lubeckim Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu 8 hours ago, kordiankw said: Ten wypadek mógł przydarzyć się każdej zawodnicze - to sport bardzo wysokiego ryzyka. Miała pecha. Nie nam oceniać jej decyzje. Niby tak, niby nie. Jej decyzja, jej zdrowie. Tylko po raz kolejny pokazuje, że wyczynowy sport nie ma nic wspólnego ani ze zdrowiem, ani de facto ze sportem również. Granica akceptowalnego ryzyka nie jest czarno - biała, tylko ma odcienie szarości. Zastanawia mnie też, jaki stosunek do tego miał cały sztab szkoleniowy. Wiedzieli dokładnie jaki jest jej stan i IMHO powinni ją odwodzić od tego, niezbyt mądrego pomysłu. Jak może Mitek kojarzy, liznąłem kiedyś sportu wyczynowego. Może w skeletonie to nie, ale w bobslejach bywały na świecie przypadki, że zawodnik kończył na wózku. Można powiedzieć, że w sumie to "jego problem" ale jednak niesmak potem pozostawał. I kac moralny u kadry trenerskiej również, bo jak by nie patrzeć zawodnik dorobił się trwałego uszczerbku na zdrowiu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lubeckim Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu 7 hours ago, terespl said: Chłop napisał tylko, że życzy jej przegranej, a nie utraty zdrowia. A ciśniecie po nim jak po burej suce... 😏 Niesmaczne Cóż by tu napisać. Skiforum w pigułce 😄I tak nie jest źle, bo Mitek (jeszcze) nikogo od faszystów nie zwyzywał 😄 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu 51 minut temu, lubeckim napisał: Niby tak, niby nie. Jej decyzja, jej zdrowie. Tylko po raz kolejny pokazuje, że wyczynowy sport nie ma nic wspólnego ani ze zdrowiem, ani de facto ze sportem również. Granica akceptowalnego ryzyka nie jest czarno - biała, tylko ma odcienie szarości. Zastanawia mnie też, jaki stosunek do tego miał cały sztab szkoleniowy. Wiedzieli dokładnie jaki jest jej stan i IMHO powinni ją odwodzić od tego, niezbyt mądrego pomysłu. Jak może Mitek kojarzy, liznąłem kiedyś sportu wyczynowego. Może w skeletonie to nie, ale w bobslejach bywały na świecie przypadki, że zawodnik kończył na wózku. Można powiedzieć, że w sumie to "jego problem" ale jednak niesmak potem pozostawał. I kac moralny u kadry trenerskiej również, bo jak by nie patrzeć zawodnik dorobił się trwałego uszczerbku na zdrowiu. zastanawiam się tylko po co zakładają im wiązania bezpiecznikowe jeśli przy takim dzwonie to i tak nie wypina Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 14 godzin temu Udostępnij Napisano 14 godzin temu (edytowane) Cześć I to jest właśnie "wyrzyg" drodzy koledzy. Przez cały sezon nikt do tematu o sporcie nie zaglądał a tu nagle takie. incydentalnie ktoś tam do mnie Mlesika i Jurka się dołączył a tutaj nagle jakie zainteresowanie. Model "Super ekspress" działa. Brawo, Brawo Swego czasu, nie wiem jak jest teraz, była w środowisku dziennikarzy zajmujących się sportem samochodowym taka niepisana umowa. Jak wydarzył się jakiś wypadek nikt o tym nie pisał dopóki nie pojawił się oficjalny sprawdzony komunikat a później pisano tylko i wyłącznie po konsultacji z uczestnikami (jeżeli takie były możliwe). To był wspaniały honorowy układ aby nikt postronny. gówno wiedzący w temacie nie snuł jakichś domysłów, ani nie wystawiał ocen. Edytowane 7 godzin temu przez Mitek 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lubeckim Napisano 14 godzin temu Udostępnij Napisano 14 godzin temu 27 minutes ago, Mitek said: wyrzyg 27 minutes ago, Mitek said: gówno Widzę życiową formę. