Bartek Posted January 21, 2007 Share Posted January 21, 2007 Szczerze powiedziawszy myślałem nad tym aby słuchać muzyki z odtwarzacza na stoku. Ale stwierdziłem, że wtedy bardziej skupiłbym się na muzyce i mógłbym spowodować jakiś wypadek na stoku. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
dziamdziak Posted January 22, 2007 Share Posted January 22, 2007 Ja tez myslalem, czy by sobie na stok nie wziac odtwarzacza, ale sluchajac muzyki nie czulbym sie pewnie. Ktos nie umialby jezdzic i krzyczalby UWAGA! jadac na mnie a ja nic wole unikac takich sytuacji. Poza tym to balbym sie o swoj odtwarzacz, kolezanka jezdzial i rozbila wyswietlacz przy upadku :| pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Siurpo Posted January 22, 2007 Share Posted January 22, 2007 W tym sezonie mialem sluchac odtwarzacza mp3 na nartach, nawet bedac w wierchomli mialem go przy sobie ale kiedy bylem juz na stoku to jednak zrezygnowalem, niestety prawda jest taka że nadal przerazaja mnie narciaze jezdzacy na kreche i "lezacy" na tylach butow, "wozeni" przez swoj sprzet jak czolgi w dol stoku, w trosce o wlasne bespieczenstwo narazie nie jezdze ze sluchawkami w uszach ale moze kiedys przy mniejszym tloku sprobuje Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
cocaineride Posted January 22, 2007 Share Posted January 22, 2007 Ja jak jeżdże troche poza stokiem( na stoku nie bardzo, bo dziwnie się czuje, jak nie wiem co sie dzieje wokół mnie) to słucham: Drowning Pool- Bodies, Rammstein- Benzin, Feuer frei, Keine Lust. Green day- American Idiot, Holiday, Apollo 440- Can't stop the rock i Time to burn, Prodigy- Voo Doo People. No i to z grubsza wszystko jeszcze jest troche wykonawców i utworów, ale za długo by wymieniać. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Devastator Posted January 23, 2007 Share Posted January 23, 2007 Podczas jazdy nie słucham, ale tak ogólnie to: Genesis (plus działalność indywidualna członków zespołu: Phil Collins, Peter Gabriel, Steve Hackett, Mike Rutheford, Ray Wilson...), Pink Floyd, Mike Oldfield, Dire Straits, poza tym czasem Vangelis, Kitaro, Rammstain albo jakaś muzyka klasyczna (ostatnio mam fazę na Góreckiego) ot taki dość szeroki gatunkowo zestaw Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
eric Posted September 11, 2007 Share Posted September 11, 2007 najlepsza muza do jazy to ta co jest na filmach freeskiingowych i freeridowych kilka przykladów: [ame="http://pl.youtube.com/watch?v=a5TOX8QuiWQ&mode=related&search="]YouTube - Ignite - Veteran[/ame] [ame="http://pl.youtube.com/watch?v=7fvblvKsJkk&mode=related&search="]YouTube - Grits - Ooh Ahh (Remix) Featuring Toby Mac[/ame] [ame="http://pl.youtube.com/watch?v=-dcTM2XAuBI"]YouTube - Jimmy Eat World - Bleed American on Letterman[/ame] [ame]http://pl.youtube.com/watch?v=GUkZTgSzTt4[/ame] [ame]http://pl.youtube.com/watch?v=GUkZTgSzTt4[/ame] :eek: Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mus-tafa Posted October 4, 2007 Share Posted October 4, 2007 w filmie "War"-dokładnie w segmencie Vincenta Doriona ...p.s.a tak w ogóle to zawsze myślałem że tytułową piosenkę z tego filmu śpiewa Tom Jones(tak jakoś pasował mi tu jego głos i nigdy tego nie sprawdzałem) a wczoraj przypadkiem natknąłem sie na to: [ame]http://pl.youtube.com/watch?v=BZgHH72G8wQ[/ame] Edwin Starr:) i jego pełen dynamizmu teledysk Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
szary Posted October 4, 2007 Share Posted October 4, 2007 Nie słucham muzyki w czasie jazdy.Moim zdaniem słuchanie muzyki w czasie jazdy jest niebezpieczne. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
eric Posted October 13, 2007 Share Posted October 13, 2007 a,ja tam bez tego na nartki sie nie wybieram Załączone miniatury Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojto Posted October 14, 2007 Share Posted October 14, 2007 Jeżeli muzyka, to tylko w drodze na narty, lub wracając z nart. Najlepszą muzyką jest szum drzew, a do tego odgłos ślizgów i krawędzi trących o śnieg:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
