Jump to content

Fis World Cup 21/22


CaperSKI
 Share

Recommended Posts

Cześć

Marek - miło mi poznać Mitku.

Co Michele - to nie wiedziałem że z Lucą jest - ale niestety przy takim trybie życia to kogo można poznać 🙂 jak nie innego zawodnika. Ale powinna go zmienić - jak to się mówi nieszczęścia chodzą parami 😉 . Luca to też b. zdolny alpejczyk, ale chyba trochę głowa zawodzi i ten przysłowiowy łut szczęścia potrzebny nawet tym wybitnym sportowcom.

Co do budowy, nie wiem bo nie widziałem na żywo - a telewizja "kłamie" 🙂 , ale w sporcie wyczynowym treningi etc. - tu nie ma miejsca dla słabeuszy. Pewnie te szczupłe, jak choćby Marta są dobrze zbudowane - ale wzrost troszkę oszukuje, a te dobrze zbudowane pewnie to potężnie zbudowane/ni zawodniczki/cy. Nie Mówię juz o konkurencjach szybkościowych - gdzie chłopy jak dęby, pewnie obwód uda jak mój w pasie. Ale tam to już nie ma miękkiej gry. Trzeba mieć cochones żeby cisnąć 140 km/h po takim lodzie i na takich trasach. Podziwiam ich coraz bardziej, chociaż zawsze wolałem konkurencje techniczne. Nie ma co mówić - są to atleci jakich mało na świecie - a szczyptę szaleństwa każdy z nich posiada.

pozdrawiam

ps. niecierpliwie czekam na kolejne zawody PŚ, zobaczymy co wie wydarzy, będzie temat do kolejnych komentarzy i spostrzeżeń.

Ja tylko póki co z otworzeń oglądam, jadę na weekend z synem trochę pojeździć - bo jak zacznie w styczniu to do kwietnia ma kalendarz zabity, jeszcze go żona wczoraj zapisała na białą szkołę jakoś na wiosenne szusowanie do Szczyrku (ostatnio miało być we Włoszech - ale odwołali) - może z nim pojadę, ale jedzie z klasą i nie chce mu siary robić. Ale ma okazję się odgryźć, jest mały (najmniejszy w klasie) i trochę mu dokuczają, pewnie będą zawody to im narty wybije z głowy. 2 lata temu to wszystkie zawody szkolne wygrał - nawiózł tyle złota że ustawiony jestem do końca życia 😉 , był strasznie dumny - nie mówiąc już o mnie 🙂 .

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Cześć

No i co Marek oglądałeś? bardzo fajne zawody i Pań i Panów. Stok w Alta Badia to typowy przykład stoku, których ja osobiście się boję. Trawersy, zmiany konfiguracji, nie do końca pełna widoczność, stromo, szybko...

Kristoffersen - nie lubię tego zawodnika, dobry przejazd bez kardynalnych błędów, przy błędach reszty. Ale przede wszystkim de Aliprandini, któremu kibicuję i cieszę się, ze pierwsze podium w życiu trafił siebie. Ten GS to trochę taka trasa jak i Gardena - żeby mieć tu dobry czas nie wystarczy tylko być dobrym i dobrze pojechać, trzeba jeszcze mieć trochę farta w najazdach linii, przesuniętej o 15 czy 20 cm i już wynik  jest inny.

A Panie... no cóż, jak na razie trochę wychodzi na moje bo Schiffrin dała pokaz jazdy, jak tylko ona potrafi. Fajnie, że ta Pani Magda tak zawalczyła - świetny drugi przejazd. Miejmy nadzieję, że to ja trochę przesunie w losowaniach i da pewność bo dwie zawodniczki w czubie to już inna jakość. Logistyka i organizacja treningu, siła przebicia u sponsorów itd.

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Przyznaję się bez bicia: SG oglądałem, DH jeszcze nie, Gigant Pań ofcourse, SG nie, Gigant Panów tak - oba - wszystko z odtworzeń, byłem na nartach w sobotę i niedzielę.

Za kolejnością: SG - raczej bez niespodzianek, tuzy tych konkurencji na podium i tuż za, trasa piekielnie trudna, choć tv tego w pełni nie oddaje, płaskie światło, praktycznie cała zacieniona. Garby, trawersy etc.Nawet ostatni skok do mety - wydawało by się prosty - na delikatny trawers - szacunek dla kondycji po takiej trasie. Oglądałem wszystkich zawodników do końca - było parę upadków - właśnie na garbach, na szczęście bez większych obrażeń mimo iż wyglądały groźnie - chyba 59 Słoweniec poszedł jak strzała na kompresji. Zastanawia mnie tylko, jak to jest możliwe, że na 2,5 km trasie różnice są tak małe (przy tej prędkości w metrach to wygląda znacznie lepiej), świadczy tylko o klasie wszystkich zawodników, objeżdżeniu, a te ułamki sekund - to drobne błędy, serwisanci i niuanse.

