Skocz do zawartości

Drugie narty na trudniejsze warunki


AdrianW

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, PaVic napisał:

Tylko ja nie pytam o filmy ( choć uważam,że warto je tu wstawiać bo zawsze ktoś coś konstruktywnego napisze między wierszem a zjebk cóż bierzesz na klatę i robisz swoje ) ale o Twoje odczucia . 

Spoko, Paweł może będzie okazja zapytać gdzieś na wyciągu 😉

Zdrówka!💪

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, KrzysiekK napisał:

Byle zdrowie … jak mówisz

Krzychu no i jeszcze na siłę by parę innych, mniej ważnych ale jednak niestety istotnych rzeczy wymienił...

Bo jak to mówią: 

...kto nie ma miedzi - niech w domu siedzi...😂😂😂

Pozdro!

IMG20260411105057.jpg

  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, AdrianW napisał:

Spoko, Paweł może będzie okazja zapytać gdzieś na wyciągu 😉

Zdrówka!💪

Wszyscy wiedzą że kocham ślimaczyć się na nartach i sprawia mi to przyjemność … ostatnimi razy miałem okazję spotkać na stoku pewnego pana leśnika ( pozdrawiam Cię Kolego ) który nota bene czyta to forum ale się nie udziała. Gdy jadę za nim ( a jeździ nieźle ) to odwaga level up i jazda staje się pewniejsza … czyli potwierdza się wspominana tu prawda - dobrze jest jeździć z lepszym od siebie, za nim, obok, przed … a i pogaduchy na kanapie zawsze lepsze niż gapienie w telefon. 
 

Mirek ( o ile dobrze pamiętam imię) - do zobaczenia w nowym sezonie. ❄️

Edytowane przez KrzysiekK
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, KrzysiekK napisał:

dobrze jest jeździć z lepszym od siebie

Oczywista oczywistość 😉 Mi jak do tej pory w krótkiej karierze narciarskiej najlepiej jeździło się na Chopoku za Markiem @Lexi, ale i warun był wtedy zacny. No musiał chłopina czasami trochę czekać na mnie aż się z gleby podniosę 😂

A Pana Mirka prosimy jednak o ujawnienie się !😉

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.04.2026 o 15:02, AdrianW napisał:

Oczywista oczywistość 😉 Mi jak do tej pory w krótkiej karierze narciarskiej najlepiej jeździło się na Chopoku za Markiem @Lexi, ale i warun był wtedy zacny. No musiał chłopina czasami trochę czekać na mnie aż się z gleby podniosę 😂

A Pana Mirka prosimy jednak o ujawnienie się !😉

No i tutaj się nie  masz  co krygować bo Marek  też za tobą jeździł i stwierdzam że po muldach bardzo sprawnie, ładnie i  skutecznie  poruszasz się równoległym a wielu miszczuf porannego sztruksu idzie  do baru  w takich warunkach.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lexi napisał:

No i tutaj się nie  masz  co krygować bo Marek  też za tobą jeździł i stwierdzam że po muldach bardzo sprawnie, ładnie i  skutecznie  poruszasz się równoległym a wielu miszczuf porannego sztruksu idzie  do baru  w takich warunkach.

Kurna , ześ mi przysłodził, od dziś zmieniam instruktora... 😉💪 Ale poważnie to jeszcze dużo wody musi Marku upłynąć żebym sam poczuł, że to jest to...

Jeszcze w grudniu tego sezonu też bym poszedł do baru ale wiem i widziałem, że da się. Więc trza napier...😄

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lexi napisał:

To moja ocena a nie wazelina (z Rohacy nie z Chopoka) . Instruktora nie zmieniaj - ten wie co robi...

Tak podejrzewałem, że z Rohacy. Wiesz, nogi jeszcze świeże były 🙂 Choć zawsze pierwszy dzień po nawet krótkiej przerwie to człowiek jakiś taki sztywny i musi pamięć mięśniowa wrócić.

To ja tak z wazeliną - dzięki, jest motywacja na nast sezon 💪

Nic nie zmieniamy. Jestem zdania, żeby wymagać więcej od siebie niż instruktora.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.04.2026 o 19:41, AdrianW napisał:

Cześć. Naprawdę uważacie, że zmiana nart coś tu wniesie? Muszę na następnym wyjeździe założyć jej narty żeby samemu sprawdzić czy to będzie jakaś różnica🙂 Adam tłumaczył nam wszystko jak krowie na miedzy, dawał wskazówki, pokazywał. Ja mam wrażenie, że sporo rzeczy zrozumiałem, czuję i próbuję to wdrożyć. 

Żanetka jeździ już zdecydowanie odważniej ale męczy się strasznie. Nic nie mówi, ale przecież to widać. Najgorsze jest to, że nie wiem jak ja mógłbym jej pomóc bo przecież nie będziemy na każdy wyjazd brać instruktora(choć Adama towarzystwo nam bardzo odpowiada) . Gdy jestem już niżej i czekam na nią to obserwuję jej jazdę i zwracam jej czasami uwagę na jakieś elementy ale czy powinienem?? Sam przecież jestem jeszcze w czarnej d. z jazdą. 

Mitek , jak ją 'zmusić' żeby ustawiała się bardziej frontalnie do kierunku spadku stoku? Wiesz o co mi chodzi??

 

Cze

Narty ma bardzo dobre, nie ma sensu ich zmieniać. Budujecie objeżdżenie, co też jest ważne, ale technika znacznie tą jazdę ułatwia. Przecież to początki, na wszystko trzeba czasu i sporo pracy. Najważniejsze, że się odblokowała psychicznej i już strach jej nie poraża. Ale na filmie widać brak separacji, czyli umiejętności rozdzielenia góry w od dołu w pasie. Jest praca w płaszczyźnie strzałkowej, a w czołowej jej brak. Ustawienie góry w skręcie zależy od rodzaju skrętu i zwykle jest to intuicyjne, no ale niestety trzeba to wyćwiczyć. Stok jest dość stromy i Żancia walczy tutaj o kontrolę prędkości, szybko jak umie ucieka z linii spadku stoku pomagając sobie górą. Bardziej łagodny z ćwiczeniami i skrętami na 1 nodze. Jak pisał Mitek, skręty to jazda po łuku i musi być płynna, nie ważne jaką techniką  to będzie realizowane. Jest na to sporo ćwiczeń. Trzeba wyuczyć ciało separacji. Przypomina mi się film z nauki chyba Tomka podopiecznego Tadeo. Jak  wykonywał krótkie skręty z równoczesnym wbiciem obu kijów. Ile na początku mu to sprawiało problemów, za nim to zrobił to sporo jechał, bo musiał się zastanowić co i jak. Żancia póki co jedzie jak monolit.

pozdro

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć Marku.

Wszystko, co napisałeś jest dla mnie zrozumiałe. Nawet pozycję strzałkową i czołową sobie sprawdziłem żeby na przyszłość się nie zastanawiać o co kaman. 

Dzięki, obczaję sobie na YT to ćwiczenie i spróbujemy. Ja wiem, że na początku nie wychodzi i rezultat jest czasami odwrotny do zamierzonego. Też się męczyłem z wbijaniem kijka na początku. Kurwy się sypały, kijek latał w powietrzu parę razy, najeżdżałem na niego, wywracałem się przez niego. Całkowity brak synchronizacji. Wraz jest dużo do życzenia ale bardziej mi to już pomaga niż przeszkadza, właściwie nie przeszkadza 🙂 

Żancia w końcu 'zatrybi' - cierpliwości 😉

Pozdro 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...