Jump to content

Prośba o ocenę jazdy


robzon
 Share

Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

@suave_pl

 

wielkie dzięki, takich uwag potrzebuję

napisz tylko jeszcze co znaczy otwieranie się w kierunku stoku i nie domykanie pozycji bo z tymi określeniami się nie spotkałem

 

pozdrawiam

robzon

patrząc na Twoje zdjęcie użytkownika,  jak pokonujesz tyczkę

cała lewa strona ciała od barku biodro i noga nie skręca tak jak prawa noga tylko pozostaje w dół w kierunku stoku

moim zdaniem powinieneś dociągnąć nogę lewą o długość buta do przodu, żeby była równolegle do prawej delikatnie tylko cofnięta,

jak to mówi Mitek różnica wynikająca z anatomii ciała

ale nie dociągniesz samej nogi, musisz dociagać nogę z całą lewą stronę ciała biodrem barkiem i oczywiscie ręką

to dociągnięcie spowoduje również pochylenie tułowia do przodu na czuby i generalnie większy nacisk na przody i większą siłę z jaką narty werżną się w stok

wtedy nawet przy stromszych zjazdach i bardziej zamkniętych skrętach nie wylecisz z trasy

w pozycji jaką masz na zdjęciu, siła odśrodkowa działająca na Twój tułów ma ułatwione zadanie , może być niewielka żeby wypchnąć

myślę że forma mojej wypowiedzi bez użycia fachowych narciarskich stwierdzeń nikogo nie razi

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

dzięki @suave_pl za wyjaśnienia, teraz rozumiem. Tadeusz Skowroński na szkoleniu zwrócił mi uwagę na to samo.

o mojej jeździe na tyczkach pisałem gdzieś wcześniej. nie była ona moim celem na tym szkoleniu ale jak była okazja to spróbowałem z ciekawości no i wyszły wszystkie stare złe nawyki gdy nie miałem czasu na myślenie o prawidłowym układzie, którego wciąż się uczę. myślę, że jak już wejdzie mi w krew prawidłowa postawa i nie będę musiał przy każdym skręcie zastanawiać się nad każdą częścią ciała czy jest w odpowiednim miejscu to i jazda na tyczkach się poprawi :)

 

dziękuję i pozdrawiam

robzon

Link to comment
Share on other sites

dzięki @suave_pl za wyjaśnienia, teraz rozumiem. Tadeusz Skowroński na szkoleniu zwrócił mi uwagę na to samo.

o mojej jeździe na tyczkach pisałem gdzieś wcześniej. nie była ona moim celem na tym szkoleniu ale jak była okazja to spróbowałem z ciekawości no i wyszły wszystkie stare złe nawyki gdy nie miałem czasu na myślenie o prawidłowym układzie, którego wciąż się uczę. myślę, że jak już wejdzie mi w krew prawidłowa postawa i nie będę musiał przy każdym skręcie zastanawiać się nad każdą częścią ciała czy jest w odpowiednim miejscu to i jazda na tyczkach się poprawi :)

 

dziękuję i pozdrawiam

robzon

znam to, wiem jak cieżko się przestawić, bo właśnie przez takie coś przeszedłem , byłem samoukiem do momoentu kiedy nie wziął mnie w opiekę instruktor

kazał mi się oduczyć tego co umiałem wydawoało mi się że nieźle ( jazda na krawędzi z kontrrotacją i wystawioną jedną nogą w stosunku do drugiej o długosć buta

tzw. jak to mówili styl carvingowy 2003-2005  czy coś takiego)

i nauczyć się jeździć od nowa , narty równolegle i równo, pierwsze zjazdy umysł co innego nogi co innego ręce jeszcze inaczej, ale trening czyni cuda jak się chce

więc najważniejsze że w głowie masz już wiedzę jak to powinno się składać i tereaz tylko do tego dostosuj resztę ciała i naprzód

dzięki za dobre słowo, pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Suave dobrze mówi.

