Skocz do zawartości

Odklejający się ślizg w nartach biegowych


Rekomendowane odpowiedzi

Ahoj, koledzy i koleżanki!

 

Mam problem - podczas dzisiejszej wycieczki z przykrością zauważyłam, że w moich biegówkach zaczynają odklejać się ślizgi - na piętkach, więc na razie biegać się da, ale fajne to nie jest, no i od momentu zaobserwowania zjawiska, do powrotu z wycieczki, odkleiły się większe kawałki, więc obawiam się, że jak nic nie zrobię, będzie tylko gorzej i to szybko. 

 

Pytanie brzmi: czy i czym (jakim klejem) można przykleić taki odłażący ślizg? (Nie wiem, z jakiego tworzywa są robione ślizgi i co będzie trzymać. Mój nos absolutnego laika powiedział :"ciepły klej". Mój tata zasugerował butapren, a pan w sklepie budowlanym klej szewski polimerowy... Ale tak ogólnie to żadne z nas nie ma pojęcia).

 

Oczywiście docelowo mogę kupić nowe narty, ale zanim przyjdą zmarnuje się kilka dni pięknej zimy (a na Pomorzu tak dobrych warunków do biegania na nartach nie było od dawna, więc szkoda każdego dnia), więc chciałabym chociaż doraźnie jakoś te końce ślizgów przykleić.

 

Ktoś coś? Z góry dzięki za pomoc.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Panowie,

klej to jedno - trzeba mieś jeszcze np. ściski stolarskie, aby to przytrzymać. Jeśli PB takowych nie posiada, to lepiej do serwisu, bo wyjdzie na to samo w kosztach, a na pewno będzie profi.

Przy okazji - nie każdy klej nadaje się na mróz.

Ściski posiadam. Posiadam też kilka różnych rodzajów klejów, tylko nie wiem, z którym ew. próbować :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

PE to trudny material do klejenia.
Najskuteczniejszy sposób to zlecić serwisowi... :-). Mają swoje sztuczki.
Kilka razy próbowałemroznymi dedykowanym klejami - nieskutecznie.
Polecam Szczyrk p. Mysłajek, ale chyba Ci nie po drodze.

Może to? Bez gwarancji.
https://www.woronko-....jsp?gr_id=4007

Hmm, wg. TDS ten klej rokuje nieźle. Zobaczymy.

Na chwilę obecną plan na jutro jest taki: przedzwonić do Sportlandu i spytać, czy i za ile są w stanie przykleić ślizgi, w razie co podjechać do nich na oględziny. Jak się nie podejmą - odwiedzić giełdę sprzętu w Gdańsku (internety twierdzą, że działa - i to właśnie w weekendy), bo może okazać się, że w cenie tego podlinkowanego Locktite'u można kupić nowe-używane narty.  Jeśli i ten wariant się nie sprawdzi - spróbować ogarnąć klej i skleić narty - jak się skleją, to super. Jak nie, to... nie będzie gorzej niż jest :D.

 

Dziękuję wszystkim piszącym za pomoc. (Fora tematyczne to dobro) <3

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brałem taki przypadek niedawno (trzy tygodnie temu). Znajomej zaczął odklejać się ślizg. Zadzwoniłem do zaprzyjaźnionego serwisanta. Diagnoza: jeśli to nie jest małe uszkodzenie kwalifikujące się do naprawy poprzez tak zwaną "wklejkę", to naprawa (przyklejenie ślizgu) przy cenie nart biegowych jest nieopłacalne (już choćby zbyt wysoka cena samego kleju + robocizna). Znajoma kupiła nowe biegówki i przekręcili jej wiązania. To wprawdzie radykalne, ale najskuteczniejsze rozwiązanie. Sorry.

                                                                                Pozdr.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hmm, wg. TDS ten klej rokuje nieźle. Zobaczymy ... Jeśli i ten wariant się nie sprawdzi - spróbować ogarnąć klej i skleić narty - jak się skleją, to super.

