Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Niektórzy mówią, że tanio juz było. A tak na serio, to też byłem zniesmaczony tymi cenami. Bynajmniej nie zaskoczony, bo się naczytałem na temat cen w Chorwacji. Zastanawiałem sie jak ci ludzie tam żyją? Przecież oni wcale dużo nie zarabiają. Rozumiem, że w mniej turystycznych miejscach będzie taniej, ale jak dla nich nadal drogo. A Przecież wzdłuż wybrzeża mieszka duża część społeczeństwa.
-
Co tu wymyślać. Zgodnie z prawem i tyle. Ubezpieczenia z Maybacha nie będzie, rodzice mu zrobią taki poprawczak że lepiej nie myśleć.
- Dzisiaj
-
Co zrobić z tym 15 latkiem, co w nocy zabrał bez wiedzy rodziców Maybacha i przywalił w bariery na S11? https://www.o2.pl/informacje/o-3-40-na-s11-maybach-rozbity-nie-do-wiary-kto-kierowal-7324717152737440a/komentarze?utm_medium=bottombar&utm_source=comments
-
Mitek, Mandat jest skorelowany z liczbą punktów i tak wyglądają reakcje poszczególnych ludzi przez przekroczeniu o 40 km/h 1). Osoba o przeciętnym uposażeniu "Kurwa 8 stówek poszło się jebać" 2) Osoba o ponadprzeciętnym uposażeniu " Nie dość że kurwa 8 stówek w plecy to to jeszcze mi 9 punktów wjebali" 3). Osoba majętna " Ja pierdole 9 punktów mi wjebali" Dla każdej z tych osób mandat jest dotkliwy, jednak w innym wymiarze. Dla jednego kwota jest wysoka, a dla drugiego same punkty są dotkliwe. Natomiast dotkliwe skutki finansowe powinien nakładać sąd i tutaj ma dużo większe pole manewru, nie dla tych co przyjęli na klatę swoją winę, tylko Ci co zaczynają kombinować i bimbać z prawa. Zwykle to osoby majętne (no bo to jest kosztowne) i rozprawa w takim przypadku, powinna mieć szybką ścieżkę, a sąd po zapoznaniu się z faktami (jeśli policja dysponowała legalnym sprzętem i robiła pomiar we właściwy sposób) dojebać delikwentowi maxa czyli 30 koła + wszelkie koszta. Sąd II instancji bez jakiejś bardziej wnikliwej analizy powinien dojebać drugie tyle i po temacie. Wyrzyga z 80-100 koła to poczuje. pozdro
-
jakbym dostał Tesla S Plaid [1267 PS, 2,3 sek do 100km/godz], to też bym pojechał +330km/godz, materiał jak niżej. w czymś takim @MarioJ przypomniałby sobie z dzieciństwa nowennę do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy: \
-
Ja też, jeżdżę a właściwie żona od maja i nie chce już wrócić do spalinowego.
-
Wrzucę tu bo normalnie nie wierzę jak firma Allianz wyceniła życie ludzkie 😜 przy turystycznym ubezpieczeniu . Jesteśmy dla nich warci do 12500€ przy śmierci czy trwałym inwalidztwie 🥳 • nieograniczone koszty leczenia za granicą (bez udziału własnego) i nieograniczone koszty repatriacji • koszty opieki medycznej w Belgii do 6250 EUR/osobę po wypadku za granicą • ubezpieczenie sportów motorowych • ubezpieczenie od katastrof: przedłużenie kosztów zakwaterowania do 5 dni na osobę ubezpieczoną (maks. 600 EUR) • przedłużenie lub poprawa pobytu z przyczyn medycznych do 7 dni/osobę • ryczałtowe odszkodowanie za 2 dni hospitalizacji za granicą: 50 EUR/dzień/osobę • wcześniejszy powrót z nagłych przyczyn • koszty poszukiwań i ratownictwa do 6250 EUR/osobę • zwrot kosztów karnetu narciarskiego, zarezerwowanych zajęć sportowych i wypożyczonego sprzętu sportowego w przypadku repatriacji lub hospitalizacji (do 50 EUR/dzień/osobę i do 250 EUR/rodzinę) UBEZPIECZENIE BAGAŻU • odszkodowanie do 2000 EUR/osobę w przypadku kradzieży, uszkodzenia lub opóźnienia dostawy z powodu transportu publicznego • telefonu komórkowego, Ubezpieczenie obejmuje laptopy i sprzęt sportowy • interwencję w przypadku absolutnie niezbędnych zakupów do 400 euro/osobę w przypadku opóźnienia dostarczenia bagażu za granicę WYPADKI PODRÓŻY W CAPITAL • odszkodowanie do 12 500 euro na osobę w przypadku śmierci lub trwałego inwalidztwa po wypadku za granicą za 14 dni krzyczą sobie 111€ 😂 🥳
-
Takim fanatykiem ze wole elektryczny. Lepsze osiagi i kultura pracy. I nie przeraza cie tak "zapierdalac"?