Jakby to powiedział Bartek Ptak - Twoja jedna noga jedzie już do baru, podczas gdy druga próbuje jechać po bramkach :)  Moim zdaniem skup się na dolnej narcie (zewnętrznej). Na płaskim i równym stoku popróbuj jazdy na jednej narcie. Przy jeździe dowolnej i większej prędkości podczas skrętu w lewo myśl: prawa, prawa, prawa..... podczas skrętu w prawo- odwrotnie. To pozwoli Ci skupić się na dociążeniu dolnej narty, co automatycznie powinno zmniejszyć ten widoczny jakby "wykrok", który można u Ciebie obserwować.

 

Ogólnie jazda swobodna wygląda nieźle. Spróbuj się troszkę rozluźnić. Przy jeździe krótszym bądź średnim skrętem dodaj wbicie kija lub chociażby delikatnie zamarkuj zamiar wbicia kijka. To automatycznie ułatwi Ci przejście z jednego skrętu w drugi. Ciężko to wytłumaczyć online. Popatrz na filmik szkoleniowy SITN PZN zamieszczony powyżej.

 

Teraz progres będzie najtrudniejszy, ale satysfakcja największa. Parę lat temu miałem okrutny "zastój" formy. Zacząłem szkolenie w Sitn, zapisałem się na jakieś wyjazdy tyczkowe i wszystko idzie w dobrym kierunku, co roku jest jakiś postęp, czego i Tobie życzę. Ucz się przez zabawę, z uśmiechem na twarzy. Jazda musi Ci sprawiać frajdę, nic na siłę.... konsekwentny trening i będzie super :)

Link to comment
Share on other sites

@Rambo!

właśnie jestem w Pec'u. do wczoraj były marcowe warunki i jeszcze w tak złych tutaj nie jeździłem i jeszcze nigdy nie jeździłem tutaj z takim bananem od ucha do ucha :D

 

dziękuję za dobre rady i pozdrawiam

robzon

 

ps. od ubiegłej nocy naśnieżają i dziś było już mniej placów trawy

 

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

i kolejny filmik, tym razem z zakończenia (prawdopodobnie) sezonu. większość nagrania jest na łagodnym stoku. zależało mi na pojechaniu jak najlepiej potrafię na ten moment i w miarę swobodnie. niektóre fragmenty powtórzyłem w spowolnieniu aby łatwiej było wyłapać błędy. 

Co do poprawy oprócz:

- nieuzasadnionego wysuwania wewnętrznej i malowania nią płaskiego śladu przed linią spadku (pod można już dopatrzyć się dwóch kresek) 

- różny układ ciała w skręcie w prawo i w lewo i obydwa niedoskonałe ale w prawo chyba jest lepiej, w skręcie w lewo dodatkowo wyciągam prawą rękę na zewnątrz co prawdopodobnie ma zrekompensować jakieś braki w równowadze

 

 

ale wg mnie i tak jest lepiej niż rok temu

 

i to zaledwie po 7 dniach szkolenia z Tadziem

 

pozdrawiam

robzon

 

ps. i po raz pierwszy udało mi się połączyć kilka (na razie pseudo) skrętów na jednej nodze :)

Link to comment
Share on other sites

Niestety dalej mocno zostawiasz nartę zewnętrzną, a to psuje cały układ ,dynamikę itd, o krótkim skręcie przez to możesz zapomnieć.Oprócz tego masz nierówno zakrawędziowane  narty w początkowej wazie skrętu ( np: 2,53 minuta ) , inaczej mówiąc narty wycinają łuki o różnym promieniu - robisz " V : a ma być "  I I ".Widać to szczególnie na filmie gdy wykonujesz skręt w prawo.Według mnie jeszcze zbyt mało obciążasz nartę dolną . -Może przez to zostawianie narty zewnętrznej po prostu  nie wyrabiasz się z poskładanie do następnego skrętu .Pozdrawiam  :)