Aby zapewnić powierzchniową równomierność docisku dobrze jest zastosować jakiś płaski materiał przyłożony do ślizgu np. sklejkę.

( nie każda oczywistość jest oczywistością oczywistą )
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...
W dniu 13.12.2022 o 19:56, AlienX napisał:

Cześć

Właśnie przydarzyło mi się coś podobnego - tylko 40 cm odklejenie na przedzie nart. Możesz napisać jak to się u Ciebie skończyło ?

Z góry dziękuję :)

Ponieważ odklejony był duży kawal ślizgu (= nieopłacalna naprawa), a na giełdzie narciarskiej wszystkie sensowne biegówki były wyprzedane, roboczo skleiłam biegówki tym, co miałam pod ręką, czyli butaprenem (zgodnie z zaleceniami mojego Taty - cienka warstwa butaprenu na obu klejonych powierzchniach, połączenie ich, kiedy klej już podesechł i potem trzymanie nart w ściskach przez prawie dobę). Wyszłam z założenia, że zrobię naprawę po taniości - jak się uda, to super, a jak nie, to kupię nowe biegówki...

Klejenie trzyma aż do teraz 😄😄

Pozdrawiam,

Basia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 lata później...

 

 Ahoj!

Podaję informację dla miłośników chałupniczych, a skutecznych napraw nart biegowych po taniości .;)

Klejenie ślizgów butaprenem (metodą "tam klej trzyma, gdzie go ni ma"), zrobione w 2021 roku puściło dopiero w tym sezonie - po pięciu latach (choć uczciwie muszę przyznać, że w zeszłym roku narty przestały cały sezon w piwnicy, bo nie było warunków, więc powiedzmy, że efektywnie były to lata cztery).

Tym razem odłażące ślizgi (około 40 cm z tyłu każdej narty) skleiłam - w ramach kolejnego eksperymentu - taśmą dwustronnie klejącą kupioną za grosze na TEMU (taką kompletnie przezroczystą taśmą o nieco dziwnym zapachu). Oczywiście wcześniej solidnie odskrobawszy i oczyściwszy acetonem powierzchnię narty i ślizgu z resztek butaprenu i innych brudów.

Narty były już dwa razy na śniegu, klejenie na taśmę sprawdza się super. Ciekawe, czy okaże się bardziej długowieczne niż to na butapren :D.

Nb. Warunki na biegówki w tym roku są w trójmiejskich lasach wręcz bajeczne ❤️.

 

Edytowane przez Panna Basieńka
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Panna Basieńka napisał:

 

 Ahoj!

Podaję informację dla miłośników chałupniczych, a skutecznych napraw nart biegowych po taniości .;)

Klejenie ślizgów butaprenem (metodą "tam klej trzyma, gdzie go ni ma"), zrobione w 2021 roku puściło dopiero w tym sezonie - po pięciu latach (choć uczciwie muszę przyznać, że w zeszłym roku narty przestały cały sezon w piwnicy, bo nie było warunków, więc powiedzmy, że efektywnie były to lata cztery).

Tym razem odłażące ślizgi (około 40 cm z tyłu każdej narty) skleiłam - w ramach kolejnego eksperymentu - taśmą dwustronnie klejącą kupioną za grosze na TEMU (taką kompletnie przezroczystą taśmą o nieco dziwnym zapachu). Oczywiście wcześniej solidnie odskrobawszy i oczyściwszy acetonem powierzchnię narty i ślizgu z resztek butaprenu i innych brudów.

Narty były już dwa razy na śniegu, klejenie na taśmę sprawdza się super. Ciekawe, czy okaże się bardziej długowieczne niż to na butapren :D.

Nb. Warunki na biegówki w tym roku są w trójmiejskich lasach wręcz bajeczne ❤️.

 

Potrzeba matką wynalazków.

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...