Mitek Napisano wczoraj o 21:28 Udostępnij Napisano wczoraj o 21:28 3 minuty temu, Spiochu napisał: Ale ty jestes ograniczony. Zawodnik na nartach tez zwykle umie plugiem. Parkowanie to tylko wyczucie gabarytow i to w warunkach innych od jazdy bo statycznych. Jest wielu mistrzow parkowania co sie dynamicznie wlaczyc do ruchu nie potrafia o jezdze w zakretach czy w gorach nie wspominajac. NIE Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano wczoraj o 21:33 Udostępnij Napisano wczoraj o 21:33 Prowadzenie auta to zestaw wielu zlozonych umiejetnosci. Parkowanie to jedna z najmniej waznych. Moja wietnamska dziewczyna swietnie ogarnia gabaryty auta i potrafi podjechac na milimetry. Co z tego jesli raz prawie zginelismy jak wymusila pierwszenstwo. Nie slyszala tez wczesniej o hamowaniu biegami i nie wie jak ustawic sie do zakretu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano wczoraj o 21:59 Udostępnij Napisano wczoraj o 21:59 A ty wiesz jak ustawić się do zakrętu? Hamowanie biegami... i pulsacyjnym hamulcem. 🙂 Jak? Wiesz o jeździe samochodem tyle co o ja o szydełkowaniu koleś. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano wczoraj o 22:14 Udostępnij Napisano wczoraj o 22:14 6 minut temu, Mitek napisał: A ty wiesz jak ustawić się do zakrętu? Hamowanie biegami... i pulsacyjnym hamulcem. 🙂 Jak? Wiesz o jeździe samochodem tyle co o ja o szydełkowaniu koleś. A ty nie wiesz? Chodzi o zwyczajną jazdę a nie techniki wyścigowe. Biegami nie hamujesz na zjazdach w górach? A jakie ty masz pojęcie, poza tym że znałeś kogoś kto umiał? Pewnie takie jak na nartach ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 23 godziny temu Udostępnij Napisano 23 godziny temu Wspaniały świat ze snu Mario. Tylko rowerzyści i autobusy: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rowerzysta-kontra-autobus-Awantura-zablokowala-ruch-na-15-min-n224894.html Uwaga spoiler: Pedalarz miał pierwszeństwo. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kordiankw Napisano 17 godzin temu Udostępnij Napisano 17 godzin temu 7 godzin temu, Spiochu napisał: Moja wietnamska dziewczyna Cieszymy się twoim szczęściem, to coś poważnego? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu 7 godzin temu, Spiochu napisał: A ty nie wiesz? Chodzi o zwyczajną jazdę a nie techniki wyścigowe. Biegami nie hamujesz na zjazdach w górach? A jakie ty masz pojęcie, poza tym że znałeś kogoś kto umiał? Pewnie takie jak na nartach 😉 Cześć Biegami nie hamujesz bo zasada jest taka, że jesteś zawsze na biegu więc nie robisz nic specjalnie innego. Ja mam pojęcie jakieś tam, wyniesione ze szkoleń oraz jazd z dobrymi kierowcami ale przede wszystkim mam świadomość, że jestem bardzo przeciętnym kierowcą bo wiem jak wygląda jazda kierowców porządnych. Tej świadomości i związanej z nią pokory zazwyczaj brakuje a im ktoś więcej o samochodach i jazdą nimi pisze tym większym leszcze się okazuje. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 14 godzin temu Udostępnij Napisano 14 godzin temu 1 godzinę temu, Mitek napisał: Cześć Biegami nie hamujesz bo zasada jest taka, że jesteś zawsze na biegu więc nie robisz nic specjalnie innego. Ja mam pojęcie jakieś tam, wyniesione ze szkoleń oraz jazd z dobrymi kierowcami ale przede wszystkim mam świadomość, że jestem bardzo przeciętnym kierowcą bo wiem jak wygląda jazda kierowców porządnych. Tej świadomości i związanej z nią pokory zazwyczaj brakuje a im ktoś więcej o samochodach i jazdą nimi pisze tym większym leszcze się okazuje. Pozdro Wartość kierowcy to nie parkowanie na minimetry na parkingu. Wartosc to radzenie sobie w skrajnie różnych warunkach drogowych. Pisze tu o amatorach, a nie kierowcach startujących w WRC. Pokaz mi jak jedziesz autem po śniegu a powiem ci, kim jesteś. Jak zachowujesz się w trasie na ośnieżonej drodze. Czy wyprzedzasz, czy też jedziesz 40km/godz poza zabudowanym z rękami wbitymi w kierownicę i przerażeniem w oczach. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 13 godzin temu Udostępnij Napisano 13 godzin temu 12 godzin temu, grimson napisał: ja jestem kierowca wzorowy. ostatni mandat w 05.2012 roku, przejechane osobówkami ponad 1mln km z jedną kolizją, nie z mojej winy. W sumie jazda bezwypadkowa lub wypadki bez własnej winy (bo mandaty się muszą trafić od czasu do czasu :)) to niezłe kryterium umiejętności i właściwego jeżdżenia samochodem. Podobnie zresztą na nartach. Do tego dołożyłbym element przypadkowości albo jak kto woli szczęścia. Co np. miał zrobić mój kolega taksówkarz, gdy przed laty nagle spadł z chodnika pod koła jadącej poprawnie taksówki kolegi pijany w trupa facet. Albo i ja, któremu nagle wybiegła dziewczynka. Ten pijany zginął, tej dziewczynce nic poważnego sie nie stało. A mogło się stać najgorsze. Miała i ja miałem duuużo szczęścia. Ja nie czuję się kierowcą i narciarzem wzorowym. Zdarzyło mi się kilka lekko zawinionych, nazwijmy to, przypadków. 🙂 Nie mówiąc o sytuacjach, w których o mało co. Np. ostatnio na autostradzie grzebałem przy telefonie, bo mi się google przestawiło. Pewnie myszkowałem, bo mi jakiś kierowca lekko zatrąbił. Moja głupota. Ale jak to w ewangelii napisano: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. 🙂 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu 31 minut temu, a_senior napisał: W sumie jazda bezwypadkowa lub wypadki bez własnej winy (bo mandaty się muszą trafić od czasu do czasu :)) to niezłe kryterium umiejętności i właściwego jeżdżenia samochodem. Podobnie zresztą na nartach. Do tego dołożyłbym element przypadkowości albo jak kto woli szczęścia. Co np. miał zrobić mój kolega taksówkarz, gdy przed laty nagle spadł z chodnika pod koła jadącej poprawnie taksówki kolegi pijany w trupa facet. Albo i ja, któremu nagle wybiegła dziewczynka. Ten pijany zginął, tej dziewczynce nic poważnego sie nie stało. A mogło się stać najgorsze. Miała i ja miałem duuużo szczęścia. Ja nie czuję się kierowcą i narciarzem wzorowym. Zdarzyło mi się kilka lekko zawinionych, nazwijmy to, przypadków. 🙂 Nie mówiąc o sytuacjach, w których o mało co. Np. ostatnio na autostradzie grzebałem przy telefonie, bo mi się google przestawiło. Pewnie myszkowałem, bo mi jakiś kierowca lekko zatrąbił. Moja głupota. Ale jak to w ewangelii napisano: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. 🙂 Z tym kierowcą wzorowym to oczywiście przesadziłem. Zdarza mi się wyprzedzać na drogach szybkiego ruchu prawym pasem, czy też jechać szybciej jak ograniczenia prędkości. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu 12 godzin temu, Spiochu napisał: Wspaniały świat ze snu Mario. Tylko rowerzyści i autobusy: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rowerzysta-kontra-autobus-Awantura-zablokowala-ruch-na-15-min-n224894.html Uwaga spoiler: Pedalarz miał pierwszeństwo. Cześć Sytuacja z punktu widzenia przepisów oczywista. Sam mam takie sytuacje bardzo często pod domem i jadąc samochodem nie mam litości dla wymuszających kierowców ale jadąc na rowerze...??? Dla mnie koleś idiota. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu a Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu 5 godzin temu, Mitek napisał: Cześć Biegami nie hamujesz bo zasada jest taka, że jesteś zawsze na biegu więc nie robisz nic specjalnie innego. Ja mam pojęcie jakieś tam, wyniesione ze szkoleń oraz jazd z dobrymi kierowcami ale przede wszystkim mam świadomość, że jestem bardzo przeciętnym kierowcą bo wiem jak wygląda jazda kierowców porządnych. Tej świadomości i związanej z nią pokory zazwyczaj brakuje a im ktoś więcej o samochodach i jazdą nimi pisze tym większym leszcze się okazuje. Pozdro Redukujesz biegi w zależności od warunków i nachylenia. Też byłem na szkoleniach i też znam swoje ograniczenia. Jeżdżę dość pewnie i