Link to comment
Share on other sites

Niestety dalej mocno zostawiasz nartę wewnętrzną, a to psuje cały układ ,dynamikę itd, o krótkim skręcie przez to możesz zapomnieć.Oprócz tego masz nierówno zakrawędziowane  narty w początkowej wazie skrętu ( np: 2,53 minuta ) , inaczej mówiąc narty wycinają łuki o różnym promieniu - robisz " V : a ma być "  I I ".Widać to szczególnie na filmie gdy wykonujesz skręt w prawo.Według mnie jeszcze zbyt mało obciążasz nartę dolną . -Może przez to zostawianie narty wewnętrznej po prostu  nie wyrabiasz się z poskładanie do następnego skrętu .Pozdrawiam  :)

 

zostawiam wewnętrzną?  którą nogę masz na myśli w skręcie, powiedzmy w prawo

 

sm1.JPG

 

wydawało mi się, że zostawiam zewnętrzną a wysuwam wewnętrzną 

przed linią spadku widać V (fot 1) ale po głębokości śladu (fot 2) można sądzić, że zewnętrzna jest obciążona (i tak też czuję).

o nierównym zakrawędziowaniu nawet nie mówię bo wewnętrzna w tym momencie wcale nie jest zakrawędziowana=płaski ślad (fot 2)

 

sm2.JPG

 

w innym skręcie przed linią spadku

 

sm4.JPG

 

i pod

 

sm5.JPG

 

sm6.JPG

 

V powstaje prawdopodobnie z niewłaściwego układu oraz ze zbyt małej prędkości + chęci nadmiernego pochylenia się w skręcie w stosunku do siły odśrodkowej i stąd asekuracyjne wysuwanie wewnętrznej i podpieranie się nią a do tego stare nawyki

 

dzięki za uwagi i pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Robzon, po tych filmach wydaje mi sie ze nie "stoisz" na zewnetrznej narcie. Musisz skoncetrowac mase na tej wlasnie zewnetrznej nodze. Powiedz jakie masz odczucia wstosunku do swojej jazdy? Czujesz sie stabilnie jestes w stanie podniesc narte wewnetrzna pokonujac luk ? Czy starasz sie uginac staw skokowy podczas jazdy ? Mozesz odpisac na pw jezeli chcesz. Jezdzisz w karkonoszach, ja tez, mam nadzieje ze sie tam spotkamy w nastepnym sezonie to sie wymienimy doświadczeniami ;)
Link to comment
Share on other sites

zostawiam wewnętrzną?  którą nogę masz na myśli w skręcie, powiedzmy w prawo

 

attachicon.gifsm1.JPG

 

wydawało mi się, że zostawiam zewnętrzną a wysuwam wewnętrzną 

przed linią spadku widać V (fot 1) ale po głębokości śladu (fot 2) można sądzić, że zewnętrzna jest obciążona (i tak też czuję).

o nierównym zakrawędziowaniu nawet nie mówię bo wewnętrzna w tym momencie wcale nie jest zakrawędziowana=płaski ślad (fot 2)

 

attachicon.gifsm2.JPG

 

w innym skręcie przed linią spadku

 

attachicon.gifsm4.JPG

 

i pod

 

attachicon.gifsm5.JPG

 

attachicon.gifsm6.JPG

 

V powstaje prawdopodobnie z niewłaściwego układu oraz ze zbyt małej prędkości + chęci nadmiernego pochylenia się w skręcie w stosunku do siły odśrodkowej i stąd asekuracyjne wysuwanie wewnętrznej i podpieranie się nią a do tego stare nawyki

 

dzięki za uwagi i pozdrawiam :)

 

 

ps. spojrzałem dziś na kamerki (Karkonosze) i to już na pewno był mój ostatni wyjazd w tym sezonie :(

ale od miesiąca i tak już "śmigam" na rolkach :)

Cześć

Prezentowane zdjęcia wyglądają po prostu dziwnie. Zdjęcie 1 i 3 wygląda jak modelowa zapoczątkowanie skrętu łyżwowego tylko, że .... nie ma  z nim nic wspólnego.

