Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
To już zmienił zdanie, "tory były złe" https://brd24.pl/spoleczenstwo/sprawca-tragedii-w-krakowie-zeznal-ze-wpadl-w-poslizg-przez-nierowna-droge/
-
Cze Szwagier naszego przedstawiciela jest strażakiem i był na miejscu tuż po zdarzeniu. Podobno miazga. Z informacji, chłopak jechał z narzeczoną i parą znajomych, samochód odebrał miesiąc temu z salonu. Nie opanował samochodu, zbyt duża moc i zbyt małe umiejętności. Tak domniemuję. Tam nie ma się gdzie rozpędzić, przed zakrętem jest skrzyżowanie i raptem 50m drogi prostej i jest łuk. Droga taka sobie, jak widać. To akurat wylot z Nadwiślańskiej, a to ulica, gdzie lansują się osoby w sportowych furach - nie wiem o co kaman, ale syn swego czasu chodził tam na carspotting, sam osobiście tam zrobiłem zdjęcie Alfie 4c - której nigdy wcześniej i później na żywo nie widziałem. Szkoda zabitych rodziców (dziecko chyba walczy o życie), ale też i tego kierowcy, jeszcze nie zaczął życia, a już je sobie spierdolił. Nie wiem co było przyczyną, więc nie oceniam, z relacji szwagra tłumaczył się, że się schylił, bo coś mu upadło. Nie są to potwierdzone informacje, raczej przekaz świadka ze straży. pozdro
- Dzisiaj
-
Zawrat. przy okazji książkę Antoniego Kroha polecam - siostra ciśnie na Świnicę jak na załączonej fotce... tyle, że granią i bez nart...
-
To jeszcze kilka. 🙂 Pręgierz w Szydłowcu, gdzie przywiązywano i bito niewierne żony. Miejsce objawień Matki Boskiej w Gitrzwałdzie i dwa zdjęcia z Elbląga. Ta wędkarka jest kultowa. 🙂
-
Kultowe miejsce
-
Znam takiego który potrafi zademonstrować 😉 nawet sam nagrywałem 😂 Swoich wygibasów nie będę pokazywał 😜
-
W tym wypadku muszę się zgodzić absolutnie. Jeżeli jest go choć troszkę to zawsze da radę.
-
I ta złota myśl powinna być mottem każdego prawdziwego narciarza
-
masz tyle fajnych własnych filmików że nie potrzebujesz wklejać obcych
- Wczoraj
-
Mario, niestety zawsze tak jest, jak kierowca zawierzy w 100% możliwościom samochodu. Nawet Golf R potrzebuje kierowcy, nie ameby. pozdro ps. Młoda para z pobliskiego osiedla ma identyczny, mam nadzieję, że to nie oni.
-
Ja tam bez konieczności na jednej narcie nie jeżdżę. Raz wyrwałem wiązanie i nie było wyboru. No i w terenie czasem wymaga tego sytuacja, nawet dość często, o dziwo. Ale żeby tak sam z nieprzymuszonej woli?
-
To Madonna była upadła a cyc wielki;-)
-
polecają ale jak widać sami zademonstrować nie chcą
-
i to do wyciągu, który robi 180 m przewyższenia
-
Komentarz zbędny 🤷♂️ 🥱
-
Spacerkiem do COS idę 5 minut. To już jestem rozgrzany 😉. Mogę jeździć od otwarcia do zamknięcia, jak jeździmy z kolegą, ale jak jestem z rodziną to kończymy jak kobiety zdecydują, albo jak kolejka do kanapy przekracza akceptowalny czas.
-
Oczywiście co kto lubi ale mi osobiście nie chciało by się czterech ruszyć jakbym miał gdzieś jechać na dwie godziny żeby pojeździć no chyba że inwestycja i przeprowadzka na lokalsa to zmienia postać rzeczy . A tak to 8/8.30-10 rozgrzewka coś w ten klimat 10-12 jazda bez trzymanki 12-13.30 można luzować gacie 13.30-14.15 jedzonko i dalej do końca już lajtowo ot takie kilka wyjazdów 4/5 w sezonie to ja rozumie 😉😜
-
Przez grzeczność nie zaprzeczę 😔.
-
Hehe pozazdrościć🙂 nie wnikam w szczegóły... Więc zapewne Szczyrk znasz jak własną kieszeń 😉
-
Pomieszkuję trochę w Szczyrku w zimie 😉. O tutaj:
-
Spoko, tylko jedna rzecz mi nie pasuje... Sory za wścibskość ale skoro nad Liwiec masz blisko to jakim cudem jesteś na 8 rano w Szczyrku? Wyjeżdżasz o 4 rano?🙂 I jeszcze doprecyzuj proszę, czy jeździsz tak na kilka dni w tygodniu czy w weekendy?
-
Jestem tam 4-5 razy po kilka dni w sezonie i jeżeli jest śnieg to da się pojeździć zawsze. Zaczynasz o 8:00 na COS i o 10:00 gdy śpiochy docierają na stok jesteś już wyjeżdżony. A jak jeszcze naturalne warunki śniegowe pozwalają na zjazd do Mety, to można tu jeździć cały dzień. Gorzej jak wieje i chodzi tylko jedna kanapa na COS i jedna na SMR, albo żadna i tylko BSA chodzi. A wieje często. Ja od lat kupuje sezonówke, więc nawet po godzinie mogę się zwijać do domu, nie szkoda mi kasy. Gorzej gdy ktoś kupuje karnet jednodniowy lub kilkugodzinny, a większość czasu spędza w kolejce do kanapy, to rozumiem jego frustrację.
-
Ale czasem instruktorzy polecają jezdę na jednej narcie. Np. tu. 🙂 Z polskimi napisami.
-
W lokalnym sklepie trunek skądinąd znany z PL. Leczy skutecznie wszystkie traumy i blokady. Polecany przez kadrę Włoch w narciarstwie alpejskim:
-
Na flaczkach też zbudujesz masę. Ja dziś jestem tradycjonalista plażowym i wchodzi taki wynalazek z Danii:
