Skocz do zawartości

Dlaczego kierowca to zabójca


MarioJ

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

Czego nie rozumiesz, ustawa miała wyeliminować ścigantów na naszych ulicach. Stało się to nagminne (wiem, bo mieszkam obok takiego ronda, w nocy to tam cuda się działy na kiju). Policja usiłowała z tym walczyć, ale bardzo długo bezskutecznie. Są do tego odpowiednie miejsca i tam to można robić legalnie. Maja tworzyć durne wykluczenia? Ale po co? Jakie to ma znaczenie czy to jest pusty parking? No przecież w miastach o 1-2 w nocy ulice tez są z reguły puste. Będzie policja jeździć po nocach na zgłoszenia i nie będzie miała żadnych narzędzi do ukarania sprawców. Skoro sklep (czyli właściciel) sobie tego nie życzy i de facto nie było na to rady. Teraz są narzędzia i będzie spokój.

pozdro

Cześć

Marek nie ma co dyskutować - nie wytłumaczysz. Tak jak nie wytłumaczysz kolesiowi, że nie można zapierdalać crosowym motorem, który generuje nieprawdopodobny hałas po parku krajobrazowym czy nawet po zwykłym lesie. Przecież nie ma zakazu i mu wolno - proste. A to, że przy okazji powoduje wiele zagrożeń starszy ludzi i zwierzęta itd. nie ma znaczenia. Oczywiście są tory, są place, są szkoły jazdy ale tam specjaliści szybko gościowi wytłumaczą, że gówno umie (a tego nie chce) no i oczywiście trzeba zapłacić. Z ch.... nie pogadasz.

1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

Mitek

Ja jestem przeciwny, i tak są trudne dla większości zdających. Generalnie to jestem za większa praktyką przed przystąpieniem do egzaminu. Np. kursant na podstawie wpisu przez instruktora po powiedzmy min. 15 godzinach szkolenia z jazdy może otrzymać promesę do poruszania się samochodem w obecności osoby o powiedzmy wieku 25+ i min 5 lat posiadającym prawo jazdy (bez pasażerów) samodzielnie, aby nabywać praktyki. Oczywiście bezwzględnie wymagany zdany egzamin z teorii na poziomie wewnętrznym. Można wprowadzić dodatkowe oznakowanie samochodu, np. magnesy na klapę z informacją kto prowadzi. Dałoby to lepsze przygotowanie do egzaminu i większe pojęcie o ruchu drogowym niż suchy kurs, który trwa 30h. Oczywiście osoba towarzysząca odpowiada za całość. Chyba tak jest w Austrii, albo podobnie.

Pasuje zmodernizować nieco szkolenie o bardziej praktyczne przypadki, nawet Witek o tym pisał, hamowanie awaryjne z ominięciem przeszkody. Ruszanie pod górę to juz chyba relikt przeszłości, bo automaty są wszechobecne, a Hill Holder nie jest jakaś nowinką, bardzo wiele samochodów ten system posiada. Jeszcze chwilę i manual będzie niszowy. Bardziej uczyć jak nie doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji. Przykład ze Skandynawii pokazuje, że więcej szkody niż pożytku jest z takiej nauki. Kierowcy myślą, że potrafią, a rzeczywiste warunki weryfikują wszystko. Bardziej uczyć jak zapobiegać.

pozdro

Cześć

Marku z pierwszym zdaniem jako argumentem się nie zgadzam. To jest tak samo jak z nartami. Każdy Ci udowadnia, że umie jeździć a widać, że nie ma pojęcia, baa, nawet nie wie na czym dobra jazda polega. Tu jest ta sama sytuacja.

Ludzie traktują egzamin na prawo jazdy jako "wymysł opresyjnego państwa" a nie egzamin na uprawnienia, które pozwalają Ci się poruszać z prędkością 140km/h.

Natomiast z całą resztą się zgadzam. (Ja już się nauczyłem, że po co mam się męczyć pisaniem, jak rzucę hasło na forum a Ty wyjaśnisz z przykładami na czym sprawa ma polegać 🙂 )

Twoja koncepcja jest całkiem niezła - trochę kalka z przepisu o prawku dla 17-latków - powinna obowiązywać wszystkich. To oczywiście uproszczenie! 