To jest jazda przestępowaniem  i tyle.

W każdym razie musisz solidnie popracować nad rozkładem ciężaru.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Oprócz tego masz nierówno zakrawędziowane  narty w początkowej wazie skrętu ( np: 2,53 minuta ) , inaczej mówiąc narty wycinają łuki o różnym promieniu - robisz " V : a ma być "  I I ".Widać to szczególnie na filmie gdy wykonujesz skręt w prawo.Według mnie jeszcze zbyt mało obciążasz nartę dolną .Pozdrawiam  :)

 

 

A ja mam całkowicie przeciwstawną opinię. Przy okazji rozumiem stwierdzenie Mitka, że zdjęcia wyglądają dziwnie (rozumiem, że nietypowo). Bo przyczyna jeżdzenia w literę V jest nietypowa - brak dociążania wewnętrznej (górnej narty).

 

Mam taki sam problem. Tak przejąłęm się zaleceniem obciążania dolnej narty, że górną właściwie trzmałem ponad śniegiem. Zewnętrzna narta wycinała taki łuk, jak chciałem. Wewnętrzna była lekko wychylona na zewnątrz (zgodnie z naturalnym układem stóp) tworząc z zewnętrzną literę V. Dodatkowo w innym stopniu wykładałem kolano zewnętrzne, a w innym wewnętrzne. Ponadto wewnętrzna noga była wysunięta do przodu.

 

Do poprawy mam te trzy rzeczy:

 - równomierne obciążenie obu nart, aby krawędź górnej narty pracowała, a nie była ciągnięta po śniegu,

 - cofniecie górnej nogi,

 - równomierne wykładanie obu kolan.

 (- plus kilka innych punktów...)

 

Ale to są obserwacje i domysły adepta sztuk narciarskich.

 

Może i w przypadku Robzona moje uwagi będą słuszne.

Link to comment
Share on other sites

A ja mam całkowicie przeciwstawną opinię. Przy okazji rozumiem stwierdzenie Mitka, że zdjęcia wyglądają dziwnie (rozumiem, że nietypowo). Bo przyczyna jeżdzenia w literę V jest nietypowa - brak dociążania wewnętrznej (górnej narty).

 

M

Cześć

No to nie rozumiesz zupełnie o co mi chodzi.

W skrócie - dopóki nie jeździsz przynajmniej zadowalająco nie ruszaj wewnętrznej narty bo wyjdzie kicha.

On właśnie jeździ na wewnętrznej zbytnio i z tym walczy.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

A ja mam całkowicie przeciwstawną opinię. Przy okazji rozumiem stwierdzenie Mitka, że zdjęcia wyglądają dziwnie (rozumiem, że nietypowo). Bo przyczyna jeżdzenia w literę V jest nietypowa - brak dociążania wewnętrznej (górnej narty).

 

Mam taki sam problem. Tak przejąłęm się zaleceniem obciążania dolnej narty, że górną właściwie trzmałem ponad śniegiem. Zewnętrzna narta wycinała taki łuk, jak chciałem. Wewnętrzna była lekko wychylona na zewnątrz (zgodnie z naturalnym układem stóp) tworząc z zewnętrzną literę V. Dodatkowo w innym stopniu wykładałem kolano zewnętrzne, a w innym wewnętrzne. Ponadto wewnętrzna noga była wysunięta do przodu.

 

Do poprawy mam te trzy rzeczy:

 - równomierne obciążenie obu nart, aby krawędź górnej narty pracowała, a nie była ciągnięta po śniegu,

 - cofniecie górnej nogi,

 - równomierne wykładanie obu kolan.

 (- plus kilka innych punktów...)

 

Ale to są obserwacje i domysły adepta sztuk narciarskich.

