Jump to content

berry

Members
  • Posts

    437
  • Joined

  • Last visited

berry's Achievements

Rising Star

Rising Star (9/14)

  • First Post
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • One Month Later

Recent Badges

0

Reputation

  1. berry

    assistance auta

      Nie ma sensu kupowanie krótkoterminówek, bo żadna nie ma takiego zakresu jak całoroczne. A całoroczne to: PZU (nie korzystam, bo dla mnie zbyt mało za zbyt wiele :-), w stosunku do Gothaer, z którego korzystam. Rocznie to koszt jakieś 500, czy 600 zł, a minimalne holowanie za granicą (do Polski)  to ok. (z pamięci) 700 km.
  2.   Jeśli tłumaczenie nie dochodzi do głowy, a później nie rozchodzi się do kończyn :-), to nie tłumacz.. Jeśli trzymasz go za dzioby, to wówczas jest tylko jazda skrętami. Antoś zacznie wtedy rozszerzać nogi, żeby się nie przewrócić. Kilka takich skrętów, może ciut więcej niż kilka i po pewnym czasie poczujesz zmniejszenie oporu podczas takich wodzonych skrętów. Po kolejnym pewnym czasie oporu nie będzie już w ogóle... Gdzieś między tymi dwoma pozycjami już nie trzymasz dziobów jego nart tylko delikatnie je, jeśli trzeba korygujesz... I tyle :-)...   I cały czas skręt... Powodzenia !!
  3. Da się wrócic przez buczynkę... Ale po takim powrocie narty nie nadają się do dalszej jazdy...    O tym, że się nie da, dowiedzielismy się niestety już po dojechaniu na Buczynkę, bo oczywiście nigdzie nie było żadnych o tym informacji.   Zdjęcie "kamyczków" wstawię później :-)...
  4. Ależ nie... Analizy mile widziane, bo co możemy powiedzieć o narciarzach odchylonych, stojących  W POPRZEK STOKU ?
  5. No aż się musze wtrącić ... Łaaaaął... Nie słyszałem, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek przy mnie tak tę sprawę przedstawił ... Brawo za otwarty umysł !!!
  6. Jak ja dawno nie zakładałem żadnego tematu ...   No więc ktos ma pomysł dlaczego początkujący odchylają się do tyłu ? Szczególnie dzieci ?   Acha.. i to jest faktyczne pytanie, a nie podpucha ...   A tu prolog:   Adam P10, dnia 23 Marz 2016 - 15:31, napisał: 1. Dzieci przetrzymane na płaskim nabierają oślołączkowych nawyków, czyli tyły, pług, krecha, zatrzymywanie się na stoku pługiem w dół stoku itd. 2. Muldy na stoku to coś, co pomaga w rozwoju narciarskim dziecka... Pod warunkiem dobrego podejścia osoby uczącej... Czyli bawimy sie muldami, a nie stricte uczymy sie na nich jeździć... Itd. itd.      Ale jak zwykle polemizowac nie będę :-)     berry, dnia 23 Marz 2016 - 23:43, napisał: Zdaję sobie sprawę że polemizować nie będziesz ale pewnie z nudów poczytasz. Więc tak dla przemyślenia zastanów się dlaczego tak ogólnie uczący się narciarze a zwłaszcza dzieci z urzędu uciekają na tyły. Jak już sobie obiektywnie to przemyślisz to znajdziesz odpowiedź na moją tezę. 
  7.   No i na...em  do własnego gniazda :-) :-)...    Nie rób nikomu antyreklamy... To nie ich wina, że ja się lubię wymądrzać :-D :-D...   Gratuluję szybkiej decyzji zakupowej :-D...
  8. Gdzieś już o tym pisałem...   Widziałaś jak suka :-) lub kotka przenosi młode ? Chwyta je delikatnie, najczęściej w okolicach karku (ale nie tylko :-)))...   Widziałaś jak wówczas zachowuje się młode ? Ano wiotczeje... I dzieje się to bez udziału jego świadomości. Jest to odruch atawistyczny. Człowek, co by o nim nie mówić :-), równiez jest ssakiem. Taki w wieku 7 lat i mniej, tym bardziej :-).. Więc jak się w sytuacji ruchomego podłoża chwyci takiego ssaka za cokolwiek (albo chociaz podtrzyma), to on równiez odruchowo zwiotczeje. I tak się dzieje u większości...   Jazda więc z takim ssakiem podtrzymywanym pod pachami, albo wiszącym na kijku (odróżniamy wiszenie od pchania :-)) nie ma żadnego sensu, z wyjątkiem urazu kręgosłupa tego większego i dyskomfortu tego mniejszego :-)...   A co do nart... Nie przejomwałbym sie jakoś bardzo ich kształtem, zwócił uwagę, czy nie ma jakichś widocznych ułomności w postaci innego kształtu jednej i drugiej narty, jakichś wyraźnych uszkodzeń spodów i tyle... Wiązania dla bezpieczeństwa niech sprawdzi serwis...   Zostaje jeszcze wypożyczalnia... Jednak... :-))
  9. Niestety... Każdorazowo zwis dziecka pojawia się tylko i wyłącznie :-) za sprawą tego, który uczy... Pomijam ciężkie dysfunkcje dziecka.   Co do nart... To co właściwie najważniejsze, to sprawne, niezużyte wiązania. Jak kupisz synowi do nosa :-), to będzie dobrze... Za rok oczywiście kupisz prawdopodobnie wyższe :-)
  10. Gdzieś na forum o tym pisałem, ale nie mogę znaleźć... Kupiłem. Użyłem dwa razy :-) :-)... Pierwszy i ostatni :-). I odradzam. Łatwośc zakładania to ich największa zaleta. Zreszta po tym jednym użyciu już sie do niczego nie nadawały :-)...   Znalazłem:   http://www.skiforum....razka/?p=388155
  11. I - błagam - pamiętajcie :-) że dzieci to chodzące grzejniki, więc nie ubierajcie ich zbyt ciepło, bo gorsze jest przegrzanie i spocenie, aniżeli lekkie niedogrzanie...
  12. Juz było gdzieś na forum:   Artykuł: http://www.ntn.pl/ar...dlem-krzyzowym/   i film:  
  13. Z wszystkich tańszych od Thule, których używalem najlepiej wspominam :-) Mont Blanc RF20 w wersji stalowej. Dopiero 10 lat CIĄGŁEGO (lato, zima) używania do nart, boxów, łódek itd. zabiło w jednej łapie uchwyt do odkręcania tejże łapy (podejrzewam, że gdybym nie próbował na siłę odkręcić tej łapy na dużym mrozie, to ten uchwyt byłby wciąż żywy :-))
×
×
  • Create New...