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu (edytowane) A mnie kolejny raz zastanawia dlaczego w dzisiejszych czasach w tak szybkiej i niebezpiecznej dla zdrowia konkurencji nadal ustawiają te tyczki podwójne z chorągiewka? Po co ? Dlaczego ? Czy naprawdę nie da się tego zastąpisz czymś innym lub totalnie z nich zrezygnować jeżeli linia zjazdu jest namalowana na śniegu i dokładnie każdy zawodnik ją znana ? Już w tamtym sezonie Włoszka Frederica B. na mistrzostwach krajowych miała podobny dzwon, wczoraj Vonn 🤷♂️ a pewnie i dziesiątki innych zawodniczek i zawodników. Edytowane 12 godzin temu przez Victor 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu 22 minuty temu, Victor napisał: A mnie kolejny raz zastanawia dlaczego w dzisiejszych czasach w tak szybkiej i niebezpiecznej dla zdrowia konkurencji nadal ustawiają te tyczki podwójne z chorągiewka? Po co ? Dlaczego ? Czy naprawdę nie da się tego zastąpisz czymś innym lub totalnie z nich zrezygnować jeżeli linia zjazdu jest namalowana na śniegu i dokładnie każdy zawodnik ją znana ? Już w tamtym sezonie Włoszka Frederica B. na mistrzostwach krajowych miała podobny dzwon, wczoraj Vonn 🤷♂️ a pewnie i dziesiątki innych zawodniczek i zawodników. Cześć Linia namalowana na śniegu to tylko sugestia. Nawet nie wiem jak (i czy) jest ona ujęta w przepisach. Płachty są rozrywające się i bezpieczne, tyczki są uchylne... Idea konkurencji polega na przecięciu światła bramki. Pamiętaj, że zawodnik nie kieruje się linią na śniegu - ona nie ma żadnego znaczenia, jest elementem pomocniczym często prawidłowy tor wymaga pojechania poza liniami - wiesz to nie kapsle. 😉 Wiesz to są ewidentne błędy zawodników po prostu i wydaje się, że nie można na tej podstawie modyfikować idei konkurencji. A jakie widzisz inne możliwości. bo szczerze mówiąc mnie - tak na szybko - nic się nie nasuwa. Ja najwięcej zarzutów miałem zawsze do tyczki uchylnej w SL i to można zmienić na kolanówki i będzie to zgodne z ideą konkurencji ale nie ma takiego parcia, zwłaszcza ze środowisk sportowych. Pozdro Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu 8 minut temu, Mitek napisał: Linia namalowana na śniegu to tylko sugestia To jest klucz dla mnie istotny bo linie namalowane wskazują tor trasy a jaką linię w tym torze wybierzesz to już twoja bajka znaczy zawodnika . Na tym filmie co wstawiłem wyżej narty jadą w torze siły pięknie działają a tyczka no cóż …nie powinno jej tam być lub może jakieś kolanówki zamiast tych dwóch tyczek ustawione jedną przy drugiej ? Nie wiem ? Jedno jest pewne gdyby tych tyczek nie było to zawodniczka pojechała by dalej i może z zajebistym rezultatem czasowym 🤷♂️ Tak na szybko moja wyovraznia przenosi się na tor moto GP i wyobraź sobie że w każdym skrecie wewnętrznym jest ustawiony słupek betonowy 😉 bo tak trzeba podejść do tematu tych tyczek przy tych szalonych prędkościach i nie zapominajmy,że dziś stoki tarasowe to lodowiska . Wiesz, rozkminiam w swoje głowie 🤷♂️ 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gabrik Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu https://www.instagram.com/reel/DUgKBw2CYem/?igsh=OWJ1MG9xNzhqMXg1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu 45 minut temu, Victor napisał: To jest klucz dla mnie istotny bo linie namalowane wskazują tor trasy a jaką linię w tym torze wybierzesz to już twoja bajka znaczy zawodnika . Na tym filmie co wstawiłem wyżej narty jadą w torze siły pięknie działają a tyczka no cóż …nie powinno jej tam