Moim ulubionym zawodnikiem jest Vincent - jeździ fenomenalnie - bardzo miękko - strasznie lubię oglądać jego przejazdy (taki Federer narciarski - nie tylko siła ale i finezja - niestety nie do końca skuteczna - jak to w sporcie bywa). Oglądnij sobie jak masz możliwość Dominika Parisa - ok 20 sek przejazdu i skręt na lewą nogę - dla mnie podziw tak szybkie nogi i wysportowane ciało przy takim chłopie - mimo spóźnionej linii skręt z kompensacją jak na slalomie (troszkę ekwilibrystyki przy tym było) narty momentalnie skleiły się do śniegu - czad. 

Gigant dziewczyny - Gisin na podium !!!!!!!!!!!!!!! Brinione za Maryną no i Magda 20-sta - szacun. Ale Królowa jest tylko jedna.

Mam nieoficjalne wyniki z dzisiaj - Maryna 6-ta - jest moc  !!!!!!!!!!!!!!!!! Magda tym razem bez kwalifikacji do 2-go przejazdu. Sara Hector też w gazie - mocno niedoceniana zawodniczka - wczoraj druga - dzisiaj pierwsza !!!!!!

No i Panowie

Henrik - nie lubiany - ale niestety ten sport (a w szczególności zawodowy) jest dla ludzi o mocnych charakterach, każdy top zawodnik miał w początkowej fazie (a tu też wiek decyduje - tzw. sodówka) problemy z wizerunkiem (pamiętasz pierwsze kroki Marcela w PŚ i scysja z Ivicą - że niby we mgle ominął bramkę a przejazd został zaliczony?) - niestety jest nowy pretendent - Umarł Król niech żyje Król. No i Marco - wschodząca gwiazda o ugruntowanej pozycji, pewny i w świetnej dyspozycji. No i wreszcie Luca - no chyba związek służy parze 🙂 W formie oboje - więc miłość nie przeszkadza.

 

pozdrawiam

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Jak wasze odczucia po wczorajszym SL? Pełen niespodzianek. Wydaje mi się że w zawodach pucharowych z roku na rok jest coraz trudniej, niby te same stoki ale sposób ustawiania, figury tylko dla najlepszych. Szkoda mi tylko Ridinga - mocno mu kibicuję, ale chyba jest królem pierwszego przejazdu i ta łatka mocno do Niego przylgnęła. Miło zaskoczyli Bułgarzy, 2-óch w pierwszej 30-tce. Podziwiam Popowa - przy takim wzroście taki poziom, niewiarygodne.  No i Japończyk się znalazł, maja u siebie wszystko, sport bardzo popularny, a jednak wyniki nie idą w parze. Niefart Noela - już witał się z gąska - slalom trudny do ostatniej tyczki! Austriacy - coż, prawdopodobnie ich styl nie pozwolił im poradzić sobie z ta górą, być może spadek formy. Pudło z niespodziankami, ale Pinturko, Sebastian, czy Jakobsen to nie byle kto - toż to tuzy slalomowego PŚ. No i na koniec Włosi - Razzoli - to stara gwardia - widać jak jedzie, miękko, płynnie - "stary" styl i nadal skuteczny (choć niestety Gross oraz Moelgg poza awansem) - miłe dla oka, wszystko poukładane - zazdroszczę, sam bym tak chciał ...... Vinatzer tym razem dojechał, nie popełnił tego błędu co Noel,  jazda mocno szarpana - ale skuteczna. Marchant już pokazywał że ma papiery na PŚ, co ten występ potwierdza, natomiast Hiszpan - objawienie sezonu wskazuje że nie przypadkowo ponownie jest w 30-tce zawodów pucharowych. Awans Loica - niewiarygodny, omc pudło by było.

pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Drogi Mitku

Bardzo Cie proszę, abyś raczył nas komentarzami i spostrzeżeniami konkurencji szybkościowych, bo wydaje mi się że jesteś w tej dziedzinie zarówno specjalistą jak i pasjonatem. Ja obiecuję, że zaległości w święta nadrobię, niestety moja lepsza połowa jak słyszy temat narty to dostaje spazmów. W domu komputer jest passe, a w pracy niestety coś skrobnę, ale prowadzenie firmy i pisanie na forum nie idą w parze.

pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Acha, a propos Henrika, czy ktoś pamięta zawody w których "kibice" (na 99,9% w Austrii) rzucali w niego śnieżkami podczas przejazdu, później Marcel publicznie przepraszał za ich zachowanie? Gdzie i kiedy to było?

pozdrawiam

21 godzin temu, Mitek napisał:

Kristoffersen - nie lubię tego zawodnika

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

Drogi Mitku

Bardzo Cie proszę, abyś raczył nas komentarzami i spostrzeżeniami konkurencji szybkościowych, bo wydaje mi się że jesteś w tej dziedzinie zarówno specjalistą jak i pasjonatem. Ja obiecuję, że zaległości w święta nadrobię, niestety moja lepsza połowa jak słyszy temat narty to dostaje spazmów. W domu komputer jest passe, a w pracy niestety coś skrobnę, ale prowadzenie firmy i pisanie na forum nie idą w parze.

pozdrawiam

Cześć

Nie, z pewnością nie jestem specjalistą. Na jeździe sportowej się nie znam, nigdy nie byłem zawodnikiem, nie trenowałem wyczynowo więc to chyba oczywiste, że moje wynurzenia są amatorszczyzną. Miałem okazję ze dwa może trzy razy w życiu, jeździć na nartach DH na zamkniętej trasie i jest to absolutny hardcore. Dlatego też może , ale przede wszystkim ze względu na prostotę naturalnej formy - zjechać z góry jak najszybciej - zjazd, podobnie jak wielu uznaję z konkurencję królewską.

Warto pamiętać, że współczesny sport wyczynowy dzieli od rekreacji, którą się bawimy lata świetlne, tak pod względem poziomu wytrenowania, zaangażowanej techniki, poziomu organizacyjnego, środków, zaangażowania treningowego, medycyny, psychologii itd. - dlatego tak mnie bawi jak ktoś pisze, że trenuje. 🙂

Noel, no cóż, bardzo fajnie wypowiedział się zwycięzca - szacun. Prosty błąd wynikający chyba z dekoncentracji no bo nie przypuszczam, żeby zapomniał o tej bramce prowadzącej...

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Drogi Mitku

Nikt chyba z nas nie jest specjalistą, w tej dziedzinie, jedni mają mniejsze a drudzy większe pojęcie (aczkolwiek i tak małe) o tym co prawdziwi zawodnicy wyczyniają na trasie. Ale fajny temat do dyskusji, polemiki i przede wszystkim za sprawą tych postów wiem, że ktoś gdzieś się tym sportem pasjonuje. Może nasze przemyślenia będą z czapy, ale cóż jesteśmy tylko amatorami.

pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Marcos73 napisał:

Acha, a propos Henrika, czy ktoś pamięta zawody w których "kibice" (na 99,9% w Austrii) rzucali w niego śnieżkami podczas przejazdu, później Marcel publicznie przepraszał za ich zachowanie? Gdzie i kiedy to było?

pozdrawiam

 

Schladming 2018

https://sport.radiozet.pl/Skoki-narciarskie/Skandal-w-alpejskim-PS.-Kristoffersen-obrzucony-sniezkami-WIDEO

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Ja staram się szybko wyrzucać takie zawody z pamięci, oby jak najmniej takich sytuacji. Czereśniactwo powinno być tępione zawsze i wszędzie.

Pozdrowienia

Jasne, że tak - buractwo do kwadratu. Ale to taki skrajny przykład jak postawa zawodnika potrafi się obrócić przeciwko niemu, co nie znaczy że zachowanie tej grupki "kiboli" jest karygodna.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Marcos73 napisał:

Jasne, że tak - buractwo do kwadratu. Ale to taki skrajny przykład jak postawa zawodnika potrafi się obrócić przeciwko niemu, co nie znaczy że zachowanie tej grupki "kiboli" jest karygodna.

pozdrawiam

Taaaa a Hanawald w Zakopanem jak schodził z wyciągu wyglądał jak śnieżny bałwan ale tam pewnie patrioci byli 😃 i nie zachowali się karygodnie 🤣

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Sport, zawody sportowe, kibicowanie, jest elementem kultury, tak jak to podkreślił Damian i koledzy.