-
Tu nie ma zadnych interpretacji. Postawli zakaz ruchu to nie mozna legalnie wjechac do blokow. Czego nie rozumiesz?
-
bo kierowcy jechali zestresowani.
-
Warta (Mirów-Karczewice)
-
To ja może z innej beczki coś napiszę bo ostatnio kumpel korzystał z usług tzw przewoźników z racji że własne lejce stracił jakiś czas temu . Wsiadł o 13 jako drugi (czyli kierowca już musił jakiś czas jechać ) wysiadł w NL o 14 następnego dnia jako ostatni czyli 25h jazdy jednego kierowcy ale najgorsze jest to że taki kierowca śpi następnie w busie na najbliższym parkingu 3 max 4 godziny ( kiedyś mieli zawsze jakąś własną bazę wynajętą podobno dziś z oszczędności już nikt nie wynajmuje z relacji tego kierowcy) i następnie wraca do Polski zbierając paczki i ludzi czyli kolejne 25h jazdy 😤 Pzez 30 lat bo jakoś wtedy korzystałem jako małolat bez uprawnień z usług przewoźników nikt tego biznesu nie uregulował - kiedyś jeździli we dwóch albo trasę tak wybierali żeby było stosunkowo szybko dla każdego choć i tak te 20h za fajera robili ale mieli bazę noclegowa w której mogli się zatrzymać zresetować ,dziś to 50 h jazdy i jedyne 3-4h snu oczywiście jeżeli coś śpią w tym czasie wolnym - Qwa to jest bomba tykająca!
-
W sobotę jechałem do a w niedzielę wracałem z Warszawy i byłem zaskoczony ilością odcinkowych pomiarów prędkości a najbardziej zaskoczyło mnie to że nikt nie zapierdalał nie siedział na zderzaku i nie mrugał długimi. Wszyscy grzecznie jechali 140.
-
Cześć Marek nie chodzi o to aby zabierać bagatym i dawc biednym czy też żeby w ten sposób coś równać- chodzi wyłącznie o dotkliwość kary jako takiej. Bardzo daleko mi do janosikowania, mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty w kwestii bycia milionerem. Chociażby- jeżeli już o to zahaczyłeś, to nie zgadzam się z jakąkolwiek progresywna skala podatkowa - to jest właśnie zlodziejstwo. Ale karamusi być dotkliwa i jeżeli nie finansowo to inaczej: zabieranie prawka, areszt itd. Tutaj wszyscy będą równi. Czy to sensowniejsze? Może tak. Trzymaj się.
-
Nie interesują mnie twoje interpretacje. Jak nie podasz adresu, to nawet nie będę tego komentował. Wiele razy miałem do czynienia z tym jak kierowca egocentrycznie intepretuje rzeczywistość. Ty jesteś taki sam.
-
Działam lokalnie i społecznie, mi to wystarczy. Nie będę tutaj się chwalił, bo nie ma to znaczenia na forum narciarskim.
-
Bzdury piszesz, wymyślasz sobie bzdety. Jesteś fanatykiem silnika spalinowego. Sam jeżdżę po mieście 60km/h, jeśli jest to dopuszczalne.
-
czyli miałeś na liczniku ok 85k/godz, jeśli wierzyć policji. czy nie jest tobie wstyd, że swoim nieroztropnym zachowaniem spowodowałeś skrajne zagrożenia dla bezpieczeństwa na na drodze? przecież z tej trawy na poboczu, przy braku zabudowań, nagle mogła się pojawić matka z niemowlakiem w wózku. mogły wybiec niewinne, roześmiane dzieci prosto z pola, bawiące się beztrosko. mógł się wynurzyć starszy wiekiem grzybiarz, szukający szczęścia w rowach. i tak dalej, i tak dalej. ja na twoim miejscu poszedłbym na kolanach do Częstochowy, w worku pokutnym, biczując się i wrzeszcząc z całych sił "mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa". niech prosty lud wie, że przynajmniej żałujesz za swoje skandaliczne zachowanie.