być lub może jakieś kolanówki zamiast tych dwóch tyczek ustawione jedną przy drugiej ? Nie wiem ? Jedno jest pewne gdyby tych tyczek nie było to zawodniczka pojechała by dalej i może z zajebistym rezultatem czasowym 🤷♂️ Tak na szybko moja wyovraznia przenosi się na tor moto GP i wyobraź sobie że w każdym skrecie wewnętrznym jest ustawiony słupek betonowy 😉 bo tak trzeba podejść do tematu tych tyczek przy tych szalonych prędkościach i nie zapominajmy,że dziś stoki tarasowe to lodowiska . Wiesz, rozkminiam w swoje głowie 🤷♂️ Cześć Paweł jeszcze taka kwestia, że zawodnik tej linii na ziemi przy szybkości po prostu nie widzi. oczywiście można pogadać ale też trzeba pamiętać z czego wywodzą się te konkurencje żeby modyfikując nie zgubić idei. Dla mnie idea została zgubiona w SL w momencie zastosowania tyczek uchylnych i całej techniki ich atakowania i zbijania co moim zdaniem zabija panowanie nad linią ale w SL jest na tyle wolno, że kolanówka da radę. Myślę, że już w GS nie ale... na ten temat przede wszystkim powinni się wypowiadać zawodnicy. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mikoski Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu Wiem że jazda z bólem kolana nawet chwilowym ale ostrym wiąże się z rozluźnieniem mięśni i chwilową nie pełną kontrolą. Może na chwilę po tych nierównościach mocnej stanęła na górnej narcie i pojechała za wysoko. Tylko ona wie jak było. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu Godzinę temu, Victor napisał: To jest klucz dla mnie istotny bo linie namalowane wskazują tor trasy a jaką linię w tym torze wybierzesz to już twoja bajka znaczy zawodnika . Na tym filmie co wstawiłem wyżej narty jadą w torze siły pięknie działają a tyczka no cóż …nie powinno jej tam być lub może jakieś kolanówki zamiast tych dwóch tyczek ustawione jedną przy drugiej ? Nie wiem ? Jedno jest pewne gdyby tych tyczek nie było to zawodniczka pojechała by dalej i może z zajebistym rezultatem czasowym 🤷♂️ Tak na szybko moja wyovraznia przenosi się na tor moto GP i wyobraź sobie że w każdym skrecie wewnętrznym jest ustawiony słupek betonowy 😉 bo tak trzeba podejść do tematu tych tyczek przy tych szalonych prędkościach i nie zapominajmy,że dziś stoki tarasowe to lodowiska . Wiesz, rozkminiam w swoje głowie 🤷♂️ Paweł Płachty są zasadne, bo zawodnicy jadą bardzo szybko i muszą widzieć tor przejazdu, a praktycznie przy tak trudnych trasach i prędkościach te informacje są szczątkowe. Zawodnik wybiega kilka skrętów w przód aby dobrać linię przejazdu. Zarówno Federica jak i Linsday popełniły błąd. Federica wybrała zbyt agresywną linię, a Linsdey źle wymierzyła najazd na skok. To bramka którą mija się na ślepo. To sprawia, takie ustawienie bramek i podnosi znacznie trudność przejazdu. Nie ma znaczenia jej czy była czy też nie w pełnej dyspozycji. To była jej decyzja i jej sztabu i ponosi tego konsekwencje. Jako utytułowana zawodniczka ma świadomość z jakim ryzykiem wiążą się starty w takich zawodach. Moto GP, na każdym zakręcie masz praktycznie tarkę, gdzie oglądają np. F1 widać jak samochody na tym podskakują i tracą chwilową przyczepność. Uważasz że jest to zasadne? Nie wystarczyło wymalować fragmentu asfaltu w kolorowe paski? Jednak kierowcy ryzykują i po nich przejeżdżają. Tak samo jest z bramkami, zawodnik ponosi ryzyko wyboru agresywnej linii. Niestety ogromne ryzyko przynosi oglądalność. Trasy są przygotowywane w specyficzny sposób, niby są rozgrywane z reguły na tych samych stokach, to jednak ich przygotowania, a także ustawienie bramek, sprawia, że jest możliwe jest przejechanie z dobrym rezultatem tylko dla najlepszych. NIestety jak w każdym sporcie są to tylko ludzie i popełniają błędy. 