B4loco Posted October 14, 2007 Share Posted October 14, 2007 ...a do tego odgłos ślizgów i krawędzi trących o śnieg:) Szczególnie lubie odglos ciecia szreni lamliwej niczym tlukace sie szyby Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jan koval Posted October 15, 2007 Share Posted October 15, 2007 Szczególnie lubie odglos ciecia szreni lamliwej niczym tlukace sie szyby szum puchu i swist pedu w uszach...............niczego wiecej nie chce slyszec na nartach............... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Anula Posted October 15, 2007 Share Posted October 15, 2007 zgadzam sie ,ze muza w uszach osłabia koncentracje i stanowi jakieś zagrożenie na stoku.Niestety większość słucha muzy bardzo głośno a to błąd. Wszystko jest dla ludzi tyle,że w odpowiedniej ilości,proporcjach itd. Osobiście lubie słuchac na MP3 czy to na rowerze czy na stoku dośc cicho, ale zawsze słysze co się dzieje wokół mnieI to jest podstawa.Nie zawsze lubię jak ryczą głoąniki na stoku.Preferuje raczej spokojną muzykę przez duze M. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mike71 Posted November 5, 2007 Share Posted November 5, 2007 Ja też słucham muzy na stoku ale tylko jak jade sam na krzesełku czy gondoli, jak są znajomi to wiadomo z nimi gadam. cZasem sam jeźdze to słucham ale jak zjeżdzam to wyłączam i wyjmuje słuchawki z uszu tak jest o wiele bezpieczniej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ir3k Posted November 11, 2007 Share Posted November 11, 2007 -Linkin Park -SOAD -Rammstein -Guns n' Roses -Nirvana Zdecydowanie takie kapele motywuja do agresywniejszej jazdy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
filinator Posted November 11, 2007 Share Posted November 11, 2007 Mike71 to jak jest"tak jest o wiele bezpieczniej"i Twój podpis NO RISK NO FUN? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ir3k Posted November 11, 2007 Share Posted November 11, 2007 Ogolnie jezdze bez sluchawek w uszach, ze wzgledu na to, ze jezdze ze znajomymi. Jednak probowalem kiedys ostrzejszej muzyki w uszach i ja osobiscie nie umiem pojechac spokojnie slyszac np. piosenke SOAD-u Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
B4loco Posted November 12, 2007 Share Posted November 12, 2007 ... slyszac np. piosenke SOAD-u Mi sie te piosenki [ame="http://www.youtube.com/watch?v=noosm57F5HI"]Snowblind[/ame] [ame="http://www.youtube.com/watch?v=SVxszUSl_7Y"]Shame[/ame] kojarza z pewnym poznokwietniowym wyjazdem na Kasprowy.Podczas calego pobytu walkowalem skladanke SOAD .(oczywiscie sluchajac jak skonczylem jazde). Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mlodziak1993 Posted November 13, 2007 Share Posted November 13, 2007 JA to jeśli słucham(co rzadko robię) to mam ze sobą: Linkin PArk Rammstein Korn To w przewadze;) I trochę pojedynczych kawałków rock-owych i metalowych Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Shireikan Posted November 13, 2007 Share Posted November 13, 2007 Michael Grey, Spiderbait, Linkin' Park, ale i tak nie ma to jak dźwięk śniegu rozcinanego prze krawędzie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
McWoytek Posted December 8, 2007 Share Posted December 8, 2007 Lubie miec wszystkie moje zmysły do usług:rolleyes: Mój kolega zmarł ptrzez taką głupotę Nie wiem jak można jeździć z zatkanymi uszami. Jeżeli muzyka jest puszczana na stoku wtedy nie stwarza zagrożenia ponieważ nie odcina narciarza od rzeczywistości. Ja nie mam szczególnych upodobań muzycznych więc zadowala mnie zawsze to co serwuje obsługa (muzyczka z głośników stokowych). Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
szary Posted December 8, 2007 Share Posted December 8, 2007 Najlepsza muzyka? To świst wiatru,szum drzew i odgłosy wydobywające się spod ślizgów nart.To najlepsza muzyka dla narciarza. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
McWoytek Posted December 8, 2007 Share Posted December 8, 2007 Najlepsza muzyka? To świst wiatru,szum drzew i odgłosy wydobywające się spod ślizgów nart.To najlepsza muzyka dla narciarza. Zgadzam się ale fajnie jak sobie czasem leci jakaś muzyczka a w tle szumy, świsty, gwizdy i różne tego typu dźwięki przyrody. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
alen59 Posted December 14, 2007 Share Posted December 14, 2007 Zatkane uszy bardzo mi przeszkadzają, Nie mam aż takiego zaufania do innych jeżdżących, a bardzo nie lubię nie wiedzieć co sie dookoła mnie dzieje:cool: Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Rosa Posted December 22, 2007 Share Posted December 22, 2007 Nie preferuje jazdy ze słuchawkami w uszach- zresztą jak większość forumowiczów. Chociaż muszę się przyznać, że jestem od niej uzależniona. Właściwie i w wyobraźni i w duszy ciągle mi gra.Ggybym miała wybrać podkład muzyczny do filmu z szusującymi narciarzami na pewno szukałabym w utworach Freddiego Mercury, Joe Satrianiego czy Gary Moora, Morricone- ale nawet jazzowe "Take Five" Dave Brubecka sie nadaje. Po nartach dla mnie najlepszy zawsze i wszędzie jest STING a do snu katie Melua. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.