Niestety czasami śmieci też kibicują.... Chciałem być delikatny. Niestety śmieci kibicują cały czas i jest ich coraz więcej tak jak i "narciarzy" ma stokach.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.12.2021 o 20:54, Mikoski napisał:

Taaaa a Hanawald w Zakopanem jak schodził z wyciągu wyglądał jak śnieżny bałwan ale tam pewnie patrioci byli 😃 i nie zachowali się karygodnie 🤣

Panowie

Właściwie to powinno brzmieć : "Ale to taki skrajny przykład jak postawa zawodnika potrafi się obrócić przeciwko niemu, co nie znaczy że zachowanie tej grupki "kiboli" nie jest karygodne. Mam nadzieję że ten przytyk był skierowany właśnie do tego błędnie sformułowanego zdania.

pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
11 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Szczerze, że z głębokim żalem patrzę jak wielki sportowiec, jakim jest Pani Michaela nie potrafi się cieszyć ze zwycięstwa tak jak kiedyś.

Pozdrowienia

 

Cześć,

Widać jakim ciosem była śmierć ojca. Pewnie musi minąć więcej czasu.

Zawody fantastyczne mimo braku kibiców. Austriaczki szły na maksa walcząc między sobą o kwalifikacje na igrzyska bo tylko Liensberger miała zapewnione. Ogólnie mizeria u nich.

Vhlova chyba za spokojnie drugi przejazd, z kolei Shiffrin podobnie jak w Kranskiej za spokojnie pierwszy. Będą się ciąć w Pekinie.

W sobotę DH w Wengen - mój ulubiony. Ciekawe czy podobnie jak w Adelboden będa kibice. Wczoraj trochę smutno planai wyglądał.

 

Edited by mlesik
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Szczerze, że z głębokim żalem patrzę jak wielki sportowiec, jakim jest Pani Michaela nie potrafi się cieszyć ze zwycięstwa tak jak kiedyś.

Pozdrowienia

 

Drogi Mitku

Wydaję się że radość była, ale chyba tych emocji u Niej się za dużo nazbierało, śmierć Taty, którą chyba bardzo mocno przeżywa do dziś, sezon się układał nie tak pewnie jakby chciała i zapewne to zwycięstwo było jej potrzebne - zeszło ciśnienie, wie że może wszystko.

Stok przygotowany perfekcyjnie (w porównaniu do Zagrzebia - tam oczywiście nie wina organizatorów tylko aury - liście na trasie - widok niespotykany), aczkolwiek trudne zawody, widać było że wiele zawodniczek miało problem powiedzmy - z poprawnym przejazdem. Vlhova osiągnęła swój cel, małą kulę w SL już ma, a w generalce też jest tuż za Miki, końcówka sezonu pokaże która lepsza i walka wg. mnie będzie do końca sezonu. Mam nadzieję że Covid nie wypaczy końcowego wyniku.

pozdrawiam

Edited by Marcos73
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Marcos73 napisał:

Drogi Mitku

Wydaję się że radość była, ale chyba tych emocji u Niej się za dużo nazbierało, śmierć Taty, którą chyba bardzo mocno przeżywa do dziś, sezon się układał nie tak pewnie jakby chciała i zapewne to zwycięstwo było jej potrzebne - zeszło ciśnienie, wie że może wszystko.

Stok przygotowany perfekcyjnie (w porównaniu do Zagrzebia - tam oczywiście nie wina organizatorów tylko aury - liście na trasie - widok niespotykany), aczkolwiek trudne zawody, widać było że wiele zawodniczek miało problem powiedzmy - z poprawnym przejazdem. Vlhova osiągnęła swój cel, małą kulę w SL już ma, a w generalce też jest tuż za Miki, końcówka sezonu pokaże która lepsza i walka wg. mnie będzie do końca sezonu. Mam nadzieję że Covid nie wypaczy końcowego wyniku.

pozdrawiam

Cześć

No, chyba już wypaczył...

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

No, chyba już wypaczył...

Pozdro

No masz rację, ale cel Petry był jasny i nie można powiedzieć, że psim swędem go osiągnęła 5 zwycięstw i 2 x 2-gie miejsce to też nie lada wyczyn, jasne że przerwa Miki dała jej fory, tylko szkoda wiecznie drugiej - Wendy, miała szansę ostatnio na pucharowe pierwsze zwycięstwo.

A co powiesz na niespodziankę u Panów? Też był płacz radości, jednak dobre warunki pozwalają zawodnikom z dalszymi numerami także pokazać swoje umiejętności. Ale Manu też w gazie, choć jego styl jazdy mnie nie przekonuje, ale jak dojedzie to piekielnie skuteczny. Odermatt - tu wyrasta (albo już wyrosła) nowa gwiazda, niezwykle wszechstronny chłopak. Czekam na Wengen i szybkie konkurencje - też będzie się działo.

pozdrawiam

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...