59 minut temu, Mitek napisał: Dla mnie idea została zgubiona w SL w momencie zastosowania tyczek uchylnych i całej techniki ich atakowania i zbijania co moim zdaniem zabija panowanie nad linią ale w SL jest na tyle wolno, że kolanówka da radę. Mitek, nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, na sztywnych tyczkach jeździło się inaczej, ale i tak czasami leciały, bo zawodnicy jechali bardzo agresywnym torem. Dzisiejszego ustawienia tyczek, żaden zawodnik minionej epoki, nawet obecny nie będzie w stanie przejechać nawet na nowoczesnym sprzęcie jeśli będzie postawiony na sztywnych tyczkach. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 9 godzin temu Udostępnij Napisano 9 godzin temu 14 godzin temu, Mitek napisał: Cześć No właśnie aż prosi się o taką elegancką teorię. W każdym razie Franzoni jest z pewnością symbolem tego sezonu w narciarstwie. Niesamowity strzał. Weźmy pod uwagę, że narciarstwo jest sportem niezwykle niebezpiecznym i kontuzjogennym. W sezonie mniej więcej 1 na 3 zawodników ulega kontuzji. Do tego w narciarstwie jest jedne z największych odsetek kontuzji tzw. ciężkich, które wyłączają zawodnika na miesiąc lub więcej a zazwyczaj na sezon. Trzeba być naprawdę twardym jak się jest zawodnikiem bo w narciarstwie amatorskim droga większości jest taka jak piszesz: słodka niewiedza - dzwon - rozbrat z nartami. Pozdro PS Amelka jest teraz na kursie u Bartka więc może w perspektywie naszych polskich narciarskich sukcesów jeszcze takie spojrzenie zawodowca i porządnego człowieka na realia: https://skimagazyn.pl/2021/01/12/narta-muru-nie-przebijesz-paradoksy-i-porazki-polskiego-narciarstwa/ Cze Cała prawda o rodzimym narciarstwie. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 8 godzin temu Udostępnij Napisano 8 godzin temu 1 godzinę temu, Marcos73 napisał: Paweł Płachty są zasadne, bo zawodnicy jadą bardzo szybko i muszą widzieć tor przejazdu, a praktycznie przy tak trudnych trasach i prędkościach te informacje są szczątkowe. Zawodnik wybiega kilka skrętów w przód aby dobrać linię przejazdu. Zarówno Federica jak i Linsday popełniły błąd. Federica wybrała zbyt agresywną linię, a Linsdey źle wymierzyła najazd na skok. To bramka którą mija się na ślepo. To sprawia, takie ustawienie bramek i podnosi znacznie trudność przejazdu. Nie ma znaczenia jej czy była czy też nie w pełnej dyspozycji. To była jej decyzja i jej sztabu i ponosi tego konsekwencje. Jako utytułowana zawodniczka ma świadomość z jakim ryzykiem wiążą się starty w takich zawodach. Moto GP, na każdym zakręcie masz praktycznie tarkę, gdzie oglądają np. F1 widać jak samochody na tym podskakują i tracą chwilową przyczepność. Uważasz że jest to zasadne? Nie wystarczyło wymalować fragmentu asfaltu w kolorowe paski? Jednak kierowcy ryzykują i po nich przejeżdżają. Tak samo jest z bramkami, zawodnik ponosi ryzyko wyboru agresywnej linii. Niestety ogromne ryzyko przynosi oglądalność. Trasy są przygotowywane w specyficzny sposób, niby są rozgrywane z reguły na tych samych stokach, to jednak ich przygotowania, a także ustawienie bramek, sprawia, że jest możliwe jest przejechanie z dobrym rezultatem tylko dla najlepszych. NIestety jak w każdym sporcie są to tylko ludzie i popełniają