 

Może i w przypadku Robzona moje uwagi będą słuszne.

 

 

to co piszesz, to dazenie do pewnego wzorca, ktory za kilka lat moze byc podwazony. Nie lubie tego porownania, ale np zaden z zawodnikow tak nie jezdzi, bo by wypadl na pierwszej bramce

Z innej beczki - zawsze sie dziwilem jak ludzie na malej predkosci i  malym nachyleniu "musza" sie tak pochylac, wykladac, wkladac przesadnie biodro w skret - slowem - przesadnie "gestukulowac cialem" w skrecie - a zastanawialem sie dlatego, bo  nie wiem, co beda robili na duzej szybkosci  albo stromym terenie - obawiam sie, ze wtedy zakres "robienia cialem" sie skonczy........bardzo szybko

Link to comment
Share on other sites

 - równomierne obciążenie obu nart, aby krawędź górnej narty pracowała, a nie była ciągnięta po śniegu,

 

... a ja twierdzę że, narciarstwo mimo wszystkich teorii i rożnych pomysłów

jest po prostu naturalne ... i takie ma być

 

jeśli jeździsz dobrze ... kombinuj tak jak chcesz - umiesz , wiesz, znasz granice = krzywdy sobie nie zrobisz

jeśli nie , ... to w opcji 50/50 pojedziesz na płaskim

na stromszym (o stromym to w ogóle nie mam mowy).... narta wewnętrzna po prostu wyjedzie Ci z pod tyłka

 

sprawdź na sucho ... stań na schodach (bokiem do schodka), powiedzmy prawa noga schodek 1

a lewa na schodku 2 (wyżej)... a teraz zobacz na której nodze jest więcej % ciężaru opartego ? 

... zobacz co zrobić łatwiej  - podnieść lewą (będącą wyżej nogę) , czy podnieść prawą (będącą niżej nogę)

i jeszcze ... spróbuj pozostawić cały swój ciężar na nodze lewej (będącej wyżej) ... ciężko prawda ? (albo w ogóle nie możliwe - bo przecież noga ta imituje układ wewnętrznej nogi na stoku więc   ... ma być UGIĘTA)

zamknij teraz oczy, wyobraź sobie stok o średnim nachyleniu i powoli , bardzo powoli postaw nogę prawą tam , gdzie była ... udało się

wysiłek duży ... ale czy uda się, jak dołożymy prędkość ?

 

to jest właśnie jazda na wewnętrznej nodze

 

a teraz zrób to samo dokładnie odwrotnie ...

łatwiej , prawda ?

ba ... naturalnie

:)

i o to chodzi ....

 

jeździj w obciążeniu 70/30 ... będziesz miał i równowagę (wewnętrzna narta to zapewni)

i stabilność ( zewnętrzna o to zadba) ....

... do 50/50 dojdziesz sam

i wówczas zobaczysz jak dziś jesteś (byłeś) daleko ...

 

jarek :)

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Ewidentnie jeżdzisz na nartach tak jak na rolkach wysuwając i inicjując skret wewnętrzna nartą ,bo na rolkach tak to się robi.

Jazda na rolkach to bardzo dobre ćwiczenie,ale musisz mieć świadomość róznic.

Link to comment
Share on other sites

A ja mam całkowicie przeciwstawną opinię. Przy okazji rozumiem stwierdzenie Mitka, że zdjęcia wyglądają dziwnie (rozumiem, że nietypowo). Bo przyczyna jeżdzenia w literę V jest nietypowa - brak dociążania wewnętrznej (górnej narty).

 

.

Chyba całkiem na odwrót ! On jedzie na narcie wewnętrznej, wręcz na niej stoi,a narta dolna -zewnętrzna omiata stok swoim torem.

Link to comment
Share on other sites

(...)