Może na przykład po zdaniu prawo jazdy np. co trzy miesiące obowiązkowa weryfikacja uprawnień z egzaminatorem na zasadzie kontroli jak skarbówka? Idziesz do pracy a tu zjawia się koleś i mówi - dzisiaj jedziemy razem i ocenię jak wygląda adaptacja praktyki - to dość łatwe do oceny... - płatne jak za egzamin do czasu jak gość powie: "OK, jeździsz sam pewnie inaczej niż ze mną ale masz odruchy, orientujesz się, widzisz co trzeba, przy mnie jeździsz przepisowo a jak sam jeździsz nieprzepisowo to będziesz za to płacił jak Cię złapią.

Pozdro

Pozdrowienia serdeczne

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, kordiankw napisał:

A co to zmienia w kwestii własności prywatnej? Jak prywatny parking jest pokryty śniegiem, to bez zgody właściciela możesz na nim palić opony? A co na to okoliczni mieszkańcy? Cieszą się słysząc warkot silnika i wąchając smród palonej gumy?

Czy kręcenie bączków pod Teskaczem, gdzie najbliższe budynki są o dobre kilkaset metrów, na śniegu, to zła opcja?

Co ma snieg do palenia opon? Widocznie nie uważałeś na fizyce.

Edytowane przez grimson
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mitek

Grimson nie rozumie teren prywatny i ciążących na właścicielu/zarządcy z tego tytułu obowiązków. Odpowiada za bezpieczeństwo na jego terenie całodobowo. Np. Jestem kurierem dostarczam Grimsonowi paczkę w zimie. Nie chciało mu się odśnieżyć chodnika i się wypierdalam i łamię nogę. Jeśli wówczas nie padał śnieg, a mnie wpuścił, to odpowiada za wypadek. Może pierdolić, że to jego i nie musi, jednak przyjmując osoby z zewnątrz odpowiada za ich bezpieczeństwo na swoim terenie. Sklepy tak samo, po opadzie powinny niezwłocznie oczyścić teren. Tak mówią przepisy. Więc jak któryś z bawiących się na parkingu potrąci kolegę, to sklep ma przejebane.

A propos przepisów, jestem zdania co nie jest zabronione, jest dozwolone. Jazda w lesie drogą ogólnodostępną na motorze. Pojazd, jak pojazd o ile jest dopuszczony i spełnia normy, czemu nie. Ale jeśli jest zakaz czy też nie spełnia norm, kategoryczne nie. Każdy motocykl musi spełniać normy hałasu inaczej nie dostanie homologacji i nie zostanie dopuszczony do ruchu. A jak wywalił dB killera, to zabrać dowód powinny odpowiednie służby.

Co do zbieżności jazdy z narciarstwem są spore. Początkujący zwykle poruszają się wolno i zwykle po trasach łatwych. Tym co się wydaje, że już potrafią i jeżdżą niebezpiecznie mogą zgasić odpowiednie służby w cywilizowanych krajach, a Ci co faktycznie potrafią tak nie jeżdżą. Z prawo jazdy jak z maturą, życie zweryfikuje, czyś się coś naumiał. Zdałeś, papier jest dożywotni i nie ma sensu go ponownie weryfikować.

Nie wiem czemu, a można by było wprowadzić i obowiązkowo zielony listek i karać świeżaków za jego brak. Nie uważam, że to wstyd, a da sygnał innym kierowcom, aby zwiększyć czujność i mieć dużo więcej wyrozumiałości. U nas 17-to latem po zdaniu egzaminu musi jeździć z mentorem, a chodzi o to aby w trakcie mógł się dodatkowo doszkalać pod jego okiem, o ile instruktor stwierdzi, że jego umiejętności są wystarczające.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Bruner79 napisał:

Normalnie oddają. Punktów miałem 0. Kończą się 3 miesiące. Zaznaczają w systemie i mogę jeździć. 

Cześć

Jak mnie zabrali to nie odebrali mi prawka tylko dostałem miesiąc na zdanie powtórnego egzaminu - nie zdałem. 🙂

POzdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Grzesiek a masz miesiąc na zdanie powtórnego egzaminu czy już nie ma takiej możliwości?

Pozdro

Kolega złamał ostro przepisy i go jeszcze żałujecie. Co to ma być?

