spyder Posted November 9, 2007 Share Posted November 9, 2007 Według mnie najtrudniejsza w Polsce jest siódemka na Pilsku.Ratraki tam nigdy nie chodzą,wąsko jak cholera,kupa muld i lodu.Oskali jej trudności swiadczy fakt,żę zawsze jest zamknięta przez GOPR. Zgadza sie to trasa nieretrakowana - czyli wyzwanie dla freeridowców. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
cegreg Posted November 9, 2007 Share Posted November 9, 2007 Zgadza sie to trasa nieretrakowana - czyli wyzwanie dla freeridowców.A na dodatek te strumyki:D:D - fajne urozmaicenie;) Pozdrawiam cg Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kuba99 Posted November 9, 2007 Share Posted November 9, 2007 Skala trudności tras powinna być dynamiczna ponieważ zależy od wielu czynników.Powinny być codzienne prognozy trudności,np. Świeradów Gondola sobota :w godz. 8-11 czerwona, od 11 do zamknięcia czarna. Zresztą zarządzający opisują to w komunikatach np. uwaga lód itp. Takie prognozy pomogły by mniej doświadczonym. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
qaz Posted November 9, 2007 Share Posted November 9, 2007 Według mnie najtrudniejsza w Polsce jest siódemka na Pilsku.Ratraki tam nigdy nie chodzą,wąsko jak cholera,kupa muld i lodu.Oskali jej trudności swiadczy fakt,żę zawsze jest zamknięta przez GOPR.Zjeżdżałem ze Szrenicy ,Bieńkuli ,Goryczkowej i powiem,że najbardziej spociłem się natej trasie.Pozdrawiam.Nartek Zgadzam się z Tobą,mam podobne wspomnienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kulas9 Posted November 12, 2007 Share Posted November 12, 2007 Moim zdaniem wymagającą tarsą jest 3- spravodliva moguls na chopoku. Trasa o tyle ciężka że ma ogromne muldy... Ja osobiście wolałem spokojnie i powoli na niej jechać, bo widziałem tam wielu "ludzi którzy padali jak muchy" ^^ na niej bo wydawało im się że dobrze jeżdżą... albo troche mniej trudna czerwona 1 z lukovej.. cholernie wąska.. dużo muld.. pełno lodu.. ale najgorsze było to że pełno ludzi;/ Niestety z samego chopoka nie zjeżdżałem bo wyciąg nie działał Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kuba99 Posted November 12, 2007 Share Posted November 12, 2007 Z Lukowej jest jeszcze trasa Kamikadze, zjazd na Otupne no i zjazdy poza, ale to inna bajka. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Tomekk Posted November 15, 2007 Share Posted November 15, 2007 jeździł ktoś może na Jaworovym Vrchu w czechach (niedaleko Cieszyna), z tego co znalazłem na http://www.jested-sk...g=5&loc=1&prg=0 to trasa nr3. ma średnie nachylenie 40% i jestem ciekaw jak to wygląda w rzeczywistości.... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
rado2005 Posted November 16, 2007 Share Posted November 16, 2007 http://www.skiraware...ortBuckel-2.jpg czarna trasa z Mont Fort Verbier, specjalnie pielęgnowane muldy. Dla narciarzy, którzy nie mieli doczynienia z takimi trasami zjazd jest piekielnie trudny. Ja jeździłem, po pierwszym razie wprawiłem sie i pokochałem tą trasę!! Napisane przez Nartek Według mnie najtrudniejsza w Polsce jest siódemka na Pilsku.Ratraki tam nigdy nie chodzą,wąsko jak cholera,kupa muld i lodu.Oskali jej trudności swiadczy fakt,żę zawsze jest zamknięta przez GOPR.Zjeżdżałem ze Szrenicy ,Bieńkuli ,Goryczkowej i powiem,że najbardziej spociłem się natej trasie.Pozdrawiam.Nartek Zgadzam się z Tobą,mam podobne wspomnienia Hehe jeździłem po niej w wieku 10 i 11 lat, była moją ulubioną, bo był tam koooopny śnieg. Żaden Polski ratrak by pod nią nie podjechał . I tam ZGUBIŁEM nartę!!!!!!!!!! (nie wiem czy wbiła się w śnieg, czy zjechała w las) ;(. Przyjemna trasa, ale, że najtrudniejsza w Polsce to troche mi przykro, bo myślałem, że w Polsce spotkam jeszcze kiedys coś trudniejszego:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jan koval Posted November 22, 2007 Share Posted November 22, 2007 najgorsze, że co druga osoba, która tam jeździła, dopiero rozpoczynała naukę jazdy na nartach[/QUOTE] to faktycznie musiala byc bardzo trudna:just kidding:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