Z innej beczki - zawsze sie dziwilem jak ludzie na malej predkosci i  malym nachyleniu "musza" sie tak pochylac, wykladac, wkladac przesadnie biodro w skret - slowem - przesadnie "gestukulowac cialem" w skrecie - a zastanawialem sie dlatego, bo  nie wiem, co beda robili na duzej szybkosci  albo stromym terenie - obawiam sie, ze wtedy zakres "robienia cialem" sie skonczy........bardzo szybko

 

Robzon. W poście Jana masz (moim zdaniem) odpowiedź na pytanie, co jeszcze jest do poprawki. Jazda fajna, płynna, a i postęp olbrzymi. Zgadzam się jednak z ocenami kolegów, że za bardzo starasz się pochylić ciało do stoku, nie mając odpowiedniej prędkości. Pochylenie do wewnątrz skrętu jest elementem "walki" z siłą odśrodkową - im większa siła (a ta będzie wynikać przede wszystkim z prędkości i masy ciała narciarza), tym większe wychylenie.

Przytoczyłeś też fragment maila Tadeusza Skowrońskiego, w którym pisał Ci o inicjacji skrętu z kolan i większej prędkości - i tu jest zawarta cała istota skrętu! Tak samo tłumaczył zawsze Ś.P. Jurek - Niko. Rozpoczęcie skrętu od kolan, bez cudowania z biodrem, palcami u stóp itd., będzie skutkować adekwatnym do prędkości wychyleniem ciała do wewnątrz skrętu. Jeśli będziesz jechał za wolno, zwyczajnie się przewrócisz, gdyż "wytworzysz" zbyt dużą przeciwwagę dla siły, która chce "wyrzucić" Cię z linii skrętu.

 

Załączam też link do krótkiego filmu z jazdy Ted'a Ligety. Film był już chyba omawiany na forum, ale przyjrzyj mu się dokładnie, szczególnie w kontekście chwili przejścia w kolejny skręt i jazdy na narcie zewnętrznej (o tym pisał B4ME). OK, Ligety to absolutna światowa czołówka, a na filmie jedzie "dość" :P szybko, ale wydaje mi się, że właśnie od takich jak on można (i należy) czerpać dobre wzorce.

 

http://www.nytimes.c...ant-slalom.html

Link to comment
Share on other sites

Robzon, po tych filmach wydaje mi sie ze nie "stoisz" na zewnetrznej narcie. Musisz skoncetrowac mase na tej wlasnie zewnetrznej nodze. Powiedz jakie masz odczucia wstosunku do swojej jazdy? Czujesz sie stabilnie jestes w stanie podniesc narte wewnetrzna pokonujac luk ? Czy starasz sie uginac staw skokowy podczas jazdy ? Mozesz odpisac na pw jezeli chcesz. Jezdzisz w karkonoszach, ja tez, mam nadzieje ze sie tam spotkamy w nastepnym sezonie to sie wymienimy doświadczeniami ;)

Podnieść wewnętrzną? Potrafię i często to robię w czasie jazdy aby się skorygować np. gdy czuję że skręt wyszedł mi na tyłach (nie ma tego na filmiku z zakończenia sezonu). Robię też co jakiś czas ćwiczenie javelin turn.
 

... na malej predkosci i malym nachyleniu "musza" sie tak pochylac, wykladac, wkladac przesadnie biodro w skret - slowem - przesadnie "gestukulowac cialem" w skrecie …


masz rację robienie ciałem jak to nazywasz musi być adekwatne do siły odśrodkowej, pisze też o tym wueres. przy okazji dzięki za dostrzeżenie postępów a przede wszystkim za uwagi i wskazówki

ten filmik Teda jest też na YT

 

na stromszym (o stromym to w ogóle nie mam mowy).... narta wewnętrzna po prostu wyjedzie Ci z pod tyłka