błędy. Mitek, nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, na sztywnych tyczkach jeździło się inaczej, ale i tak czasami leciały, bo zawodnicy jechali bardzo agresywnym torem. Dzisiejszego ustawienia tyczek, żaden zawodnik minionej epoki, nawet obecny nie będzie w stanie przejechać nawet na nowoczesnym sprzęcie jeśli będzie postawiony na sztywnych tyczkach. pozdro Cześć Nie, Marek nie zrozumieliśmy się. Oczywiście idea konkurencji została nieco zgubiona bo teraz nie omija się tyczki tylko punkt jej wbicia ale cały czas jest to zmieszczenie się w świetle bramki - Paweł, tak zrozumiałem przynajmniej miał nieco inny pomysł na konkurencję jako taką czyli likwidacje bramek i jazdę w torze (jeżeli nie taka była intencja Pawełku to sorry ale tak zrozumiałem). Natomiast, wprowadzenie tyczek uchylnych w SL spowodowało całą nową jakość techniczną związaną ze zbijaniem tyczki przez co zgubiła się moim zdaniem idea, którą jest linia przejazdu i podporządkowanie jej całości techniki. Stąd moja propozycja jazdy na kolanówkach. Nie jestem zawodnikiem oczywiście ale miałem okazję jeździć SL na tyczkach i na kolanówkach i ten pierwszy był dla mnie nie do przejechania ze względu na konieczność "walki" z tyczkami, czego nie umiem. Na kolanówkach natomiast można się skoncentrować tylko i wyłącznie na optymalnym torze i tu problemów z przejechaniem układu nawet z figurami nie ma. Oczywiście nie pisze o czasie ale w miarę płynnym przejechaniu ustawienia. Powrót do sztywnych tyczek jest niemożliwy z oczywistych względów. Oczywiście ideałem byłyby stalowe rury na fundamencie, które... albo ominiesz albo zginiesz. 🙂 Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mlesik Napisano 8 godzin temu Udostępnij Napisano 8 godzin temu 13 godzin temu, terespl napisał: Chłop napisał tylko, że życzy jej przegranej, a nie utraty zdrowia. A ciśniecie po nim jak po burej suce... 😏 Niesmaczne W dniu 8.02.2026 o 12:10, MarioJ napisał: Takiego czegoś jej nie życzyłem. Ale tak to jest jeśli celebryckość jest ważniejsze niż stan zdrowia. Chłop nie napisał że jej nie kibicuje tylko bełkot o celebryckości. To zasadnicza różnica... Vonn nie strzeliło kolano, nie wypieprzyła się z powodu wcześniejszych kontuzji, pojechała agresywną linią tracąc jak wszyscy na górce równowagę stąd ręce poszły na boki i zahaczyła o bramkę. Jej błąd wynikający ze zbyt agresywnej linii. Nie miała chłodnej głowy. Ale ta wysoka linia nie była głupia, mogła ustawić cały zjazd. Jej błąd jak często w całej jej karierze że jechała zawsze po bandzie. Za ostro, zbyt niebezpiecznie. Jak wielu zawodników np Bode Miller, Hermann Maier, Svindal, Kilde. Franjo też tak teraz jeździ i prędzej czy później niestety dzwon nadejdzie. Jak można nie podziwiać takich zawodników???? Tylko pieprzyć coś o celebryckości. Baba dla sławy, pieniędzy ale przede wszystkim dla miłości do gór, szybkości i ryzyka staję po takiej przerwie, w takim wieku jako faworytka (bo prowadzi w PŚ) i ktoś robi wyrzyg. I to na forum narciarskim gdzie niby wszyscy jeżdżą i uwielbiają ten sport. Sami wszyscy mamy kontuzje to znaczy że już nart nie zakładamy??? Żenada... I to pisze niby narciarz. Same zawody przewidywalne tzn. wygrana na środkowym odcinku i przejście łuków nawet na opóźnionej linii zapewniało zwycięstwo. Breeze jest mistrzynią świata i olimpijską. Szacun niesamowity bo przecież chyba zawodów pucharowych nigdy nie wygrała... ale z formą widać trafiła. Aicher widać była zła że tak niewiele zabrakło i w jej mniemaniu zrobiła kilka błedów. Ale ona też szła pełnym ogniem i kilka razy też była blisko dzwonu. Goggia przecież jak Vonn chyba nie ma żadnej kości nie złamanej w karierze ale tu celebryckość nie przeszkadza. