudniej. Może propozycja aby pojeździła trochę na dłuższej narcie typu GS spowoduje aby tak nie stała na wewnętrznej. Choć myślę, że powinno jej to samoistnie minąć jak zauważy, że można bardziej domykać skręt...
- Wczoraj
-
Faktycznie człowiek jak młody to wypije i ma helikopter, później rzyga. A jak stary, to idzie spać. 😆
-
Błędnik atakuje niezależnie od wieku, w młodym może nawet bardziej. Rzygałem na statku jak byłem w podstawówce, później nawet jeśli źle się czułem to już nie. A w wieku dojrzałym całkiem mi przeszło.
-
Dzisiaj był do tej pory najlepszy dzień, słonecznie i nie tak zimno jak wczoraj. Rano na 3570 już tylko - 12 stopni a we wsi - 5 Jazda do zamknięcia wyciągów, trasy wytrzymały w b. dobrym stanie do końca dnia Tu fragment ostatniego zjazdu po 16
-
To znaczy jakie fakty? Nie widzisz różnic, które dla mnie w zamiarach są oczywiste - trudno. A po co wymieniasz co masz w plecaku? Kogo to obchodzi? Fakt nigdy nie byłem w górach wysokich za to ty bywasz stale i wiesz na ten temat wszystko - kolejny asumpt potwierdzający moje spostrzeżenia. Oczywiście, że nie jest - ale ty tak go starasz się przedstawić i to jest delikatnie mówiąc drażniące.
-
Ejo, skoro jest już wątek na następny sezon, to pozwolę sobie zamieścić ogłoszenie parafialne. Mianowicie poszukuję chętnych na szkolenie u Tadeusza do naszej grupy (Eli i mojej) - 2/3 osoby. Celujemy w drugą połowę listopada, pewnie jakiś lodowiec. Fajnie będzie... 😏
-
To już nie jest teoria tylko przez wielu klimatologów potwierdzone fakty W moim poście zamieściłem 12 zdjęć i tylko na 2 jest widoczna moja skromna osoba - to jest mniej niż 20% jakoś dziwnie nie przeszkadza Tobie gdy Twoi kumple pokazują siebie na 100% zamieszczonych w poście zdjęć Łopaty nigdy nie posiadałem a z plecakiem zjeżdżam zawsze (oprócz hali), jest tam apteczka, termos z gorącym napojem, zapasowe rękawice, krem przeciwsłoneczny, czapka, latarka, powerbank, folia NRC, batony energetyczne, coś cieplejszego do ubrania. Wierz mi że góry wysokie to nie ośla łąka na Małym Rachowcu i zawartość mojego plecaka już niejednokrotnie, nie tylko mnie, się przydała. no już bez przesady - wyjazd na narty późną wiosną albo latem nie jest żadnym globtrotterstwem a wiarygodny jestem zawsze Pozdrawiam i życzę udanych śmigów w nadchodzącym sezonie 2026/2027
-
Raz to przeżyłem w Obereggen. Miałem wtedy 30, moze 31 lat. To nie SKS
-
no widzisz to teraz przez następne 30 lat będziesz miał wnukom co opowiadać
-
Przesadzacie z tą mgłą, to było maksymalnie 7 na 10 w skali intensywności. Dziesiątkę przeżyłem dwa lata temu podczas pierwszego pobytu w SFL, nie było widać dosłownie nic. Na odcinku jednej trasy nr 15 wywaliłem się dziewięć razy z tego samego powodu - nie wiadomo czy stoję czy jadę, wybór zawsze odwrotny do stanu rzeczywistego. Udało mi się jakoś zjechać w dół, choć trwało to z pół godziny, a następnie poszedłem do knajpy na wódkę, bo tak mi się rzygać chciało, że musiałem jakoś błędnik znieczulić. Co ciekawe, nigdy później już czegoś takiego nie doświadczyłem, tak jak z przebytą chorobą morską mniej więcej - raz w życiu miałem to paskudztwo, potem już mnie nigdy nie dopadło.