-
Cześć Co do ilości znaków na naszych drogach to wczoraj w Radio 357, słyszałem taką informację Warszawa kontra Nowy Jork. Ile znaków drogowych mija kierowca? - Motoryzacja w INTERIA.PL być może jest to naciągane nie jestem w stanie sprawdzić, ale mój wuja mieszkający ponad 20 lat w USA potwierdza, że znaków przy drogach jest tam dużo mniej i jakoś sobie dają radę. Tak się zastanawiam jakby wyglądał ruch np w Stambule jakby zaczęli respektować wszystkie przepisy. Jakoś jeżdżąc po Turcji pomimo pozornego chaosu nie miałem żadnych zdarzeń niebezpiecznych, kierowcy uważają na siebie i na pieszych i każdy stara się poruszać tak, żeby drugi mógł też przejechać. Ten przykład z rowerzystą w Gdyni jest poza moim pojmowaniem rzeczywistości. Policja na wylocie z wioski to standard, tak samo było jak gminy mogły używać fotoradarów. Statystyki muszą się zgadzać. Marek raczej nikt nie jeździ tak samo jak na egzaminie, czy też kursie obserwuję to u moich dzieci które niedawno zdały na prawo jazdy, początkowo uważały na każdą linię ciągłą teraz już bardziej patrzą na to co się dzieje na jezdni i do tego dostosowują trasę. No, ale czegoś trzeba na egzaminie wymagać i z czegoś oblać. pozdro
-
To ja mam zapytanie takie - mianowicie, prawko mam od 96 roku, generalnie do maja 0 punktow. Od lat. Jeżdżę dużo. Jadę do domu. Przejezdzam Wioskę. Przepisowo. Na dupie siedzi mi już stare Krzywe mondeo. Obstawiam 08 rok. Nówka pocisk do karania takich głupich chujow jak ja wg autora wątku. Jedziemy dalej. Poza terenem zabudowanym - gdzie łąki i pola - nagle pojawia się ograniczenie do 70, zaraz pare metrów za nim 50 - pomiędzy jakąś drogą wąska - nie wiem - do wioski jakiejś? Dla traktorów? Generalnie pusto wszędzie, łąki trawy. I teraz ja - jadę, moja wina bo jechałem 100 coś, przejeżdżam ograniczenie 70, parę metrów 50 - nie zwolniłem. Zatrzymanie. Pytanie moje takie - dlaczego texas rangers nie podjęli działań prewencyjnych w momencie kiedy przypominam - poza terenem zabudowanym wśród łąk i traw (co generalnie jest nieistotne) przekroczyłem prędkość na pierwszym znaku 70? Tylko dojebali mi na 50? Czy stworzyłem aż tak zajebiste niebezpieczeństwo na drodze na której nie było nikogo w promieniu 1km-2km? Ale to mnie nie zastanawia, zastanawia mnie to - dlaczego nie zostałem ukarany w momencie przekraczania prędkości na 70? Tylko na następnym znaku ograniczania prędkości? Rozwieje wątpliwości, głupi byłem że przyjąłem mandat - zadzwoniłem na drugi dzień do szefa drogówki - i zadałem to pytanie. Odpowiedź - my musimy wziąć wyższe wykroczenie. Policjant to też człowiek. Tak mi się wydaje. Karać - należy. Jestem za tym. Ale kara myślę powinna być adekwatna do sytuacji, a stróże prawa są od tego, żeby w takich sytuacjach odpowiednio dobrać rodzaj kary. I tyle. Było minęło.
-
Skoro robisz interwencję hobbystycznie - masz misję, załóż kanał jak konfitura na ytb(co osobiście popieram) i działaj. Zapewne kilka osób wyedukujesz 🙂
- Wczoraj
-
Pamiętam, że ciągłą linię najeżdżałem nawet w czasie oficjalnego egzaminu na prawo jazdy. Nie było innej możliwości przejazdu. Należało tylko zgłosić do egzaminatora, że się to zauwazyło.
-
I takie suszenie to dowód, że nie chodzi o bezpieczeństwo. W centrum Wrocka, gdzie pełno pieszych wychodzi zza aut nigdy nie widziałem żeby kogoś łapali. Za to na szerokich ulicach oddzielonych pasem zieleni od wszelkich zabudowań, bardzo chętnie. A większość kierowców zwalnia tam gdzie to jest niezbędne, inaczej już dawno by nie żyli lub siedzieli.
-
Też płacę kilka tysięcy podatku miesięcznie a do milionów mi daleko, procentowo dużo więcej niż Wy. A o to chodzi tym na górze żebyśmy stali po dwóch stronach barykady a oni spokojnie będą kraść i marnować miliardy. To my obaj utrzymujemy władze i wszystkie uprzywilejowane grupy ale nasz głos ma najmniejsze znaczenie. I zgadzam się że ten system nie zadziała, najbogatsi zapłacą najmniej bo znajdą sposób by ukrywać dochody.