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 2 godziny temu, Marcos73 napisał: Moto GP, na każdym zakręcie masz praktycznie tarkę Mareczku totalnie mnie nie zrozumiałeś ale w punkt bo można by dziś przynieść na takie szybkościowe konkurencje narciarskie zamiast tych tyczek które robią krzywdę zawodnikom . Ja wiem, że tak wygląda narciarstwo od zawsze ale dziś te prędkości są nieporównywalne do przeszłości narciarskiej . Tak więc spójrz na ujęcie i wyobraź sobie że zamiast tej ” tarki” stoją tyczki z chorągiewka 😜 przecież prędkość ich na motorze i siły działające na nich są również olbrzymie 🤯 Koło jest w torze ale motocyklista poza nim bo takie są te siły że może się położyć Podobnie jest w narciarstwie patrz film który wstawiłem wyżej narty są w torze wyznaczonym a ciało poza torem ale stoi jebana tyczka która dziś mogłaby być zastąpiona czymś innym np taka guma w łuku w kolorze jak na torze motocyklowym 🤷♂️ tylko tyle a ile zwiększyło by się bezpieczeństwo tej szybkościowej konkurencji bo przecież ryzykują na całej trasie własnym przejazdem . To są koszmarne kontuzje jak się na to patrzy pomijam już te wszystkie skoki w tej prędkości gdzie przy każdym lądowaniu kolano może nie wytrzymać . 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mlesik Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu (edytowane) jakaś płaska ta górka w sl do team kombinacji...:) I Franjo ma dwa złota... brawo. Ale płasko tak że szok... Edytowane 7 godzin temu przez mlesik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu Cześć No powiem Ci, że przejazd Franja w tym DH był tak wzorcowy i spokojny, że chyba już mu taki w życiu nie wyjdzie. Aż nie wierzyłem, że tak się na tej trasie da. Jest dokładnie tak jak piszesz. To jest konkurencja mocno zerojedynkowa i pisanie tutaj o jakiejś granicy ryzyka i ryzykanctwie jest z lekka ... dziwne - świadczy o absolutnym braku zdawania sobie sprawy co to znaczy DH. Hermann jest tu dobrym przykładem bo jego jazda wyglądała zawsze nadzwyczaj pewnie i jakby z zapasem a sam - już po powrocie mówił i pisał - że nie ryzykuje już tak jak przed wypadkiem i całą tą historią. Miller za to jeździł zawsze na absolutnej granicy, najlepiej to było widać w slalomie gdzie jak przesiadł się na długie narty i nie był już tak szybki (w sensie reakcji) nie potrafił dogonić wyjeżdżających nart. Niestety kontuzje są wpisane w ten sport bo - czy chcą tego miłośnicy "lekko, łatwo i przyjemnie" to jest sport nawet na Czarnym Groniu, bo nawet tam można się zawinąć albo kogoś. I dlatego właśnie na nartach nie może być miętkiej gry. Musi być koncentracja i świadomość tego co się robi i ile się umie na każdym kroku bo inaczej piórnik albo dwukółka. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 1 godzinę temu, Victor napisał: szybkościowe konkurencje narciarskie zamiast tych tyczek które robią krzywdę zawodnikom może zrobić tak że w konkurencjach szybkościowych dotknięcie tyczki = dyskwalifikacja 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 48 minut temu, Victor napisał: Mareczku totalnie mnie nie zrozumiałeś ale w punkt bo można by dziś przynieść na takie szybkościowe konkurencje narciarskie zamiast tych tyczek które robią krzywdę zawodnikom . Paweł, my obok kamienicy śmietnik - garaż blaszany