slaw Posted November 25, 2007 Share Posted November 25, 2007 Wtrącę i ja swoje trzy grosze ,swego czasu pojechałem w kwietniu do Avoriaz we Francji, i tam była trasa której nazwe dobrze zapamiętałem bo robiła duże wrażenie ,,mur de chawanett" się to zwało ,na całość poszedłem dopiero gdzieś za piątym razem Polecam tę miejscowość satysfakcja gwarantowana Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted December 10, 2007 Share Posted December 10, 2007 A pamiętacie starą Bieńkulę przed face liftingiem chyba w 98 albo 99 roku a może wczesniej. Nie chodzi o trudność ale czy kiedyś była przygotowana? Ja takiego faktu nie pamietam a jeździłem w tamtych laatch w Szczyrku co najmniej miesiąc w sezonie. Myślę, że trudność trasy to barzdo względne i subiektywne pojęcie. Sami wiecie ile jest czynników ją kształtujących. Dla mnie najtrudniejsze były Polanki w 83/84 podczas zjazdu nocą z imprezy w Akwarium. Zgubiłem nartę poniżej odejścia jedynki i szukałem jaj jakieś 3-4 godziny. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spyder Posted December 12, 2007 Share Posted December 12, 2007 A pamiętacie starą Bieńkulę przed face liftingiem chyba w 98 albo 99 roku a może wczesniej. Nie chodzi o trudność ale czy kiedyś była przygotowana? Ja takiego faktu nie pamietam a jeździłem w tamtych laatch w Szczyrku co najmniej miesiąc w sezonie. Myślę, że trudność trasy to barzdo względne i subiektywne pojęcie. Sami wiecie ile jest czynników ją kształtujących. Pamiętamy, zresztą z Golgotą było podobnie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted December 13, 2007 Share Posted December 13, 2007 Pamiętamy, zresztą z Golgotą było podobnie. Masz rację. Chociaż pamiętam Sylwester chyba 91, że Golgota była wtedy przygotowana. Pamietam bo uczyłem wtedy na Julianach maja obecną zonę i w przypływie frustracji bedącej reakcją na moje umiejetności instruktorskie rzuciła we mnie nartami - takich rzeczy się nie zapomina. A Golgoty jakoś nigdy nie lubiłem. Zawsze wolałem walczyć lasem z prawej strony niz na tych lodowych garbach - choć były talie same jak na Bieńkuli. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
rado2005 Posted December 15, 2007 Share Posted December 15, 2007 Trochę trudna jest trasa czarna do St. Christoph w Alpach, to niedaleko St. Anton Dwa lata temu jechałem tam po lodzie między metrowymi muldami. Jakieś dwie dziewczyny krzyczały, ze zwariowałem, jadąc tam bez kasku. Ech, ci Włosi. Jak dla mnie St. Christoph to Arlberg w Austrii, a nie Włochy, ale może nie zrozumiałem:p Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
moris Posted December 19, 2007 Share Posted December 19, 2007 Z alpejskich: 1. Marileva nr 26 "Orti" nachylenie około 70 % i zawsze oblodzona 2. Madonna di Campighlio - "Diretisima" nr 25 z Monte Spinale - dolny odcinek od krzeseł do gondoli - około 72% 3. Val Thorens - Orelle czarna zjazdowa do gondoli z Cime Caron do gondoli Orelle Express - zawsze wymuldzona, na dodatek jechałem nią 3 razy pod koniec dnia wracając od Orelle 4. Val Thorens - w środku dloliny, "prefabrykowane" muldy - nogi wysiadają jak mało gdzie 5. Czwerwona z Monte Vigo z Madonny do Marilevy - rano nietrudna, wieczorem zjechana na maksa, tysiące ludzi zsuwających się , zwożone dzieci, dziesiątki leżących na całej trasie, lód, tłum, sporo ludzi stojących na trasie i dumających co robić - ten zjazd (codziennie, bo mieszkałem w Marlewie 1400) był chyba najgorszy, szarpany bez możliwości bezpiecznej płynnej jazdy 6 KAZDA inna z wariatami narciarskimi nie panującymi nad sprzętem!!! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted December 21, 2007 Share Posted December 21, 2007 Witam A wyobrażacie sobie, że kiedysmiałem okazje jeździc Bieńkulą po takim opadzie, że moja żona i kumpel, który niewiele waży (ja trzymam kwintal) stawali po jednym skręcie. Śnieg był mniej więcej do piersi. To było coś niesamowitego. I tego właśnie wszystkim życzę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