sprawdź na sucho ... stań na schodach (bokiem do schodka), powiedzmy prawa noga schodek 1
a lewa na schodku 2 (wyżej)... a teraz zobacz na której nodze jest więcej % ciężaru opartego ?
... zobacz co zrobić łatwiej - podnieść lewą (będącą wyżej nogę) , czy podnieść prawą (będącą niżej nogę)
i jeszcze ... spróbuj pozostawić cały swój ciężar na nodze lewej (będącej wyżej) ... ciężko prawda ? (albo w ogóle nie możliwe - bo przecież noga ta imituje układ wewnętrznej nogi na stoku więc ... ma być UGIĘTA)
zamknij teraz oczy, wyobraź sobie stok o średnim nachyleniu i powoli , bardzo powoli postaw nogę prawą tam , gdzie była ... udało się
wysiłek duży ... ale czy uda się, jak dołożymy prędkość ?

to jest właśnie jazda na wewnętrznej nodze

a teraz zrób to samo dokładnie odwrotnie ...
łatwiej , prawda ?
….

wewnętrzna nie wyjeżdża mi spod tyłka na stromszych ani stromych czyli jednak nie jest obciążona?
jadąc czuję, że stoję na nodze, która jest na niższym stopniu (świetny przykład jark) i podnoszę się z nogi dolnej (fot niżej). kiedyś jeżdżąc naprawdę na wewnętrznej i z niej się podnosząc bolały mnie nogi co wtedy zrzucałem na jazdę na orczykach :)

na szkoleniu przez 6, 7 godz. wciągaliśmy się kotwicami i po raz pierwszy mięśnie nie bolały. zaczęła się bardziej poprawna jazda?
fotka - przejście z dolnej na nową zewnętrzną 
sm2.JPG
jeśli zewnętrzna nie była by obciążona i jak pisze Andrzej57 jadę na wewnętrznej a
 

…. wręcz na niej stoi, a narta dolna -zewnętrzna omiata stok swoim torem.

to czy zostałby tak głęboki ślad od zewnętrznej?
wydaje mi się, że jadę na zewnętrznej i to ona prowadzi skręt (choć nie jestem pewien czy zaraz po przejściu) a to wewnętrzna przed LS przez chwilę omiata stok i robi za jakąś podpórkę a później można się dopatrzyć dwóch kresek (czasami trzeba niestety zrobić stopklatki ale pewnie nikomu się nie chce tak bawić, ciekawe czy ktoś ogląda takie filmiki w całości? ;) ) mimo, że wewn. pozostaje niepotrzebnie wysunięta.
oglądałeś Andrzeju57 filmik czy tylko stopklatki z postu 62? na 1ej i 3ej rzeczywiście wygląda to jakbym stał na wewnętrznej.
 

Cześć
Ewidentnie jeżdzisz na nartach tak jak na rolkach wysuwając i inicjując skret wewnętrzna nartą ,bo na rolkach tak to się robi.
Jazda na rolkach to bardzo dobre ćwiczenie,ale musisz mieć świadomość róznic.

Raczej na odwrót. To na rolkach jeżdżę tak jak na nartach jeśli można tak porównać. Na rolkach od zeszłego roku a na nartach trochę dłużej.

 

I na koniec. Na rolkach dla odmiany do zwykłej jazdy i dla zabawy robię różne ćwiczenia na płaskim i na pochyłym. Potrafię zacząć skręt na przodach a skończyć na tyłach.
Więc jeśli na rolkach wyczuwam czy jadę na przednich kółkach czy na tylnich to nie potrafiłbym wyczuć na której narcie jadę?

 

i jeszcze parę dziwnych stopklatek oczywiście z ;)

 

tl1.JPG

tl2.JPG

tl3.JPG

Link to comment
Share on other sites

 
Tyle się napisałem a Ty z całości zauważyłeś tylko końcówkę w dodatku z pominięciem ;)
pomyślałeś, że to dla porównania mnie, robzona (przez małe r) z największym gigancistą, prawdopodobnie wszech czasów?
a co mam wspólnego z Tedem?  tu już nie użyję ;) sami zobaczcie
 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...