-
Liczba zawartości
778 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Zawartość dodana przez zając
-
Nie kumam, może już późno i dlatego, dlaczego ona jest w szlafroku? 🙃
-
Ba! mam już rozpoznanie w tym temacie, miejscówki poznaczone w google maps, strategie wielowariantowe 😎 tylko żeby zdrowie było i pogoda jak dzwon.
-
Jakbyś mógł poprawić na Versciaco - miejscowość owszem malutka, ale klimatyczna. Polecam Pizzeria Ristorante Helmhotel - bardzo klimatyczna knajpka i pyszne jedzenie, ale obłożenie spore - trzeba być na otwarcie albo jeszcze przed żeby zająć stolik w sezonie (można tez zamówić pizzę na wynos). San Candido ma chyba ten jedyny minus, że nie jest z ośrodkiem 3 Zinnen bezpośrednio połączone tzn. jest lekko z boku i trzeba dojeżdżać do punktów startowych. Ze swojej strony mogę polecić kamperowe miejsca w pobliżu - wypasiony i znany w środowisku karawaningowym Caravan Park Sexten: https://www.caravanparksexten.it/en/camping-south-tyrol.html opcję bardziej budżetową Camperpark Dolomites: https://www.camperpark-dolomites.it/ lub dziki parking pod gondolą w Versciaco (moja opcja), ale trzeba mieć szczęście żeby było miejsce: https://maps.app.goo.gl/piALRnGd38ZymkMw6
-
Paweł nie tłumacz się już, dałeś czadu! 😉 Ja zawsze z przyjemnością oglądam filmiki zwłaszcza z interesujących mnie ON, a że jestem narciarskim leszczem, to ewentualne techniczne braki mi zupełnie nie przeszkadzają, zwłaszcza w takim wydaniu 😎 Tak że dziękuję Ci wielce! P.S. Ciekawa jestem jaka byłaby ocena jazdy gdybyś miał filmik nagrany przez kogoś z dalszej perspektywy...
-
Która to? Chętnie się dowiem przed odwiedzeniem ośrodka 🙂
-
Nie pamiętam gdzie to wygrzebałam, ale raczej przypadek, a nie profesja 😉
-
Widać Andrzej lekko wku..rzył się 😉
-
U mnie +2st na ok. 390m npm - zimno brr 😁
-
Haha, myślałam że tylko mi się tak wydaje że uśmiech szczęścia to trochę inny 😄
-
No właśnie to jest nieodzowne, jak zdrowie nie pozwala, to nic nie wykombinujesz...
-
To chyba trzeba przemoknąć kompletnie, owszem np. po wypraniu jest taki specyficzny zapaszek, ale dla mnie bardziej do zniesienia niż zapocona koszulka z plastiku. Zwłaszcza wielokrotnie zapocona np. w górach na jakiejś wędrówce. W takich przypadkach merino ma niesamowitą przewagę, poza tym nawet mokre - grzeje, a nie chłodzi jak to się dzieje w przypadku bawełny czy syntetyków.
-
🤣 koniecznie kup jej jakieś merino - zając poleca tę owcę 🙃
-
MZ zawsze lepiej kupić coś z Knurowa niż z "Chińczykowa". Mój luby też jest wyznawcą Berknera (ale nie spodni z pianki), ich ciuchy są niezniszczalne ale lekko toporne. Ja natomiast jestem wyznawczynią merynosa 😁.
-
Też zazdroszczę, ze względów rodzinnych święta musimy spędzać w domu i często sobie marzę że kiedyś zapakujemy się do kampera i poświętujemy tak jakbyśmy chcieli. Tymczasem dzisiaj udało się wyskoczyć na rolki - też fajnie.
-
Jak jest mega mróz to mam takie grzejące rękawiczki i je ubieram (prezent) ale są trochę za duże (choć najmniejszy rozmiar) więc jak się robi cieplej z czasem to zmieniam na zwykłe. Często też w warunkach cieplejszych potrafię zmienić zwykłe rekawice narciarskie ubrane rano na softshellowe, bo nie lubię jak mi się pocą dłonie. Często zresztą coś zdejmuję z siebie w ciągu dnia (np. bluzę albo getry spod spodni) jak się robi cieplej. Mężczyźni na ogół tego nie rozumieją np. mój mężczyzna jest stałotemperatutowy i nie kombinuje tak jak ja 😀
-
Ja też mam taki mały rowerowy plecaczek, zawsze mam czapkę, okulary słoneczne i coś do picia, często bluzę i lżejsze lub cieplejsze rękawiczki.
-
Ile stopni i na jakiej wysokości?
-
Dziękuję. Nie wiem jaka narta bo to nie ja niestety na fotce - o narciarskim zajączku mogę póki co pomarzyć, poza tym nie jeżdżę bez kijków 😉
-
Z okazji zbliżającej się szybkimi szusami Wielkanocy, życzę Wszystkim narciarskiego Zajączka ☺️
-
Jest na to rada: skitury. Jakbyś nie miał sprzętu, to też nie problem:
-
MZ lepiej trafić na "wychowany" egzemplarz 😁
-
Forum jest dla fanatyków 😁
-
Falstart 😋, najczęściej sezon kończy się w majówkę więc można śmiało przyjąć że 1 połowa roku należy do sezonu bieżącego, a druga połowa - do przyszłego.