mam nadzieję że bezpiecznie ale w pewnych sytuacjach radzę sobie lepiej niż w innych. Nikt nie jest perfekcyjny we wszystkim. Nasze umiejętności zależą od myślenia, predyspozycji i doświadczenia w danym aspekcie jazdy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu 2 godziny temu, a_senior napisał: W sumie jazda bezwypadkowa lub wypadki bez własnej winy (bo mandaty się muszą trafić od czasu do czasu :)) to niezłe kryterium umiejętności i właściwego jeżdżenia samochodem. Wypadki bez formalnie naszej winy to też czerwona lampka. Fakt niektóre zależą od szcześcia ale jeśli ktoś jeździ "bezszkodowo" ale miał kilka kolizji z czyjeś winy to też coś nie gra. Mimo błędów innych kierowców, często udaje się uniknąć zagrożenia lub je wcześniej przewidzieć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu 6 godzin temu, kordiankw napisał: Cieszymy się twoim szczęściem, to coś poważnego? Wątpie, trochę za młoda dla mnie (20 lat) ale zobaczymy. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu 49 minut temu, Mitek napisał: Cześć Sytuacja z punktu widzenia przepisów oczywista. Sam mam takie sytuacje bardzo często pod domem i jadąc samochodem nie mam litości dla wymuszających kierowców ale jadąc na rowerze...??? Dla mnie koleś idiota. Pozdro Ja przepuszczam kierowców w podobnych sytuacjach jesli mam taką możliwość. Mnie też nieraz kotś puścił. Nawet kiedyś jak jechałem na osiedlu pod prąd jednokierunkową. Ogólnie kierowcy na osiedlach potrafią sobie wzajemnie pomagać ale od czasu do czasu trafi się pieniacz który musi udowodnić że ma rację. Mario pewnie by mnie za to rozstrzelał, ale czasem nawet jadę kawałek chodnikiem żeby oba auta się zmieściły i nikt nie musiał czekać. Oczywiście gdy nie ma tam pieszych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 9 godzin temu Udostępnij Napisano 9 godzin temu Godzinę temu, Spiochu napisał: Wątpie, trochę za młoda dla mnie (20 lat) ale zobaczymy. jak nie masz jeszcze 60ki to spoko Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 4 godziny temu, Spiochu napisał: Ja przepuszczam kierowców w podobnych sytuacjach jesli mam taką możliwość. Mnie też nieraz kotś puścił. Nawet kiedyś jak jechałem na osiedlu pod prąd jednokierunkową. Ogólnie kierowcy na osiedlach potrafią sobie wzajemnie pomagać ale od czasu do czasu trafi się pieniacz który musi udowodnić że ma rację. Mario pewnie by mnie za to rozstrzelał, ale czasem nawet jadę kawałek chodnikiem żeby oba auta się zmieściły i nikt nie musiał czekać. Oczywiście gdy nie ma tam pieszych. Cześć Ja też, nie jestem chory umysłowo. Jak ktoś już jest na moim pasie to wiadomo i jazda przez chodnik jest normalna bo to uliczki osiedlowe. Zresztą jeżeli jest jakakolwiek możliwość wyminięcia to w ogóle nie ma problemu ale jak ktoś widząc mnie jadącego prawidłowo pcha się na chama i jeszcze ma pretensje to nie ma przebacz - to forma edukacji. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 5 godzin temu, Spiochu napisał: Wątpie, trochę za młoda dla mnie (20 lat) ale zobaczymy. Będziesz Pan zadowolony. Malezja, Wietnam, Filipiny to dobre rejony. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 1 godzinę temu Autor Udostępnij Napisano 1 godzinę temu W dniu 28.08.2026 o 22:17, grimson napisał: ja jestem kierowca wzorowy. ostatni mandat w 05.2012 roku, przejechane osobówkami ponad 1mln km z jedną kolizją, nie z mojej winy. Jeśli jesteś wzorowym kierowcą to czemu nie podobają ci się mandaty za przekroczenie prędkości? Jesteś wzorowy, więc mandat za przekroczenie prędkości ciebie nie dotyczy. Dziś jechałem do Świeradowa z Wrocławia, czas przejazdu w jedną stronę 2:10. Na A4 jazda płynna i bez wypadków. Dobrze że zrobili tam odcinkowe pomiary, buractwo ograniczone do minimum. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 57 minut temu Udostępnij Napisano 57 minut temu (edytowane) 36 minut temu, MarioJ napisał: Jeśli jesteś wzorowym kierowcą to czemu nie podobają ci się mandaty za przekroczenie prędkości? Jesteś wzorowy, więc mandat za przekroczenie prędkości ciebie nie dotyczy. Dziś jechałem do Świeradowa z Wrocławia, czas przejazdu w jedną stronę 2:10. Na A4 jazda płynna i bez wypadków. Dobrze że zrobili tam odcinkowe pomiary, buractwo ograniczone do minimum. Mandaty niech będą za przekraczanie prędkości, nie mam z tym problemu. Nie podoba mi się natomiast długoletnia nagonka na kierowców, szykanowanie kierujących pojazdami, ciągle rosnące mandaty oraz w stosunku do zarobków, jedne z najbardziej opresyjnych kwot mandatów w Europie. Jak już nasze rządy [bo zabawa zaczęła się za PIS, PO chętnie kontynuuje] chcą tak być na straży prawa, to dlaczego inne przestępstwa/wykroczenia nie notują tak spektakularnych wzrostów? Np przekroczenie prędkości o 50km/godz w Polsce: - do 12.2021: 500 zł - od 01.2022: 1 500zł, ponad 70 km/godz [tego nie było przed 2022r] 2 500zł. W warunkach recydywy stawka jest mnożona 2x. Maksymalna grzywna sądowa za grube przekroczenia dla kierowców: - przed 2022: max 5 tys zł - po 2022: max 30 tys zł Dlaczego mandaty idą do góry? - państwo nie musi prowadzić wieloletniego śledztwa - brak procesu karnego - nie trzeba więźnia utrzymywać przez lata - większość społeczeństwa ma prawo jazdy i z niego korzysta Poza tym, wypadki drogowe są społecznie widoczne. Zaraz po tym, jak młody kierowca VW Golf zabił na chodniku małżeństwo [pisałeś o tym wyżej] pojawił się sondaż, gdzie większość badanych była za dalszym zaostrzeniem mandatów! Kto pamięta popisy Froga w białym BMW M3 na ulicach Warszawy ten pamięta, dlaczego pojawiło się prawo o odbieraniu uprawnień za przekroczenie prędkości o 50km/godz w zabudowanym. A jak wygląda wzrost kar za przestępstwa za ostanie 20 lata? - rozbój max 25% - rozbój z bronią max 33% - zgwałcenie max 25% dla porównania, dla kierowców: - prędkość w warunkach recydywy: 10x względem starego max - prędkość najwyższy mandat: 400% - używanie telefonu: 150% Nie chodzi o to, że mandat jest „bardziej surowy” od kary za rozbój. Chodzi o to, że państwo bardzo mocno zwiększyło finansową dolegliwość masowo popełnianych wykroczeń drogowych w stosunku do dochodów obywateli. Co jest zwykłym dojeniem kierowców, a nie walką o poprawę bezpieczeństwa. Poprawa bezpieczeństwa zaczyna się od dobrej jakości dróg, czytelnego oznakowania, usunięcia miliona reklam przy drodze oraz drzew. Edytowane 55 minut temu przez grimson Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 43 minuty temu Autor Udostępnij Napisano 43 minuty temu 11 minut temu, grimson napisał: Poprawa bezpieczeństwa zaczyna się od dobrej jakości dróg, czytelnego oznakowania, usunięcia miliona reklam przy drodze oraz drzew. Mamy bardzo dobrą jakość dróg, bardzo dobre oznakowanie. Zapytaj się Czechów jak nie wierzysz. Polacy kochają zapierdalać, mandaty to jest bat na ich niesforne charaktery. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 27 minut temu Udostępnij Napisano 27 minut temu (edytowane) 16 minut temu, MarioJ napisał: Mamy bardzo dobrą jakość dróg, bardzo dobre oznakowanie. Zapytaj się Czechów jak nie wierzysz. Polacy kochają zapierdalać, mandaty to jest bat na ich niesforne charaktery. ....nie widziałeś Litwinów w akcji. tylko dlaczego w PL nie wprowadzono kary śmierci? dlaczego za zgwałcenie nie ma dożywocia+przepadku majątku? dlaczego za kradzież batonika w sklepie nie ma 10 lat więzienia? dlaczego za morderstwo nie ma czapy? pomyśl, ilu Polaków można uratować przeszczepami od przestępców skazanych na karę śmierci. Ile nerek można przeszczepić potrzebującym dzieciom? ile serc może bić w nowych klatkach piersiowych? jak chcesz wysokich mandatów, to żadaj takich samych wzrostów kar dla Kodeksu Karnego. Edytowane 27 minut temu przez grimson Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.