Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
A ja sie upajam poranną kawą. Nie spałem całą noc z czwartku na piątek, a dzisiaj spałem 12 godzin 😁 Wakacje mielismy piękne, zarówno w Beskidach jak i na Balearach. Powrót z Majorki masakryczny. Najpierw 5 i pół godziny opóźnienia. Siedzenie w zamkniętym samolocie na płycie lotniska przez 3.5 h. Później najgorszy lot w moim życiu, a było ich sporo. Nad Francją i Włochami szalały straszne burze. Turbulencje i wszedzie błyski piorunów. Pilot który z nami leciał miał samochód na tym samym parkingu co my, więc troche pogadaliśmy w drodze po auto. Mówi, ze coś takiego rzadko mu sie zdarza i były to jedne z mocniejszych turbulencji jakie sie zdarzają w powietrzu. Finalnie podróż z hotelu do domku w Ślemieniu zajęła nam 14 godzin. Karol szybciej zajechał samochodem do Włoch. Miłego dnia wszystkim.
-
a my teraz mamy kunia
- Dzisiaj
-
Nie, jesteśmy w komplecie plus pies. Tymczasem Krasnal z rana jak śmietana @PaVic
-
Od wczoraj bije masę. Dotnę się na zimę:
-
Wielewskie niedaleko Jeziora Wdzydze
-
A co to za twór??🙂 U nas dinozaurów nie ma, tylko młode nioski 😜
-
Adriano takie jaja macie 🤔 😂
-
Siostra przejęła pałeczkę po Alta Via kolej na Tatry…
-
Dzięki! Nie za droczenie się i punktowanie Mitka a za wykop wpisu Freda. Moje Harrakiri też było zamknięte muldy mega głębokie ale miękko… sprawdziłem organoleptycznie ale tam się łatwo wstaje jak nogi poniżej głowy;-)
-
To nie jest komentowanie. To fakt. Czy śmieszny? Czy ja wiem? A czy ty wiesz gdzie poleciał Zaruski, na nartach i cudem się uratował? Choć potem bohaterowie tworzą legendy o nieśmiertelności i nieomylności a to zwykły fuks…
-
EjAj production https://www.skionline.pl/forum/topic/35369-w-góry-na-skitury-20222023/?do=findComment&comment=423834
- Wczoraj
-
Tylko jeszcze musi tą drogę dobrze poznać, bo zimą na rowerze z nartami to nie ma miejsca na błądzenie... PS Tak to jest jak się oszczędza na siodełku i kupuje dziurawe. pozdro
-
Cześć Dziwne. W Chorwacji gra się na plaży w ich piłkę. Coś w rodzaju połączenia ręcznej z wodna. Zajebista gra. Fajna musiałeśiec zatoczkę. Pozdro serdeczne
-
Dlaczego ? Grałem z młodym. Tylko byłem na plaży dla miejscowych.
-
Ok. Trzymaj się serdecznie kolego. Ale... Inteligentni, mądrzy ludzie wiedzą o co chodzi.Ty też wiesz więc nie kontynuujmy, ok? Pozdro
-
A gdzie tu przeinaczenie 🤔?
-
Śmieszni kontestatorzy zawsze będą śmieszni choć chcą być wielkimi.
-
Dobreee😆 Trza było sobie liść z rabarbaru podłożyć albo jakiej innej kapusty😜 To w zimę będziecie często na Zwardoniu urzędować skoro tak blisko🙂 Pozdro
-
Kacper to taki w niebieskiej kurtce, gdzieś tam obok mnie jest. A co?
-
Bardzo nie lubię przeinaczania moich twierdzeń. Nawet dla żartu Wtoldzie. Pozdro
-
Co to za jezioro Janek? Płyciutko 🙂
-
Pozdrowienia z Kaszub
-
cze Wczoraj z Maxem kolejny raz próba znalezienia trasy do Swojskich Klimatów na M. Rachowcu którą jechałem z kumplem. Znowu porażka😀. Tylko 24km i 800m up. Powrót PKP, bo taka ulewa była, że głowa mała. Ale są plusy, w pewnym momencie pojawił się drogowskaz „Do Rachowca”. Więc dzida. Jedziemy, znak o konieczności łańcuchów, sugerował, że będzie stromo i qurwa było. Zabawa się skończyła jak się skończył asfalt. Noż kurteczka, jakby ktoś kliniec wysypał ino go zapomniał zagęścić. Na środku bruzda i z prawej na lewą i niekończący się podjazd. Raz stanęliśmy to było wleczone, bo się ruszyć nie dało. Myślałem że się to nie skończy. Nagle jest górna stacja …. Rachowca, ale Dużego😀. No ale po X latach ponownie z Dużego Rachowca zjechałem, ale na rowerze. Dotarliśmy do Swojskich i zaczął się Armagedon. Jak qurwa zaczęło lać, wiać i błyskać. Zjechaliśmy na pociąg. Wysiadka w Milówka Zabawa😉. A te siodełka z dziurą to porażka, tak woda z opon naparzała, że mi w gardle bulgotało, bo mi zwieracze nie wytrzymały naporu wody😀. Podjazd na Rachowiec to 3km i 550m w górę, jakiś szlak 3 Zbójników, raczej pieszy. W sumie prawie 2h jazdy … na elektrykach. Mało nie padłem. Analogowo - tylko dla Kozaków. pozdro
-
Dziewczyno ja bym się tego nie napił 😂 Ktoś mi jakiś czas temu powiedział, że jakby się człowiek napił teraz takiego mleka prawdziwego od krówki co po łące chodzi i trawkę skubie to laksa gwarantowana - ponoć nasz układ pokarmowy przyzwyczaił się do tego dziadostwa z tych fabryk mlecznych.... Ciekawe ile w tym prawdy🤔 Nawet nie ma jak sprawdzić 🫣 Dobrze, że chociaż jajka mamy swoje. Mleka ja Ci nie piję 🙂 Pozdro