wolnostojący. Niestety zakręt 90 stopni, z wyjazdu z naszego parkingu. Wjechał chłop w śmietnik, wyszedł i zaczął go kopać. Wiec go zapytałem, czy śmietnik zajechał mu drogę, że go tak napierdala. Nota bene musiał za szkodę zapłacić. Czy bramka wjechała w p. Vonn? Wręcz przeciwnie. Bezpieczeństwo na trasach się znacznie poprawiło. Co nie będziemy robić to i tak zawodnicy będą przesuwać tą granicę. Chcesz powiedzieć, że w moto GP nikt nie zginął, że nie ma wypadków tragicznych w skutkach? Że motocykliści na nią nie wjeżdżają, wiedząc że jest to nie bezpieczne? O ile w skręcie bardzo pilnują, ale jadą maksymalnie blisko, to na wyjściu zbierają wszystko na limicie na maksa ryzykując. Jakby nie było tarki, to pewnie jechaliby skrajem toru drąc ramieniem po trawie. Sport zawodowy na takim poziomie niesie niestety takie ryzyko. Kiedyś tego nie było, a zawodnicy też nie odpuszczali. Kojarzysz WRC? Oglądnij jak kiedyś jeździli na pełnym gazie wśród gapiów. Z jednej strony organizatorzy i federacje starają się zapewnić zawodnikom maksymalne bezpieczeństwo, a z drugiej strony podnoszą skalę trudności do granic absurdu. Tu masz przykład, bramka ustawiona za kompresją. Zawodniczka ją widzi chwilę przed skrętem, a potem jedzie na ślepo. Wystarczyło ją ustawić wyżej, ale wtedy by było zbyt łatwo. DH to jedyna konkurencja, gdzie są przeprowadzane treningi przed zawodami na ustawieniu finalnej trasy. Bo to najbardziej niebezpieczna konkurencja w narciarstwie alpejskim. W moto masz treningi, kwalifikacje i finalny wyścig. Każdy zawodnik ma wystarczająco dużo czasu na zaznajomienie się z torem. W narciarstwie tego nie ma, więc oznaczenie trasy musi być czytelne. Bramki to gwarantują. Wszelkie linie to tylko dodatkowe informacje dla zawodnika jak przebiega trasa przejazdu. Chyba nie ma pomysłu na zmianę, z resztą spotkanie z czymkolwiek przy takich prędkościach jest i tak bardzo ryzykowne. Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, szczególnie w sporcie jest to prawdziwe. pozdro 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 21 minut temu, Marcos73 napisał: Paweł, my obok kamienicy śmietnik - garaż blaszany wolnostojący. Niestety zakręt 90 stopni, z wyjazdu z naszego parkingu. Wjechał chłop w śmietnik, wyszedł i zaczął go kopać. Wiec go zapytałem, czy śmietnik zajechał mu drogę, że go tak napierdala. Nota bene musiał za szkodę zapłacić. Czy bramka wjechała w p. Vonn? Wręcz przeciwnie. Bezpieczeństwo na trasach się znacznie poprawiło. Co nie będziemy robić to i tak zawodnicy będą przesuwać tą granicę. Chcesz powiedzieć, że w moto GP nikt nie zginął, że nie ma wypadków tragicznych w skutkach? Że motocykliści na nią nie wjeżdżają, wiedząc że jest to nie bezpieczne? O ile w skręcie bardzo pilnują, ale jadą maksymalnie blisko, to na wyjściu zbierają wszystko na limicie na maksa ryzykując. Jakby nie było tarki, to pewnie jechaliby skrajem toru drąc ramieniem po trawie. Sport zawodowy na takim poziomie niesie niestety takie ryzyko. Kiedyś tego nie było, a zawodnicy też nie odpuszczali. Kojarzysz WRC? Oglądnij jak kiedyś jeździli na pełnym gazie wśród gapiów. Z jednej strony organizatorzy i federacje starają się zapewnić zawodnikom maksymalne bezpieczeństwo, a z drugiej strony podnoszą skalę trudności do granic absurdu. Tu masz przykład, bramka ustawiona za kompresją. Zawodniczka ją widzi chwilę przed skrętem, a potem jedzie na ślepo. Wystarczyło ją ustawić wyżej, ale wtedy by było zbyt łatwo. DH to jedyna