delfin Posted December 21, 2007 Share Posted December 21, 2007 Kitzbuhel, nie tak znane, ale trasa FISowska ma opinie najtrudniejszej, sposrod jezdzonych na zawodach... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kuba99 Posted December 21, 2007 Share Posted December 21, 2007 To najbardziej znana trasa DH . Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
delfin Posted December 21, 2007 Share Posted December 21, 2007 To najbardziej znana trasa DH . Nie tak znane wsrod amatorow i 'nie-pasjonatow". Nie jest to popularne miejsce wsrod Polakow... A nie tylko Downhill tam jezdza, sa tez inne ciekawostki z duzym nachyleniem i sporymi deniwelacjami. Po prostu lacznie tras jest mniej, niz w 3 dolinach, Bramach Slonca, czy nawet Verbier... Za to poziomem sa interesujace. pzdr. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
fankaSDM Posted December 30, 2007 Share Posted December 30, 2007 Witam, zgadzam się z B’ski - Hara Kiri jest OK!. (Ciekawostka, będąc w Tux’ie szukaliśmy tej trasy (nie była zaznaczona szyldem), zjechaliśmy nią kilka razy było SUPER, ale wciąż szukaliśmy. Dopiero po dwóch dniach poszukiwań wróciliśmy na SUPER zjazd i okazało się, że to Hara Kiri, w galerii zamieściłem widok od dołu, ale to nie oddaje wrażenia). Co do ściany w Szklarskiej P., to stromizna nie jest okropna, lecz karygodne jest utrzymanie trasy! Co do sposobu zjazdu trzeba mieć naprawdę ostre krawędzie. Łał - to podziwiam takie kilka zjazdów Harakiri... Mi raz dziennie tam wystarczyło.. Fakt, ze to bylo 3 lata temu, teraz jezdze troche lepiej, ale wydaje mi sie, ze to jest trasa na zjechanie raz dziennie żeby sie sprawdzić w ekstremalnych warunkach i tyle.. a co do innych postów - mi się wydaje, ze z polskich stokow (na ktorych bylam, na ściance w szkolarskiej nie jezdzilam) najgorszy jest Nosal- nie dlatego, ze stromy (bo ostro jest,ale bez przesady), ale że wąski, zalodzony, średnio przygotowany, pełen kamikadze... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Tadeusz T Posted January 10, 2008 Share Posted January 10, 2008 Zdecydowanie zjazd z Zawratu do Gąsienicowej. Koniec kwietnia, upał dwadzieścia kilka stopni, narty zapadające się w nasączony wodą śnieg. Dzisiaj to miejsce zaliczane jest raczej do jazdy poza trasami. Ale bardzo dawno temu pełniło funkcję "oślej łączki" dla zaawansowanych . Czapki z głów przed paniami i panami, którzy w latach 20. i 30. regularnie tam jeździli. A mieli troszkę gorsze narty. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
abstinent Posted January 10, 2008 Share Posted January 10, 2008 Skrzyczne i dwie trasy FIS oraz Ondraszek.Fis wadomo czemu,a ondrzaszek dlatego,ze pewne osoby ze tak powiem średnio jezdzące stają na początku trasy i...?myślą sobie"wygląda fajnie",a za 200m oooo!! no i zaczyna sie...Ci co jezdza dobrze to mają przekichane zeby ominąć tych,którzy sie znajdują w pozycji parteru i usiłuja sie pozbierac... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Iven Posted January 15, 2008 Share Posted January 15, 2008 Ja do tej listy "trupich czach" dodam trasę o nazwie Spravodliva Moguls na Chopoku (Słowacja). Niecienka stromizna, a gdy pokryta lodem (jak ostatnio)....to wbrew nazwie nie jest sprawiedliwa:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zaszybki Posted January 17, 2008 Share Posted January 17, 2008 Szklarska - Ściana ( uwielbiam ten stok jak jest dobrze przygotowany-bajka), i stary wyciąg w Dzikowcu koło Wałbrzycha - nie wiem co się tam teraz dzieje, czy w ogóle istnieje, ale górna część trasy była tak stroma, że Goprowcy cumowali akie do drzew przy górnej stacji orczyka i opuszczali ją na linie w dół, bo nie było możliwości żeby ja postawić w poprzek stoku a tym bardziej z nią zjechać....miazga:D Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jan koval Posted February 3, 2008 Share Posted February 3, 2008 Witam, W załączeniu zdjęcie przedstawiające widok na opisywaną już wczesniej trasę "Harakiri" w dolinie Zillertal oraz link do strony gdzie znajduje się spocik reklamowy tej traski , warto zobaczyć http://www.mayrhofne...rreichs.html?S= Pozdrawiam Tomek jaka jest OFICJALNA nazwa (lub numer) tej trasy? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.