Powinniśmy się wszyscy cieszyć z tego że kolega za przekroczenie prędkości o 50km/h został ukarany. Bardzo dobrze, brawo dla policji. 3 miesiące utrata? to krótko.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Bruner79 napisał:

Straciłem prawko. Tak naprawdę wynikające z absurdu oznakowań na naszych drogach. Ale też Chuck Norris który zasądził się na mnie siedząc mi na dupie - mierzył uporczywie przez kilka km moja prędkość. Niestety w nerwach przyjąłem mandat więc po sprawie. Natomiast mogłem nie przyjmować. Generalnie texas ranger powinien podjąć działania prewencyjne i zatrzymać mnie w momencie, kiedy przekraczam prędkość a nie łapać mnie w najwyższym punkcie. Bo pomiarów było kilka. Ale wybrali sobie ten, gdzie mogli zabrać mi prawko. Zrobili jak zrobili. Mój błąd i moja wina. 

Brawo dla policji. Nikt Cię nie zmusił do przekroczenia prędkości o 50km/h.

Sam jechałeś zbyt szybko, sam naciskasz gaz. To jest Twoja odpowiedzialność i słuszna kara.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dwóch kolegów tutaj próbują wymyślać fantastyczne historie że pieszy może nagle wejść pod autobus i ten wpada w poślizg i robi się wypadek, gdzie giną pasażerowie autobusu. Nigdy nie podali realnego przypadku ale wymyślają sztuczne historie.

Tymczasem realia są takie że to kierowca zabił pieszych na chodniku. 

Ojciec i syn zginęli podczas zwiedzania Barda. Kierowca wjechał w nich autem, kiedy szli chodnikiem.

Ze ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 52-letni kierowca Toyoty, mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, nagle zjechał z jezdni i wjechał na chodnik w centrum Barda. Auto uderzyło w 48-letniego mężczyznę i jego syna, a następnie odbiło się od muru i zderzyło z jadącą z przeciwka Toyotą kierowaną przez 41-latka z powiatu kłodzkiego.

Do zdarzenia doszło w środę 10 czerwca 2026 przed godziną 17 na ul. Głównej w Bardzie.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 10.06.2026 o 01:12, Spiochu napisał:

Oczywiście, dlatego hamują z piskiem opon. 

Tu mamy książkowy przykład debila, co chce pokazać że ma prawo.

 

Jak auto jedzie 80 km.h to później musi hamować z piskiem opon. Debilom trzeba pokazywać kto ma pierwszeństwo.

 

Edytowane przez MarioJ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MarioJ napisał:

Dwóch kolegów tutaj próbują wymyślać fantastyczne historie że pieszy może nagle wejść pod autobus i ten wpada w poślizg i robi się wypadek, gdzie giną pasażerowie autobusu. Nigdy nie podali realnego przypadku ale wymyślają sztuczne historie.

Tymczasem realia są takie że to kierowca zabił pieszych na chodniku. 

Ojciec i syn zginęli podczas zwiedzania Barda. Kierowca wjechał w nich autem, kiedy szli chodnikiem.

Ze ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 52-letni kierowca Toyoty, mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, nagle zjechał z jezdni i wjechał na chodnik w centrum Barda. Auto uderzyło w 48-letniego mężczyznę i jego syna, a następnie odbiło się od muru i zderzyło z jadącą z przeciwka Toyotą kierowaną przez 41-latka z powiatu kłodzkiego.

Do zdarzenia doszło w środę 10 czerwca 2026 przed godziną 17 na ul. Głównej w Bardzie.

 

Też oglądałem dzisiaj wiadomości o wypadku,zdarza się.Ty nie wiesz o przyczynach i ja. Ale z takimi poglądami i oglądem sytuacji, trochę lat wstecz idealnie nadawał byś się do służb ORMO.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, MarioJ napisał:

Kolega złamał ostro przepisy i go jeszcze żałujecie. Co to ma być?

Powinniśmy się wszyscy cieszyć z tego że kolega za przekroczenie prędkości o 50km/h został ukarany. Bardzo dobrze, brawo dla policji. 3 miesiące utrata? to krótko.

 

zgadzam się. proponuję karę najwyższą dla @Bruner79, niech odda swój żywot w słusznej sprawie poprawy bezpieczeństwa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...