konkurencja, gdzie są przeprowadzane treningi przed zawodami na ustawieniu finalnej trasy. Bo to najbardziej niebezpieczna konkurencja w narciarstwie alpejskim. W moto masz treningi, kwalifikacje i finalny wyścig. Każdy zawodnik ma wystarczająco dużo czasu na zaznajomienie się z torem. W narciarstwie tego nie ma, więc oznaczenie trasy musi być czytelne. Bramki to gwarantują. Wszelkie linie to tylko dodatkowe informacje dla zawodnika jak przebiega trasa przejazdu. Chyba nie ma pomysłu na zmianę, z resztą spotkanie z czymkolwiek przy takich prędkościach jest i tak bardzo ryzykowne. Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, szczególnie w sporcie jest to prawdziwe. pozdro Oké swoje przemyślania zostawię dla siebie😜 a śmietnik wyburzyć 🤪 zdecydowanie bo odpady na zewnątrz to smród dla mieszkańców można go przenieść w głąb ziemi i tylko malutką klapę wrzutową na syf zrobić 😂 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 29 minut temu, Victor napisał: Oké swoje przemyślania zostawię dla siebie😜 a śmietnik wyburzyć 🤪 zdecydowanie bo odpady na zewnątrz to smród dla mieszkańców można go przenieść w głąb ziemi i tylko malutką klapę wrzutową na syf zrobić 😂 No nie mów, że masz podziemny śmietnik 🙂, My mamy 1 kubeł na zmieszane, 1 na szkło, 1 makulatura, 1 bio i 2 na plastiki, na 10 rodzin. To takie małe - 250 l???? Nic nie śmierdzi, bo są praktycznie codziennie opróżniane. Tutaj oczywiście to tylko Twoje domysły i przemyślenia, warte oczywiście uwagi. Ale spróbuj, jak będziesz miał okazję przejechać sobie amatorski GS. A jeszcze lepiej jakby było na terenie z jakimś przełamaniem. I raz postawić bramkę na górze przełamania, a następnie przenieść ją za przełamanie. Zobaczysz jak ten zabieg znacznie utrudni przejazd. Takie ustawienia bramek znacznie zwiększają trudność, a że cisną na pełen gwizdek, to dzwony są nie uniknione. Te wszystkie wypadku uświadamiają widzom, jak jest to trudny i niebezpieczny sport. Może niektórych zmusza to do myślenia, co wyrabiają na stoku bezmyślnie i jak to się może skończyć. Płachty nie potrzeba, wystarczą inni użytkownicy. pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 3 godziny temu, Victor napisał: Oké swoje przemyślania zostawię dla siebie😜 a śmietnik wyburzyć 🤪 zdecydowanie bo odpady na zewnątrz to smród dla mieszkańców można go przenieść w głąb ziemi i tylko malutką klapę wrzutową na syf zrobić 😂 Cześć Paweł obejrzyj sobie jak jeździł np. Klammer albo Zurbriggen czy inne zawody z lat 60,70 i 80. Goście też wtedy lecieli ponad 130km/h. Prędkości nie zwiększyły się zbytnio a ostatnio - dzięki ustawieniom i łagodzeniom nawet się zmniejszają. Ten sport po prostu na tym polega a zjazd jest jego kwintesencją. Odwaga i ryzyko jest jego nieodłącznym atrybutem. A jak wywozić te śmieci spod ziemi? Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) 25 minut temu, Mitek napisał: A jak wywozić te śmieci spod ziemi? Sorry ale już więcej off w tym wątku nie robię 😉 Dodam jedynie,że nikt nie wrzuci śmieci jak nie ma karty mieszkańca danego osiedla czy tej ulicy gdzie takie rozwiązanie jest stosowane . Oczywiscie nie jest to wszędzie bo w ciasnych uliczkach lub gdzie są kanały jest niemożliwością zrobienie takiego śmietnika. Edytowane 1 godzinę temu przez Victor 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu Cześć Niezłe, ale chyba jeszcze tak źle z miejscem u nas nie jest żeby taka technologia się opłacała. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.